Antybiotykoodporność wzrasta w dramatycznym tempie

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Według najnowszych badań oporność na antybiotyki zwiększyła się ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Wstępne wyniki zaprezentowane podczas United European Gastroenterology Week sugerują, że oporność na antybiotyki powszechnie stosowane w zakażeniu Helicobacter pylori, bakterii związanej z wrzodem żołądka, chłoniakiem i rakiem żołądka, wzrosła w ostatnich latach.

W badaniu dotyczącym ponad 1200 osób z 18 krajów europejskich naukowcy odkryli, że oporność na klarytromycynę – antybiotyk stosowany zwykle w leczeniu H. pylori, wzrosła z 9,9% w 1998 r. do 21,6% w ubiegłym roku. Podobne wzrosty oporności zaobserwowano w przypadku lewofloksacyny i metronidazolu.

 

W ostatnich latach oporność na antybiotyki stała się coraz większym problemem na całym świecie i zwróciła uwagę światowych liderów, takich jak Światowa Organizacja Zdrowia. W samej Europie i USA co najmniej 56 tys. osób umiera co roku w wyniku bezpośredniego zakażenia bakteriami opornymi na antybiotyki.

Zakażenia H. pylori są skomplikowane w leczeniu i wymagają kombinacji leków. Bakteria zazwyczaj infekuje żołądek i powoduje zapalenie błony śluzowej, co skutkuje pojawieniem się wrzodów. Szacuje się, że ponad połowa światowej populacji jest zarażona bakterią, jednak nie jest ona niebezpieczna, dopóki nie pojawią się wrzody.

„Przy rosnącym wskaźniku oporności na powszechnie stosowane antybiotyki, takie jak klarytromycyna, opcje leczenia bakterii H. pylori staną się nieskuteczne, jeśli nowe strategie leczenia pozostaną nierozwinięte.” – powiedział główny autor badania, Francis Megraud. – „Zmniejszona skuteczność obecnych terapii może utrzymać wysoką częstość występowania raka żołądka oraz choroby wrzodowej, jeśli oporność na leki będzie nadal rosła w tym tempie.”

H. pylori został również zidentyfikowany jako czynnik ryzyka raka żołądka i uznany za trzecią wiodącą przyczynę zgonów z powodu raka na świecie. Badanie wykazało, że najwyższe wskaźniki oporności H. pylori na klarytromycynę miały południowe Włochy – 39,9%, Chorwacja – 34,6% oraz Grecja 30%. Według naukowców te wysokie poziomy są w dużej mierze przypisywane nadużywaniu antybiotyków w typowych dolegliwościach, takich jak przeziębienie i grypa.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Węższy

Witam, powolę dodać swoje 3

Witam, powolę dodać swoje 3 grosze, z doświadczenia.

Na helicobacter pylori - LUKRECJA !

Osobiście wyleczyłem się za pomocą lukrecji. Ze względu na jej właściwości powdyższające ciśnienie, jest jej postać DGL - bez glicyryzyny (czy też z malutkim jej stężeniem). Polecana jest w postaci tabletek do ssania i taką też stosowałem. Obecnie ciężko to dostać, nigdzie nie ma, spisek? Natomiast można i ssać wiórki korzenia (do kupienia w zielarskim czy aptece, chyba że ktoś sam sobie znajdzie), bądź go zaparzyc itp - zadziała. Nie pić dłużej niż miesiąc - i przerwa! Z reguły wystarcza tydzień, dwa - a nawet kilka dni! Lukrecja działa jak leki IPP na zobojętnienie kwasu w żołądku, pamiętać o tym i nie brać bezpośrednio przed jedzeniem. No i słodkie jest to w ch, 60 x cukier...

Ciekawostka: niby ceniony lekarz gastroentero, o pasożydowskim nazwisku, podczas prywatnej wizyty zapytał: czym się Pan wyleczył z Helicobacter(wynik badania gastro. na HelicoP ujemny)? Ja na to: LUKRECJA. Zrobił jeszcze większe gały niż miał, pierwszy raz odrywając w moją stronę wzrok przy tej odpowiedzi. Po czym bardzo zdziwiony dodał: A skąd Pan to wiedział? Ja: mam swoje źródła :)         - Dla mnie to wystarczy.

