Angelina Jolie może stworzyć upiorną modę na celowe usuwanie części swojego ciała

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Współczesna "medycyna" staje się coraz dziwniejsza. Dzięki spektakularnym akcjom medialnym modna staje się tak zwana chirurgia prewencyjna. Polega to na usuwaniu własnych części ciałą jako rzekomo zagrożonych wystąpieniem nowotworu. Z najnowszą wrzawą medialną na ten temat mamy do czynienia za sprawą gwiazdy Hollywood, Angeliny Jolie. To właśnie ona najpierw amputowała obie swoje piersi, a niedawno pozbawiła się jajników i jajowodów.

 

Aktorka nie ukrywa, że jej celem jest popularyzacja podobnych postaw. Ujmowanie sobie ciała i to dosłowne, uzasadnia ona posiadaną mutacją w genie BRCA1, podobno znacznie zwiększającym ryzyko wystąpienia raka piersi i raka jajnika. Jolie najpierw usunęła piersi, a teraz jeszcze część narządów rozrodczych.

 

Nie wiadomo co będzie dalej i czy Angelina nie wynajdzie czegoś nowego do usunięcia, czywiście prewencyjnego. Poza tym nie do końca znane są ewentualne skutki uboczne takich ingerencji w ciało. Może to spowodować, że Jolie zamiast cieszyć się zdrowiem będzie cierpiała ze względu na brak równowagi hormonalnej. Prawdopodobieństwo wystąpienia u niej raka nadal jest przecież wysokie, a wszystkich narządów raczej sobie nie usunie.

 

Co zadziwiające w mediach słychać specjalistów onkologów, którzy popierają amputacje biustu czy jajników. Przedstawiane jest to jako wyraz heroizmu i wzór do naśladowania dla mas. Aż ciarki chodzą, gdy człowiek wyobrazi sobie stada młodych kobiet usuwające sobie jajniki, tak na wszelki wypadek i przechodzące wczesną menopauzę po trzydziestce. Do czego jeszcze może doprowadzić nawoływanie do usuwania części swojego ciała?

 

Nie wiadomo czy w przypadku Angeliny Jolie nie mamy na przykład do czynienia z apotemnofilią. Jest to postać masochizmu polegająca na obsesyjnej chęci amputacji własnych części ciała. Jeśli świat usłyszy o kolejnym usuniętym narządzie Jolie można będzie nabrać pewności, że jest na to chora. Warto też zaznaczyć, że promowanie w świecie dziwacznej mody na usuwanie własnego układu rozrodczego to po prostu jedna z metod depopulacji.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Sajgoniarz

Ja tam w tym nic złego nie

Ja tam w tym nic złego nie widzę.
1. Angelina ma już swoje lata i przedwczesna menopauza jej nie grozi.
2. Piersi na dobrą sprawę są do niczego nie potrzebne, gdy nie planuje się mieć dzieci
3. Moja matka miała usunięty prawie cały układ rozrodczy 10 lat temu z powodu raka, i poza przybraniem na wadze nic jej nie jest. 
4. Nie będę narzekał jak ograniczy się trochę nasz przyrost naturalny, ale takie operacje i tak nie zawitają do krajów gdzie ludzie mnożą się jak króliki.
5. Teraz duża liczba kobiet ma problemy z równowagą hormonalną, choćby dlatego że sporo młodych kobiet zarzywa tabletki antykoncepcyjne, nie będąc nawet świadome że może to grozić całkowitą bezpłodnością
6. Każdy ma swój mózg i jak jakaś 20 latka sobie wszystko wytnie, bo mama miała raka, to nikt poza nią nie będzie płakał.
 

Portret użytkownika Dr Piotr

Powiem tak...nie uwierzę,

Powiem tak...nie uwierzę, dopóki nie zobaczę zdjęć jej ciała po amputacji. Uważam, że to wielka ściema pod dyktando koncernów farmaceutycznych, depopulacji i jakiejś chorej mody. Skoro jest taka dumna z tego, co zrobiła, to niech pochwali się jak teraz wygląda oszpecona....jakoś brak jej odwagi, bo wie, że nic nie było jej wycinane. Może jakiś paparazzi ją zdemaskuje i pokaże światu ściemę? W USA tyle jest kamer i inwigilacja na kazdym kroku, więc może po wizycie w jakimś salonie piekności lub SPA wyciekną jej fotki i zdemaskują w końcu.

Ojcem mojego kolegi był, według niego, hydraulik Miecio, ale w rzeczywistości był nim listonosz Edzio, dziadek i pradziadek nieznani. Z pierwszą żoną, Celyną, miał mój kolega same kłopoty bo dawała na prawo i lewo.

Portret użytkownika la gitarra

ona sobie ani nie wycięła

ona sobie ani nie wycięła cycków ani jajników. te tępa marionetka rzuca na inne idiotki nową modę kobiecej kastracji. słynne banki spermy posiadają miliardy miliardów plemników więc facet nie jest już potrzebny. wiel badań wskazuje że liczba dobrych plemników u faceów z roku na rok, z dekady na dekadę jest słabsza. Ale w bankach spermy są tylko te dobre, inne lądują w rurach kanalizacyjnych bo są bezwartościowe.
Teraz przyszła na babeczki. Zyjemy w czaach, gdzie ludzie są i będą w dosłownym tego słowa znaczeniu hodowani

Strony

Skomentuj