ŚWIAT KAMUFLAŻU I ILUZJI

Fora: 

Żyjemy w rzeczywistości, którą sami tworzymy własnymi myślami... 

Tak więc, mając świadomość jak wielką pełnią one rolę, spróbujmy sie nimi posłużyć do zmiany otaczającej nas rzeczywistości.     Nikt za nas tego nie zrobi,  jeśli  jednak pozwolimy na to by ktokolwiek za nas to uczynił, to może się okazać, że wcale nie odpowiada nam ten wykreowany przez innych świat...

Musimy wziąść odpowiedzialność za samych siebie. Aby to jednak uczynić, musimy na chwilkę się zatrzymać w naszym codziennym wyścigu z czasem i rozejrzeć wokół,  oraz zastanowić nad swoim istnieniem tu i teraz i zadać sobie pytanie:

 - czy wiemy czym jest ten świat  ?

 - co jest prawdą a co kłamstwem ?

I znowu by jednak odpowiedzieć na powyższe pytania, musimy zdać sobie sprawę z ogromnego kamuflażu, który czarne koszulki stworzyły na nasz użytek po to, byśmy za dużo nie odkryli i nie zaczęli dociekać... 

Jednym z takich kamuflaży jest nasza wspólcześnie uznana nauka... Nauka niekompletna, która skupia się tylko i wyłącznie na badaniu świata materialnego, czyli tego z najbardziej zagęszczoną energią, pomijając zupełnie takie aspekty jak świadomość, telepatia, równoległe wymiary, energię życiową, energię emocjonalną etc... Jest to nauka wybiórcza i bez połączenia z tzw.obecnie paranaukami - nigdy nie będzie stanowiła całości...

Następnym kamuflażem wszechczasów jest religia, będąca sztucznie stworzonym systemem - służącym do kontroli mas...

Zadajmy sobie proste pytanie:  Czy Bóg, Stwórca Wszechświata, który obdarował każdego z nas cząstką swojej Boskiej Świadomości,  chciałby byśmy się Go bali ?  Czy potrzebuje On naszego uwielbienia ?  Który rodzic byłby zadowolony z tego, że jego własne dzieci boją się go i na klęczkach oddają mu cześć i uwielbienie ? Czy takie zachowanie naszych dzieci sprawiałoby nam przyjemność ? Chyba tylko wtedy, gdybyśmy byli psychopatami albo... istotami pozbawionymi uczuć i emocji ...

Tak więc, wynika z tego, że żyjemy w świecie iluzji i ogromnego kamuflażu. W świecie fałszywej rzeczywistości.. Jesteśmy okłamywani, manipulowani tak, byśmy widzieli świat w określony sposób...

Aby się o tym przekonać, jak bardzo nasz umysł jest zmanipulowany polecam artykuł, gdzie zademstrowane są przykłady iluzji...

http://quantumfuture.net/pl/iluzje.htm

 

 

 

 

 

 

 

Portret użytkownika LordOfTheBots

No, dobrze. Przyznaję - nie

No, dobrze. Przyznaję - nie rozumiem tematu.Rozumiem, co jest napisane i zgadzam się z tym lecz problem polega na tym, że wszystko już zostało powiedziane. Nie mam nic do dodania... Sad

Portret użytkownika Trzylwywtarczy

  Przez lata nasz mózg

 Przez lata nasz mózg ewoluował by przystosować się do warunków panujących na ziemi…jak najlepiej….przez co stracił albo nie rozwinął wielu ciekawych zdolności…To czego nauczył się nasz mózg , było odzwierciedleniem potrzeb które były do spełnienia by przeżyć…może te analogie do społeczeństwa polityki itp  wskazują na to że mózg i na to jest przygotowany….stare zasady plemienne…a w  zasadzie stadne,  pomagające przetrwać jednostce w grupie, może dalej obowiązują i są identyczne …tylko w nieco innych okolicznościach ….w końcu gdybyś my umieli na dany problem popatrzeć z nieskończonej perspektywy może dostrzegli byśmy że jednak wszystko jest ok.  Nie wiem czy słyszeliście ale Europejczycy podobno poznają się tylko po oczach i ustach….natomiast rasa żółta po nosach….ciekawa iluzja to udowadniająca :http://www.youtube.com/watch?v=jdADSx8JpfI&feature=player_embedded#! 

,,Trzy lwy w tarczy dwa srają jeden warczy"

Portret użytkownika La Bella

Mnie sie temat skojarzył z

Mnie sie temat skojarzył z mysleniem Baudrillarda (ciekawa postać) i jego teoria symulacji i symulakrów, mówiącej o otaczającej nas "rzeczywistości fasadowej" która zasłania istniejący faktycznie świat, zeby mozna było realizowac jakieś tam, swoje cele. Wielbiciele matrixa powinni sobie przypomnieć moment  kiedy Neo dostaje komunikat od białego królika, ktoś puka do drzwi, a potem Neo siega do ksiażki, w której ma schowane coś. Ta książka to "Symulacje i symulakry" :)  Ta teoria jak sięgnąć głębiej świetnie się sprawdza jeśli chodzi o każdą dziedzinę życia, fizykalnego, mentalnego, duchowego. Religia, duchowość, że o naukach nie wspomnę,  w pewnym sensie są/jest  takim symulakrem,za którym ukryty jest jakiś stan rzeczy, byt, cos faktycznego czego nie mamy samodzielnie doświadczać tylko poprzez pośredników, przez filtr symulakrum. Podobnie z każdą inną formą ukierunkowanej duchowośći. Mnie się ten temat bardzo podoba.  Zawsze trzeba badać samodzielnie co jest iluzja, a co zjawiskiem.Badanie, nie powiem trudne, ale czasem myślę, że to byc albo nie być.... Pozdrawiam!

Wu wei

Portret użytkownika La Bella

Zwyczajnie sie dochodzi,

Zwyczajnie sie dochodzi, przez myslenie, czytanie i analizę, to chyba nie wymaga komentowania...  Każdy rozwój i poznanie wymaga (zwykle)  podłoża częściowo intelektualnego zanim dozna "oświecenia" czy jakiejść innej formy poznania pozazmyslowego.Mam na mysli zarówno poznanie świata, który przy założeniu Margo,  sami stwarzamy (chociaż sądzę osobiście, że jesli tak to, stwarzamy tylko "własna część", na części które stwarzają inni nie mamy takiego wpływu) jak i mechanizmów które działąją, Moze nam pomoc w odkryciu, że zyjemy w świecie wtórnie tworzonym przez kogoś, nie we własnym chyba każda rzecz, którą głębiej przemyślimy, najgorszą "kotwicą"jest brak refleksji nad sobą czy światem, tu sie chyba każdy zgodzi.

Wu wei

Portret użytkownika MARGO

[quote=La Bella] Mnie sie

[quote=La Bella]Mnie sie temat skojarzył z mysleniem Baudrillarda (ciekawa postać) i jego teoria symulacji i symulakrów, mówiącej o otaczającej nas "rzeczywistości fasadowej" która zasłania istniejący faktycznie świat, zeby mozna było realizowac jakieś tam, swoje cele...Ta teoria jak sięgnąć głębiej świetnie się sprawdza jeśli chodzi o każdą dziedzinę życia, fizykalnego, mentalnego, duchowego. Religia, duchowość, że o naukach nie wspomnę,  w pewnym sensie są/jest  takim symulakrem,za którym ukryty jest jakiś stan rzeczy, byt, cos faktycznego czego nie mamy samodzielnie doświadczać tylko poprzez pośredników, przez filtr symulakrum. Podobnie z każdą inną formą ukierunkowanej duchowośći._______________La Bella, masz słuszność co do Baudrillarda określając Go ciekawą postacią, bo rzeczywiście można by Go nazwać współczesnym myślicielem i filozofem, a jego teorie >znaków bez znaczenia<, będących błędnym drogowskazem, za którymi jak (przepraszam) stado baranów podążamy -  w prosty sposób uświadamiają nam naszą nicość... Jednak nie do końca, bo zawsze przecież mamy sposobność i możliwość >przejrzenia na oczy< i wybrania innej drogi.. Badanie - jak wspominasz - jest trudne, żmudne i czasochłonne ale... nagroda czekająca na końcu tej drogi, w postaci wyzwolenia  się z mechanizmów manipulacji jest - moim zdaniem - bardzo atrakcyjna i warta naszych poświęceń    

