Upadek Watykanu a ujawnienie jego tajemnic

Kategorie: 

Źródło: Internet

Religie zawierają w sobie tyle absurdalnych niekonsekwencji, że najwyższy czas uświadomić społeczeństwu na jak kruchych intelektualnie fundamentach tysiące lat temu wzniesiony został kombinat manipulacji, który żerując na ludzkim strachu i naiwności zdobył władzę, pieniądze, a przede wszystkim bezcenną wiedzę, którą dziś perfidnie wykorzystuje przeciwko nam.

Dlaczego nie chcemy zadać najwyższym dostojnikom Kościoła pytań granicznych, które ostatecznie obnażają podstawy tego systemu? Nie chodzi o kwestie zapędów pedofilskich księży, o to, że nie przestrzegają celibatu czy też o to, że nie płacą podatków i w wielu wypadkach są traktowani jak „święte krowy”. Nie chodzi też o to, że za odkupienie win i dusz musimy im płacić haracz „co łaska”. Ludzkie ułomności są w tym względzie tak oczywiste, że pochylanie się nad tymi problemami po raz kolejny jest tylko samobiczowaniem. Chodzi o coś głębszego. O to, czym ten zinstytucjonalizowany twór jest w istocie. Jak bardzo nas zmanipulował?

 

Co mężczyzna może zrobić dla kobiety w afekcie? Co dla mężczyzny może zrobić kobieta? Co uczynilibyśmy dla bogactwa? Ile wojen i okropności zafundowaliśmy sobie i światu opierając się na tak przyziemnych rzeczach jak pożądanie i chęć zysku? Jezus Chrystus umarł na krzyżu, żeby nas zbawić od grzechów. Czy po ponad 2000 lat od tamtego wydarzenia można otwarcie powiedzieć, że osiągnął sukces? Czy naprawdę odkupił nas od grzechu? Przecież z każdej strony i w każdej sferze życia osacza nas zło. Zazdrość, oszczerstwo, nienawiść, rywalizacja, zemsta. Historia świata, to suma zdarzeń, których można było uniknąć. Zatem od czego zostaliśmy wybawieni?

 

Chyba można zaryzykować stwierdzenie, że w istocie mamy do czynienia z absolutną obojętnością Boga na potworności realnej egzystencji człowieka.

 

Po co było wystawienie na pokusę popełnienia grzechu Adama i Ewy? Po co było znęcanie się nad Hiobem? Po co zakład z Szatanem, którego efektem było to, że bogobojny, dobry, uczciwy Hiob stracił żonę, dzieci, majątek i zdrowie? Wszechwiedzący Bóg musiał znać wynik zakładu zanim się założył. A jednak wybrał opcję znęcania się nad biednym człowiekiem, który stał się ofiarą przerośniętego ego Stwórcy, usilnie próbującego udowodnić Diabłu, że jest większym kozakiem. Bezsens. Czy ofiara Judasza jest mniej cenna niż ofiara Jezusa. Przecież gdyby nie jego zdrada, nie byłoby zbawienia. Dlaczego jednego wielbimy, a drugim gardzimy, skoro obydwaj byli częścią boskiego planu?

 

Brutalną prawdę o tym, w co i w kogo wierzymy zauważył już dawno Markiz de Sade. Wychodzi na to, że Bóg nęka swe ofiary całkiem bezinteresownie, nie ma bowiem powodu karać istot, które nie mogą ani naprawdę zagrozić jego władzy, ani zakłócić jego szczęśliwości. Olbrzymia część naszego gatunku z powodu swoich grzechów zostanie skazana na wieczną udrękę. Czyli Bóg stworzył miliardy ludzi tylko po to, żeby trafili do piekła. Czy ktoś go do tego zmusił? Jeśli tak, gdzie jego wszechmoc? Jeśli zrobił to świadomie, jak wielkie musi być jego okrucieństwo?

 

Czy to nie dziwne, że człowiek żyjący kilkadziesiąt lat miałby za swoje złe uczynki trafić na wieczność do piekła? Czy to nie specyficzne, że człowiek żyjący kilkadziesiąt lat może za swoje dobre uczynki trafić na wieczność do nieba? To trochę tak jakby za 80 złotych można było sobie kupić cały Wszechświat.

Nieustanne dręczenie słabej istoty ludzkiej, której cechy zostały odgórnie nadane i na których nadanie ona nie miała wpływu, na pewno nie przyczynia się do większej pomyślności społeczeństwa. Jeśli  prawdą jest to, że świat został stworzony i jest rządzony przez istotę nieskończenie potężną, nieskończenie mądrą i nieskończenie dobrą, to jest absolutnie konieczne, żeby wszyscy skupili się na jak największym dobru i na tym, aby wszelkie zło zostało usunięte raz na zawsze. Pogodzenie się z koniecznością istnienia grzechów i z tym, że bardzo wielu z nas zostanie skazanych na wieczne cierpienie, samo w sobie jest złem absolutnym. Piekło powinno być puste.

