78 rocznica zakończenia II wojny światowej. Polska przegrała dwukrotnie

Kategorie: 

Źródło: ZmianynaZiemi

8 maja 1945 roku, II wojna światowa oficjalnie dobiegła końca. Ta globalna wojna rozpoczęła się 1 września 1939 roku, kiedy to Niemcy zaatakowały Polskę. W ciągu 6 lat do tego konfliktu zaangażowało się wiele krajów, a liczba ofiar szacowana jest na około 60 milionów ludzi.

 

W ostatnich latach wojny Alianci, czyli Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i ZSRR, przeprowadzili operację pokonania Niemiec. Parli wspólnie od zachodu i od wschodu. Wspólnie z innymi krajami sojuszu również Polacy przyczynili się do zwycięstwa nad nazistowską machiną wojenną. Jednak sojusz ten miał swoje konsekwencje dla Polski, której los został przesądzony na konferencji w Jałcie w lutym 1945 roku.

 

Podczas konferencji jałtańskiej, przywódcy alianccy - Roosevelt, Churchill i Stalin - podzielili Europę na strefy wpływów. Polska znalazła się pod kontrolą Związku Radzieckiego, co oznaczało, że kraj został "sprzedany" na rzecz sowieckich interesów.

 

Polskie wojsko nie uczestniczyło w Defiladzie Zwycięstwa w Londynie, która odbyła się 8 czerwca 1946 roku, głównie z powodów politycznych. Pod koniec II wojny światowej, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone zacieśniły stosunki z Związkiem Radzieckim, dążąc do utrzymania pokoju i stabilizacji w Europie. Decyzja ta była kontrowersyjna, zwłaszcza w odniesieniu do Polski, która została oddana pod wpływy ZSRR.

W wyniku tych ustaleń, Polska utraciła znaczną część swojego terytorium na rzecz Związku Radzieckiego, a polski rząd na uchodźstwie został zastąpiony przez komunistyczny rząd utworzony pod kontrolą Stalina. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone uznawały ten nowy rząd jako legalną władzę w Polsce.

 

Zaproszenie polskich wojsk na Defiladę Zwycięstwa mogło zostać odebrane jako wsparcie dla polskiego rządu na uchodźstwie, co byłoby sprzeczne z polityką brytyjską i amerykańską wobec ZSRR. Dodatkowo, nieobecność polskiego wojska na defiladzie miała na celu ukazanie, że Polska nie miała udziału w ostatecznym zwycięstwie nad nazistowskimi Niemcami.

Niemniej jednak, niezaproszenie polskich żołnierzy na Defiladę Zwycięstwa było ogromnym zawodem dla polskiej diaspory i polskich weteranów, którzy z ogromnym poświęceniem walczyli u boku aliantów podczas wojny, w tym w Bitwie o Anglię. Brak uznania dla ich wkładu w zwycięstwo nad nazizmem pozostaje bolesnym wspomnieniem dla wielu Polaków. Było to wyraźne wskazanie, że Polska wojny nie wygrała, pomimo swojego wkładu w zwycięstwo aliantów. Brytyjczycy jednak dali radę policzyć te wszystkie myśliwce Spitfire z polskich dywizjonów, bo po wojnie wystawili za nie rachunek i potrącili sobie okrągłą sumę z polskiego złota akurat składowanego w Londynie.

 

W całej Europie, 8 lub 9 maja obchodzone są jako święto państwowe, upamiętniające zakończenie wojny i zwycięstwo nad nazizmem. Niemniej jednak, warto zauważyć, że w Niemczech i Polsce te daty nie są obchodzone jako święta państwowe. W Niemczech dzień ten jest tylko określany dniem refleksji i przypomnienia o ofiarach wojny, podczas gdy w Polsce, gdzie społeczeństwo poniosło ogromne straty i kraj został podzielony między dwa reżimy totalitarne jest to normalny dzień pracy i bardzo słusznie. W naszym kraju odczuwa się pewną gorzką ironię w obchodzeniu tego dnia jako czegoś radosnego, zwłaszcza, że oznaczał tylko zmianę okupanta.

 

Polska przegrała II wojnę światową dwukrotnie. Raz w 1939 roku po Kampanii Wrześniowej, a drugi raz w Jałcie w 1945 roku. Rocznica zakończenia II wojny światowej przypomina nam o tragicznych konsekwencjach tego konfliktu dla Polski, której ludność przetrwała okupację, ale nie odzyskała pełnej suwerenności do 1989 roku. To także okazja, aby uczcić pamięć milionów ludzi, którzy zginęli w wyniku działań wojennych, oraz przypomnieć o ofiarach i bohaterach, którzy walczyli za wolność i niepodległość swojego kraju.

