Antropogeniczne aerozole mogą mieć znacznie większy wpływ na globalną pogodę

Kategorie: 

Źródło: Internet

Od dłuższego czasu naukowcy podejrzewali, że emitowane do atmosfery aerozole mogą mieć znacznie większy wpływ na ziemski klimat niż się to dotychczas przedstawiało. Mowa nie tylko o emisjach przemysłowych, ale też o aerozolach dostarczanych przez transport lotniczy i morski.

 

Tematykę tą kiedyś podejmowała agencja kosmiczna NASA, która już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku zwracała uwagę na potencjalne niebezpieczeństwa płynące ze strony coraz gęściej pojawiających się smug kondensacyjnych dających podstawę powstawaniu chmur.

Najnowsze badanie tego zagadnienia przeprowadził zespół naukowców z USA i Chin. Korzystali oni z danych o emisji zanieczyszczeń zgromadzonych przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC). Specjaliści dokonali symulacji globalnego modelu klimatu, który został przygotowany w dwóch scenariuszach: jeden dla roku 1850 i kolejny – dla roku 2000.

Smugi pozostające po przepływajacych statków oceanicznych

Porównano wyniki i jasne okazało się, że antropogeniczne aerozole mają wpływ na tworzenie się chmur i średniej wielkości cyklonów, które są związane z występowaniem burz w rejonie Oceanu Spokojnego. Model, który został stworzony zakładał istnienie przynajmniej sześciu rodzajów zanieczyszczeń w aerozolu, a także oceniał ich wpływ na tworzenie się chmur, opadów i w ogóle pogody. Okazało się, że najbardziej szkodliwe są aerozole siarczanowe, czyli na przykład te powstające w wyniku erupcji wulkanicznych, albo emisji przemysłowych.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Idąc dalej po łuku twoich

Idąc dalej po łuku twoich debilnych informacji można dojść do wniosku, o którego obecność w świadomości lemingów rodzaju ludzkiego chodzi twórcom i realizatorom NWO, że jest nas, ludzi za dużo, bo 7 miliardów oddechów co ok 3 sekundy to niezliczone ilości CO2.
 W takim razie poprzez wzbudzenie podświadomej winy łatwo zgodzimy sie przekonani o słuszności na globlną depopulację.
 Nie bez znaczenia sa publikowane głosy naukowców, również z Polski o konieczności natychmiastowego rozwiązania problemu globalnego ocieplenia by zmniejszyć emisję tego gazu....
 Takich drani co propagandują takie informacje nalezy wyeliminować w trybie natychmiastowym

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Jak możesz powtarzać te

Jak możesz powtarzać te dyrdymały naukowców na usługach swoich masońskich mocodawców...
Gdybyś miał krztynkę wyobraźni to byś zrozumiał, że nie można obliczyć globalnej ilości CO2 w atmosferze... Powiem więcej...Nie można obliczyć skutków obecności tego gazu na życie na Ziemi ani na zmiany klimatyczne. Otóż to co sie obecnie dzieje w atmosferze, to nie wpływ CO2 lecz dzięki temu, że Ziemia obecnie jest w "bańce" chemitralowej, co dowodzą powszechne zjawiska halo pod wszystkimi szerokościami geograficznymi.
Bańka ta zakłóca naturalny proces dyfuzyjny gazów w atmosferze powodując anomalie pogodowe. Dodatkowo, ta "bańka" zmienia elektrostatykę Ziemi, zakłóca pole magnetyczne i elektryczne wskutek czego zjawiska atmosferyczne zmieniają swoją charakterystykę.
 Pisze "bańce", gdyż rozpylana dyspersja nanoczasteczek metali ( chemitrali) unosi się na nośniku, którym jest niezindentyfikowana substancja koloidalna, która niekiedy podczas gwałtownych zjawisk ulega "skołtunieniu" i opada w postaci bardziej, lub mnie zwartych płacht koloidalnej białej masy, rozpadającej się pod dotknięciem.
 Tak, że nie pitol mi tu o "opracowaniach naukowych" jakiś drani i debili.
 

Strony

Skomentuj