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika La Bella

MARGO napisał: La Bella,

MARGO wrote:
La Bella, masz słuszność co do Baudrillarda określając Go ciekawą postacią, bo rzeczywiście można by Go nazwać współczesnym myślicielem i filozofem, a jego teorie >znaków bez znaczenia<, będących błędnym drogowskazem, za którymi jak (przepraszam) stado baranów podążamy -  w prosty sposób uświadamiają nam naszą nicość... Jednak nie do końca, bo zawsze przecież mamy sposobność i możliwość >przejrzenia na oczy< i wybrania innej drogi.. Badanie - jak wspominasz - jest trudne, żmudne i czasochłonne ale... nagroda czekająca na końcu tej drogi, w postaci wyzwolenia  się z mechanizmów manipulacji jest - moim zdaniem - bardzo atrakcyjna i warta naszych poświęceń    
 Tez tak uważam:)Dla mnie zresztą, koszmarne jest życie w  iluzji , pod dyktando, gdzie mamy wykonywać każde paskudztwo, nie pytając o powody dla których sa potrzebne i komu tak naprawdę. Lub zamiast paskudztw, przejawy miłości, ktore są niewolą i klatką czystej wody.... Podoba mi się opis miłości, nie pamiętam skąd zaczerpnięty, mówiący jednak o tym, że u początków nie było dobra ani zła, były czyny i ich konsekwencje (mnie się,  to wydaje, aż bolesnie proste) zaś miłość to nie skłanienie ludzi do czynieniea dobra(ktore jest czymś innym dla każdego z nas), tylko szacunek dla drugiego istnienia, szacunek dla wolnej woli drugiego człowieka, bo wolna wola to wg tej koncepcji przejaw tego, że pozwalamy istcie byc bytem niezależnym, samoistnym i szanujemy jej punkt widzenia, który jest jedyny w swoim rodzaju, nie ma drugiego takiego czymkolwiek byśmy byli jesteśmy wyjątkowi. Każdy z nas.  psistnieje pojecie egzystencji autentyczniej i nieautentycznej, większość osób nie potrafi określić czym miałaby być egzystencja autentyczna :)Uściski!!!! 

Wu wei

Portret użytkownika MARGO

[quote=La Bella] istnieje

[quote=La Bella]istnieje pojecie egzystencji autentyczniej i nieautentycznej, większość osób nie potrafi określić czym miałaby być egzystencja autentyczna :)_______________Nie słyszałam takiego określenia odnośnie egzystencji autentycznej bądź nie i nie bardzo wiem co moze oznaczać..., ale polecam Ci La Bella bardzo ciekawy artukuł dot. nadprzwodników, z którego wynika, że masę naszej tkanki mózgowej w większości stanowią dwa pierwiastki rod i iryd i że nasze komórki komunikują się między sobą za pomocą nadprzewodnictwa....Cały zresztą artykuł jest arcyciekawy i wiele wyjaśnia..."..Czy wiecie panstwo, z jaka predkoscia przemieszcza sie fala nadprzewodnictwa? Wlasnie z predkoscia dzwieku. To jest wlasnie to, co znajduje sie w naszych cialach, co nazywamy swiadomoscia i co rozni nas od komputera.To jest doslownie swiatlo zycia. To ta czesc naszego ciala, ktora jest w nim caly czas i ktorej naukowcy nie mogli wykryc, poniewaz nie dawala sie zmierzyc przyrzadami, ktore posiadali. Nazywali ja weglem, poniewaz nie posiada ona widma emisyjnego ani absorpcyjnego i w zwiazku z tym zakladali, ze to wegiel, podczas gdy naprawde to wcale nie wegiel. Jest jedenascie pierwiastkow, ktore moglyby tym byc, ale glownie w naszych cialach znajduje sie rod i iryd. I to wlasnie one lacza sie rezonansowe i doslownie podtrzymuja nieprzerwanie nic zycia w naszym ciele. Zas wokol naszego ciala znajduje sie niespolaryzowane pole magnetyczne zwane rowniez polem Meissnera lub aura.Wlasnie one sa atomami duszy naszego ciala. Atomami znajdujacymi sie w harmonii rezonansowej z energia prozni. Zas energia prozni stanowi kolejny wymiar, w ktorym nie istnieje czas. Wszystko, co kiedykolwiek istnialo i co bedzie istniec, jest odnotowane wlasnie tam, w prozni. I powiadam wam, przyjaciele, ze kiedy spotkacie sie z Bogiem, to spotkacie go w prozni. Stamtad wziela sie materia, stamtad ona pochodzi i tam wszystko jest odnotowywane. I wasz zwiazek z nia dokonuje sie za posrednictwem tych rezonujacych oscylatorow znajdujacych sie w stanie kwantowego rezonansu z jej energia. To jest wlasnie to, co przenosi swiatlosc zycia ze swiata kwantow do makroskopowego ciala, ktore nazywacie swoja fizyczna forma..."http://www.rozmowy.all.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=85&Itemid=71  

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika MARGO

Czy ma coś wspólnego ze sobą

Czy ma coś wspólnego ze sobą materia księżycowa i pył zwany "mąką" ?Co o tym myślicie ? "..Podczas koronalnych wyrzutów masy od powierzchni gwiazdy odrywają się miliardy ton plazmy poruszającej się z prędkością sięgającą milionów kilometrów na godzinę. Takie obłoki plazmy mogą być wielokrotnie większe od Ziemi.Gdy obłok trafi w Księżyc, dochodzi do zjawiska zwanego rozpraszaniem, podczas którego wskutek oddziaływania wysokoenergetycznych cząsteczek atomy są odrywane z ciał stałych.„Odkryliśmy, że gdy masywna chmura plazmy uderza w powierzchnię Księżyca, działa jak maszyna do piaskowania i z łatwością usuwa materiał z powierzchni. Nasz model przewiduje, że podczas typowego dwudniowego przejścia CME z Księżyca może zostać usunięte 100-200 ton materiału” – mówi William Farrel z NASA.http://wolnemedia.net/nauka/slonce-wywoluje-erozje-na-ksiezycu/_______________________________________________________________"..Mąka jest produktem wszechobecnym w środowisku człowieka, po prostu cały czas pada na wszystko jak śnieg. Źródłem tego pyłu jest Księżyc, lecz zjawisko jest wycięte dla percepcji Świadomości. Pył ten nie jest materią i nie podlega prawom fizycznym, np. grawitacji i nie można powiedzieć, że z Księżyca nie przeleci.Mąka jest substancją, która w pewnym sensie jest dla człowieka rzeczą zabójczą, gdyż blokuje wszystkie wystawione na jej działanie procesory i jest czynnikiem odliczającym jego czas życia na Ziemi..."http://www.rozmowy.all.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=39&Itemid=52

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika La Bella

@Margo, co do egzystencji

@Margo, co do egzystencji auttentycznej, to wydaje mi się, że właśnie świetnie wiesz czym miałaby być:)Tak to trochę żartem napisałam, bo wydaje mi się że to wszystko do czego my tutaj dążymy tym właśnie jest, wydało mi się to przez chwilę oczywiste:)Pozdrawiam.

Wu wei

Portret użytkownika MARGO

[quote=La Bella] @Margo, co

[quote=La Bella]@Margo, co do egzystencji auttentycznej, to wydaje mi się, że właśnie świetnie wiesz czym miałaby być:)_______________Nie jestem pewna La Bella, czy dobrze Ciebie zrozumiałam, jeśli jednak takie zasady jak sprawiedliwość i szczerość świadczą o autentyczności egzystencji, to pewnie jest tak w moim przypadku,  staram się bowiem zawsze tych zasad przestrzegać, co nie ukrywam, często przynosi mi wiele kłopotliwych sytuacji  

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika La Bella

MARGO]</p><p>[quote=La Bella

MARGO][quote=La Bella wrote:
@Margo, co do egzystencji auttentycznej, to wydaje mi się, że właśnie świetnie wiesz czym miałaby być:)_______________Nie jestem pewna La Bella, czy dobrze Ciebie zrozumiałam, jeśli jednak takie zasady jak sprawiedliwość i szczerość świadczą o autentyczności egzystencji, to pewnie jest tak w moim przypadku,  staram się bowiem zawsze tych zasad przestrzegać, co nie ukrywam, często przynosi mi wiele kłopotliwych sytuacji   To napewno, szczerość wobec siebie też :)  Ale też, myslę te wszystkie nasze rozważania, poszukiwanie wyjaśnień zjawisk obok nas, rozmyslanie o naturze rzeczywistośći, zycia, wszechświata. Takie poszukiwanie odpowiedzi głębiej niz te popularnie podane, to wymaga odwagi bo podważa nieraz to wszystko co dotąd myśleliśmy i nieraz - intelektualnie-trzeba zaczynać od nowa. Nie wiem, Margo, ja to tak troche intuicyjnie palnełam, jak czytam wypowiedzi z forum, to nasuwa mi się, że odpowiedx o pytanie na temat egzystencji autentycznej tu nie ma miejsca, bo tutaj to sie dzieje:) Pozdrawiam Cie bardzo  ;)  

