Aborcja poporodowa, etyka nowoczesnego dzieciobójstwa

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Lewicowe ośrodki medialne od wielu lat wpajają nam do głów, że zgoda na zabijanie nienarodzonych dzieci to dowód postępu kraju. Teraz okazuje się jednak, że ekonomiczny ucisk na tubylcach z Polski doprowadził do tego, że mało kto w ogóle chce mieć dzieci, bo ludzi na nie po prostu nie stać. Mimo to niektórzy je mają i niebezpiecznie rośnie liczba zabójstw maluchów. Niektóre z morderczyń stają się nawet dla tych mediów celebrytkami. Wszystko to powoli uzmysławia nam, że nasze społeczeństwo się zmienia, wręcz dziczeje. 

 

W kształtowaniu patologicznych i egoistycznie nastawionych postaw społecznych winne są przede wszystkim media, które w ciągu ostatniej dekady stworzyły wizerunek fajnego singla i singielki, od których fajniejsi są tylko homoseksualiści. Seriale telewizyjne pokazują beztroskie życie w ekskluzywnych apartamentach bez problemów takich jak drące się niemiłosiernie dziecko. Nic dziwnego, że gdy natura powoduje, że gdy wbrew wszelkim próbom zabezpieczeń antykoncepcyjnych mały człowiek jednak się pojawia na świecie, ludzie mają przed oczami to jak wyglądało ich życie przed pojawieniem się takiego szkraba i jak wygląda dzisiaj.

 

Niektórzy przełkną wszystkie zgryzoty wywoływane przez państwo, które stara się jak może, aby finansowo zniszczyć rodziny, ale zdarzają się też tacy, którzy za wszelką cenę pragną wrócić do stanu, gdy dziecka nie było. To właśnie tacy ludzie zasilają grupę zwyrodnialców, którzy zaczynają obecnie zabijać swoje dzieci. Część z nich zabijała z premedytacją, a część z głupoty i w napadzie szału. Bez względu na pobudki dzieciobójcy stają się plagą naszych czasów.

 

Powszechna zgoda na aborcję stoi trochę w sprzeczności ze zdecydowanymi reakcjami państwa na zabijanie dzieci. Od zeszłego roku znane są postulaty włoskich naukowców współpracujących nawet z Uniwersytetem w Oxfordzie, czyli jednej z najbardziej znanych uczelni na świecie, którzy stworzyli pojęcie aborcji po porodzie,

 

Już ponad rok temu Francesa Minerva i Antonio Giubilini opublikowali w prasie naukowej artykuł, w którym przekonywali, że dzieci z wrodzonymi wadami genetycznymi trzeba po prostu mordować po urodzeniu. Autorzy tych szokujących stwierdzeń mają tytuły doktorskie z filozofii i etyki medycznej. Co więcej idą oni ze swoimi postulatami nawet dalej i proponują, żeby to rodzice mogli decydować, czy zabić swoje, nawet zdrowe dziecko, na przykład gdy nie stać ich na jego utrzymanie i wychowanie. Stąd już tylko krok do tego co obserwujemy obecnie w Polsce. Przypadek z Łodzi gdzie zakatowano trzymiesięczną dziewczynkę, ci pseudonaukowcy z pewnością uznaliby za uprawnioną aborcję po urodzeniu z przyczyn ekonomicznych, lub hedonistycznych.

 

Włoscy etycy swoje postulaty motywują tym, że według nich dziecko może dopiero stać się osobą i nie jest nią w pierwszym etapie swojego życia, więc nie powinno go dotyczyć takie samo prawo jakie dotyczy dorosłych. Takie rozumowanie prowadzi do zrównania zabijania nienarodzonych i narodzonych dzieci. W praktyce oznacza to też przesunięcie się granicy, od której zwolennicy aborcji uznawaliby, kiedy mówimy o płodzie a kiedy o dziecku.

 

To, że o takich rzeczach w ogóle rozmawiają naukowcy wskazuje nam w jakim niebezpiecznym europejskim reżimie żyjemy. Wszak to unijni etycy wpadają na pomysły takie jak zabijanie nienarodzonych, starszych i  chorych. Jest to już świat odwrócenia wartości stanowiących przez wiele wieków o podwalinach naszej cywilizacji. Zaczynamy po prostu powielać pomysły znane ze starożytnej Sparty lub z nazistowskich Niemiec, gdzie słabi musieli zginąć.

 

Niektórzy sugerują, że zakaz propagowania faszyzmu jest podyktowany troską o to, aby obywatele nie zauważyli podobieństw między tamtą ideologią a obecnym liberalizmem. Być może wkrótce nikogo już nie będzie oburzało to, że jakiś rodzic zabił swoje dziecko. Wystarczy odpowiednia propaganda i tresowanie ludzi w postępowym duchu od najmłodszych lat zwane eufemistycznie "edukacją". Widzieliśmy skutki takiego zestawienia w latach trzydziestych i czterdziestych na zachód od Polski i wiemy czym się to skończyło.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Asiek

Bedą promować aborcję bo jest

Bedą promować aborcję bo jest im potrzebne to co po niej pozostaje. Ktoś poniżej napisał że jest to satanizm ja dodam że w najgorszym wykonaniu.
 
