Agencja kosmiczna ESA zaprezentowała mapę anomalii ziemskiego pola magnetycznego

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Europejscy naukowcy przedstawili wizualizację najbardziej szczegółowego, badania pola magnetycznego Ziemi. Nagranie przedstawiające prezentację meandrów ziemskiego magnetyzmu zostało udostępnione na stronie internetowej Europejskiej Agencji Kosmicznej.

 

Wykonane przez ekspertów mapowanie, pozwala na śledzenie pole magnetyczne naszej planety do głębokości 250 kilometrów. W prezentowanym nagraniu widać sporo anomalii magnetycznych, takich jak ta na południowym Atlantyku, która rozciąga się na półkuli południowej między Afryką a Ameryką Południową.

Mapowanie ziemskiego pola magnetycznego zajęło trzy lata. Tak dokładny model udało się uzyskać dzięki danym pozyskanym przez konstelację satelitów naukowych Swarm. Posiadanie mapy pola magnetycznego jest istotne dla oceny dynamiki jego zmiany, a także  przewidywania co do terminu jego przyszłego przebiegunowania.

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 2.7 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

"99% populacji to owce przeznaczone do strzyżenia w czasie pokoju i na rzeź w czasie wojny. Politycy i biurokraci to owczarki, a gospodarzami farmy są bankierzy i midasy - światowa finansjera"(motto+awatar z www.glosulicy.pl)

Portret użytkownika dziadek ze wsi

Mój kolega artysta dostał

Mój kolega artysta dostał dotacje z UE 104 tysiące euro za wystawienie awangardowego dzieła sztuki. Dzieło to składało się z zardzewiałej beczki 50 litrowej, do której robole wsypali stare cuchnące gówno słonia z zoo w ilości 40 litrów. Po wywąchaniu smrodu i otrzymaniu dotacji podzieliliśmy się kasą fifty-fifty - bo pomył był mój. Dzieło nazywało się ''Panie co tam w UE słychać?'' Na wystawie były załączone patyczki, łopatki i chochelki kuchenne coby zwiedzający sami własnoręcznie mogli zbadać zawartość beczki o nazwie UE, a tym samym dowiedzieć się co tam słychać w UE. Na wystawie frekwencja dopisała były nawet kolejki po bilety. Przez najbliższe lata nie będziemy pracować tylko w przerwach między piciem różnych alkoholi trzeba będzie wymyślić nową sztukę awangardową. Tak mi dopomóż boże i wątrobo amen.

Strony

Skomentuj