 

Największym dobrem jest udostępnienie wszystkim możliwości wiecznego życia w niebie. Do tego powinniśmy być wszyscy powołani. A najlepiej, gdyby miłość Boża przejawiała się tym, że nie wymusza na nas niczego, tylko wszystko nam daje. Jeśli niebo jest miejscem bez bólu, przestrzenią niekończącej się szczęśliwości, bogactwa duchowego i wiedzy; jeśli wystarczy kilkadziesiąt w miarę dobrze przeżytych lat tu na Ziemi, to w zestawieniu z nieskończonością Boga nie ma to sensu. Lepiej od razu dać ludziom to, do czego aspirują. Na jedno wychodzi.

Czy Kościół jako instytucja próbuje modyfikować swoje pierwotne założenia? Dlaczego wszystkie święte księgi największych religii nie mówią wprost o tym, co się wydarzy w odległej przyszłości, tak, żeby każdy kto je czyta miał czytelny dowód proroczej mocy tego, który tych nauk udzielał? Metafora goni metaforę, każdy interpretuje je na swój sposób. Jak w takim układzie ma wyglądać budowa dobrego społeczeństwa zasługującego na zbawienie? Generał jezuitów mówi o tym, że nie ma sensu przywiązywać zbyt dużej wagi do słów zawartych w Biblii, bo nikt nie miał dyktafonu, którym można by nagrać wypowiedzi Jezusa i zweryfikować autentyczność przekazów z Pisma Świętego.

 

Skoro Kościół w każdym z nas widzi Boga, który z definicji jest wszechwiedzący i wszechmocny, to dlaczego nie traktuje każdego tak, jakby był Bogiem? Skoro sprawiedliwe społeczeństwo może stać się rzeczywistością tylko wtedy, kiedy oparte jest na szacunku dla najwyższej godności osoby ludzkiej, gdyż to człowiek reprezentuje ostateczny cel społeczeństwa, dlaczego porządek społeczny i jego rozwój nie jest nastawiony nieustannie na dobro wszystkich ludzi? Trzeba uznawać każdego bez wyjątku bliźniego za drugiego siebie, zważając przede wszystkim na jego życie i środki konieczne do jego godnego prowadzenia. Trzeba, by wszystkie programy społeczne, naukowe i kulturalne kierowały się świadomością prymatu każdej istoty ludzkiej. Systemy są stworzone dla człowieka, a nie człowiek dla systemów i interes człowieka, któ­rym jest samorozwój, stoi ponad wszystkimi systemami.

 

18 listopada 1302 roku papież Bonifacy VIII wydał bullę pt. Unum Sanctum. Kończy się ona stwierdzeniem, że dla zbawienia dusz konieczne jest, aby każde ludzkie stworzenie podlegało Biskupowi Rzymskiemu. Zatem uznano, iż Biskup Rzymu - papież - ma najwyższą kontrolę nad światem materialnym. Skoro naszym ciałem rządzi dusza, a duszą rządzi duchowny, to Biskup Rzymu, czyli najwyższy duchowny jest „nadzorcą” zarówno wszystkich dusz, jak i ciał.

 

Upadek Kościoła jako instytucji nie może oznaczać wyłącznie końca jakiejś doktryny, do której wszyscy się przyzwyczaili. Watykan wykorzystując ludzką wiarę i naiwność zbudował ukryte imperium, o którego realnych rozmiarach wiemy bardzo niewiele.

 

W czasie jednego z przesłuchań Lord James of Blackheath oznajmił, że Watykan może posiadać więcej złota niż kiedykolwiek wydobyto w oficjalnej historii świata. Jeśli ma rację, to Kościół posiada złoto o wartości przekraczającej 7,5 biliona dolarów. Istnieje teoria mówiąca o tym, że Bank Rozrachunków Międzynarodowych, zwany też „bankiem centralnym wszystkich banków centralnych”, jest w istocie Bankiem Watykańskim. Sam papież nie jest zaś najważniejszą osobą w tej układance. Ponoć znacznie większą władzą dysponuje „czarny papież”, czyli generał jezuitów. Nad nim z kolei mają być członkowie takich rodów, jak Orsini, Aldobrandini, Borgia, Medici czy Farnese. System finansowy, którym zarządzają, wygenerował (według takich ludzi jak Benjamin Fulford) setki trylionów dolarów, które istnieją wyłącznie jako zapis elektroniczny. Upadek Kościoła musi wiązać się z tym, by te środki zostały uwolnione dla społeczeństwa.

