Absurd poprawności politycznej. Władze Londynu będą walczyć z brakiem różnorodności wśród rowerzystów!

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Europa Zachodnia postawiła sobie za cel nachalną promocję różnorodności i doprowadziło to do sytuacji, w której biali ludzie są dyskryminowani. Co gorsza, praktycznie nikt oficjalnie nie przyznaje, że istnieje coś takiego jak antybiały rasizm, ale za to na okrągło powtarza się o rasizmie wobec murzynów i muzułmanów. Pod przykrywką ochrony mniejszości etnicznych jawnie dyskryminuje się białych.

 

Czasem można odnieść wrażenie, że niektóre rządy uznały wręcz za priorytet tworzenie wielokulturowego społeczeństwa. Widać to na przykładzie Wielkiej Brytanii. Władze Londynu stwierdziły, że lokalna społeczność rowerowa jest zdominowana przez białych, męskich przedstawicieli klasy średniej. Uznano to za problem, który należy jak najszybciej rozwiązać.

 

Will Norman, pełnomocnik burmistrza Londynu ds. turystyki pieszej i rowerowej powiedział, że podjęte zostaną kroki, aby wśród rowerzystów było więcej kobiet i przedstawicieli mniejszości etnicznych. Według obecnych statystyk, wśród rowerzystów jest aż 75% białych mężczyzn. Władze Londynu zamierzają stawić czoła temu „wyzwaniu”. Biuro burmistrza Sadiqa Khana opracowało szereg projektów, które zwiększą różnorodność między innymi poprzez kursy rowerowe oraz dotacje finansowe.

Burmistrz Londynu, Sadiq Khan

Czy nie jest to dziwne, że rząd tak bardzo dba o mniejszości etniczne a jednocześnie dyskryminuje własnych białych obywateli? Oczywiście, że nie jest – po prostu przyzwyczailiśmy się już do tego. To pokazuje jednak, w jakim kierunku zmierza Wielka Brytania, która wkrótce, właśnie za sprawą wielokulturowości, nie będzie już taka wielka.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika Kimbur

Pedały są związane z rowerami

Pedały są związane z rowerami (choć można je odczepić, ale po co?) i jakoś wszyscy to akceptujemy pomimo różnorodności rowerów.

Niektóre rowery są białe, ale kolorowych jest więcej.

Biała rasa wadzi pewnej białej rasie, ale jeśli jest u siebie to przecież przejaw naturalny.

Jeśli biała rasa, której wadzi inna biała rasa, jest nie u siebie, to powinna stamtąd odejść jak przyzwoity gość.

Rower ma dzwonek po to, by ostrzegać o niebezpieczeństwie.

======
Howgh!

Portret użytkownika Max 1983

Nie widzę tu rasizmu w

Nie widzę tu rasizmu w stosunku do białych.W momencie w ktorym usłysze że białym zakazuje sie jeździć rowerami wtedy pierwszy będę krzyczał że to rasizm.Póki co widzę próbe namówienia pewnych grup społecznych by wzorem białych meżczyzn jeździli na rowerach.Są takie zajęcia które bardziej pasują do jakiejś rasy czy narodu ,bo np ilu widzieliście czarnych hokeistów ,czy skoczków narciarskich??

Swoją droga oglądałem ostatnio komedie gdzieś chyba z 2003 roku.Duża cześc jej bohaterów była  murzynami albo mulatami.Praktycznie co w drugim dialogu czarny nazywał drugiego czarnego....czarnuchem(było słychac słowo nigger ,padały też określenia typu asfalt)Podkreślam że to była komedia!!Czyli wszystko na luzie i zapewne właśnie w potocznym języku sami siebie czesto tak nazywają.Tak samo jak gruby ktory ma dystans do siebie nazwie siebie czasem tłusciochem, a łysy nie wiem łysą pała .Zastanawiam się więc czemu jeśli czarny mówi do czarnego ty czarnuchu to jest ok ,a jak powie to bialy to jest straszna nagonka??Tego typu rzeczy mi sie faktycznie nie podobają i widze tu elementy przesady, a wręcz dyskryminacji i agresji w stosunku do białych. Oczywiście wiele tez zalezy od kontekstu sytuacji ,agresji albo jej braku gdy się wypowiada dane słowa.Natomiast artykuł "rowerowy"wydaje mi sie być pisanym na siłe, zamiarem udowodnienia za wszelką cene konkretnego poglądu który ma jego autor

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Witek

problem polega na tym że może

problem polega na tym że może ci "nie biali" nie chcą jeździć na rowerach, poza tym diabeł tkwi w szczegółach, np jak będzie obowiązywał parytet to jednym się zakazuje jazdy (np białym mężczyznom) a innych się zmusza (nakazuje) - więc może jednak powinieneś krzyczeć

Portret użytkownika Max 1983

Problem polega na tym ,że

Problem polega na tym ,że nadinterpretujecie artykuł który sam w sobie już jest mocno przesadzony.Wszystko co piszesz to jakies przypuszczenia.Gdzie jest napisane że ma jakiś parytet obowiazywac? A tymbardziej że ktoś zakaże białym na rowerze jezdzić!!!!W ogole nie wyobrażam sobie jakby to miało być egzekwowane!!Z tego co pamiętam to kiedyś np w USA czarny nie mógl iśc ta samą stroną ulicy co biały i tak to była dyskryminacja i jesli ktoś białemu zakaże jeżdzić na rowerze to będzie tego typu historia ,ale z artykułu ani z logicznego myślenia nic takiego nie wynika.

