Amerykanie sprowadzają w okolice Iranu swoje supernowoczesne myśliwce F-22

Kategorie: 

F-22 Raptor - źródło: alepoy.blogspot.com

Ni stąd ni z owąd na Bliskim Wschodzie pojawiła się eskadra supernowoczesnych myśliwców bombardujących typu F-22 Raptor. Wielu analityków interpretuje to, jako przejaw nieuchronności wojny z Iranem. Pokojowa retoryka USA zdaje się być tylko przedwyborczą, pozą bo po wyborach jak sam mówi Obama, będzie bardziej elastyczny i chętnie pohandluje z Rosją w sprawie Iranu.

 

Widać, że mocarstwa poważnie myślą o otwarciu tam frontu. Gdy do tego dojdzie faktycznie będziemy się musieli obawiać w Europie irańskich rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi. Czy to wystarczający powód do ataku na Iran? Dla wielu osób zdecydowanie tak, ale w ten sposób sami stwarzamy problem, z którym zamierzamy dzielnie walczyć.

 

Myśliwce F22 stacjonują w Emiratach Arabskich w bazie Al Dafra. Operując stamtąd są w stanie docierać do celów na terenie Iranu. US Army potwierdza rozlokowanie samolotów, ale nazywa to rutynową operacją bez znaczenia strategicznego.

 

Jednak przedstawiciele Pentagonu odmówili odpowiedzi na pytanie, do kiedy F-22 mają tam stacjonować i jakie misje mają wykonywać w obrębie Zatoki Perskiej.

 

Pierwsze egzemplarze F-22 zostały dostarczone w 2005 roku. Wartość kontraktu, jaki otrzymał Lockheed Martin to podobno aż 79 miliardów dolarów. Samoloty tego typu nigdy nie zostały użyte w walce. Możliwe, że ktoś uznał, że już czas na ich przetestowanie w warunkach bojowych.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika XTB

Prawdopodobnie masz rację,

Prawdopodobnie masz rację, nasze zycie ich nie interesuje i nie interweniowali w czasie I i II WŚ co nie znaczy ze nie interweniowali wcześniej.  Albowiem stawką tu nie jest życie ludzkie a życie planety, teraz gdyby doszło do konfliktu to na 99% dojdzie do jatki z uzyciem broni o wiele straszniejszej niż "atomówka", I właśnie dlatego "oni" na to nie zezwolą  zapewne wywołując jakąś katastrofę naturalną  np: wybuch superwulkanu Yelowstone, co skutecznie zniechęci do dalszej zabawy w "Panów". Innym scenariuszem może być manifestacja siły przez "obcych" którzy wcale tacy nam obcy nie muszą być.Pozdrawiam z "mojego świata"

Portret użytkownika Rafik1512

Obawiam się, że te wszystkie

Obawiam się, że te wszystkie operacje USA i ich europejskich sojuszników, mające miejsce na bliskim wschodzie, pewnego dnia obrócą się przeciwko tym krajom. Nie zdziwię się, jeśli pewnego dnia podburzone narody Azji ruszą przeciwko Europie. Do Ameryki być może nie dotrą, ale i ten kontynent dostanie "nagrodę" za mieszanie nie tylko w tamtym rejonie, ale i na całym świecie. Mówię tutaj o kataklizmach. Co Wy o tym myślicie?

Portret użytkownika alvaro31185

ameryka dazy do kontroli

ameryka dazy do kontroli calego swiata wywolujac tzw n.pozadek swiata co mozliwie bedzie skutkowac takimi wydazeniami pamietac tszeba co kampania wyborcza ojest coraz to bardziej oszukancza a ludzie naiwni wybieraja tego co zlozy najlebsza obietnice a dalej jest jak bylo zle a nawet gozej ja tesz jestem tego zdania

JESTEM  NIEPELNOSPRSWNY  

Strony

Skomentuj