 

Bogactwa materialne to jedno, a wiedza jaką można znaleźć w Archiwach Watykańskich, to drugie. Oczywiście niczego nie wiadomo na pewno, ale wśród informacji tam ukrytych może znajdować się prawda o życiu Jezusa, który być może wcale nie umarł, lecz uciekł do Kaszmiru i tam założył rodzinę. Jego potomkowie mają żyć po dziś dzień. Od razu trzeba zaznaczyć, że jest to założenie dość kontrowersyjne. Jeśli ktoś żyjący dzisiaj okaże się bezpośrednim potomkiem Jezusa Chrystusa (a zatem i Boga), konsekwencje dla Kościoła będą ogromne. Papież, „czarny papież” i wszyscy nad nimi, staliby się bezużyteczni jako pośrednicy pomiędzy Bogiem a ludzkością. Gdyby po Jezusie istniało jeszcze 20 pokoleń jego potomków, to liczbowo byłaby to grupa od 600 000 do 1 000 000 ludzi. Prześledzenie linii krwi Jezusa o 120 pokoleń wstecz do 1000 roku przed naszą erą oznaczałoby, że z Jezusem spokrewnieni są praktycznie wszyscy ludzie na świecie. Mało tego, nie tylko bylibyśmy spokrewnieni z Jezusem, ale także z królem Dawidem, królem Salomonem i Zoroastrem, irańskim prorokiem.

 

Jeśli wszyscy jesteśmy potomkami Jezusa, a Jezus jest Bogiem, to wszyscy mamy w sobie gen boskości. Zatem wszelkie bogactwo Kościoła jest bogactwem wszystkich ludzi. Stąd wszyscy ludzie są jego spadkobiercami. Doskonale wpisuje się to w logikę maksymy: „kochaj bliźniego, jak siebie samego”.

W Archiwach Watykańskich mają się także znajdować księgi satanistyczne i okultystyczne. Skoro okultyzm jest grzechem, dlaczego Watykan kolekcjonuje dzieła takie jak ognioodporny „Wielki Grymuar”? Księga ta zawiera rytuał przywoływania Lucifuga Rofocale’a. Ma on być wysokim rangą demonem pod rozkazami Lucyfera. Lucyfer ma być cesarzem piekieł a Lucifuge kimś w rodzaju „prezydenta”. Ten, kto zechciałby przywołać tego demona musi oddać swoją duszę. XIX-wieczny okultysta A.E. White orzekł, że taki rytuał mógłby wykonać jedynie niebezpieczny maniak albo niereformowalny przestępca. Czy Watykan trzyma takie księgi tylko po to, żeby uchronić ludzkość przed zgubą? A może jednak ktoś tam się bawi w czarną magię, przyzywa demony, zawiera pakty z ciemnymi mocami i czerpie z tego korzyści?

 

Watykan na długo przed incydentem w Roswell miał gromadzić szczątki kosmitów, artefakty z ich statków, a także dokumenty techniczne dotyczące inżynierii tych istot oraz ich broni. Nie ma na to oczywiście dowodów, ale Kościół może posiadać taką wiedzę i wmawiać społeczeństwu, że nie jest na nią gotowe. Trzecia Tajemnica Fatimska również początkowo miała nie istnieć. A jednak istnieje. Anonimowy jezuita w rozmowie z włoskim dziennikarzem Cristoforo Barbato powiedział, że w Watykanie funkcjonuje tajna okultystyczna organizacja o nazwie SVS. To ona stoi za ukrywaniem wszystkich tajemnic i tajnych technologii, z których chce czerpać zyski wyłącznie dla siebie.

 

Być może Archiwa skrywają również informacje na temat urządzenia o nazwie „chronowizor”. Za jego pomocą można było obserwować przeszłość, zupełnie tak, jakby oglądało się transmisję z jakiegoś wydarzenia w telewizji. W jego opracowaniu mieli brać udział między innymi Enrico Fermi i Wernher von Braun. Są tacy, którzy twierdzą, iż chronowizor rzekomo zniszczono, gdy papież Pius XII i Benito Mussolini zdecydowali, że stanowi zbyt duże zagrożenie dla społeczeństwa. Gdyby jego użycie stało się powszechne, nie byłoby już żadnych tajemnic, czy to naukowych, politycznych, wojskowych, religijnych, gospodarczych czy prywatnych. Wszystko stałoby się przejrzyste.

 

Watykan może mieć ponadto dostęp do innych posiadających moc magiczną artefaktów z całego świata, wywodzących się z dawnych religii, a nawet do prawdziwego imienia Boga, którego można przywołać za pomocą specjalnej formuły kabalistycznej. Aspekty poruszone w tym tekście dotyczą nie tylko chrześcijaństwa, ale także każdej religii, która wykorzystując szlachetne hasła, ograbia wiernych z należnych im środków materialnych oraz wiedzy niezbędnej do tego, by we właściwy sposób rozumieć to, co dzieje się na świecie. Jeśli więc kiedykolwiek Kościół jako instytucja trzymająca realną, ukrytą władzę upadnie, to pamiętajmy, że całemu społeczeństwu należy się to, co jego pracownicy utajnili i ukradli zasłaniając się służbą dla Istoty Najwyższej.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera


