Zwolennicy teorii płaskiej Ziemi wyjaśniają dlaczego nie możemy spaść z jej krawędzi

Kategorie: 

Źródło: NASA, pixabay.com

Zwolennicy teorii płaskiej Ziemi wysnuli kolejną dziwaczną teorię. Uważają oni, że na naszej planecie obowiązuje zasada z gier komputerowych – nie możemy spać z krawędzi Ziemi, ponieważ blokuje ją… zakrzywiona czasoprzestrzeń.

W ostatni weekend w Birmingham odbyła się konferencja dotycząca teorii płaskiej Ziemi. Dla zwolenników owej teorii Ziemia jest płaskim dyskiem, otoczonym ścianą lodu. Na konferencji przedstawiono jednak inne koncepcje prawdziwej postaci planety.

Jedna z teorii to idea Darrena Nesbita, który uważa, że Ziemia w rzeczywistości ma kształt diamentu i jest wspierana przez filary. Dalsza część hipotezy mówi o tym, że kiedy znajdziemy się na skraju planety, natychmiast teleportujemy się na jej przeciwległy kraniec. Taka sama zasada występuje w popularnej grze „Pac-Man”.

„Jest to jedno z logicznych rozwiązań – czasoprzestrzeń zakrzywia się, powodując efekt podobny do tego w Pac-Manie.” – powiedział Nesbit.

Kolejne konferencje dotyczące tematu są planowane w Stanach Zjednoczonych jeszcze w tym roku.

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (4 votes)


Komentarze

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

ZIEMIA NIE JEST PŁASKA, LECZ

ZIEMIA NIE JEST PŁASKA, LECZ JEST DYSKIEM PUSTYM W ŚRODKU. STĄD ZANIKANIE OKRĘTÓW ZA LINIĄ HORYZONU JEST ZBYT ODLEGŁE, NIZ TO WYNIKA Z ŚREDNICY KULISTEJ ZIEMI.

DYSK MA STRAŁKĘ ŁUKU WIELOKROTNIE WIĘKSZĄ OD KRĄGŁOŚCI KULISTEJ ZIEMI. Z TEGO WYNIKAJĄ ROZBIEŻNOŚCI W DOWODACH  PRZECIWNIKÓW.

PO PROSTU: Ziemia nie jest ani płaska, ani kulista... Bo jest dyskiem... Smile

Portret użytkownika keri

Nie da się tej hipotezie

Nie da się tej hipotezie zaprzeczyć Smile

Przynajmniej da się w niej wyjaśnić widoczność obrazów dalekich. W obowiązującej hipotezie piłki, na której zewnątrz mieszkamy, widzimy obrazy, które zasłonięte są przez krzywiznę Ziemi, czyli widzimy obrazy, które są za linią horyzontu Biggrin

Przypominam, że zgodnie z wyliczeniami człowiek widzi na odległość 4,5km obiekty na tym samym poziomie morza. W praktyce widzi obiekty odległe na 10km i więcej co zaprzecza temu, że żyjemy na zewnątrz kuli.

Portret użytkownika Exart

Refrakcja atmosferyczna

Refrakcja atmosferyczna tłumaczy takie przypadki. Gdyby dalekie obiekty były stale widoczne z za tych 6km widoczności (4,5 to jest, ale mili) to by statki nie potrzebowały bocianich gniazd, a z Karkonoszy widziała byś masyw Himalajów.

Portret użytkownika syncoo

a warunki atmosferyczne ?

a warunki atmosferyczne ? pierdol  cie bzdety, tłumaczycie płaskoziemn=ców jakimiś nielogicznymi teoriami. jest talerz, wypukły, lekko , jak odwrócony talerz obiadowy. jest zakrzywienie ? jest ? coś jeszcze ? aaaaa, dlaczego przez tyle tysiącleci, wszyscy nasi przodkowie, rysowali mapy z płaskim talerzem ? i co ? aaaaa, pojawia się SRASA i wszystko jasne, jak te lądowanie na księżycu, gratki, to mi się z was śmiać chce

Portret użytkownika keri

Refrakcja powiększa widzialną

Refrakcja powiększa widzialną odległość o 8%.

To nie tłumaczy, dlaczego człowiek zamiast widzieć wyliczone na podstawie promienia Ziemi 4,5km widzi 10km i więcej.

Jest niemożliwe, aby człowiek widział to, co jest za horyzontem, a jednak człowiek takie obiekty widzi (mówimy cały czas o dwu obiektach na tym samym poziomie względem morza, gdy na jednym z nich stoi człowiek), więc hipoteza, że mieszkamy na zewnątrz kuli jest fałszywa.

Portret użytkownika keri

AMR, jesteś genialny, uff. Z

AMR, jesteś genialny, uff. Smile Z tym Exartem nie dało się rozmawiać Smile

Oczywiście, że światło nie biegnie po prostej nawet w jednym ośrodku, ale ajnsztajn powiedział, że po prostej i na dodatek narzucił światłu stałą prędkość, więc siedzą muły w tych bzdurach i nie widzą oczywistych sprzeczności w obowiązującej hipotezie dotyczącej Ziemi.

Strony

Skomentuj