 

Mimo że obchodzenie rocznicy zakończenia II wojny światowej w Polsce nie ma charakteru święta państwowego, jest to ważna okazja do refleksji nad historią i przypomnienia sobie o poświęceniu, które przyczyniło się do ostatecznego zwycięstwa nad nazistowskim reżimem. Tego dnia warto również zastanowić się nad koniecznością utrzymania pokoju, współpracy międzynarodowej i poszanowania praw człowieka, aby tragedie przeszłości nigdy się nie powtórzyły.

Ocena: 

2
Średnio: 2 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Feliks

Mój głos będzie szczególnie

Mój głos będzie szczególnie cenny bo ja jako sympatyk Ś. Jehowy no jestem uważany za takiego...nie Polaka niby. Bo wiadomo-Polak to katolik. No i w ogóle że  "Jehowi to na polityce się nie znają". Może się znają a może się nie znają.  Uważam bilans 2 Wojny Światowej dla Polski jest w sumie korzystny- na in plus. To dosyć długi temat. Ja tylko krótko-wyrywkowo. Ktoś tu pisał że Stalin według własnego widzimisię dał nam Ziemie Zachodnie. Że to taki kaprys jego był...Mój Boże-jak sie ludzie nie znają na polityce , na historii. DAŁ NAM PO TO ZIEMIE ZACHODNIE ŻEBY ODSUNĄC NA PRZYSZŁOŚĆ SZYBKI ATAK Z TYCH ZIEM.- Jeśli by Niemcom znowu przyszło do głowy zaatakować słowiańskie kraje: Polskę i Rosje. Ze względów STRATEGICZNYCH nam dał Ziemie Zachodnie.  A przy okazji odzyskaliśmy swoje pradawne ziemi, które jak ktoś słusznie tu już pisał, utraciliśmy wskutek knowań Watykanu... Już o odzyskaniu 500 kilometrowego wspaniałego wybrzeża morskiego nie będę pisał bo dużo by to zajeło. O tanich surowcach energetycznych z ZSRR też nie będe pisał z tego samego względu. A użależnienie od ZSRR? No mój Boże! W porównaniu od uzależnienia od Stanów Koszernych Amerykańskich obecnie, to nie wypadało tak źle.

Portret użytkownika Medium

Feliks, Stalin przywrócił

Feliks, Stalin przywrócił rdzennie słowiańskie ziemie. I granica Słowian była nie na Odrze, a na Łabie. I Berlin, jak z samej nazwy wynika, był słowiański.

Tyle tylko, że ziemie te zostały zgermanizowane...

Na życie Stalina długo czyhano i dopiero podrzucenie książki z kartami nasączonymi trucizną go pokonał. On był molem książkowym, nie działał bez historycznych podstaw.

Portret użytkownika KittySlayer

Polska i Polacy przegrali w

Polska i Polacy przegrali w ostatnim stuleciu nie dwukrotnie ale trzy razy

1. 1939 r. 

klęska z wojskami Hitlera oraz tutaj mamy również fiasko potajemnych rozmów z Hitlerem odnośnie  wspólnej wyprawy na Związek Radziecki, mało znany fakt historyczny i pomijany czy też nawet bojkotowany, zresztą nie mamy się czym chwalić.
Gdyby doszło do takiego porozumienia, to historia Polski wyglądałaby dzisiaj inaczej. 

2. 1945 r.

Tracimy suwerenność na pół wieku i o naszym losie zadecydowali inni, nawet granice nam wyznaczył Stalin, dzisiejszy kształt Polski to jego "zasługa" a zwłaszcza tereny zachodnie, po utracie dużych przestrzeni na wschodzie w ramach "rekompensaty" i według jakiejś pokręconej logiki Stalina dostajemy zachód obecnej Polski i to wbrew tym zachodnim sprzedajnym qrwom i tzw. "mocarstwom" ale Stalin się uparł i Szczecin, Koszalin, Gorzów itd są nasze.

3. 1989.

Odzyskanie niepodległości w tym roku nie oznacza, że Polacy rządzą w swoim kraju, niestety nie,  bo rządzą parchy pejsate i to do tego stopnia, że w parlamencie brak jest polskich przedstawicieli, nie licząc paru szabesgojów  z tej tzw. chłopskiej partii.
Monopol w środkach propagandowych, prasa, tv, radio, spedalony i spedofilony kościół, pozwala otumaniać to zdezorientowane społeczeństwo i rządzić w tej pejsokracji, bo to nie jest demokracja a właśnie rządy mniejszości nad zdebilałą/zmanipulowaną większością.

Pasożyty pejsate szykowały się na rządzenie Polską już w 1945 r.
i to do tego stopnie a mało kto o tym wie, że nawet językiem urzędowym na ziemi białostockiej był skundlony idisz ale co nie wyszło w 1945, to wyszło w 1989.

Tak, że Polska i Polacy w ostatnim stuleciu przegrali przynajmniej 3 razy, raz militarnie, raz na skutek zewnętrznych ustaleń kundli i raz na rzecz piątej kolumny, która rozsadza Polskę od środka i pasożytuje sobie w najlepsze kosztem Polaków.