Komentarze

Portret użytkownika do autora

Panie autor! Zapomniał pan o

Panie autor! Zapomniał pan o najwazniejszym! Tzw "ludzka natura" nie uległa zmianie od tysięcy lat. Chciwośc i chęć dominacji na innymi są nadal siłami napędowymi "tego świata". Jezus ostrzegał nas przed tym! On nauczał, że człowiek jest słaby i nigdy nie nasyci się "do końca" dobrami tego świata. Nauczał też; :"Kto nie bierze swego krzyża na siebie, ten nie może zwać się uczniem moim". I to jest prawda - panie autor. Najpierw trzeba, jak On umrzeć - aby potem zasłużyć na wskrzeszenie w Jego Wymiarze! Amen!

Portret użytkownika Illuminat13

hehe i to jest wlasnie

hehe i to jest wlasnie wychowanek jablonowskiego  grzegorza brauna z konfederacji Az mnie ciarki przechodza gdyby wygrali ludzie pokroju tego lebka wyzej wojna gwarantowana Chlopie bo innego okreslenia na ciebie nie ma wez sie lepiej za pole siej i zbieraj do tego sie nadajesz Ten belkot wyzej nawet egzoteryka nie jest tak egzo nie ezo Tajemnice tego swiata sa ukryte przed glupcami a ty nim jestes Nie myslisz sam szukasz autorytetow powtarzaczu a braun to niemiec z pochodzenia tzw slowianinie hehe

Mysle wiec jestem Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

Portret użytkownika Normin

OPRZEsany Parchaty PO

OPRZEsany Parchaty PO-PIŚdzielcu zapewne ze zmienionym nazwiskiem… masz pretensje że podczas obrzezania zwyrodnialec odessał ci za dużo krwi i nastąpiło niedotlenienie mózgu – czego efekty pozostaną ci już na zawsze… zażalenia składaj do swych współplemieńców zboczonych!!!  >>>

https://www.medexpress.pl/nowy-jork-ma-problem-z-obrzezaniem/66347

https://www.sadistic.pl/zydzi-sie-zabawiaja-vt473612.htm

A od SŁOWIAN to odpierdLOL się pustynna poczwaro!!!

„Az mnie ciarki przechodza” – Ciarki to będziesz miał gdy SŁOWIANIE się PRZEBUDZĄ i powstaną z kolan… a wy ŚCIERWA i pustynne hieny będziecie spierdzielać w PODSKOKACH… tylko dokąd… dla was nigdzie nie będzie miejsca… przed TYM który PRZYJDZIE was ROZLICZYĆ NIEUCIEKNIECIE!!! … Więc zamiast skiełczeć i ujadać… poproś swego jahFUJA o ratunek… by cię zabrał ze sobą… a ujrzysz środkowy palec – matołku!!! … A szekle ociekające KRWIĄ niewinnych którymi ci płacą za ajwajowanie i pod JUDzAnie… będziesz se mógł wsadzić w… koszerną TUPĘ!!!  … A ZŁO które czynisz… i tak WRÓCI do ciebie!!!

Portret użytkownika Normin

OSTATECZNE ZWIEDZENIE

OSTATECZNE ZWIEDZENIE

Ooooch… jakież to straszne będzie… no co te parchy nam zrobią… a może nic nie zrobią - co mieli to już zrobili… wgrali barankom destrukcyjne oprogramowanie… czyli teraz nie chodzi o to co oni zrobią… tylko co baranki sobie same zrobią w swej bezdennej głupocie!!! Jakież trwożne beeeczenie się niesie > /mufiom że ancychytrus jest już na ziemi/… i co… siepacze krzyżowe ze zwyrodniałej NIEświętej inKWIKzycyji naZIJONistycznej go nie szukają… przecież parchy poznają parcha po zapachu!!! A może go wcale nie trzeba szukać… skoro się nie ukrywa… skoro wszędzie go pełno… wszystkie wojny, rzezie i mordy dla niego i jego zwyrodniałego tate są dedykowane… pełno go w bluźnicach dla jego HAŁY wybudowanych… jego zwłoki na ścianach i patykach krwią ociekających… a barany co niedziela go wchrzaniają jako deser… najpierw go cudooownie ożywiając poprzez pustynne VOODOO w wykonaniu kacyków kuglarzy… co by mu więcej cierpienia zadać za każdym razem od nowa go uśmiercając… pożerając jego CIAŁO i pijąc jego KREW… w perfidnej i zwyrodniałej EKSTAZIE… beeecząc moja WINA… ale skoro czarne batmany zwodzą was że to przecie taka fajna i fest zabawa jest w pożeranie waszego ancychytrusa… to skąd to bczeeenie - Moja WINA… a więc pierdoLOLnijcie się w barankowe tępe łepetyny… i co, nic… to jeszcze raz… i jeszcze raz… i co, nadal ciemność… bo jesteście w czarnej parchatej duuupie… to co byście chcieli ujrzeć prócz ciemności… skoro parchaty oberezany system od 1000 lat urabia was na ciemną masę… to skutki są jak widać!!! …