Nie bierzcie ludzie leków zobojętniających, w aptece tzw OSŁONEK (jak to KUR słyszę...!!!) leków IPP typu controloc czy inne prazole!!! Zniszczycie sobie żołądek! Żołądek staje się jak papier, chirurdzy nie mają do czego zszyć bo się rozpada!

Natomiast co do metronidazolu, pierw miałem nim leczenie wraz z 2gim anytb. 3 dni i musiałem ostawić - swędząca wysypka, wszędzie. A za chwilę grzybica, wszędzie! Mimo brania probiotyków, czy grzybów sacharomyces czy jak im tam. Nie polecam. A przy okazji, macie coś polecić na candidę? Taki offtop. Znam sodę, jod, oregano, witaminy B, czosnek, cebula, ziele bodziszka cuchnącego (pyszne mimo nazwy :)  Mam zamiar spróbować nalewki z orzecha włoskiego i studjuję o cudownym glistniku jaskółczym zielu i jego działających na to zło alkaloidach.

Wszystkim co nie znają polecam wiedzę kochanego człowieka, doktora Henryka Różańskiego. Chyba nikt w tym pięknym kraju nie wie tyle o roślinach co on...

Wszystkiego dobrego!

Portret użytkownika keri

Antybiotykoodporność - gdy

Antybiotykoodporność - gdy antybiotyki nie szkodzą organizmowi. Nikt nie ma antybiotykoodporności.

Antybiotykooporność - gdy antybiotyki nie pomagają. W tytule jest błąd.

Brak Helicobakter pylori wywołuje uporczywą zgagę, sprzyja zmianom nowotworowym, może mieć swój udział w schorzeń takich jak biegunki dziecięce, astma.

H. pylori utrzymuje równowagę między układem odpornościowym, hormonalnym i wydzielaniem kwasu żołądkowego.

Na początku XX wieku większość ludzi miała te bakterie, po 1995 miało je mniej niż 6% dzieci.

Utrata H. pylori z żołądka przyczyniła się do powstania nowego środowiska. Zniknęła odwieczna równowaga.

Portret użytkownika ziolo.ziolo

Helicobakter ma wiekszosc

Helicobakter ma wiekszosc ludzi, kwestia trzymania bakterii w ryzach a rak zoladka bierze sie w glownej mierze z odwodnienia organizmu. Co do antybiotykow jest mnostwo naturalnych np. Propolis (nalewka), olejek z oregano, andrographis, lisc drzewa oliwnego, ale tylko ekstrakty dobrze dzialaja. 

Portret użytkownika ARTUR

Pojawienie się w masowej

Pojawienie się w masowej sprzedaży i reklamie kolorowych i smacznych paraleków dla chorych dzieci spowodowało uodpornienie się organizmów na prawdziwe leki , " naukofcy " nie chcą przyznać że różne drobne istotki są mądrzejsze od nich gdyż mają intuicję - a gdzie się zapodziała nasza intuicja i instynkt samozachowawczy ? Czyżby regres umysłowy od zbyt wielu leków ? Czy nie o to chodzi przemysłowcom farmaceutycznym , przecież głupim narodem prościej zarządzać .

Portret użytkownika SurvivorMan

To że ludzie ogłupieni

To że ludzie ogłupieni mediami masowego ogłupiania, sięgają niepotrzebnie po leki czy suplementy, to jasna sprawa... Ale nie zapominajmy o nafaszerowanych antybiotykami zwierzętach hodowanych na mięso, których pierś, udo, ćwiartka, noźka, skrzydełko czy karczek, skutecznie obniżają naszą odpornośc na antybiotyki! Całe zastępy mięsożerców dzielnie udają się co sobotę (tuż przed niedzielą niehandlową) do zachodnich hipermarketów, by zrobić totalnie niezrozumiały zapas tego gówna na uwaga... JEDEN DZIEŃ ROFL
Jedzenie mięsa przynajmniej w tym "państwie teoretycznym", to gra w rosyjską ruletkę!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika &

Ci co mieszkają na wioskach

Ci co mieszkają na wioskach są uratowani. Mają tę wiedzę. Ci w miastach to szczury doświadczalne. Nieliczni, którzy mają dostęp i pieniądze do wiedzy mogą sobie pozwolić na to wszystko, w dodatku musi być sprawdzony importer.

Skomentuj