„Veritas est adequatio rei et intellectus”

Portret użytkownika Lommo

Ile razy mam pisać że rozmowy

Ile razy mam pisać że rozmowy nt. Sojuszu Polski przedwrześniowej z III Rzeszą nie były żadna tajemnicą. Pewnie trzeba tyle razy powtarzać jak Adminowi że Wielka Brytania nie policzyła polskiego złota za Spitfire-y i inne uzbrojenie. Złoto poszło za utrzymanie polskich cywili w UK. Anglia po wojnie była i tak bankrutem. Co do przewidywanego sojuszu II RP i III Rzeszy sprawa była już faktycznie zaklepana , generalicja z ziemiaństwa z polskiego sztabu generalnego już sie śliniła do nowych posiadłości na Ukrainie. W istocie cały atak Hitlera ( czytaj Wall Street i londynskiego City ) na wschód miał na celu zagarniecie Ukrainy. Jednakże wtedy Żydostwo w USA miało jednak pewne skrupuły i zakazało Polsce finalizacji rozmów z III Rzeszą że względu na narastający i brutalizujacy się niemiecki antysemityzm. Jeśli chodzi i skutki wojny dla Polski to ekonomicznie nie było tak źle bo jak policzył polsko niemiecki adwokat ŚP. Hambura to majątek pozostawiony przez Niemców 2 - krotnie przekraczał polskie straty wojenne materialne. To wyliczenie z oczywistych względów jest mało znane w Polsce , choć być może na szczeblu rządowym to znają i dlatego żądania reparacje opierają się na niepowetowanych jednak stratach osobowych. Jeśli chodzi o władze komunistów po 1945 roku to nie należy zapominać że Polska przedwrzesniowa była skrajnie nędznym krajem gdzie nawet w "bogatej" Wielkopolsce masa ludzi żyła w nędzy nieznanej nawet w Sowietach. Bo w Sowietach psy , koty , wrony łapano na jedzenie dopiero po zagarniecie przez Niemcy Białorusi i Ukrainy po 1941 roku. Tymczasem w Polsce przedwrześniowej to była norma. Licytacje chłopów za dlugi podatkowe były w Polsce bardziej brutalne niż w Sowietach chłopów nie chcących przystąpić do kołchozów. Itd. Itp. .

Portret użytkownika KittySlayer

Ile razy mam pisać że rozmowy

Ile razy mam pisać że rozmowy nt. Sojuszu Polski przedwrześniowej z III Rzeszą nie były żadna tajemnicą.

Widzę kolenego "smart boya" dla którego przeczytanie i to jeszcze ze zrozumieniem trzech zdań na krzyż jest problemem

mało znany fakt historyczny i pomijany czy też nawet bojkotowany, zresztą nie mamy się czym chwalić.

To prawda ten fakt nie był żadną tajemnicą i każdy kto choć w niewielkim stopniu interesuje się polityką czy historią to o tym słyszał, to jest fakt który gdyby doszedł do skutku to historię Polski na pewno i zapewne Europy należałoby napisać od nowa

a dlaczego jest pomijany i bojkotowany, bo to poważna rysa na wizerunku Polski jako kraju który nie kolaborował z Hitlerem tak jak to pseudomocarstwo żabojadzkie i te rozmowy z żydem Hitlerem były na tyle zaawansowane, że Polska nawet deklarowała ilość żołnierzy gotowa wysłać na wspólną walkę u boku parcha Hitlera przeciwko Stalinowi i mowa jest o niebagatelnej liczbie kilkuset tysięcy, o ile dobrze pamietam to mowa jest o około 800 tysiacach - ale nie pamiętam dokładnie jak ktoś wie to niech to sprostuje.

 

tak że nie wysilaj sie polskojęzyczny "smartboyu" z prostowaniem czegokolwiek

„Veritas est adequatio rei et intellectus”

Portret użytkownika eㅤuklides

Ludzie Stalina ciągle rządzą

Ludzie Stalina ciągle rządzą Polską. Wszyscy prawnicy i politycy wywodzą się z kręgów socjalistów razieckich. Żrą się o władzę, bo tak samo żarł się o władzę Stalin z Trockim, ale to wszystko bolszewia, co widać słychać i czuć... Smoleńsk był zwiastunem sądu i ostatnią szansą na refleksję dla tej patologii.

Portret użytkownika ​euklides

Nie o władzę, a o ojczyznę.

Nie o władzę, a o ojczyznę. To tak, jakby np. to Kwaśniewski bił się z Brzezińskim. I znów będą czystki, bo najechało do Rosji wrogów

Widzę, że wszystko ci się już nieźle pinkoli... Stolzman walczący o "ojczyznę" z Brzezińskim.... Taaa.... Rosja (właściwie Moskalia) pieprzy ci się z Polską i sama już nie wiesz bidulo gdzie twoje miejsce...

Strony

Skomentuj