Amsterdam zakazuje używania samochodów o napędzie spalinowym

Kategorie: 

Źródło: Kadr z YouTube

W pełni innowacja zacznie obowiązywać od 2030 roku. Administracja Amsterdamu postanowiła zaprzestać używania w mieście samochodów z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi. Pojazdy nie będą mogły wjechać w granice drogi A10 otaczającej stolicę.

 

Program będzie realizowany etapami. Do 2020 r. ruch samochodów wyprodukowanych przed 2005 r. zostaną zakazane, a następnie ta lista będzie aktualizowana. Do 2022 r. wszystkie autobusy staną się przyjazne dla środowiska, a po trzech latach także pojazdy wodne.

 

W rezultacie do 2030 r. cały transport oparty na oleju napędowym i benzynie będzie całkowicie przeszłością, a zastąpią go samochody elektryczne i pojazdy z silnikami wodorowymi. System świadczeń, w tym parkingi, będą w stanie zachęcić obywateli do szybkiego udziału w projekcie. Administracja zadba również o to, aby korzystanie z pojazdów elektrycznych nie stanowiło problemu. Jeśli w Amsterdamie jest 3 tys. stacji ładowania, to w ciągu najbliższych sześciu lat zostanie utworzonych od 16 do 23 tys.

„Zanieczyszczenie powietrza to cichy zabójca. W Amsterdamie jest to jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia”- powiedziała radna miasta Sharon Dijksma.

I choć realizacja projektu to dobre zamierzenie, to przedsięwzięcie ma wielu krytyków. Dziesiątki tysięcy rodzin po prostu nie mają pieniędzy na pojazdy elektryczne, a innowacja „czyni Amsterdam miastem dla bogaczy”. Według niezależnych ekspertów do 2030 r. flota miejska będzie składać się z nie więcej niż jednej trzeciej pojazdów elektrycznych.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Kruk

No właśnie. Nie dalej jak

No właśnie. Nie dalej jak wczoraj jechałem na miejsce noclegu w centrum Rotterdamu własnym autem (diesel rocznik 2003), a tu zonk ! Zakaz wjazdu! To był chyba kamyczek, który przechylił szalę na korzyść Niemiec. Od teraz już na Holandię nie spojrzę.

Portret użytkownika as666

I dobrze, choc nakaz jazdy na

I dobrze, choc nakaz jazdy na skuterze w kasku wprowadzony od 6 maja jest akurat slaby. W NL placisz podatek samochodowy zalezny od emisji spalin i masy auta( np bmw f20 benzyna 162E na kw. a diesel 320E na kw). Juz teraz w centrach sa milieuzone i np dieslem przed 2009 nie wjedziesz bo mandat. Auto elektryczne nie jest juz takie drogie, no chyba ze Tesle P100 ktos ma ochote kupic, ktorych nawiasem mowiac jezdzi tu masa. Mitsubishi pracuje nad systemem, ktory laduje Ci baterie ze sloneczka w garazu gdy Ty jestes w pracy, potem wieczorem laduje auto - da sie? da sie. Dobre wrogiem lepszego, jak to mawiaja ...

Portret użytkownika baca

jako że w Holandii obowiązuje

jako że w Holandii obowiązuje pseudo podatek " od luksusu" czyli haracz na "królową" od kazdego nabytego laptopa lub samochodu nie dziwi że ten pasożyt chce powymieniać w stolicy wszystkie samochody...

dla Holendrów ekologiczniej byłoby utopić tę królewnę ewentualnie humanitarnie udusić zanim wpadnie na pomysł żeby laptopy w Holandii sprzedawano na benzynę lub ropę...

 

Skomentuj