Amerykanka przetrwała uderzenie potężnego tornada w automacie z napojami

Kategorie: 

youtube.com
W dniu 23 lutego tornado przetoczyło się przez południowe stany USA. W wyniku kataklizmu zginęły trzy osoby, podaje ABC News.

 

 

Jednym z najbardziej dotkniętych stanów była Louisiana, gdzie zginęło dwóch ludzi, a kilkadziesiąt zostało rannych.
 
W miejscowości Paincortvill w Louisianie kamery jednej z placówek handlowych zarejestrowały cudowne ocalenie kobiety. Kyra Johnson na kilka sekund przed przejściem tornado ukryła się w lodówce z napojami, należącej do firmy FedEx. Urządzenie zostało przewrócone przez wiatr, ale niewiasta żyje, choć przyległy budynek uległ poważnym uszkodzeniom.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Bucefał

Dobrze ze maja te

Dobrze ze maja te zydo-kapitalistyczne automaty z napojami! W rosji poniosla by niechybna śmierc, acz zapewne bohaterska! Proletariacką! Radziecką!! Lepiej umrzec w rosji niz przetrwac w amerykanskim automacie do napoi!!! Brawo za tego newsa!! Autor nominowany do pulitzera!

Portret użytkownika Odważniak

Tam nie znają cegieł, bo

Tam nie znają cegieł, bo znają tylko atrapy. Domy są z tektury, płyt gipsowych, drewna i aluminium, całe skrzypią i pleśnieją, a w takich przypadkach ekstremalnych, to znikają w całości i można zostać naszpikowanym jak szaszłyk. Fasady są tylko obłożone płytkami cegłopodobnymi dla dekoracji, zaś słupy elektryczne są stare, drewniane i krzywe, trafo na wierzchu, i obciążone do granic wytrzymałości starymi kablami, bo kładą nowe, za położenie zapłacone, ale już za ściągnięcie niepotrzebnych nie. Włos na głowie się jeży jak się widzi te kłęby kabli wśród drewnianych domków umiejscowione z tyłu, bo z przodu ślicznie, fasadki cegłopodobne i trawniczki i błyszczące auta ledwo mieszczące się w garażach, a od tyłu drewno nadgryzione termitem i generalny śmietnik.

W polsce, to najwyżej dach porwie, a nie cały dom z korzeniami zamieni w drzazgi. Ale cóż, biznes się kręci, porwało jeden dom, to będzie nowa jednorazówka, a że tam kogoś naszaszłykowało, oj tam.

Skomentuj