70 procent bogatych ekosystemów oceanów na świecie jest zagrożonych

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Międzynarodowy zespół naukowców odkrył, że globalne ocieplenie zagraża życiu morskiemu w 70 procentach bioróżnorodnych oceanów na świecie. Poinformowano o tym w artykule opublikowanym w czasopiśmie Global Change Biology.

Zanikanie ekosystemów o wysokiej bioróżnorodności wynika z faktu, że gatunki żyjące w tych regionach są zwykle słabo przystosowane do reagowania na duże zmiany temperatury - twierdzą naukowcy.

 

Wykorzystując metodę porównywania przeszłych i przyszłych ekstremalnych warunków ocieplenia oceanów, naukowcy zmapowali ekosystemy na całym świecie, na które w przyszłości wpłyną zmiany klimatyczne. Pomogło to określić odległości, jakie rośliny i zwierzęta musiałyby pokonać, aby opuścić wrażliwe obszary. Okazało się, że w wielu przypadkach będzie to wymagało podróżowania na duże odległości, migrowania daleko poza regiony, w których gatunek ewoluował i przystosował się.

 

Najbardziej narażone społeczności morskie zawierają większość koralowców tworzących rafy, które zapewniają środki do życia milionom żywych organizmów, a także siedliska dla manatów.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Q.

Życiu w oceanach zagrażają

Życiu w oceanach zagrażają nie zmiany klimatyczne lecz przełowienie. Po oceanach krążą statki przetwórnie, które wyławiają dosłownie wszystko na swojej drodze od dna aż po powierzchnię. Sieci trałowe ciągną się po dnie zagarniając każde żyjątko. A wszyscy rybacy na całej ziemi zgodnie twierdzą, że ryb i innych morskich zwierząt jest coraz mniej. Łowi się wszystko od krewetki, szprota i śledzia aż po kraby, homary, mieczniki, rekiny i merliny. Czyli zarówno ofiary na które polują duże ryby jak i te które się nimi żywią - to jak ma nie spadać bioróżnorodność, jak mają nie zanikać ekosystemy ? Ryba musi mieć czas urosnąć a jak ma to zrobić jak z każdej strony ktoś na nią poluje przez cały rok ? Syfu coraz więcej pływa w wodzie, ludzi przybywa, dzikie dotąd plaże stają się miejscami relaksu i zabawy dla tłuszczy a do tego zmiany na ziemi... i mamy problem. 

Skomentuj