„MOJA WINA”- jaka QQQR…WINA…- przecież jednoczycie się ze swym zwodzicielem jeszują vel jozue obrzezanym mordercą /https://pl.wikipedia.org/wiki/Jozue  > https://www.racjonalista.pl/kk.php/t,602  / … on mordował dla HAŁY swego zwyrodniałego pANa… wy pożeracie go i pijecie krew jego… też na HAŁĘ pANa… bo podobno wam to nakazał – bo to podobno jedyny sposób na ZWABIENIE was… Więc pytam się jaka WINA… skoro to wszystko są ustawki i wszyscy są zadowoleni i szczęśliwi??!!  Satanistyczne orgie i KANIBALIZM RYTUALNY… i to was kręci… mistyka i EXTAZA… MOC i MAC,a… KREW i mąka, a może MĘKA - czyjaś / https://gloria.tv/video/2Qj6deY9tmwVANcBxxx1dno49  > https://kurierhistoryczny.pl/artykul/dzieci-porywane-na-mace-skad-sie-wziela-legenda-o-zydowskich-mordach-rytualnych,363 > ale oni mówią że to przecież NAJNprafda… no i właśnie o to chodzi że wszystko co oni mówią jest nieprawdą… po za tym że rzeczywiście są narodem WYPRANYM /z wszelkich uczuć ludzkich/ przez ichniego zwyrodniałego DEMOnka… i służą mu do podJUDzAnia wśród narodów Świata!!! … DEMOn poświęcił podobno swego syna mordując go… by „odkupić” wasze grzechy /choć wcześniej ich nie mieliście/… wy go pożeracie by w ten debilny i makabryczny sposób zmyć swoje winy… by po chwili znów napieprzać się po klacie i beeeczeć – „moooja wina… oooch… moja BARDZO WIELKA WINA… ale nie jestem GODZIEN… ale to niiiic… mimo to i tak przyjdź do mnie… a ja znów cię zeżrę… będę cię pożerał dotąd aż będę cię GODNY… a jak już będę GODNY /hmmm…/… no to i tak przyjdź do mnie… to znów cię zeżrę” – no przecież mordy rytualne i kanibalizm są tak ekscytujące… taki nałóg i barankowa rozrywka… a czarne batmany jak ochoczo usługują organizując dla stada MAKABRYCZNE dożywianie!!!  ...Oczywiście za kurtyną UDOJNIOubojni ichnie „ZABAWY” są znacznie bardziej upiorne… >>> https://www.youtube.com/watch?v=QXCcqwBaocc >>> oooch… myśleliście że to bajeczki… ojojoj… naiwniutkie owieczki… a to bardzo łagodniutka ilustracja w jaki sposób SZKARADNE SZKARŁATY pozyskują LUSZ…!!!

 I co… czy wam się już w głowach kręci od waszej barankowej głupoty… czy coś zaczęło świtać… nic was nie dziwi… że od tysięcy lat wszystko się kręci wokół krwawych ofiar dla waszego ścierwa astralnego jahFU… i jemu podobnych… że zwyrodnialec ofiarował swego niby syna byście go ciągle od nowa mordowali i pożerali??? …A jeśli by się okazało że wasz papuś AMENek RA wcale nie swojego syna wam ofiarował na pożarcie /no bo aż taki debil to on nie jest/… to w tępych baranich łbach czy jest wstanie zrodzić się inteligentne PYTANIE… - to do QQQ..WY nędzy, to KOGO żeśmy przez tysiąc lat mordowali i pożerali??!!!  Aaaa… na to pytanie /jeśli starczy wam odwagi/ to odpowiedzi szukajcie tutaj   >>>  https://innemedium.pl/wiadomosc/odkrywanie-prawdy-5-kult-dziewic-slowianska-madonna-i-legendy-polskie >>> I tam właśnie opisane jest Ostateczne ZWIEDZENIE… i jeszcze ZNAMIĘ BESTII które to baranki własnoręcznie i z własnej woli nakładają na siebie!!!

A tutaj dodatek nadzwyczajny z którego baranki dowiedzą się dlaczego ich papuś ŚNIĘTY był SATANistą… a więc i cała ORGIAnizacja KATOobłudna KOŚCI,ELna… i całe barankowe stado… SATANizm w czystej ohydnej postaci i z odwróconym symbolem >>> http://www.zbawienie.com/wielbienie-martwego-ciala-Chrystusa.htm  >>> Bo ten watykański zwyrodniały Qu..klux klan ma DEFEKT muzgó - https://www.youtube.com/watch?v=WU-97Z6tMTkpatrz text w opisie!!!

