Budzi się superwulkan Campi Flegrei we Włoszech - co nas czeka?

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Poniedziałkowy wieczór we Włoszech naznaczony został nagłym i mocnym trzęsieniem ziemi, które wstrząsnęło regionem Campi Flegrei, leżącym nieopodal Neapolu. Siła wstrząsu, oszacowana na 4,4 w skali Richtera, pozostawiła za sobą niewielkie szkody, ale zwróciła uwagę na niestabilną sytuację w tej wulkanicznej części Italii.

 

Epicentrum trzęsienia ziemi znajdowało się w mieście Pozzuoli, jednak odczuwalne były one także w oddalonym o około 20 kilometrów Neapolu. Rzecznik włoskiej straży pożarnej potwierdził, że po wstrząsie pojawiły się doniesienia o pęknięciach ścian i zawalonych okapach. Według Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii (INGV) był to najsilniejszy epizod sejsmiczny w tym regionie od czterech dekad.

 

Campi Flegrei, położone około 50 kilometrów od słynnego Wezuwiusza, to superwulkan, który od lat znajduje się pod ścisłą obserwacją naukowców. Obszar ten charakteryzuje się burzliwą historią geologiczną, a w jego obrębie dochodzi do licznych trzęsień ziemi. Tylko w kwietniu 2024 r. INGV odnotowało tu 1252 wstrząsy, z których większość miała siłę poniżej 1,0 w skali Richtera.

 

Obecna "burza sejsmiczna" to część trwającego procesu, w ramach którego w ciągu ostatnich 48 godzin miało miejsce kilkanaście trzęsień ziemi o sile powyżej 2,0 w ​​skali Richtera. Sytuacja ta uwypukliła niestabilność tego regionu i skłoniła wulkanologów do spekulacji na temat możliwego gromadzenia się magmy pod powierzchnią lub kumulacji gazów.

Campi Flegrei to tykająca bomba zegarowa, podatna na bradyseizm - zjawisko polegające na cyklicznym wznoszeniu się i opadaniu Ziemi pod wpływem ciśnienia podziemnego. Ostatni duży cykl bradysejsmiczny miał miejsce w 1984 r., ale według ekspertów region wkracza obecnie w nową fazę tego procesu geologicznego.

 

Zagrożenie dla ponad 500 000 mieszkańców czerwonej strefy przylegającej do Campi Flegrei skłoniło włoskie władze do podjęcia wysiłków mających na celu przegląd i ulepszenie protokołów ewakuacji. Podkreślana jest potrzeba zachowania czujności i gotowości w obliczu nieprzewidywalnych sił natury.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika KittySlayer

Zawsze to oznacza coś złego i

Zawsze to oznacza coś złego i siła destrukcyjna superwulkanu jest zawsze wielokrotnie wyższa od zwykłego wulkanu.
Jedna z teorii mówi, że 30 tysięcy lat temu superwulkan Pola Flegrejskie (Campi Flegrei)przyczynił się właśnie do zagłady człowieka neandertalskiego.

Na nieszczęście dla Europy ten superwulkan jest połączony z Wezuwiuszem i wybuch jednego może zainicjować wybuch drugiego
i skutki dla nas mogły by być katastrofalne - w czarnym scenariuszu wulkaniczne popioły pokryją minimum połowę obszaru Europy, zanieczyszczając nie tylko powietrze, ale też ujęcia wody pitnej, glebę i żywność. 
Dojdzie do totalnego paraliżu w transporcie i codziennym życiu milionów ludzi, zaś bezpośrednio będzie narażone życie niemal 2 milionów ludzi którzy żyją i mieszkają w sferze rażenia a duża część zagrożonych żyje dosłownie w kalderze superwulkanu.
Najprawdopodobniej też czekała by nas kilkuletnia zima wulkaniczna obejmująca całą Ziemię.
Nikt nie wspomina o potencjalnym tsunami, bo przecież ten suerwulkan leży częściowo pod wodami Morza Śródziemnego, to morze nie jest duże i to potencjalne tsunami nie byłoby bardzo destrukcyjne ale takie tsunami mogłoby być lekarstwem na chorobę obrzezanych kmiotów i lecząc ich za jednym zamachem  - chaaaa.

Na szczęście ten superwulkan wybucha dosyć często i ta siła destrukcyjna ciągle się rozładowuje, to nie jest ta skala zagrożenia co Yellowstone, który wybucha średnio raz na 700 tysięcy lat a ostatnia erupcja była 640 tysięcy lat temu, czyli niezbyt często ale jak pierdolnie to przynajmniej konkretnie, nie to co  Campi Flegrei.
Ale superwulkan to superwulkan i Polska, jakby nie patrzeć znajduje się niedaleko jednego z nich.

„Veritas est adequatio rei et intellectus”

Słowian dobrej woli jest więcej - Słowiański WIEC, Słowiański ZEW , Słowiańsk DUCH , Słowiańska KREW - na pohybę .......

Portret użytkownika KittySlayer

Piszę o tym we Włoszech ale

Piszę o tym we Włoszech ale masz rację "mamy farta", bo pod naszymi stopami znajdują się dwa superwulkany, no nic bez dwóch zdań przyfarciło się nam - chaaa    Jest jeszcze możliwość, że jest to jeden i ten sam superwulkan, po prostu jest ogromny i naukowcy jeszcze nie doszli do takiej konkluzji.                                                                                                                            

„Veritas est adequatio rei et intellectus”

Słowian dobrej woli jest więcej - Słowiański WIEC, Słowiański ZEW , Słowiańsk DUCH , Słowiańska KREW - na pohybę .......

Portret użytkownika axell69

Nas nic nie czeka , ale was 

Nas nic nie czeka , ale was  ,   israel leży dość niedaleko   więc Was czeka  coś co nas nie czeka 

Admin   , przestań wypisywać   bzdury    dla  goim  , i  pierdoły  też  wypisywać   , to już nic nie da  -  jak tytanik  z  założenia   i   praktyki  waszej  - na dno  

"Płaskoziemcy łączą wysiłki  na całej kuli  Ziemskiej"  - znalezione w sieci xD

Skomentuj