Amerykańskie drony zabiły co najmniej 17 osób w Pakistanie, kraj potępia ataki

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com
W wyniku niedawnych nalotów na miasto Miranshah, które znajduje się tuż przy granicy z Afganistanem w północno-zachodniej części Pakistanu, zginęło co najmniej 17 osób a wielu jest rannych. Ludność czuje się coraz bardziej zagrożona a w kraju zaczynają panować antyamerykańskie nastroje.

 

Pakistański minister spraw zagranicznych powiedział w środę w oświadczeniu, że ataki bezzałogowych samolotów naruszają suwerenność kraju i integralność terytorialną. Dodał również, że powodują śmierć niewinnych cywilów i naruszają prawa człowieka. Pakistan już nieraz domagał się wstrzymania ataków amerykańskich dronów.

 

Według urzędników bezpieczeństwa, bezzałogowy samolot wystrzelił cztery rakiety w dom jeszcze przed świtem. Amerykańscy urzędnicy twierdzą, że zabici byli bojownikami z ugrupowania zbrojnego Haqqani, które należy do najbardziej niebezpiecznych frakcji, walczących przeciwko amerykańskim żołnierzom w Afganistanie.

 

Atak, który miał miejsce w środę jest drugim odkąd Pakistan wybrał nowego premiera i jest zarazem największym w tym roku. Nowy premier Pakistanu Nawaz Sharif początkowo łagodniej podchodził do sprawy tłumacząc, że Pakistańczycy mają dobre stosunki z Amerykanami, ale naloty dronów powodują zarówno strach jak i gniew wśród mieszkańców kraju. Teraz Sharif zadeklarował twardsze stanowisko wobec Stanów Zjednoczonych ale jak dotąd nikt nie skomentował żądań pakistańskiego premiera.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika RH+

Pewnie, że nie skomentował.

Pewnie, że nie skomentował. Bo co tu komentować. Pakistańczycy może i mają broń nuklearną, ale kady zdaje sobie sprawę z tego, że jej nie odpalą. Amerykanie w tej chwili trzymają bliski wschód w garści a Pakistańczycy... cóż... sprzedają pieczone psy w bułce na obrzeżach Londynu. Amerykanie choćby wymordowali 3/4 pekaesów to świat i tak nie zareaguje.
Dlaczego?
Bo większość mendiów należy do tych samych do których należą stany zidiocione ameryki. Bo SZA wykreowało sobie po II wojnie światowej pozycję tego dobrego i wciska to większości świata, a ludzie wierzą. Wierzą, bo nie mają czasu pomyśleć (tylko słuchają i patrzą, co im przygotują mendy w szklanym teatrze), nie mają siły pomyśleć, nie mają mózgu pomyśleć... Ale ten czas się kończy... A jak się skończy, pozostaną Stany Zidiocione Ziemi... A reszta...
Dla reszty już amerykański rząd kupił domki jednoosobowe do zakopywania pod ziemią...
 

Skomentuj