Nawet nie zdajecie sobie sprawy w ilu lekarstwach sprzedawanych w aptece znajdują się preparaty pochodzące z "odpadów" poaborcyjnych. W Polsce jeszcze nie ma tej produkcji na skalę przemysłową natomiast na "zachodzie" takie przetwórstwo liczone jest w tonach.
 
Tu trzeba zadać pytanie KOMU potrzebne są takie lekarstwa. Normalego człowieka lekarstwa z trupa raczej zabijają niż leczą.
 
W sumie to nie ma się czemu dziwić w końcu żyjemy w chrześcijańskim kraju. Spożywania ciała ludzkiego i picia ludzkiej krwi uczą szamani już dzieci w przedszkolu.

Portret użytkownika ariel

Ech. To idźmy dalej z tymi

Ech. To idźmy dalej z tymi zakazami a także wprowadźmy obowiązkowy monitoring w domach gdzie są dzieci aby urzędnik mógł sprawdzać czy dzieci są wychowywane zgodnie z nakazami państwa.
Najlepszym sposobem na pozbycie się tego problemu jest zmniejszenie obciążeń finansowych. W tej chwili mamy wybór: albo chcesz mieć dziecko i będziesz zastanawiać się czy pójść do dentysty czy kupić dziecku nowe buty czy próbować przeżyć bez dziecka. 
Z innej beczki: większość znanych mi managerow zarabiających po 15-20k ma dwójkę dzieci. To coś daje do myślenia prawda?

Portret użytkownika dominemr

ja to akurat mam większy

ja to akurat mam większy respekt do psów niż do niektórych ludzi, więc nie podoba mi się Twoje porównanie, jakby pies to było coś złego. I nigdy nie słyszałam o tym żeby suczki psów zabijały jakiekolwiek potomstwo celowo

 
If you can't explain it simply, you don't understand it well enough.
Albert Einstein

Portret użytkownika lill

to ja Ci powiem mój ojciec

to ja Ci powiem
mój ojciec zabrał kiedyś z policji sukę owczarka niemieckiego, która z jakichśtam powodów nie nadawała sie do służby
przesz poand 10 lat u nas wychowała tylko jedno szczenie - mieszańca z rottwailerem mimo, że rodziła wielokrotnie i wszystkie pozotałe szczenięta zostały pożarte im bardziej rasowe tym szybciej
 

Portret użytkownika dominemr

przedziwna sprawa. to musi

przedziwna sprawa. to musi być jakis mały odsetek suk które tak robią, w całym moim zyciu nie spotkałam suczki która by tak robiła, a nie dość że sama mam suczkę, w mojej rodzinie zawsze były suczki, nawet owczarka niemieckiego, to nigdy sie to nie zdarzyło. moja suczka raz albo urodziła już martwego, albo przydeptała przypadkiem szczeniaczka, ale to był jej pierwszy poród i przez pierwsze godziny wogóle nie wiedziała co się dzieje ani co to jest to małe i nie wiedziała że ma się tym opiekować. ale żeby celowo... nigdy sie z tym nie spotkałam.. nawet jak oglądam w tv jakies policja dla zwierząt itp, wszystkie suczki wychudzone na maxa, skóra na nich wisi, cycki do kolan, ale szczeniaki pulchne, bo priorytetem jest wychowac potomstwo żeby gatunek przeżył. może i logiczne, że im mniej potomstwa tym wieksze szanse ma reszta, ale jak jest szczeniaków dużo, to w naturze i tak umra te słabsze ale z głodu, bo sie nie dopchają do pokarmu, nie ze matka je zagryzie.. a historia z samcami lwów zabijającymi młode innych ojców to nie ten sam temat co zabijanie przez suczki swoich dzieci, a tak przy okazji samce pawianów tez zabijają młode innych ojców.. 

 
If you can't explain it simply, you don't understand it well enough.
Albert Einstein

Portret użytkownika xsxzxz

Nieprawda, mało wiesz o

Nieprawda, mało wiesz o naturze. W sytuacji absolutnie patowej w naturze gdy nie ma pożywienia, matka zabija swoje dzieci (ew. niszczy jaja). Nie ważne czy to jest kangur, kaczka czy pies.
A słyszałeś o samsach lwów, które zabijają nie swoje potomstwo, żeby samica szybciej była gotowa do rui?
Mało wiesz o naturze. Najlepiej by było, żeby wszyscy się douczyli, a nie mało kompetentne osoby gadają bzdury.

Strony

Skomentuj