Wu wei

Portret użytkownika MARGO

[quote=La Bella] ...jak

[quote=La Bella]...jak czytam wypowiedzi z forum, to nasuwa mi się, że odpowiedź o pytanie na temat egzystencji autentycznej tu nie ma miejsca, bo tutaj to sie dzieje:)Pozdrawiam Cie bardzo  ;)_______________Tak, masz słuszność La Bella - tutaj się to dzieje, dlatego tak bardzo lubię to forum i ludzi, którzy w nim piszą   Dzisiaj rano, kiedy lałam wodę do czajnika na herbatę przyszła mi taka myśl do głowy, że woda jest tak wielkim naszym skarbem, bez którego nijak nie moglibyśmy się obejść i w ogóle żyć, a tak niewielu ludzi  zwraca na ten fakt uwagę świadomie...W ogóle to dzień dzisiejszy jest jakiś taki ... piękny... Może dlatego, że listonosz przyniósł mi kartkę świąteczną od mojego wujka, który ma 80 lat... Pomyślałam sobie, że kiedyś było to >normalką<, a dzisiaj są sms-y i meile... Natomiast listonosz głównie przynosi rachunki do zapłacenia... Tak więc postanowiłam, że w tym roku wszyscy moi przyjaciele i znajomi zamiast sms-ów otrzymają ode mnie piękne świąteczne kartki z życzeniami 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika La Bella

MARGO napisał: W ogóle to

MARGO wrote:
W ogóle to dzień dzisiejszy jest jakiś taki ... piękny... Może dlatego, że listonosz przyniósł mi kartkę świąteczną od mojego wujka, który ma 80 lat... Pomyślałam sobie, że kiedyś było to >normalką<, a dzisiaj są sms-y i meile... Natomiast listonosz głównie przynosi rachunki do zapłacenia... Tak więc postanowiłam, że w tym roku wszyscy moi przyjaciele i znajomi zamiast sms-ów otrzymają ode mnie piękne świąteczne kartki z życzeniami....................................................... Masz racje to naprawde bardzo piękne! Ja wogóle lubie świat starszych ludzi z ich wdziękiem, dojrzłością,dystynkcją, takim dystansem do zycia, który się już ma bo wiele lat daje perspektywę.... Lubię tez ich  małostki, chociaż  mniej ;) 

Wu wei

Portret użytkownika MARGO

[quote=La Bella] ... Lubię

[quote=La Bella]... Lubię tez ich  małostki, chociaż  mniej ;)______________Małostki.... ja też nie bardzo to lubię, bywają bardzo upierdliwe..hi,hi,hi  

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika MARGO

Od kilkunastu dni, podczas

Od kilkunastu dni, podczas spacerów z moimi psami, odczuwam nieodparty pociąg do... gapienia się w Słońce...Niby nic takiego, a jednak po takich spacerach zauważyłam, że moje samopoczucie znacznie się poprawia i czuję się tak, jak bym doładowała baterie... Czasami zdarza się mi stan >zawieszenia<..., do tego stopnia, że moje psy, w końcu zniecierpliwione przydługim postojem, szarpią za smycz i >sprowadzają mnie na ziemię<... Sama nie wiedziałam co o tym myśleć i postanowiłam bliżej przyjżeć się tematowi...  I co odkryłam ?  Następny wielki kamuflaż...Oto, co na ten temat piszą Plejadianie : "..Inteligencja projektuje samą siebie jako światło. To inteligencja waszego słońca utrzymuje wasz układ słoneczny w swoim polu energetycznym. W obecnym czasie, docierają do was wpływy pochodzące spoza słońca. Zdaje się, że wpływ waszego słońca nie jest w stanie przeniknąć tego, co dzieje się tu, na Ziemi (...) Wyobrażenie jest jedynym środkiem służącym do kontrolowania waszego świata. Istnieje wybrana grupa, niekoniecznie dążąca do wzbogacenia ludzkości. Niektórzy rozumieją, że w dzisiejszych czasach ludzkość ulega przeobrażeniu, i że za znaczną część tej mutacji odpowiedzialne jest słońce. Aby przeciwdziałać mutacji, czy też przemianie rasy ludzkiej, tworzą oni wyobrażenie, które sprawia, że zaczynacie obawiać się słońca. Ludzkie masy posłusznie podporządkowują się sugestiom władz. Niektórzy ludzie tak chętnie akceptują wyobrażenie, którym się ich karmi, że potrafią stworzyć sobie raka skóry pędem pokonując nasłoneczniony odcinek pomiędzy garażem a samochodem.Przeciwko waszemu słońcu utworzono spisek, tak jakby projektanci waszego świata nie byli doskonali i popełnili błąd umieszczając słońce w waszym układzie słonecznym. Taką to ideę narzuca się wam – ludziom. Rośliny są dość mądre, by współdziałać ze słońcem, tworząc baldachim energii, prany i tlenu, który utrzymuje was przy życiu. Jeśli tak, to czy nie sądzicie, że słońce przynosi korzyści również ludziom? Czy myślicie, że słońce jest dobre tylko dla roślin, a szkodliwe dla ludzkiej rasy?...Energia słoneczna tworzy nową wibrację, do której nie zdołają się dostosować niszczycielskie i burzące porządek istoty. Aby zakwalifikować się i przyłączyć do klubu, istoty te będą musiały pretendować do pewnej wibracji miłości. Wiemy już, że bodźce elektryczne służą prawom duchowym, czyli prawom Uniwersum. Mózg jest czymś mniejszym niż Duch. Wszyscy znamy powiedzenie: Duch stoi ponad materią.Od czasu, gdy nauka zaczęta badać mózg i jego impulsy elektryczne, niejedno się zmieniło. To, co kiedyś było uważane za dziwaczne, dziś nosi nazwę zjawiska naturalnego. Prawa człowieka na Ziemi sprowadzają się do boskiego przeznaczenia. Nic, co istnieje w materialnym Wszechświecie, nie może uniknąć przenikania myśli, nawet najodleglejsze galaktyki..."W naszej głowie znajdują się najważniejsze ośrodki mózgu. To powinno nam pomóc – jako laikom – zrozumieć funkcje poszczególnych jego części...Najpierw skierujmy uwagę na podstawowe gruczoły, mianowicie szyszynkę (epiphyse) i przysadkę mózgową (hypophyse). Przysadka mózgowa, leżąca na wysokości oczu, nazywana jest stacją odbiorczą organizmu. Jako odbiornik myśli jest ona naszym punktem kontaktowym w mózgu. Dzięki niej myśl jakiegoś dodatniego punktu, czyli nadawcy, może zostać przekazana do miejsca przewodzenia naszego mózgu (centrum rezonansowo-odbiorcze), gdzie ulega dalszemu przetwarzaniu.  Przysadka mózgowa działa jak przełącznik: on (włączone) w stanie aktywnym podczas nadawania, off (wyłączone) w stanie biernym podczas odbioru.Epiphyse albo inaczej szyszynka, drugi ważny gruczoł, jest nadawcą myśli i biegunem dodatnim. Niekiedy nazywana jest trzecim okiem, a to z powodu jej funkcji i położenia pośrodku czoła. Gdy gruczoł ten otworzy się w pełni na świadomość duchowa, jasnowidze mogą postrzegać promień złotego kosmicznego Światła, który wychodzi ze środka czoła w formie gwiazdy. Święty Jan w swoim Objawieniu wspomina o pieczęci na czole, którą umieściły tam anioły Boga jako znak ochronny. George Hunt Williamson w opisie Rycerzy Słonecznego Krzyża również napomyka o umieszczonym na ich tarczach oku Wszechwidzące Oko Boga. Jako wysłannicy Boga mieli oni wysoko rozwinięta szyszynkę – trzecie oko, które zapewniało im wspaniałe zdolności telepatyczne.Polecam wszystkim zainteresowanymhttp://priveee.dyndns.org/Kippin/305-Ja%20jestem%20innym%20ty%203/305-08.htm