A na deser dorzucam jeszcze arcyciekawą ekranizację… bo jakoś nikt nie mógł odgadnąć prawdziwego znaczenia przedstawionej sceny > /od 4:23… i 5:45…/ >>>  https://www.youtube.com/watch?v=6n_xCI-peq0  - I, Pet Goat II >>   ANTYCHRYST oczadziały i otępiały od krwawych orgii… ucieka łodzią… bo mu się grunt pod nogami pali… a z odmętów katoobłudy wyskakują ryby /w pasiakach… bo to symbol więzienia i zniewolenia/ i dobrowolnie wskakują do łodzi swego ZWODZICIELA… po wielu wiekach prania mózgów i zastawiania sieci… baranki nie wyobrażają sobie WOLNOŚCI… więc same z własnej woli podążają za swym KATEM… na WIECZNE ZATRACENIE… całe życie latały do rzeźni by GO mordować i pożerać… no to teraz on zaprowadzi je do swojej rzeźni w piekielnych czeluściach… i tam pożre swą ZDOBYCZ!!!  

Eeech… a jak już zaczniecie myśleć… to jak myślicie…Czy KOŚCIół popełni harakiri… czy zatrudni Panów Murzynów… i z rzeźni zostanie przekształcony w KABARET…??? >>> https://www.youtube.com/watch?v=HmeDSGzwFss - Czy królowa niebios jest czymś więcej niż bałwanem?                                                    

Portret użytkownika Wmordepchaj Dollar

Szanowny Norminie, niech Twe

Szanowny Norminie, niech Twe przesłanie Prawdy wiekuiście płynie!!

ps. a na domiar Prawdy poniższe przesłanie niechaj Doktrynerom kołkiem w gardle stanie:

http://antyklerykalisz.pl/artykuly/wierszrszyki/ksiega1.htm
Wprowadzenie:
Tam to wszystko dostępne bez kłopotu było,
lecz jakiejś czarnej gnidzie widocznie wadziło!
Jak przystało na "losów baranich kowali"
wleźli czarni z butami - konto w mig zablokowali!
-----------------------------------------
Księga pierwsza
W Baranowie chrzczą barany, więc Baranek mądra głowa,
pragnąc dostać się do Nieba, dotarł aż do Baranowa.
Przy parafii w Baranowie mieszka teraz z Baranową.
On jest starym, biednym capem, ona smutną, tłustą krową.
Harowali życie całe. Ile? Żadne nie pamięta.
Często głodni, oszczędzając, płodząc dzieci. Niebożęta.
Zamieszkują w izbie ciasnej, wśród bachorów jedenastu
- chudych, chorych i w łachmanach - ale myślą o dwunastu.
Obok mieszka pasterz dobry, co ma pałac. Czasem żonę.
On pilnuje by bachory, te baranie….. były chrzczone.
Chrzty baranów, to tradycja. Dobry pasterz kasę zbija.
Nie tradycją prohibicja, więc Matołek się upija.
Upojony tłucze babę. Tłustą gębę jej rozkwasza.
Potem grzecznie na spowiedzi, odpuszczenia się doprasza.
Lecz pasterza nie obchodzi życie trzody. Szare, głodne.
Jego dręczy myśl radosna, by mieć nowe auto. Modne.
Mieć wakacje na Kajmanach, rój chłopaczków lub dziewczynek,
złoto, ciuchy, klimę w aucie. To najlepsze, co ma rynek.
Tak więc nasz bohater głupek, leje wodę na łeb dzidzi.
Płaci smacznie, beczy grzecznie, schyla kark.Wszak sąsiad widzi.
Zaś plebana pod kolana - bierze Baran w środku miasta
po pazurach go całuje, choćby ten i pederasta...
Nie buntuje się Matołek. Wizja Piekła go przeraża.
Klepie biedę, cierpi skrycie, słucha głupot sprzed ołtarza.
Pasterz czuwa, grożnie mruczy, Piekłem straszy, ciągnie kasę.
Jak król żyje i pomnaża…….. durną tę baranią rasę.

