Szkoła z Torunia oskarża ucznia o polski nacjonalizm, bo skrytykował ukraińskiego zbrodniarza Stefana Banderę

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Skandal w Toruniu. Uczeń stanął przed sądem za nazwanie bandytą ukraińskiego nazisty Stefana Bandery. Ukrainizacja Polski przebiega bardzo szybko. Zaledwie w kilka lat, Polska została zasiedlona przez miliony Ukraińców. Doprowadziło to już do tego, że krytyka nazistowskiego kolaboranta i ideologa ukraińskich nacjonalistów, Stefana Bandery stała się zabroniona w dzisiejszej Polsce. 

 

W szkole w Toruniu, ukraiński uczeń podczas przerwy wychwalał Banderę.Głos sprzeciwu jego polskiego kolegi, który powiedział mu, że Stefan Bandera dla Polaków jest bandytą, skończył się dla niego problemami, które mogą nawet spowodować, że zostanie zabrany przymusowo z domu rodzinnego. 

To zdumiewające, że ukrainizacja Polski jest już na tak zaawansowanym etapie, że kłopoty może spowodować krytyka działań przywódcy ukraińskich nacjonalistów, nazistowskiego agenta,Stefana Bandery. Jest to tym bardziej kuriozalne, że Bandera odpowiada za Rzeź Wołyńską, bezprecedensową zbrodnię na Narodzie Polskim, do której doszło w 1942 roku, a która do dzisiaj nie została rozliczona.

 

Co więcej władze Ukrainy, jedynego na świecie kraju w którym można legalnie weryfikować nazistowskich zbrodniarzy, prowadzą własną kłamliwa politykę historyczną, według której  rzeź wołyńska była tylko epizodem wojny polsko-ukraińskiej. Oczywiście takiej wojny nie było, a Polaków na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej wymordowano w bestialski sposób, żeby osiągnąć  jednolitość narodowościową na Ukrainie. Taką samą jednolitość, którą Polska zyskała po ustaleniu powojennego ładu i którą bezpowrotnie straciła po wpuszczeniu kilku milionów ukraińskich imigrantów. 

 

Trudno sobie wyobrazić, żeby w szkole w Izraelu, imigrant z Niemiec chwalił Hitlera i po zwróceniu mu uwagi przez żydowskiego kolegę, że to zbrodniarz, kłopoty miałyby nie niemiecki imigrant, ale ktoś kto ośmielił się skrytykować go za gloryfikację zbrodniarza. Dokładnie z taką sytuacją mamy do czynienia w dzisiejszej podobno jeszcze Polsce. 

"Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować: - Wolter

Powyższy cytat w doskonały sposób opisuje sytuację w jakiej znaleźli się w Polsce w dzisiejszych czasach. Każdy sam może sobie odpowiedzieć na pytanie kogo nie wolno krytykować, bo jest to raczej oczywiste. Okazuje się że polski nacjonalizm to coś strasznego, co klasyfikuje się tylko do wyroku sądowego, oczywiście surowego. Za to nacjonalizm ukraiński i żydowski,  to postawy jak najbardziej pożądane i prawidłowe. Można odnieść wrażenie, że ukraiński nacjonalizm jest u nas ideologią uprzywilejowaną. Oznacza to, że lobby ukraińskie w Polsce jest potężne, a jego znaczenie rośnie.


 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Normin

Witaj… no i przez przypadek

Witaj… no i przez przypadek wkleiłaś ten sam link podany powyżej… ale to drobiazg… liczą się intencje, a system czasami płata figle. Aaa co do muzga… to „nasze” JeLYTY mają je OBEreZANE i PARAchaTE… dlatego normalny Człowiek nie jest w stanie pojąć ogromu ichniego ZWYroDYNIAlstwa!!!

Posłuchaj uważnie tekstu o takich co sprzedali cały KRAJ… a plany powstały wieeele lat temu… czy to też PRZYPADEK?! >> https://www.youtube.com/watch?v=cL2v0B0d3jE

Portret użytkownika sylwia80

Co na to polski rząd? Brać

Co na to polski rząd? Brać się za dyrektora tej szkoły i wyrzucić dyscyplinarnie. A ucznia z Ukrainy deportować. Proste? Won z Polski wszyscy ci co nie znają prawdziwej historii. Tu jest Polska. Obawiam się że to się tak nie skończy i polacy wyjdą na ulicę

Portret użytkownika sceptyyk

Polski uczeń pobił się z

Polski uczeń pobił się z ukraińskim kolegą. Poszło o Banderę

Maciek zwrócił uwagę ukraińskiemu koledze, by nie gloryfikował Stepana Bandery. Jak podaje wPolityce.pl między chłopcami doszło do bójki, którą sprowokował młody Ukrainiec. Teraz Maćkowi oraz jego rodzicom grożą poważne konsekwencje prawne. 

W sprawę zaangażował się m.in. Instytut Ordo Iuris
W sprawę zaangażował się m.in. Instytut Ordo Iuris (East News)

 Jak podała mec. Magdalena Majkowska z Instytutu Ordo Iuris, ukraiński uczeń zaczął wychwalać Stepana Banderę, przedstawiając go jako bohatera. Wówczas Maciek upomniał chłopca, by nie wychwalał człowieka, który odpowiada za śmierć ponad 100 tys. Polaków.

- Od tego momentu między chłopcami dochodziło do licznych konfliktów. Maciek był przez ukraińskiego kolegę wyzywany i opluwany z powodu noszenia ubrań z nadrukami przedstawiającymi Żołnierzy Niezłomnych - mówi mec. Majkowska.

Dyrekcja szkoły wiedziała o konflikcie chłopców, jednak nie reagowała. Kazała im jedynie unikać się nawzajem. Konflikt jednak eskalował, o czym nauczycieli informowali rodzice Maćka. - Skończyło się na bójce poza szkołą. Prowokatorem według relacji rodziców był chłopiec z Ukrainy. Jedyną reakcją placówki było skierowanie Maćka na rozmowę ze szkolnym pedagogiem, który zagroził chłopcu sądem opiekuńczym - relacjonuje mec. Majkowska.

Sprawa została zgłoszona przez dyrekcję do Sądu Rejonowego w Toruniu. Wobec rodziców polskiego ucznia toczy się postępowanie ws. ograniczenia władzy rodzicielskiej. Jak tłumaczy mec. Majkowska, szkoła zarzuciła rodzicom, że przekazuje chłopcu treści niedostosowane do jego wieku, przekonując, że nie powinno się dziesięciolatkowi mówić o rzezi wołyńskiej. Prawniczka Ordo Iuris ujawniła również, że przodkowie Maćka zginęli podczas rzezi wołyńskiej, a chłopiec jest wychowywany w duchu patriotycznym i interesuje się historią. Z jej relacji wynika również, że nie jest uprzedzony do Ukraińców, gdyż ma kolegów tej narodowości.                                               Rodzicom chłopca w najgorszym wypadku może grozić nawet odebranie dziecka. Sąd może rówineż zdecydować o nałożeniu nadzoru kuratora lub skierować ich na szkolenia podnoszące kompetencje opiekuńczo-wychowawcze.

Interpelację do ministerstwa edukacji skierował Piotr Liroy-Marzec, który domaga się "wycofania absurdalnych zarzutów szkoły wobec rodziców młodego polskiego patrioty".

Źródło: wPolityce.pl

 

Strony

Skomentuj