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika MARGO

Chciałabym jeszcze,

Chciałabym jeszcze, kontynuując temat kamuflażu słonecznego, przytoczyć słowa pana Hiry Ratana Maneka pochodzącego z Indii, wielkiego zwolennika wpatrywania się w Słońce, który twierdzi, że oprócz psychicznych i fizycznych aspektów, są też korzyści duchowe praktyki wpatrywania się w słońce. Gdy wpatrujemy się w słońce, stajemy się mentalnie i fizycznie zdrowi, słońce powoli wiedzie nas ku medytacji cały czas. Nawet z otwartymi oczami, wykonując codzienną pracę w życiu, będziemy zawsze w trybie medytacyjnym, nie będziemy mieć zakłócających myśli – będziemy zawsze zanurzeni w boskich myślach...Na temat pana Hiry Ratana Maneka znajdziecie w internecie wiele info, ja korzystałam ze strony Wiesławy, którą Wam także polecam http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_hira_rata_manek_-_patrzenie_w_slonce_dla_pokoju_i_zdrowia.html

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika MARGO

emma57 napisała: Tak, Tala,

emma57 napisała:Tak, Tala, jest, jak powiedzialaś - żyjemy w niedoskonałej rzeczywistości. I w tę stronę powinna skierować się dyskusja ...  Fajnie byłoby w dyskusji uświadomić sobie, jak bardzo jesteśmy rolowani.________________Coraz więcej ludzi nareszcie zaczyna >otwierać oczy< i zadawać pytania... Ale  >cza- ko< nie próżnują... pojawia się także coraz więcej -  niestety - info, po to by jeszcze bardziej zaciemnić prawdę tak, by nie wiadomo już było co nią jest a co nie jest... Manipulacja prawdą jest dzisiaj na porządku dziennym... Dlatego uważam, że sprzeczki, przytyki i nieprzyjemne dyskusje powinniśmy wszyscy odłożyć ad acta na czas nieokreślony, a zająć się rzeczową dyskusją przedstawiającą nasze obserwacje, analizy, przemyślenia czy też wynalezione materiały, które intuicyjnie uważamy za wartościowe, etc... po to by odkrywać iluzję,  fałsz i nasze zniewolenie  tak,  by móc się temu skutecznie przeciwstawić... Ja osobiście, nie mam już żadnych złudzeń co do "spokojnego, miłego życia", bo wiem, że toczy się wojna o prymat nad nami... A wojna jest kluczowym elementem władzy i kontroli...Zostaliśmy zniewoleni na własne życzenie ( a może nie ?) i od nas teraz tylko zależy, czy zechcemy i potrafimy się z tych więzów wyswobodzić...Dominik82 przekazuje nam sporo cennych info, jednocześnie jednak wygłasza tezy typu: mogę kreować światy, życie na żiemi to zabawa kreacją etc, etc..., z którymi nie bardzo mogę się zgodzić...

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika emma57

Włos się na głowie jeży

Włos się na głowie jeży (sorry seksowni gładkogłowi) i serce staje w marszu, ale trzeba obalic mit, dotyczący opiekuńczej wobec nas roli państwa.  W dawnych czasach ludzie tworzyli państwowości, aby się wajemnie popierac, chronic przed wrogiem, reprezentowac na zewnątrz przez przedstawicieli, miec prawa i słuzby do tych praw respektowania. Przynależnośc do określonego państwa dawała korzyści i poczucie bezpieczeństwa.Czy tak jest obecnie- osobiście, z biegiem lat coraz bardziej w to wątpię. I nie chodzi mi o RP, ale o państwo jako takie.Współczesne państwa - jak się wydaje -istnieją, aby ich przywódcy czerpali  korzyści ze stania na czele, natomiast my - zwykła społecznośc - niejako jestesmy zbędnym dodatkiem.  Okazuje się bowiem, że co by kierujący państwem nie zrobili, to zawsze po głowie zerwie szary człowiek. Czasem - i to jest ciekawe - wydaje się, że dane posunięcie władzy nie może byc ich swobodnym pomysłem - bo przecież nikt nie byłby tak krótkowzroczny i naiwny.  Czy więc  jest możliwe, aby "ktoś wyżej stojący" - takie "ktosie w koszulkach" - sterowali przywódcami dużych państw - czy bezpośrednio, czy może subtelniejszymi metodami.Dobrze, jak  państwo pozostaje wobec człowieka obojętne. Tak chyba było przez jakiś czas - może w średniowieczu. Teraz jednak podejmowane przez państwo działania mają na celu szkodzenie ludziom.  Nie chodzi mi o wskazywanie i piętnowanie reżimów, ale o dyskusję - kto za tym stoi, komu zależy na nieszczęściu ludzkim, czyim poparciem cieszą się przywódcy, z jakiego powodu  za nic mają  zwykłego człowieka - kto stworzył ten niewydolny, szkodliwy system.Kolejną iluzją jest "rozrywkowy charakter mediów" - w szczególności telewizji.   Ta ostatnia ma chyba jedno zadanie - denerwowac nas i przmulac.  Wszystkie informacje muszą wstrząsac i  poruszac do żywego,  filmy rażą nudą i powtarzalnością,  seriale urabiają do podejmowania zachowań "jedynie słusznych", a wszechobecne reklamy prowokują do wymiotów.Jako rzekome i iluzoryczne jawią się osiągnięcia  naukowcow, nawet te nagrodzone noblem.  Coś tam wymyślą, ale  generalnie nikt nic z tego nie ma. Pominę już kwestie  nieskuteczności, bądź wręcz szkodliwości  lekarstw, kwestie plastikowego i chemicznego jedzenia, wprowadzanie GMO,  trucicielskich szczepień, dochodowy dla państwa szeroki handel papierosami i alkoholem -  czy ktoś się nami bawi ?   Kto kryje się w cieniu - może specjalnie niestarannie zakamuflowany - pogardliwie skrzywiony.Pozdrawiam serdecznie.

Portret użytkownika MARGO

[quote=emma57] Pominę już

[quote=emma57]Pominę już kwestie  nieskuteczności, bądź wręcz szkodliwości  lekarstw, kwestie plastikowego i chemicznego jedzenia, wprowadzanie GMO,  trucicielskich szczepień, dochodowy dla państwa szeroki handel papierosami i alkoholem -  czy ktoś się nami bawi ?   Kto kryje się w cieniu - może specjalnie niestarannie zakamuflowany - pogardliwie skrzywiony._______________Dobre pytanie, a jeszcze lepsza odpowiedź Wiesławy...ideolodzy NWO bez ogródek mówią o konieczności przeprowadzenia depopulacji ludzkości. Kierują się oni zachłannością. Pragną, aby naturalne zasoby Ziemi były dostępne głównie dla nich - samozwańczego narodu wybranego. Przy życiu zamierzają pozostawić do jednego miliarda Gojów, mających pełnić rolę bydła roboczego rasy panów. Reszta ludzkości ma zostać zgładzona. Na tę planowaną i już realizowaną eksterminację dotyczącą co najmniej 80 % ludzkości zbrodniarze ci wymyślili dosyć niewinnie wyglądający eufemizm - depopulacja...Szyderczo tym zbrodniczym planom patronują Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Światowa Organizacja Żywności (FAO). Obie je można bez obawy popełnienia pomyłki nazwać światowymi organizacjami chorób, zabijania i depopulacji. Zbrodniarze ci mają specyficzne poczucie czarnego humoru. Jako dzień narzucenia światu zbrodniczego Codexu A wybrali oni Prima Aprilis - 1 kwietnia 2011.Produkowana zgodnie z zasadami Codexu A żywność będzie to nic innego, jak powoli, ale skutecznie działająca trucizna. Możliwość powszechnego korzystania z medycyny naturalnej czy alternatywnej będzie do minimum ograniczona czy wręcz nieosiągalna.Gdy populacja dwunożnego bydła roboczego osiągnie zaplanowany przez banksterów wystarczająco niski poziom, masowe jego trucie się zakończy. Prawdopodobnie znikną z powierzchni Ziemi kolorowe rasy Gojów uważane przez rasę panów za gorszy gatunek roboczego bydła. Nastąpi za to ścisła kontrola rozmnażania się pozostałych przy życiu osobników rasy białej. Nie wykluczone, że osobniki męskie i żeńskie trzymane będą oddzielnie. Do kopulacji w celu reprodukcji dopuszczane będą jedynie najbardziej posłuszne i pracowite egzemplarze. Bydło robocze będzie odżywiane tak, aby miało siłę pracować dla swoich panów. Starsze, wyeksploatowane osobniki będzie się usypiać. Osobniki chore, kalekie i upośledzone będą likwidowane na bieżąco...http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_lucyferianski_plan_depopulacji.html