Księga druga
Raz Matołek chcący Nieba, w celu duszy swej odnowy,
zabrał worek, parę gaci. Wybrał się do Rzadkochowy.
 Maszerował, było ciężko. Wiatry, słońce, pot na skroni.
A do tego wredny pasterz, całą trzodę kijem gonił.
Ale nocą na sianeczku, był alkohol i dziewczyny.
Potem marsz, sikanie, śpiewy. W korkach busy, limuzyny.
Dla zwiększenia pobożności, pasterz czasem łyknął z trzodą.
Zaś Matołek patrzył, dumał, jak do nieba drogi wiodą.
W Rzadkochowie najważniejsze… Czarna Góra z jej świętością.
Choć mieszkańcom ten przybytek, często w gardle staje ością.
Lecz dziś święto!! Są barany!!!!! Atmosfera, jak na wczasach.
Wkoło tłumy, smród, brud, wrzaski. Wszędzie handel. Rządzi kasa.
Tutaj kupić można wszystko. Świętych śmieci moc…. Jedzenie.
Milion figur i obrazków. Najważniejsze zaś………Zbawienie!!!!
Spotkał Baran też gliniarzy, co miast chronić lud przed zgrają,
Sami klęcząc jak barany……. pod obronę się oddają.
Tłum pasterzy z Czarnej Góry, bacznie czuwa. Trochę krzyczy,
A sam baca zachwycony, na pokojach kasę liczy.
Liczy przypływ tych milionów, bez podatku. Ot, na czarno.
Cieszy się, że tak sprzedaje wizję Raju. Dosyć marną.
Wreszcie show się rozpoczyna. Złoto, trąby już od rana.
Wota, cuda i omdlenia. Tłum baranów na kolanach.
Nasz Matołek popadł w zachwyt. Ujrzał obraz czarnej Donny.
Oddał kasę, wrócił do dom…….. Głupszy, smutny, zabobonny.
Wrócił do dom, walnął babę, wściekły na baranią rasę.
Nie mógł pojąć, jak pasterze mogą ciągnąć t a a a k ą   k a s ę!!

  Księga trzecia
Raz Matołek w środku lata, wybrał się do centrum miasta.
A tu nagle przed tym durniem, tłum baranów mu wyrasta.
I zadziwił się nasz głupek, widząc braci w takiej masie.
Tłumnej, zgodnej, na kolanach. W całej swej baraniej krasie.
Pośród nich szedł pochód dziwny. Baby, dziady, w sukniach chłopy.
A w około smętne gęby i modlące się jełopy.
Matoł zdębiał, klęknął kornie. Oto dziadu w śmiesznej czapie.
Wkoło czterech smutnych typów, dźwiga namiot. Dumnie człapie.
Grupa dziewic kwiatki rzuca, dziadu złote słońce trzyma.
Dziewki śmiecą, baby klęczą. Tłum baranów się nadyma.
Idzie pochód, baby wyją, samochody w korkach stoją.
Setki gapiów się dziwują, milcząc patrzą. Trochę boją.
Baby wyją, tak rozkwita, ta barania elegancja,
a Matołek jest zdumiony, jak się rodzi tolerancja.
Jak rozwija zrozumienie, dla baranów biednych, smutnych
i skazanych na pasterzy….. Bezlitosnych i okrutnych.

Księga czwarta
Po przeżyciu części życia, Baran poszedł się spowiadać.
Klęknął grzecznie, w pierś się walnął i głupoty zaczął gadać.
O romansie z własną ręką, srogo onanizmem zwanym.
O wypiciu, o balangach i o seksie wyuzdanym.
O sprośnościach własnych myśli, co to na manowce wiodą
i dla osiągnięcia Raju, wielką mogą być przeszkodą.
Pasterz słuchał, drzemkę uciął, o swych grzechach się rozmarzył.
Potem grzecznie obudzony, do Matołka tekst wysmażył.
Módl się, pracuj i żyj skromnie, mój Matołku dobry, miły.
Bacz, by twoje pokolenia, zawsze wiernie nam służyły.
Aby nigdy nie zabrakło jadła na pasterza stole,
aby zawsze pełno było, zboża w pasterskiej stodole.
By miał pałac, auto nowe i wakacje na Korsyce.
by miał -kiedy go przyciśnie- najcudniejsze we wsi cyce.
Zmów paciorek i różaniec, wyrzuć z serca zgubną pychę.
Zanim pójdziesz przyjąć Bozię, zostaw tę ostatnią dychę.
Nasz Baranek go posłuchał, klęknął i zjadł Bozię smacznie.
Beknął sobie, poszedł czekać, kiedy się zbawienie zacznie.

Księga piąta
Skończył życie nasz Matołek i przed Piotrem jęknął cienko.
Piotruś palcem mu pogroził……A czytałeś ty Pisemko???
Czyżeś słuchał głupich bajek, rozgłaszanych przez pasterzy.
Gadaj szczerze! Nie kłam durniu!! Bo od tego Raj zależy.
Spuścił Baran łeb swój durny i tak doń pokornie rzecze.
Nie czytałem, byłem głupcem. Chyba w Piekle mnie upieczesz.
I zamyślił się Pietrucha…..Cóż mam począć z tym baranem?
Przecież on już tam na ziemi, miał to życie przerąbane.
Poznał smaczek życia w Piekle, które w Piśmie nie jest znane.
Ogłupiany przez pasterzy, miał naprawdę przechlapane.

Dobra – rzekł mu Piotr z powagą – ja dam szansę ci kolego,
lecz, gdy któryś pasterz zemrze…. poczekamy tu na niego.

