Amerykańskie korporacje internetowe rozpoczynają wojnę z wolnością słowa w Internecie

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Jak można się było spodziewać, amerykańskie lewactwo nie może się pogodzić z rozstrzygnięciem wyborów prezydenckich w tym kraju. Okazało się, że nie sprawują jednak "rządu dusz" i Donaldowi Trumpowi udało się prześlizgnąć mimo zmasowanego hejtu ze strony lewicowych mediów. Gdy okazało się, że zdało się to na nic, właściciele głównych globalnych sieci społecznościowych: Google, Facebook i Twitter, porozumieli się w sprawie zwalczania myślących inaczej.

 

Uznano najprawdopodobniej, że jakieś niezależne blogi przesądziły w sprawie Trumpa. Zarówno właściciele Google jak i Facebooka są w szoku, że ich indoktrynacja na nic się zdała. Teraz postanowili się zemścić i zapowiedziano krucjatę wobec witryn internetowych zamieszczających "fałszywe wiadomości". Impuls ku takiej akcji dał sam Barack Obama, który podczas spotkania z Markiem Zuckerbergiem, szefem Facebooka, zażądał zrobienia porządku z "fake news", które rzekomo przyczyniły się do przegranej kandydatki Demokratów.

 

Do tego dołączyła się jeszcze korporacja Google, która postanowiła, że będzie niszczyć takie witryny pozbawiając je przychodów z reklam. Wygląda na to, że amerykańscy lewacy zwący się "liberałami" są tak wściekli na wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych, że postanowili rozpocząć bezpardonową wojnę ideologiczną, taką jak zaprezentowane niedawno Polakom poprzez blokowanie profilu Marszu Niepodległości i kilku polskich organizacji narodowych.

Sposób w jaki klasyfikowane będzie to, co jest wiadomością prawdziwą, a co nią nie jest, to coś bardzo niepokojącego. Sugeruje to, że istnieje jakiś ośrodek na kształt orwellowskiego ministerstwa prawdy, który ustala, poglądy do usunięcia z przestrzeni publicznej. Wygląda na to, że zarówno Google, jak i Facebook i Twitter, uważają, że mają prawo do kształtowania opinii na temat tego, co jest prawidłowym poglądem promowanym w danym społeczeństwie, a co nim nie jest.

 

Wszystko wskazuje na to, że wojna o Internet wkracza w kluczową fazę i dla uważających się za jego właścicieli firm, wybór Donalda Trumpa oznacza otwarcie nowego frontu. Lewacy uznali, że trzeba zewrzeć szyki i zaciekle zwalczać wolność słowa stosując wszelkie możliwe środki nacisku. Czas pokaże czy to wystarczy, aby zniszczyć wolnośc słowa w Internecie.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (5 votes)


Komentarze

Portret użytkownika jozefffffff

Taa.. zbliża się wielkimi

Taa.. zbliża się wielkimi krokami koniec starego dobrego internetu - który pomimo wad spamu etc. jednak był w miare wolny. Teraz używając opery z włączonym vpn-em ciężko mi się zalogować do fb czy gmaila bo tak sledza i tak 'zabezpieczaja' moje wlasne konto ze ja sam znajac haslo i login nie moge sie do niego normalnie dostac! Milion pytan i idodatkowe informacje logowania musze podawac co zniecheca - i o to im wlasnie chodzi by uzytkownik sie zmeczyl i wylaczyl vpn-a. Do tego dodajcie sobie obowiazek rejestrowania kart sim i telefony z apkami co potrzebuja dostepu do neta i gps-a (najlepiej non stop) i juz wiadomo w jakim kierunku wszystko zmierza! Permanentna inwigilacja! A yandex i inne bingi to tylko przejscie do konkurencji - ktora stosuje podobne praktyki tylko byc moze w inny sposob. A myslicie że kreml nie sprawdza wam poczty, nie ma odpowiednika dla nsa? Nie badzmy naiwni - podobnie jak komunistyczne chiny tak i komunistyczna rosja filtruja internet i obserwuja - tylko po cichu! Tj. swiatowy trend - stad obawa ze glowny cel nwo to wlasnie kontrola i inwigilacja - stad widac jasno że nie tylko usa chca wprowadzic nwo ale tez chiny i rosja (i pewnie kazdy wiekszy kraj - podlegly tym wiekszym;b). Ktos ma jakies przemyslenia w tej kwestii? Ps. Gdy przyjda smutni panowie i każa mi zalozyc sobie chipa rinf lub inna pluskwe wszczepic w cialo to chyba wyskocze oknem. ;b Patrze na to co sie dzieje i jak przyspiesza wdrazanie systemow inwigilacji i jestem przerazony. :/ 

Portret użytkownika FM

No i brahu masz racje .to

No i brahu masz racje .to jest top trendy 1 .Wzywzm tych co to potrafią do stworzenia internetu alternatywnego coś na zasadzie krypto internetu.jak krypto waluty. Twój serwer  to twój kompuer.Problem z tym że wiemy jak kupić biktony ale kto będzie nam sprzedawał gb.Dobrzy programiści to potrafią Bo mój komuter to nieograniczony bank GB.Skoro istnieje sieć krypto waluty to istnieć może sieć krypto internetu .Do roboty Panowie bo inaczej do końca nas zakolczykują jak bydło i bedziesz miał kamerke nawet w kibelku i płacic będziesz za to że oddychasz jakto teraz jest tzw ustawa CO2 i za cokolwek nawet za pozwolwnie zrobienia kupki oczywiscie -ale tylko pod czujnym okiem BIG  BRADERA abyś sie przypadkiem no nie ....coś tamm. Hey.