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Kamil

  Zauważyłem że ludzie którzy

 Zauważyłem że ludzie którzy chcą zawładnąć światem przez zabójstwa wyzysk itp.nie posiadają czegoś takiego jak ustosunkowanie się do świadomości tego że jeśli nie będą w swoim czynie postępować zgodnie z prawami przyrody to sama ich unicestwi.Niestety takie są prawa harmonii wszechświata właśnie o tym mówiły starożytne cywilizacje Majów i Azteków itp że ten kto w ewolucji wzrasta jednocześnie duchowo z naturą ten pociąga za sobą na równi technologie i inne dziedziny życia na równym poziomie i właśnie to prowadzi do raju czytaj do zgody i życia w braterstwie i postępie.To nie nasza wina że ich chciwość idzie na równi z ich duchowością , oni po prostu chcą opanować świat wojną mając własne bóstwo chciwości w harmonii z duchowością.Niestety wiele przez to nie osiągną bowiem nie zrozumieli do tej pory że komórka wszechświata jest na tyle czuła że tylko Ci którzy zrozumieją ową haromonie równowagi wszystkiego stworzoną przez Kreatora zostaną ocaleni.Spójrzcie tylko na czyste niebo nocą i zdajcie sobie sprawę że to wszystko jest żywe, czułe i że od naszej wspólnej świadomości ludzkości zależą losy każdego zakądka tej planety.Nie jestem jakimś paranoikiem ale czuję że mam misję i jest to moim obowiązkiem poinformować Was o tym, tym bardziej że to forum o duchowości.Planeta jest nasza, tylko wystarczy to zrozumieć.2yf87

Portret użytkownika MARGO

[quote=Kamil] Spójrzcie tylko

[quote=Kamil]Spójrzcie tylko na czyste niebo nocą i zdajcie sobie sprawę że to wszystko jest żywe, czułe i że od naszej wspólnej świadomości ludzkości zależą losy każdego zakądka tej planety.Nie jestem jakimś paranoikiem ale czuję że mam misję i jest to moim obowiązkiem poinformować Was o tym, tym bardziej że to forum o duchowości.Planeta jest nasza, tylko wystarczy to zrozumieć.____________Bardzo pięknie napisałeś Kamil, ale ważniejsze jest to, iż to co piszesz jest  prawdą i wielki czas byśmy nareszcie sobie ten fakt uświadomili i zgodnie z nim postępowali...Jeśli zaś chodzi o  czarne koszulki  i ich postępowanie sądzę, że i na nich przyjdzie czas... Prawo stanowi, że nieznajomość przepisów nie zwalnia od obowiązku ich przestrzegania...Natomiast istoty, które świadomie łamią prawo, działając z pełną premedytacją powinny liczyć się z tym, że kara zostanie im tym surowiej  wymierzona  ...Pozdrawiam i... zarejestruj się Kamil

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika mira

 Kamilu, pięknie to napisałeś

 Kamilu, pięknie to napisałeś ! Z duszy mi to wyjąłeś ! otóż poddałam się Woli Bożej i po prostu wiem , że nie jesteśmy tu sami , że sam Bóg Stwórca nam kibicuje i dni diabelstwa są policzone ! Największe cywilizacje oparte na przemocy runęły w proch ! Wszystkie przekazy , począwszy od najstarszych mówią o wzniesieniu i transformacji ! Jesteśmy u progu Epoki Serca i prawdziwego Oświecenia ! ,, Jeśli Bóg z nami , któż przeciwko nam ? '' List św. Pawła do Rz. 8,31 .

Portret użytkownika MARGO

[quote=emma57] Włos się na

[quote=emma57]Włos się na głowie jeży ... i serce staje w marszu, ale trzeba obalic mit, dotyczący opiekuńczej wobec nas roli państwa. _______________Kiedy czytam podobne rewelacje - jak ta poniżej - to nie tylko na głowie włos się jeży...Zachęcam do zapoznania się z tym wywiadem (pomimo, że został już jakiś czas temu przeprowadzony), to jednak wcale nie stracił na aktualności a wręcz przeciwnie...Jakieś 6 lub 7 lat temu, czytałam nt. rozdarcia czasoprzestrzeni i wydawało mi się wówczas, że jest to czyste si-fi... Dzisiaj jednak... chyba już tak nie myślę...A jak Wy to przyjmujecie ? "...Czy nazwalby pan siebie fizykiem?HD: Tak, aczkolwiek posiadam równiez inne specjalizacje. Tak, mozna powiedziec, ze jestem fizykiem. Specjalizuje sie w ukladach. Livermo-re1 jest dobrym miejscem na taka prace. Wszyscy tam sa profesjonalistami. Tam nikt sie nie bawi.PC: Co moze pan powiedziec na temat obecnego stanu fizyki w kompleksie wojskowo-przemyslowym?HD: Wyprzedza o dziesiatki lat fizyke glównego nurtu, te, której osiagniecia sa publikowane w powszechnie dostepnych periodykach. Sa tam prowadzone prace z niewiarygodnego wrecz zakresu, znacznie wykraczajace poza to, co znamy, co fizycy z domeny publicznej tylko sobie wyobrazaja....Jest w Livermo-re zadanie o nazwie Shiva Nova, w którym stosuje sie matryce gigantycznych laserów. To ogromne lasery, ogromne kondensatory, wiele terawatów energii, a wszystko to w budynku osadzonym na ogromnych sprezynach [rozklada ramiona, by pokazac ich rozmiary], wszystkie zogniskowane w malutkim punkcie. W ten sposób powstaje reakcja syntezy, która odtwarza pewne warunki panujace podczas prób z bronia jadrowa. To cos w rodzaju próby jadrowej w warunkach laboratoryjnych. Problem polega na tym, ze wszystkie wysokoenergetyczne wydarzenia podobne do tego powoduja rozdarcie czasoprzestrzeni. Zaobserwowano to juz w czasie wybuchów w Hiroszimie i Nagasaki i mozna to nawet zobaczyc na filmie. Nalezy patrzyc na to, co wyglada jak rozszerzajaca sie kula energii. Moge przeslac panom odpowiedni link, gdzie mozna to zobaczyc.2 Problem z tworzeniem rozdarc w czasoprzestrzeni, bez wzgledu na ich wielkosc, polega na tym, ze dostaja sie tam rzeczy, których nie powinno tam byc.PC: Dostaja sie tam rzeczy?HD: Tak, dostaja sie tam rzeczy. Rzeczy, które wszyscy znamy, o których dyskutuje sie w Sieci. Istoty i wplywy oraz wszelkiego rodzaju osobliwosci i moge panom powiedziec, ze stworzyly one ogromne problemy.PC: Jakiego rodzaju?HD: [Chwila ciszy] Problem polega na ich obecnosci i tym, co sie potem dzieje. Innym problemem jest to, ze powstajace pekniecie w czasoprzestrzeni narusza strukture czasu, bez wzgledu na to, czy sie tego chce, czy nie. Próbowano naprawic to i wszystko skonczylo sie skomplikowanym nakladaniem sie petli czasowych. Niektóre obce istoty staraja sie pomagac, a inne… inne nie. Kiedy przewidujemy przyszlosc, mozna mówic jedynie o prawdopodobnych i mozliwych przyszlosciach. To wszystko jest niezwykle skomplikowane i super-tajne. W zasadzie to panuje wielki balagan. Otworzylismy puszke Pandory Projektem Manhattan i do dzisiaj nie udalo sie nam znalezc sposobu na poradzenie sobie z konsekwencjami.PC: Sprawa wielu linii czasu brzmi, jakby zostalo to wziete z Dana Bunscha. Czy moze pan to skomentowac?.."http://alexirin.wordpress.com/2010/11/19/przygotowania-do-2012-podziemne-bazy-i-schrony/  

