Agencja DARPA przygotowuje bojowe roboty humanoidalne

Kategorie: 

Robot - earth-chronicles.ru

Projekt rozwoju dronów z egzoszkieletem wydawał się naturalnym krokiem po sukcesie bezprzewodowych samolotów. Na szczęście wyszkolenie człowieka kosztuje czasami więcej niż budowa takiej maszyny. Właśnie ujawniono rozpoczęcie prac nad zdalnie sterowanym robotem pola walki.

 

Projekt ma się nazywać dość przewrotnie, bo "Avatar" a jego celem ma być stworzenie dwunożnego robota bojowego zdolnego manipulować i uczestniczyć w akcja bojowych na przykład przy "czyszczeniu" budynków z wroga. System działałby podobnie jak w przypadku opisanym w filmie "Avatar" gdzie ludzie sterowali za pomocą umysłu obce formy życia. W tym przypadku sterowanie będzie manualne, ale żołnierz będzie w stanie operować jak w grze komputerowej FPP.

DARPA przydzieliła na ten projekt 7 milionów dolarów ze swojego liczącego 2,8 miliarda dolarów budżetu. Agencja przyznaje, że celem jest stworzenie zaawansowanego systemu bezprzewodowej teleobecności w 3D i sterowania za pomocą zaawansowanych algorytmów i interfejsów. Ma on umożliwić stosowanie na polu walki robotów zamiast ludzi. Świat nakreślony w słynnej trylogii Terminator może się stać na naszych oczach całkowicie realny.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Adam2

@zeta_reticuli - ja mam

@zeta_reticuli - ja mam podobne wrażenie, a co gorsza - zastanawiam się czy na pewno termin "science-fiction" jest adekwatny.. moze lepiej będzie "proroctwa". Skąd ci scenażyści o tym wiedzieli? Gwiezdne wojny z dronami bojowymi (głupimi ale w sporej liczbie) już widac, wszystkie te stare filmy np. Oni żyją, Johny Mnemmonic itp stają się rzeczywistością.

Portret użytkownika gash

Skąd wiedzą? Bo ludzie mają

Skąd wiedzą? Bo ludzie mają wyobraźnię a z czasem ktoś te pomysły wdraża w życie. To jest jak z projektem samochodu - ktoś najpierw musiał wpaść na pomysł, jak tak on ma wygądać a potem go projektuje. Cieżko projektanta nazywać prorokiem Wink Nie doszukiwał bym się tutaj jakiegoś drugiego dna. Oczywiście, że wiele wizji sf można uznać za prorocze, ale jak dobrze wiemy, oglądając filmy z przed nawet 20 lat, rok 2000 wcale nie wyglądał tak futurystycznie jak w nich. Myślę, że trzeba zachować zdrowy rozsądek w takich wypowiedziach.   

Portret użytkownika Adam2

Może i nie zawsze jest jakieś

Może i nie zawsze jest jakieś drugie dno, ale coś za dużo tych zbiegów okoliczności. To generalnie rodzi podejrzenie, że ktoś przy tym majstruje. W którą stronę - czy np. filmy mają nas przyzwyczić i znieczulić (najlepiej właśnie przedstawic cos jako s-f czyli po prostu "spiskową teorię dziejów") , czy otworzyć oczy na fakt że jest fatalnie - to inna sprawa, zależy kto je robi :)Mam nadzieję, że się dowiemy prawdy. Ale czy się nam ona spodoba.. to inna sprawa.

Portret użytkownika zeta_reticuli

Tylko czekać jak się to

Tylko czekać jak się to wszystko teraz pobuntuje i wkurwii...Często odnoszę wrażenie, że to wszystko nie dzieje się na serio..., że to komiksowy cyberpunk a nie brutalny S-F real. W środkach musowego przekazu uczą nas i zachęcają do donosicielstwa w związku z nielegalnym softem...aż się rzygać chce.Zobaczcie co robią na całym świecie...zmuszają ludzi do bratobójczej walki. Tyczy się to każdej długości i szerokości geograficznej. Każdej.Jeśli nie złapiesz za broń bo jej nie masz by wtłuc kuzynowi zza miedzy nie masz się co martwić...system zagwarantuje to lub w zależności od stopnia twojej świadomości podstawi inne rozwiązanie. Jak z porzekadłem o wszystkich prowadzących drogach ;)Każdy z nas wie czym są te kontrolowane zderzenia. Każdy.W każdej dziedzinie życia wprowadzają nam iluzję "klubowych derbów", łapania za łby aż do wyniszczenia...ta sama zasada: czy to polityka, religia, podatki. Ośmieszają, atakują i bronią wszystkie strony waśni z góry wyreżyserowanych wstawiając w to wszystko nas samych...nas samych opowiadających się za bliższym swemu rozumowi i sercu wariantowi.Wracając do maszyn to myśle, że dostaliśmy tyle razy ostrzeżenie od kabalistycznego wytwórcy, hollywodzkiego programisty na co możemy być przygotowani.Ostrzeżenie czy oswajanie nas z tą myślą, że kiedyś maszyny się zbuntują? 

Umarłem jako minerał i stałem się rośliną. Umarłem jako roślina i stałem się zwierzęciem. Umarłem jako zwierzę i byłem człowiekiem. Czegóż mam się obawiać? Czy poniosłem stratę umierając?

Portret użytkownika Miejscowy

Nie martwił bym się narazie

Nie martwił bym się narazie buntem maszyn i ich inteligencją bo do tego jeszcze daleko. Groźniejszy natomiast staje się fakt że stany nie potrzebują już wysyłać "swoich chłopców" aby pozamiatać w jakimś kraju z tego powodu ich konsupcyjne hedonistyczne społeczeństwo może nawet nie zauważyć faktu iż ich armia właśnie wymordowała jakiś kraj gdzieś tam daleko w świecie. Będą mogli atakować wszędzie i okupować w nieskończoność dopóki niezardzewieją im żołnierze...

Strony

Skomentuj