Portret użytkownika inzynier magister

W Chinach właśnie odbywa się

W Chinach właśnie odbywa się międzynarodowa konferencja w sprawie „uregulowania internetu.” Prezydent Chin Xi Jinping w środę wezwał do większej współpracy między narodami w celu regulacji zasad korzystania z sieci. Mówił o konieczności przestrzegania „cybersuwerenności”.

 

Przemawiając na konferencji w Wuzhen, we wschodniej prowincji Zhejiang, Xi Jinping i szef propagandy Liu Yunshan zaoferowali światu swoją „pomoc” w globalnym zarządzaniu siecią. Ich „pomoc” miałaby polegać na „naprawieniu nierównowagi" w internecie poprzez wprowadzenie globalnych uregulowań.

 

- Rozwój internetu nie zna granic międzynarodowych. Korzystanie z niego, zdrowy rozwój sieci i konieczność zapewnienia ładu wymaga ściślejszej współpracy – przekonywał przywódca Chin.

 

Pekin proponuje wprowadzenie cenzury globalnej na wzór swojego najbardziej wyrafinowanego systemu - "Great Firewall," który pozwala blokować „niepożądane” strony i usługi w sieci.

 

Xi Jinping po raz kolejny mówił o gotowości Chin do "promowania sprawiedliwego globalnego zarządzania Internetem" przy jednoczesnym zachowaniu „cybersuwerenności”, czyli prawa władz danego państwa do określania, w jaki sposób chcą zarządzać internetem.

 

Na początku tego miesiąca chiński parlament przyjął kontrowersyjną ustawę o cyberbezpieczeństwie, która zezwoli im na zamykanie zagranicznych firm operujących na rynku chińskim.

 

Również szef propagandy chińskich władz wyraził nadzieję na współpracę z innymi krajami w celu opracowania międzynarodowych zasad i standardów dla uregulowania sieci „w bardziej zrównoważony sposóbhttp://www.pch24.pl/trwa-iii-swiatowa-cyberkonferencja--chiny-proponuja-globalna-cenzure-sieci,47461,i.html#ixzz4QLAwkttU

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Tomasz Ryszard Elb

Ja od niedawna korzystam z

Ja od niedawna korzystam z rosyjskiej sieci społecznościowej https://vk.com/feed. Tu nie ma czegoś takiego jak cenzura polityczna. Owszem, mam swoje konto również na Pejsie. Jednak zauważyłem coraz większy przerzut Polaków do tej rosyjskojęzycznej sieci społecznościowej, którą również Wam polecam.

PS. Na Pejsie jeden ban mi się kończy (jestem "niepoprawny politycznie"), za chwilę mam nałożonego kolejnego bana. Dlatego też właśnie postanowiłem założyć sobie konto u rosyjskiej konkurencji.

Portret użytkownika LordOfTheBots

No cóż... skoro Google będzie

No cóż... skoro Google będzie prowadzić cenzurę to chyba czas przerzucić się na ruski yandex ewentualnie równolegle korzystać z tego i tego.

Nic tak nie otrzeźwia gorących łbów globalistów jak kubeł zimnej wody w postaci spadku dochodu spowodowanego ucieczką klientów do konkurencji, którą w tym wypadku może być bing lub właśnie yandex

Portret użytkownika LordOfTheBots

masz gościu farta, że nie ode

masz gościu farta, że nie ode mnie zależy twe niegodne członkowstwo w tej społeczności. Gdyby było inaczej to za taki chamski i niewybredny tekst miałbyś bana na tą stronę.

Pomijam fakt, że zamieszoczny koment umieszcza cię między kalarepą, a amebą. W każdym razie trudno idywiduum umieszczające takie komenty nazwać homo sapiens czyli człowiekiem myślącym.

Portret użytkownika Komik

Żal mi cię gościu, widzę że

Żal mi cię gościu, widzę że jesteś bardzo zasadniczy, zero poczucia chumoru, a to jest domeną ludzi mało rozgarniętych.

Tacy bardzo poważni goście jak ty, zazwyczaj mają bardzo małe móżdżki i niskie czółka a przebywanie w otoczeniu takich ograniczonych ludzi jak ty jest bardzo męczące.

Strony

Skomentuj