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika emma57

Wczoraj i dzisiaj poświęciłam

Wczoraj i dzisiaj poświęciłam czas, aby na yt posłuchac przekazu Alejo (czy coś, bo może mylę)- Plejadianina - oraz wywiadu z Dolores Cannon - stary kaszalot z podgardlem jak słoń morski - uzdrawiaczka i odbierajaca przekazy istot pozaziemskich, których statki plączą się wokół Ziemi.Zgodne jest, że Ziemia zmienia częstotliwośc, że inne byty przybyły to obejrzec, i że będą nas wywozic statkami kosmicznymi. Dolores Cannon głosi, że celem podwyższenia duchowości Ziemi, całkiem obce dusze zgodziły się tu inkarnowac z nieaktywną funkcją pamięci. Były trzy fale - pionierska- sa to obecnie ludzie po 50 -tce, fala druga - ludzie obecnie między 40 - 50 lat, oraz teraz rodzący się - ci nadaktywni.  Wśród amnezjonowanych pionierów z pierwszej fali, wiele było przypadków samobójstw, gdyż nie umieli tu życ - "chcieli wracac do domu" z tego piekła. Dolores odkryła ich pozaziemskie korzenie, cofając owych do czasu sprzed narodzin. Ciekawe jest, że obecni 50+, to pokolenie hipisów, dzieci - kwiatów,  make love, not war. Wg. Dolores, jest już stworzona druga, lepsza ziemia - i jak ktoś zasłuży, to go statkiem kosmicznym zawiozą.Plejadianin gorąco potępiał papierosy, telewizję i roztaczanie negatywnych emocji, a zachęcał do emanowania wszechmiłością i praktykowania medytacji, podczas której mamy się "otwierac". Wyraźnie zaznaczył, że on jest z tych "dobrych", w odróżnieniu od reptilian, którzy nas niewolą od wieków, również nami się zywiąc. Wskazał różnicę między kosmicznymi statkami dobrych Plejadian (bo są i gorsi), a statkami repów- aby nie pomylic przy ewakuacji z Ziemi.Na to wszystko ja mam tylko jedną odpowiedź - a niech oni mnie - i ciemni i jaśni - cmokną w zadek. Nie znajduję przyjemności w dalszym kontynuowaniu tej chorej gry, której reguły nie są mi do końca znane.Plejadianin użył w którymś miejscu określenia - "eksperyment ziemia". No i chyba tak właśnie jest. Stworzyli wymiar 3d, jako najbardziej ekstremalny, wtłoczyli nas energetycznych w ciała prymitywne i ułomne, a zabawa polega na obserwacji, czy się spod tej kupy gówna wydostaniemy. Ciężko nam idzie i stąd te starania, aby nas pobudzic. Jednocześnie do ziemian - zdezorientowanych i jednak mało ambitnych - łapy (i szpony) wyciagają różne rasy.Pewnie zaskoczeniem było, że cielesna forma człowieka tak moco negatywnie zaważyła na duchowości jednostki, ale tak to już jest, gdy się wczujesz w rolę.Był taki eksperyment, że studenci podzielili się na dwie grupy - więźniów i strażników. Ci ostatni, po kilku dniach trwania eksperymentu, zaczęli znęcac się nad kolegami, odgrywającymi rolę więźniów, którzy z kolei czuli się winni popełnienia rzekomych przestępstw.Czas więc otworzyc oczy i przestac podskakiwac w rytmie wybijanym wrażą kończyną.  Tu dziękuję D82 za ważne informacje - aby - zachowując spokój i godnośc osobistą - nie zasilac systemu - czyli nie wkładac serca w tę obcego pochodzenia kosmiczną grę, która już dawno przestała mnie bawic. Że może komuś pasuje obserwowac, jak desperacko się borykam z problemami wynikającymi z posiadania badziewnego ciała - no bo absolutnie wszystko kręci się wokół kwestii obsługi fizycznego nośnika. Mając tę świadomośc, że za darmo dostarczam komuś rozrywki - mogę tylko jedno - z wdziękiem  spokojnie dotrwac do końca wcielenia. Ten uzyskany zbawienny dystans do zafałszowanej rzeczywistości, to mój zyciowy dorobek - może jedyny.Pozdrawiam serdecznie, prawie noworocznie, ale walą petardami (Kraków, Śródmieście)

Portret użytkownika MARGO

[quote=emma57] ... czyli nie

[quote=emma57]... czyli nie wkładac serca w tę obcego pochodzenia kosmiczną grę, która już dawno przestała mnie bawic. Że może komuś pasuje obserwowac, jak desperacko się borykam z problemami wynikającymi z posiadania badziewnego ciała .. mogę tylko jedno - z wdziękiem  spokojnie dotrwac do końca wcielenia..._______________Kochana Emmo57 - masz wolny wybór - a co za tym idzie - należy go uszanować...  Ja natomiast,  zamierzam uczestniczyć w tym >spetktaklu< jak najbardziej czynnie, po to wszak przyodziałam mój kochany skafanderek by mieć ku temu najlepszą sposobność... Tak więc ani myślę z niej rezygnować i przyglądać się biernie temu co wokół się dzieje... A dzieje się dużo..., bardzo dużo...Chcę Ci tylko powiedzieć kochana Emmo, że jeszcze w lipcu ub. roku miałam bardzo podobne podejście do życia jak Ty obecnie, czyli zero aktywności, apatia, rezygnacja i... poddanie się... Było mi źle, smutno i miałam pretensje do Losu o wszystko... Lecz pewna osoba, napisała mi:  nie poddawaj się, wytrzymaj jeszcze trochę, jesteś już tak blisko... - za co jestem  Mu bardzo wdzięczna   Dzisiaj myślę, że należy wkładać Serce, tyle że czynić to umiejętnie i rozważnie, czyli nie marnować energii na to, co nie jest tego warte...

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika emma57

Widzisz, Margo, daleka jestem

Widzisz, Margo, daleka jestem od pogrążania się w depresji, czy nieróbstwie. Jak już tu jestem, to skorzystam w oferowanych na Ziemi pseudoatrakcji. Co mi sprawia przyjemnośc - czytanie ksiażek, gorący prysznic, pływanie, bieganie i przwdziewanie fajnych ciuchów. Uczestniczę więc w spektaklu, ale raczej spokojnie płynę z prądem - dośc miernie zainteresowana, co mi los przyniesie.W przeciwieństwie do Ciebie, kochana Margo, nie uważam, abym  dobrowolnie i radośnie przywdziała obecnie posiadany nośnik fizyczny. Z pewnością tkwię w przeklętym kole wcieleń, z którego to cierpienia nie umiałam się wyzwolic. Jest takie pojęcie w buddyzmie - sansara - zakładajaca koniecznośc kolejnego bolesnego wcielania, uwarunkowanego karmicznie. Czyli po smierci wpierają Ci, że nagrzeszyłaś - jak mogłaś grzeszyc, kiedy jedynie odgrywałaś wskazaną ci rolę - i że musisz kolejny raz zejśc na Ziemię - najlepiej jako popapraniec fizyczny i psychiczny. I rzekomo masz zadanie pobierac kolejne lekcje, aby się wykazac. Oczywiście znaczące osiągnięcia nie są możliwe - bo zaczynasz od zera, a życie jest bardzo krótkie. Więc, żebyś nie wiem jak się starała, to i tak będzie za mało.  I znowu Ci udowodnią, że spaprałaś kolejne wcielenie - i za karę musisz zostac krokodylem.A przecież, kochana Margo, Świat to dużo więcej niż ziemskie 3d.Chcę - bo mam do tego prawo - doświadczyc życia także w innych niż ziemskie warunkach - z pewnością będzie lepsze niż obecne.Świadomośc powyższego, oraz nabyta wiedza, jak  po śmierci opuścic ziemski kierat, daje mi spokój i poczucie bezpieczeństwa.  Dlatego też, podobnie jak Ty, kochana Margo, będę zdystansowana obserwowac, co się dzieje - i jak moje myśli coraz bardziej  "stają się ciałem" - czyli się urzeczywistniają. Bo tego doświadczam z coraz większą intensywnością.Całuski.

Portret użytkownika MARGO

[quote=emma57] Świadomośc...