I nikt nikogo do niczego nie zmusza ,jest próba namówienia osób wsród których dotychczas rower nie był zbyt popularny by sprobowali....pewnie będzie to się wiązało z jakimiś małymi "prezentami"np ulgami na kupno roweru.Akurat żyjemy w kraju gdzie od jakiegoś czasu pewna grupa ludzi jest nagradzona banknotem 500-złotowym za to że tyłkiem rusza, nie nakładając przy tym "gumki".Więc to że musi być jakaś marchewka by chciało się pewnej grupie ludzi posadzić leniwe tyłki na siodełku nie powinno dziwić.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Witek

rozumiem gdyby namawiano

rozumiem gdyby namawiano wszystkich do jazdy rowerem, ale dlaczego akurat namawia się "nie białych"? z logiki to nie wynika, skoro będą walczyć z brakiem różnorodności wśród rowerzystów to logika mówi że z jednej strony bedzie się raić "nie białym" rowery dając im ulgi a tym samym dystkryminując "biaLych", a zdrugiej strony będzie się utrudniać życie "białym" rowerzystom aby zmniejszyć ich liczbę. Kto będzie dawał prezenty z naszych czy brytyjskich podatków i jakim prawem? To czysty socjalizm i dzielenie społeczeństwa wg starej maksymy "dziel i rządź" ...

Portret użytkownika Max 1983

Ja myśle że jeśli komuś

Ja myśle że jeśli komuś chodzi o to żeby było po równo, to nie trzeba białym zabierać rowerów::)Wystarczy że zwiększy się liczba czarnych rowerzystow i liczebnością dorownają białym.Żeby było jasne sama inicjatywa wydaje mi się trochę bez sensu ,niech każdy robi co lubi i do czego jest stworzony ,ale tez mimo wszystko nie widze tu próby dyskryminacji kogoś.

Pozdrawiam.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Witek

a ja widzę, samo postawienie

a ja widzę, samo postawienie problemu i mętne jak piszesz hasło daje pole do interpretacji, dlatego uważam że będzie używane do tłamszenia ludzi wg maksymy w stylu: władza wie lepiej od ciebie co ci jest potrzebne i jak masz żyć (komunizm)

Portret użytkownika Max 1983

Za moich czasów jeszcze sie

Za moich czasów jeszcze sie zdawało na karte rowerową.Nie pamiętam już czy to był tylko egzamin czy wczesniej były jakieś nauki??Tak czy siak ludzie kompletnie nie obeznani z rowerem ,zwłaszcza jak są już dorośli moga mieć pewne problemy.Ciężko mi sobie wyobraźić 40 latka któremu doczepia się dodatkowe kółka z boku::)Tak więc od razu musi wejść na "głeboką wodę"i może faktycznie jakiś szybki kurs jest czymś logicznym.....u nas brzmi to zabawnie, ale w innej kulturze kto wie.Dla arabów pewnie równie idiotycznie by brzmiało że musimy robić kurs jazdy na wielbłądzie::)

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Max 1983

Nigdzie nie piszę że dostaje

Nigdzie nie piszę że dostaje pieniądze za jezdzenie  na rowerze,  a tylko że będzie dofinansowanie.Równie dobrze może to dotyczyć kursów, czyli one będa za darmo .Nigdzie nie jest napisane ,że biały nie może iśc na taki kurs.Można przypuszczać że będa to tylko kursy dla czarnych i kobiet...ale nie jest to napisane.Artykuł jest zbyt mało precyzyjny by wyciągac z niego wnioski o dyskryminacje.

Jest jeszcze jedna sprawa to nie kolorowi sie prosza o to by jezdzić ,ale to państwo ma taka fanaberie.Ja nie jezdze motorem ,gdyby do mnie przyszedł urzednik miejski i powiedział masz pan jezdzic motorem ale wczesniej go pan kup i opłac kurs to bym go pogonił.Jakby jednak mi powiedział kurs ma pan za darmo ,a i do motoru się dorzucimy to kto wie.Tu petentem jest w pewnym sensie miasto i to ono musi dac coś na zachęte.Czy to niesprawiedliwe względem tych co już jezdzą a nikt im w tyłek nie właził??Może, ale ja własnie mam przedłużac umowę z telewizja z która jestem od lat, a warunki mi proponują gorsze jak nowemu klientowi....tak już jest że czasem załapiesz się na coś w odpowiednim czasie i korzystasz.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Strony

Skomentuj