Aby nie straszyć pasażerów zmieniono nazwę feralnego samolotu Boeing 737 Max

Kategorie: 

Źródło: Twitter/WoodysAeroimages, Wikimedia Commons

Linie lotnicze Ryanair, które zamówiły ponad 200 Boeingów 737 Max, zmieniają nazwę samolotu na „737 8200”. Największe europejskie tanie linie lotnicze nie uruchomiły jeszcze samolotów, które zostały wycofane z użytku po dwóch poważnych katastrofach lotniczych.

Przewoźnik nie zrezygnował z zamówienia, mimo wycofania wadliwych samolotów z użytku aż do wyjaśnienia sprawy. Zdjęcia zrobione w fabryce Boeinga w Renton, niedaleko Seattle, pokazują nowy samolot 737 w kolorach Ryanair ze słowem „Max” zastąpionym numerem „8200”.

 

Zdjęcia wykonał Chris Edwards, który umieścił swoje fotografie na Twitterze z dopiskiem: „Wygląda na to, że @Ryanair usuwa dopisek MAX z nowego samolotu. Zamiast tego pojawił się numer 8200.”

Ryanair zamówił spersonalizowane egzemplarze Boeinga 737 Max z dodatkowymi siedzeniami i dodatkowym wyjściem awaryjnym. Samolot może pomieścić 197 pasażerów, o osiem więcej niż w standardowym modelu.

 

Pierwszym śmiertelnym wypadkiem z udziałem Boeinga 737 Max była katastrofa lotu Lion Air 610. Samolot runął do morza krótko po starcie z Dżakarty 29 października 2018 r. Zginęło wszystkich 189 pasażerów oraz załoga. 10 marca 2019 r. miała miejsce kolejna katastrofa, tym razem z udziałem linii Ethiopian Airlines. Boeing 737 Max rozbił się wkrótce po starcie z Addis Abeby, zabijając wszystkie 157 osób na pokładzie.

Wadliwy system zapobiegający utracie siły nośnej znany jako MCAS jest przyczyną obu katastrof. Uważa się, że wadliwy czujnik uruchomił oprogramowanie, wymuszając opuszczenie dzioba samolotu, któremu piloci nie mogli zapobiec.

 

Wszystkie loty pasażerskie Boeinga 737 Max zostały wstrzymane wkrótce po katastrofie etiopskich linii lotniczych. Boeing pracuje obecnie nad usprawnieniem systemu MCAS, jednak uważa się za mało prawdopodobne, że model zostanie dopuszczony do użycia przed końcem roku.

 

Brytyjski dziennik The Independent zwrócił się do linii lotniczych Ryanair o komentarz w sprawie zmiany oznaczenia samolotu, jednak do tej pory nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl



Komentarze

Portret użytkownika minoduesp

No i tak to jest , im większą

No i tak to jest , im większą rolę w pilotażu ma elektronika tym mniej do powiedzenia mają piloci ,podobnie jest z samochodami gdzie "systemy bezpieczeństwa oraz wspomagania " wyręczają kierowców ,którzy już prawie nic nie muszą umieć poza trzymaniem kierownicy .. no i rośnie nam rzesza "szoferaków" ,którzy normalnym samochodem nie potraliby nawet wyjechać z podwórka .

Portret użytkownika Zenek ;)

..a powinni z Boeing 737 Max

..a powinni z Boeing 737 Max

 

na Boeing 737 JumboJEB

 

albo Boeing 737 BUM, Big Bada BUM

 

albo Boeing 737 i ODLOT w TĘCZOWE DUSZKI..... (patrz sceny z amerykańskich filmów animowanych jak bohater obrywa albo umiera, też mu to wtedy lata....)

 

 

Skomentuj