[quote=emma57]Świadomośc...  oraz nabyta wiedza, jak  po śmierci opuścic ziemski kierat, daje mi spokój i poczucie bezpieczeństwa...   i jak moje myśli coraz bardziej  "stają się ciałem" - czyli się urzeczywistniają. Bo tego doświadczam z coraz większą intensywnością._______________Bardzo się cieszę Emmo - naprawdę!!!, że doświadczasz kreacji myśli z coraz większą intensywnością... Dzięki bowiem właśnie tej umiejętności, znaczące osiągnięcia będą dla nas wszystkich jak najbardziej możliwe i żaden dupek >cza-ko< nam nie podskoczy...                                                                     *     *     *Oczywiście znaczące osiągnięcia nie są możliwe - bo zaczynasz od zera, a życie jest bardzo krótkie..._______________Myślę, że właśnie to zdanie jest nieporozumieniem, wprowadzającym dysharmonię między naszymi poglądami...     Ja uważam, że jak najbardziej mamy możliwość, w następnym wcieleniu korzystać z nabytych doświadczeń z  wcieleń poprzednich i skwapliwie to czynimy... Oraz, że  nie zaczynamy > od zera <, bowiem rodzimy się już  > na starcie < z pewnymi predyspozycjami... Inną sprawą jest czy te wrodzone predyspozycje właściwie wykorzystamy, czy też je zmarnujemy... 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika emma57

Nie twierdzę, jakobym to ja

Nie twierdzę, jakobym to ja właśnie miała rację, co do kwestii, którą sformułowałaś, kochana Margo.  Jeżeli  jednak się mylę - bo coś wyniosłam z poprzednich wcieleń - to bardzo Cię proszę  podaj jakie konkretne doświadczenia z poprzedniego życia zachowałaś - z których to doświadczeń skwapliwie korzystasz - w jaki sposób to robisz.
Co do predyspozycji posiadanych w obecnym wcieleniu, to nie uważam, aby fakt taki pozostawał w związku przyczynowym z wiedzą i doświadczeniem, które ewentualnie miałabyś zachować z poprzedniego życia.  Sądze, że gdy manipulacjami jesteśmy skłaniani do wyrażenia zgody na kolejne ziemskie wcielenie to dostajemy do odegrania jakaś rolę - co czynimy niezależnie od tego czy jest to rola pozytywna, czy tez wręcz przeciwnie - jak w filmie - aby był ciekawy, to muszą być "czarne charaktery".   Ja się przy swoim ślepo nie upieram, chciałabym pogadać, jak jest naprawdę.            Pozdrawiam serdecznie.

Portret użytkownika MARGO

[quote=emma57] .. bardzo Cię

[quote=emma57].. bardzo Cię proszę  podaj jakie konkretne doświadczenia z poprzedniego życia zachowałaś - z których to doświadczeń skwapliwie korzystasz - w jaki sposób to robisz...______________Przede wszystkim Kochana Emmo posiadam uzdolnienia artystyczne... choć nigdy nie miałam do czynienia ze sztuką... Nie jest mi obce szkicowanie ołówkiem, jednak bardzo, można by rzec > od zawsze <  pociągało mnie  malowanie na szkle, tzw. witraż... Skąd u licha, takie zainteresowania u dziewczynki niespełna 11-to, 12-sto letniej ?.. I dlaczego to właśnie upodobanie przetrwało tak silnie do dnia dzisiejszego, powodując niemal obsesję na tym punkcie ? Sama zadawałam sobie to pytanie i jedyną logiczną odpowiedzią jest, że w poprzednim wcieleniu musiałam sie tym zajmować, zważywszy na fakt sporej w tym temacie wiedzy...Drugą istotną umiejętnością jest ziołolecznictwo... Choć urodziłam się w mieście, zawsze ciągnęło mnie na wieś... Na szczęście miałam kuzynkę mieszkającą na wsi, do której z wielką ochotą jeździłam na wakacje, podczas których musiałam tak, jak większość domowników pracować w polu. Nie narzekałam jednak, gdyż teściowa mojej kuzynki, wiekowa już Pani, pięknie opowiadała mi o ziołach i wysyłała na pola i łąki w poszukiwaniu opisanych przez siebie roślinek... Były to moje najpiękniejsze wakacje w życiu ... To Ona stwierdziła, że łatwość zbierania odpowiednich ziół musiałam zapene przenieść z poprzednich żywotów... Dzisiaj te umiejętności z powodzeniem wykorzystuję na co dzień...                                                                          *     *     *  Sądze, że gdy manipulacjami jesteśmy skłaniani do wyrażenia zgody na kolejne ziemskie wcielenie to dostajemy do odegrania jakaś rolę - co czynimy niezależnie od tego czy jest to rola pozytywna, czy tez wręcz przeciwnie - jak w filmie...____________Hmm... Coś w tym, co mówisz brzmi sensownie,  w kontekście np. roli życiowej takich np. ludzi jak  Herod, Hitler, Stalin... i cała masa >czarnych charakterków<... Może rzeczywiście mieli do odegrania swoje >role życiowe<...?  takie a nie inne... Biorąc za pewnik, że nic nie dzieje się bez przyczyny i że wszystko ma swój ukryty sens - być może kiedyś dowiemy się tego...Nikt z nas jednak dzisiaj, nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić jaki jest cel naszego życia, jak też empirycznie udowodnić - co tak naprawdę dzieje się za zasłoną śmierci ciała ??.... Bo wszystkie twierdzenia bedą tylko domysłami, życzeniami czy bliżej nie określonymi dywagacjami... Jedyne zatem - moim zdaniem - co nam pozostaje, to zaufać swojej intuicji,  jak również przekazom pozostawionym nam przez Istoty, które niejednokrotnie poświęciły całe swoje wcielenie na to, by poznać, zrozumieć i przekazać nam cenne wskazówki, jakimi winniśmy kierować się w życiu...  A większość tych wskazówek, bez względu na to z jakiego rejonu Ziemi czy Kosmosu pochodzi, mówi o jednym i tym samym, a mianowicie o bezinteresownej miłości...,          o epoce serca,  bo tylko ona posiada odpowiednio silną energię, by przeobrazić wszystko inne ... Mówi sie też, że idą ogromne zmiany, którym będziemy musieli sprostać... Czasami mam wrażenie, że w związku z tym, nawołuje się nas do >posprzątania własnego duchowego wnętrza< ....  

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika emma57

Miła przyjaciółko, Margo,

Miła przyjaciółko, Margo, posiadane przez Ciebie zamiłowanie do ziół oraz talent malarski - ów fakt, że lubisz zioła i malowanie - nie daje podstaw do twierdzenia, że uzdolnienia te posiadasz, bo w poprzednich wcieleniach żyłaś w lesie, albo jako nadworny malarz.  Ja przez kilkanaście lat, jedyna z rodziny, chodziłam do szkoły baletowej - bo mała i chuda i wysoko nóżką fikała- ale czy to powód do wniosku, że z poprzednich wcieleń mam uzdolnienia artystyczne - no przecież w żadnym wypadku.Czy fakt, że tu, na stronkę, trafiłyśmy, miałby niezbicie świadczyc, że w poprzednich wcieleniach robiłyśmy za wiedźmy lub też, że poprzednie wcielenia miałyśmy poza Ziemią (patrz wywiad z Dolores Cannon).Nie, Margo, trafiamy tu z wymazaną wiedzą i wspomnieniami - i to jest świństwo  ze strony sprawców takiego działania.Byc może - i tu dośc dowolnie dywaguję - "ziemski eksperyment", obserwowany teraz przez inne byty, polega na tym, abyśmy, mocą naszej energetycznej istoty, przełamali blokady założone w ludzkim nośniku fizycznym. Ciężko nam idzie, ufo się nudzi, szukają atrakcji, podsyłają nam wspomaganie - a my dalej nic.  Soma zwycięża Psyche - ale numer.Niezwykle seksowny kolego Dominiku82 (widziałam fotkę na czacie), czy jak jesteś w oobe, to nie możesz  jakiegoś tępego przymuła, zbyt osadzonego w realu - to o mnie - przyciągnąc do siebie - czy coś pomoże, jak będę spac z wyciągnietą do góry ręką - może z dwoma.  To żałosne kniazienie, ale nie umiem opuścic ciała (ani nakłamac, jakobym umiała to robic)Ale poważnie,  staram się, no i chyba za mało.Tym bardziej serdecznie pozdrawiam.

