Syryjska armia nawiązała sojusz z Kurdami walczącymi z turecką inwazją

Kategorie: 

Źródło: twitter.com

Pojawiły się doniesienia, że Kurdowie znaleźli nowego sojusznika. W odsiecz walczących z turecką armią w północnej Syrii ruszyła syryjska armia. Pojawiły się też sugestie o możliwym zaangażowaniu Rosji. 

 

Kurdowie z północnej Syrii, porzuceni przez Amerykanów, znaleźli się w tragicznym położeniu. Turecka armia rozpoczęła inwazję na tereny północnej Syrii, a Kurdowie próbują stawić jej czoła. Niestety bez lotnictwa nie da się wygrać takiej operacji. Teraz, dzięki zaangażowaniu armii syryjskiej, ta turecka przewaga zostanie zniwelowana. 

 

Pojawiły się już doniesienia, że w strefie działań wojennych widziano syryjskie samoloty wojskowe. Co więcej nad północną Syrią widziano również rosyjskie samoloty. Może to oznaczać włączenie się w konflikt turecko-kurdyjski, kolejnego gracza. Jest to wsparcie o tyle istotne, że Kurdowie byli już atakowani nie tylko przez Turków, ale też przez odradzające się Państwo Islamskie.

Wycofanie się Amerykanów może spowodować szybkie odrodzenie się ISIS, a tajemnicą poliszynela jest to, że turecki prezydent Recep Erdogan, wspiera radykalnych islamistów. Należy się zatem obawiać odrodzenia Kalifatu i trzeba działać juz teraz, nie dając mu się odrodzić. Potwierdzają to nawet sami Amerykanie, którzy zauważyli, że Turkom pomagają bojownicy z ISIS i dawnej Al Kaidy.

 

Również z tego powodu syryjska armia wysyła obecnie kolejne oddziały, które przekraczają Eufrat i wkroczyły już do miasta Rakka, gdzie żołnierze syryjscy byli witani kwiatami. Na drogach widziano też transport rakietowych zestawów przeciwlotniczych zatem wkrótce tureckie lotnictwo będzie operować w innych warunkach. 

 

Inwazja Turcji na Syrię została też ponownie potępiona przez Unię Europejską. Wiąże się to nawet z sankcjami gospodarczymi. Zakazano handlu bronią z Turcją dla krajów członkowskich. Prezydent Erdogan jeszcze na to nie zareagował, ale wcześniej straszył EUropę milionami uchodźców stosując ich jako broń demograficzną, zatem decydenci UE stąpają po cienkim lodzie krytykując jego działania w Syrii.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Jackowski może mieć o tyle

Jackowski może mieć o tyle rację,że w tą operację turecką ponownie wmieszaja się Amerykanie i wtedy na prawdę wszystko się tam poważnie pokomplikuje dla wszystkich bez wyjątku.Rosja w żaden konflikt z Turcją nie wchodzi.Tak samo jak Syria i Iran.Tymczasem te dwa ostatnie państwa zwyczajowo wręcz potępiły "turecką inwazję" a Iran sie nawet szarpnął na większe "oburzenie" bo nie przysłał na konferencję w  hmmmm...w Astanie ? swojego przedstawciela.Tym niemniej na razie jest to wszystko jedna wielka gra w której jednym chodzi o wyeliminowanie głównych prowokatorów i winowajców jakimi byli tam jankesi a innym o to, żeby wybić z głowy Kurdom Kurdystan.Czyli jakby z tą sytuacją zmagają się Turcja,Syria,Iran oczywiście przy pełnej aprobacie Rosji.Z drugiej strony powinno być jasne,że przy tego rodzaju planach i operacjach militarnych zawsze może coś pójść nie tak.Na razie wszystko idzie zgodnie z planem nazwijmy go z grubsza..."Planem Tureckim"

Portret użytkownika Kwazar

"Syryjska armia nawiązała

"Syryjska armia nawiązała sojusz z Kurdami walczącymi z turecką inwazją" Będę się upierał jak ten głupi,że to nieprawda.Faktem jest natomiast,że Turcy każdy zdobyty teren przekazują syryjskiej armii.Co do Kurdów to oni maja w tej chwili dwa wyjścia.Podjąć walkę z siłami tureckimi i przegrać (potem teren i tak zostanie przekazany Syryjczykom) albo zaakceptować wejście armii syryjskiej bez walki i stać sie integralną częścią Syrii i syryjskiego społeczeństwa.Tymczasem innego planu tam niema a już tym bardziej sojuszy Kurdów z Armią Syryjską. Po co walone są te całe ściemy w mediach o sojuszach,bitwach,odporach,obronach itp. tego też nie mogę zrozumieć ? To nic osobistego ale Kurdystanu i tak nie będzie.

Portret użytkownika Czarmander

Jeżeli ten sojusz to nie

Jeżeli ten sojusz to nie ściema, to możliwe, że Kurdowie zrozumieli realia tej batalii. Jest to dla nich jedyna słuszna droga przy Syryjczykach, by móc wspólnie tworzyć kraj, gdzie będą wolni. Było tak zanim się pół świata na Syrię nie zesrało. Między wrogą Turcją, a syjonistycznymi notorycznymi zdrajcami i kłamcami jedyne wyjście dające im jakieś szanse to porozumienie z Syrią. 

Portret użytkownika pancernik

Jest stara przepowiednia

Jest stara przepowiednia jakiegoś ruskiego dziadka, mówiąca o konflikcie Rosji z Turcją rozpoczętym na terenie Syrii, który doprowadzi do odzyskania Konstantynopola( Istanbulu) byłej stolicy Imperium Wschodnio-Rzymskiego aka Bizancjum, z którego szlachta po upadku państwa uciekła do Rosji, a rodzina królewska wrzeniła się w rody rządzące w Rosji. Herb dzisiejszej Rosji jest praktycznie taki sam jak Cesarstwa Bizantyjskiego. 

Strony

Skomentuj