Aborcja staje się formą antykoncepcji

Kategorie: 

Źródło: tg

Wielkoskalowe badanie ujawniło wiele interesujących faktów dotyczących obcokrajowców mieszkających w Finlandii, tj. od liczby aborcji po średni wzrost i wagę.

    
Kobiety, które przeprowadziły się do Finlandii z Rosji, dawnego ZSRR lub Estonii, były znacznie bardziej narażone na aborcję niż inne grupy. Jeśli wśród rodzimych Finek tylko 8% miało aborcję, to wśród rosyjskojęzycznych liczba ta sięga 24%, a wśród Estonek wskaźnik ten osiąga 22%. Dowodzą tego badania przeprowadzone przez THL Health and Social Services Administration wśród fińskich mieszkańców obcego pochodzenia.

 

Co najmniej jedna aborcja dotyczyła co trzeciej rosyjskojęzycznej lub estońskiej kobiety, podczas gdy tylko 14% rdzennej ludności miało aborcję.

 

Liczba Rosjanek przechodzących poród sięga 71%. Liczba ta jest o 16% wyższa niż u Finek. Oprócz tego imigranci z Rosji i byłych krajów ZSRR mają mniejsze szanse na stworzenie dużej rodziny z wieloma dziećmi: tylko 17% urodziło więcej niż trójkę dzieci, podczas gdy wśród Finów ta liczba sięga 25%.

 

Około 60% rosyjskojęzycznych osób oceniło swój stan zdrowia jako dobry. Mimo to choroby przewlekłe występują częściej u Rosjan niż wśród ludności tubylczej i innych grup cudzoziemców. 46% Rosjan cierpi na takie choroby, podczas gdy na przykład wśród Afrykanów jest to 21%, a wśród obywateli USA i innych krajów UE - 36%. Wśród Finów 44% cierpi na choroby przewlekłe.

 

Według badań osoby rosyjskojęzyczne są znacznie bardziej nerwowe niż rodzimi Finowie. Jeśli 27% Finów doświadczyło zdenerwowania w ciągu ostatnich czterech tygodni, wśród rosyjskojęzycznych liczba ta osiągnie 45%. Co czwarty Rosjanin również odczuwał depresję.

 

Jeśli wierzysz w wyniki badań, Rosjanie są prawie tak samo szczęśliwi  lub nieszczęśliwi, jak Finowie. Spośród Finów w ciągu ostatnich czterech tygodni 52% było zadowolonych, a fińskich Rosjan 46%. Poniżej tego wskaźnika plasowały się tylko osoby z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

 

Osoby rosyjskojęzyczne mieszkające w Finlandii rzadziej niż rdzenni Finowie piją alkohol. Co piąty Rosjanin w ogóle nie pije, podczas gdy osoby nie pijące wśród Finów to tylko 13%.

 

47% Rosjan i 64% Finów pije od dwóch do czterech razy w miesiącu, a ponad sześć dawek alkoholu co najmniej raz w miesiącu przyjmuje 13% Rosjan i 26% Finów.

 

Finowie są wyżsi, ale grubsi. Średnia wysokość mężczyzn, którzy przeprowadzili się z Rosji i krajów byłego ZSRR, wynosi 178,3 cm, a ich waga wynosi 82,4 kg. Średnia wysokość kobiet wynosi 165,1 cm, a waga 67,4 kg.

 

Średnio rdzenni mieszkańcy Finlandii są nieco wyżsi i grubsi niż rosyjskojęzyczni. Finowie osiągają średnio 179,1 cm i ważą 85,1 kg. Kobiety dorastają do 165,5 cm wzrostu i ważą 70,6 kg.

 

W badaniu wzięło udział prawie 7 tys. fińskich mieszkańców obcego pochodzenia. Cudzoziemców podzielono na siedem grup, tj. imigranci z Rosji i krajów byłego ZSRR, imigranci z Estonii, imigranci z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, imigranci z innych krajów afrykańskich, imigranci z USA i krajów UE, imigranci z Azji, imigranci z innych krajów.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Dudus

Absurdy... Niech ktoś

Absurdy... Niech ktoś wytłumaczy w jaki sposób kobiety są "narażone" na aborcję skoro do aborcji w tamtych stronach nikt nie zmusza, a w każdym przypadku dokonywana jest na mocy decyzji kobiety..... To ktos je ubezwlasnowalnia żeby za nie decydowac czy co sie tam dzieje ze sa "narazone". Muzulmanie je zmuszaja czy co niby? Co ma tytuł artykułu do treści to już zostawię... 