I nie będzie już litości. Straszny łomot on dostanie.
Będzie tutaj wieki cierpieć …… za baranów ogłupianie.
KONIEC
I stała się zieloność wielka, a wkoło zapachniało sieczką
i sianem. I ujrzał Pan pustkę i głupotę we łbach
baranków swoich……. Amen.
Autor nieznany - publikowany na zablokowanym przez kler koncie antyklerykalisz.pl
-------------------------
…i moje zakończenie…
Najwłaściwsza dla barana
jest pozycja "na kolanach"
w niej jedyny światopogląd
 i najszerszy świata ogląd...
A gdy nie daj Boże Panie
taki baran z kolan wstanie
i na własne oczy zoczy
jakim "kręgiem" świat się toczy -
wpada taki baran w stres -
w mig wstępuje w niego Bies!

Swemu księdzu jegomości
jest baranem bez wartości!
Do tej pory był golony
każdej mszy równo strzyżony
Ba! - "porządny" baran boży
stówkę na tacę położył!!
Śpiewał karnie na roratach,
powinności płacił w ratach
Nagle... baranek hardzieje
i szyderczo,"cienko" pieje!

W czas kolędy - już nie płaci,
 nie zaglądniesz mu do gaci,
prześcieradeł w czas przeglądu
nie nosi już do oglądu!
Jednym słowem: Diabeł, Bies,
 że je...chał-że jego pies!!

Ten od rana aż do nocy
 bez bożego wsparcia, mocy,
i od nocy aż do rana
jest strapieniem dla pljebana!
Ni takiego nie nawrócić,
 co mu Diabeł "w łbie przewróci"!
Ni z powrotem w kierdel stada
zagnać tego zdrajcę-gada!

Mąk piekielnych się nie lęka,
furda mu czyśćcowa męka!
Niebo ma najgłębiej w d...ie,
 ni... obrazka we w chałupie!
Nigdzie też krzyża świętego,
za to - moc przykładu złego!

Boć każdego przecie rana
kierdel patrzy na... barana!
Ten - z kierdelem nie chce pasać,
i "pod pastorałem" hasać!
Baców taki wręcz ma za nic -
zły to przykład dla baranic!!
Znaczy się - dla "owiec Pana",
co "barany z Watykana"
na hale zdają się wieść
na...TACY  chwałę i cześć!
Bóg tę "chwałę" i tę "cześć"
nie musi na złocie jeść!
Jako jedzą słudzy jego...
"zwały sadła" baraniego!!!
Daj im dziś, baranom - odpuść,
 a baranią wierność - dopuść
możliwie stuprocentową:
Barana i Baranową!
I ich liczne, głodne dzieci,
niech ich beeek do Nieba leci!
Do JaPa2, cud-mołojca,
co "się rządzi w Domu Ojca"!

Zbuntowanych zaś Baranów
wróć pod lagę Czarnych Panów!
Błagam słowem psalmu tego...
Boga w Trójcy Je...nego!

 

"Pokaż jak sikasz, a powiem ci gdzie jest twoja synagoga".

Portret użytkownika Normin

"Niech przesłanie Prawdy

"Niech przesłanie Prawdy wiekuiście płynie!!" - I niechaj się stanie jako rzeczesz... i niechaj ta NAWAŁNICA PRAWDY powali wszelkką OBŁUDĘ i całą okupacyjną zarazę... a wszystkie kłamstwa i ZŁO które czynią nieszczęsnym BARANKOM i wszystkim SŁOWIANOM... niech wrócą do nich NIEODWOŁALNIE!!!

Otumaniona trzoda... i NADZORCY stada >>> https://www.youtube.com/watch?v=MlI4f9XcIzk >>> Hieny - Zapłacicie za WSZYSTKO!!! 

Portret użytkownika Normin

Wspomniałem o LUSZU… ale może

Wspomniałem o LUSZU… ale może nie wszyscy wiedzą o co tak zażarta WALKA się toczy… WAR WAR… ból, cierpienia, wojna, mordy rytualne, EMOCJE…nerwy, żłość, nienawiść... aaach oczywiście SEX jeszcze... to POKARM dla boguDEMOnków, dla całej hałastry Astralnej… Aniołów, RAchaniołów, ANa, jahFUsia, i innych JEPniętych /NIE/świętych… a właściwie jak najbardziej… świętych czyli odciętych, oddzielonych od… JEDYNEGO ŹRÓDŁA… no przecież nie można dla dwóch pANÓW służyć… oddałeś duszę dla boguDEMOnka – to jesteś odcięty od wyższych wymiarów… TO PROSTE...!!! >>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Święty >>> A tutaj już o pysznym i wymarzonym PAPU dla naszych OKUPANTÓW… których to z lubością dożywiacie… namiętnie produkując dla nich LUSZ >

   >>>   https://www.youtube.com/watch?v=TxEJzuyEhnI >>> Czy nareszcie stała się JASSNOŚĆ... do czego im służymy...???

Strony

Skomentuj