Aktywność słoneczna nadal nie wygląda jak w maksimum cyklu

Kategorie: 

Źródło: NASA - SDO

Ostatnio aktywność słoneczna pozostaje na średnich poziomach. Wciąż na tarczy słonecznej znajduje się o wiele mniej plam niż oczekiwaliby astrofizycy. Gwiazda zachowuje się wręcz tak jakby trwał sam środek minimum aktywności.

 

Aktualny poziom aktywności gwiazdy powoduje, że należy zadawać pytania o to, jakie konsekwencje może za sobą nieść przedłużający się nadmierny spokój na Słońcu. Wiemy z historii, że okresy znacznego uspokojenia gwiazdy są ewidentnie skorelowane z okresami oziębienia na Ziemi. Ostatni taki długotrwały okres zwany małą epoką lodowcową miał miejsce w latach 1550 do 1850. Średnie temperatury w tym okresie były znacznie poniżej długookresowej normy. Okres tej osłabionej aktywności Słońca znany jest, jako minimum Maundera.

 

Jeśli ten scenariusz się powtarza i Słońce weszło w jakiś dłuższy cykl to należy się spodziewać podobnych skutków jak w tym wspomnianym powyżej okresie czasu. Wtedy Europa często zmagała się z nieprzewidywalną pogodą, której cechą charakterystyczną były zimne lata. Efektem złej pogody były okresy głodu na kontynencie. Wiele lodowców dokonało takiej ekspansji, że w obszarach górskich skonsumowały wioski i farmy.

 

Na razie poziom aktywności słonecznej jakkolwiek znacznie niższej niż oczekiwana jest jednak znacznie wyższy niż ten okresie minimum Maundera. Taki spadek mógłby wpłynąć na nasz klimat na całe stulecia.

 

Naukowcy mają różne metody określania aktywności słonecznej. Najczęściej stosowaną miarą jest ilość plam słonecznych. Aktualnie na Słońcu jest 50 obszarów klasyfikowanych, jako plamy. To oznacza, że aktywność jest na bardzo niewielkim poziomie. Plamy słoneczne wyglądają na czarne, ale tak naprawdę są to po prostu zimniejsze miejsca na powierzchni gwiazdy, którym towarzyszą bardzo skomplikowane pola magnetyczne.

 

Poprzednio wyglądało na to, że koniec 2012 roku i początek 2013 będzie okresem ryzyka wystąpienia rozbłysków dużej mocy, które mogłyby uszkodzić ziemską infrastrukturę elektroniczną. Jednak, aby ten scenariusz mógł się ziścić powinniśmy widzieć kilka wielkich grup plam niemal jak oko Saurona. Nic takiego nie ma miejsca a wręcz pojawiają się sugestie, że spokój naszej gwiazdy może być czymś trwałym. Trudno to jednak traktować inaczej jak tylko gdybanie naukowców, którzy nie za bardzo wiedzą, dlaczego cykl uległ zmianie.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika normalny?!

Nie tylko - wszak Panów i

Nie tylko - wszak Panów i Bogów mamy jak "mrówków" na naszej planecie !   
Nie wiemy,czy któryś nie puścił przysłowiowej pary z gęby przy swoich pośrednikach np.około 2 tyś.lat temu ?!  ;)  

Strony

Skomentuj