Portret użytkownika znawca

Prawo do aborcji, a katolicka

Prawo do aborcji, a katolicka nauka społeczna.

Polska swą kulturą obyczajów, reprezentuje grupę socjalistycznych krajów katolickich (prym w tym wszystkim wiedzie - katolicka nauka społeczna, czyli socjalistyczny kraj katolicki). Aborcja w RP jest zabroniona, a powinna być dozwolona - do góra dwóch m-cy życia zarodkowego. Zarodek to tylko część materiału genetycznego DNA, z którego może powstać postać embrionalna/człowiek od 3 m-ca, a potem z płodu rodzi się życie biologiczne, pod nazwą homo sapiens/człowiek.

To jest oczywiste, że jeśli ktoś na poważnie myśli o wyplenieniu "czerwonych/lewackich hitlerowców" z rdzenia polskiej polityki, to nie powinien - jako prawicowiec, być przeciwny legalizacji aborcji.

Jako prawicowiec - jestem przeciwnikiem aborcji, tzn. nie potrzebuję do swych poglądów, przymusu ustawowego, który by mnie - uczył moralności. Nie obchodzi mnie to, czy aborcja jest dozwolona, czy zabroniona, ponieważ ja jej nie wykonam (jako mężczyzna, nie zlecę partnerce wykonania aborcji).

Jako wolnościowiec - zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie są różni i mają różne schematy etyki, w swym postępowaniu życiowym. Dlatego powinna być aborcja legalna. Państwo, to co najwyżej powinno w szkołach, prowadzić politykę MEN, w ramach promocji życia poczętego, z wyraźnym akcentem tego, że aborcja nie jest zabroniona, a każdy zarodek to tak naprawdę też i kandydat na człowieka.

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Portret użytkownika Tomasz 123

Do Znawca.Psalm 139;13-15BP:"

Do Znawca.Psalm 139;13-15BP:"(13) Tyś bowiem ukształtował nerki moje, utkałeś mnie w łonie mej matki. (14) Sławię Cię, że przedziwnie zostałem stworzony, że przedziwne są dzieła rąk Twoich, a duszę moją znasz dogłębnie (15) Moje kości nie były zakryte przed Tobą, choć byłem stworzony w ukryciu, ukształtowany w głębokościach ziemi. "

Każdego roku wg WHO dokonuje się około 56 milionów aborcji.

Portret użytkownika znawca

Liczba aborcji jest na takim

Liczba aborcji jest na takim poziomie, jak każdy sobie to może wyobrazić. W końcu z 7,75 mld, takie dane (56 mln), to żadna sensacja. Podejrzewam, że gdyby tak - np. biurokratyczne nieroby z ONZ (WHO podlega pod ONZ), zrezygnowały z części apanaży wynagrodzenia miesięcznego, to w skali - kilku lat, zapewne by np. do Darfuru (południowy/południowo-zachodni Sudan), wpłynęła jeszcze innego rodzaju, pomoc - zapewne stojąca, na jeszcze większym poziomie jakości. Podaję teź link do strony www (pokazuje ciekawe rzeczy, sam byłem zaskoczony) :

http://populacja.population.city/world/

Do treści religijnej się nie odniosę. Nie obchodzi mnie ona. Zgodnie z tematyką wpisu - można być ateistą anty aborcyjnym - w rozumieniu jakim je przedstawiłem, dalej - można w takim rozumieniu być innego wyznania lub też być członkiem innego rodzaju religii chrześcijańskiej, również w myśl mych stwierdzeń, można być też wierzącym katolikiem - ale nie praktykującym, a być zwolennikiem aborcji - dopuszczenia jej legalizacji, a samemu - od strony prywatnej, nigdy taki człowiek by nie wykonał aborcji lub kogoś do niej namawiał.

 

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Skomentuj