Portret użytkownika MARGO

[quote=emma57] ...Byc może -

[quote=emma57]...Byc może - i tu dośc dowolnie dywaguję - "ziemski eksperyment", obserwowany teraz przez inne byty, polega na tym, abyśmy, mocą naszej energetycznej istoty, przełamali blokady założone w ludzkim nośniku fizycznym. Ciężko nam idzie, ufo się nudzi, szukają atrakcji, podsyłają nam wspomaganie - a my dalej nic.  Soma zwycięża Psyche - ale numer._______________Kochana Emmo - pewnikiem Twoje luźne dywagacje odnośnie  "ziemskiego eksperymentu"  mają rację bytu w kontekście m.in. także wiedzy pozostawionej nam przez Majów, którą staram się zrozumieć... Jest tam powiedziane, że pośród starożytnego ludu Majów inkarnowały się wysokie świadomości, które posiadały wgląd  we wszystkie związki Uniwersum i we wszystkie poziomy istnienia... Wiedząc, że nastąpi czas upadku, całą mądrość zakodowały w Kalendarzu Tzolkin, tak by nam pomóc przebudzić się we właściwym czasie. Nie jest więc on zwykłym kalendarzem w dzisiejszym naszym rozumieniu, lecz  płaszczyzną działań ewolucyjnych i bankiem informacji... Zapisane są w nim wszystkie programy czasu oraz duchowe wzorce naszej ewolucji... Przekazuje nam że:".. Z pomocą prawa Wolnej Woli i formuły Wszystko Dozwolone mieliśmy zgłębić w nim Miłość. Cztery piąte wielkiego cyklu przebiegło bez zakłóceń, jednak pomiędzy czwartym a piątym krokiem, około 6600 lat temu, wtargnęła na Ziemię obca świadomość, która w ciągu 1300 lat dokonała ogromnego spustoszenia wewnątrz ludzkiej świadomości. Pole naszych zmysłów zostało zawężone, zaczęliśmy oddalać się od boskiego źródła, hołdować trzem bożkom materializmu, którymi są pieniądz, władza i zniewolenie. Ten mroczny okres zakodowany został w Tzolkin w kinach 194 – 200 jako Siedem Zablokowanych Pieczęci albo inaczej – Siedem Zagubionych Świadomości. I tak boską praworządność wyparła nieuczciwość; odpowiedzialność  – zastąpiły uzależnienia; inteligencję intuicyjną  – zimna kalkulacja; szacunek dla życia  – zawiść; wyższą prawdę  – fanatyzm; siłę odnowy  – stagnacja; uniwersalną miłość  – kochanie za coś. Aby ratować ludzkość przed zagładą, około 5200 lat temu postępowe siły Czasu, nadzorujące przebieg ewolucji, wprowadziły na Ziemię plan ratunku – Czas Karmiczny, nazwany przez dr. José Argüellesa, odkrywcę klucza do Tzolkin, „Statek Ziemia 2013”. Odtąd każdy stwórca przynajmniej raz musiał inkarnować się na Ziemi, by na własnej skórze doświadczyć swego dzieła i albo je naprawić, albo zniszczyć...To dzieje się właśnie teraz, na naszych oczach. Każda nieuzdrowiona karma musi rozładować się sama. Dlatego dzisiejsza scena planetarna to orgia planetarna – „demony” szukają ujścia. Teraz na Ziemi spotyka się, kłóci i godzi cały Kosmos. Nic nie powinno nas dziwić, wszystko pojawia się we właściwym czasie. Jedyne, co powinniśmy zrobić, to zachować czujność...  Nastepuje czas strategii, jednakowych szans i możliwości dla wszystkich, zarówno tych po stronie Światła, jak i po stronie Cienia. Cóż, żyjemy w strefie Wolnej Woli. Każda świadomość chce przetrwać i ma do tego prawo, ale do przetrwania potrzebuje życiodajnej energii. Skoro generatory energii Starego Czasu zostały już wyłączone, jego stwórcy i egzekutorzy będą musieli znaleźć ją na ziemi wśród niczego nieświadomych ludzi. To wskazuje, że spotęguje się wampiryzm energetyczny, nasili się przeciąganie ludzi na swoją stronę i propaganda próbująca zaprzeczać faktom... Tylko ten, kto ma wiedzę, nie zostanie okradziony z energii..."Powyższy cytat Emmo pochodzi z wywiadu z Hanną Kotwicką - propagatorką wiedzy Majów, zamieszczonego w miesieczniku "Czwarty Wymiar" 6/2009 i moim zdaniem, dość logicznie tłumaczy to, co obecnie dzieje się na płanecie Ziemia... Jeśli przyjrzeć się poczynaniom ludzi... cóż ... ręce opadają - sami, swoim postępowaniem karmimy energetyczne pasożyty i je wspomagamy...Dlatego uważam, że jedynie siedzenie i biadolenie jak to nas oszukano i zniewolono nic dobrego nam nie przyniesie. Potrzebna jest zmiana naszego sposobu myślenia i postrzegania świata, ludzi i siebie samych oraz naszych międzyludzkich relacji...  Czarne koszulki nas zniewoliły... hmm ... być może, ale pytanie brzmi - czy aby napewno siłą ?, czy przypadkiem sami nie dołożyliśmy do tego zniewolenia własnej zgody ? - to też tylko takie luźne, moje dywagacje...       

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika ananasxxx

Dzisiaj jechałem busem a za

Dzisiaj jechałem busem a za mną jechała jakaś gościówka i mówiła do siebie...........tak słucham i słucham i dowiaduje się że jestem człowiekiem tylko innym.Kilka razy to powtarzała..........chyba widziała moją aurę stąd jej spostrzeżenia, cóż jest wolna i ona też może budować swoją rzeczywistość :))))ciekawe doświadczenie kiedy dowiadujesz się od obcej osoby że jesteś inny kiedy różnisz się tylko psychiką Biggrin

 
Wybralliśmy drogę życia dla sposobu w jaki poznamy Boga.

Pozdrawiam serdecznie

Portret użytkownika Dominik82

MARGOŚ, gdyby Ci

MARGOŚ, gdyby Ci przeszczepili jakiś organ zmarłego gościa, który był wirtuozem gitary, to nagle byś odkryła w sobie zainteresowanie w tym kierunku. Ciało jest nośnikiem i zaprojektowaną oryginalnością. W innym wcieleniu nie jest powiedziane, że miałabyś te same zainteresowania i umiejętności, więc według mnie takie trzymanie się zbierania doświadczeń jest nieuzasadnione, tym bardziej że unikasz odpowiedzi Emmy odnośnie Twoich "doświadczeń" z poprzedniego wcielenia. 

Portret użytkownika MARGO

[quote=Dominik82] MARGOŚ,

[quote=Dominik82]MARGOŚ, gdyby Ci przeszczepili jakiś organ zmarłego gościa, który był wirtuozem gitary, to nagle byś odkryła w sobie zainteresowanie w tym kierunku. Ciało jest nośnikiem i zaprojektowaną oryginalnością..._________________Tak to prawda, też o tym słyszałam, że mężczyzna po przeszczepie serca, nagle zmienił swoje zainteresowania,     długoletnie przyzwyczajenia jak również nawyki żywieniowe ale... mnie to nie dotyczy.. Póki co mam wszystkie swoje członki...Jeśli zaś chodzi o inne wcielenia... to pusta dywagacja... Czy wiesz w co lub w kogo się wcielisz ?, bo ja nie wiem...jak na razie...                                                                *     *     *Dominiś, niczego nie unikam, odpowiedziałam na słowa Emmy tak, jak to czuję w głębi serca i zgodnie z tym co myślę... Wiem, że Ty masz inne zdanie na ten temat ale... masz takie prawo - jeśli taka Twoja wola...    

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Dominik82

Emmo, to miłe co napisałaś na

Emmo, to miłe co napisałaś na mój temat w kontekście fotki. Dobrze, że nie widzisz spalonego buraka Smile Wychodzenie z ciała jest prostsze niż się wydaje,ale to nie działa tak, że jak chcemy coś na siłę, to nam to wyjdzie. Szkopuł tkwi w tym, że to wcale nie polega na tym, aby się wysilać. Jeśli teraz nie wychodzi, to nie znaczy że nie wyjdzie innym razem. Jeśli się zniechęcasz, to sama w sobie zatrzymujesz proces programowania siebie. Natomiast jeśli chodzi o pomocną dłoń. To nie działa w ten sposób. Ja wciąż żyję i nadal jestem pod wpływem nośnika, jakim jest ciało. Ono generuje blokady, więc jeśli chciałbym ingerować w czyjąś przestrzeń lub do kogoś konkretnego przylecieć, to musiałbym poprosić o pomoc tych cwaniaczków, którzy się wokół kręcą. Raz, że nie chcę mieć z nimi kontaktu, to dwa nie miałbym pewności, że osoba, do której by mnie przyprowadzili, to rzeczywiście Ty. Wszyscy poza ciałem są zmiennokształtni a dopiero po śmierci potrafimy klarownie rozpoznawać energie. Spróbuj programować się każdej nocy pamiętając o wolnej woli i o tym kim jesteś. Myśl o tym, że chcesz być świadoma podczas śnienia i niech te myśli towarzyszą Ci do samego zaśnięcia. To może trwać tygodnie, miesiące, a może nawet dłużej. Każdy z nas jest inny i potrzebuje innych bodźców.Jeśli chcesz wyjść klasycznie, to poprostu wycisz się przed spaniem nastaw sobie budzik na np. 3:30 rano (jeśli np. kładziesz się o 22:30 spać, zamknij oczy i nieustannie wpatruj się w zamknięte powieki i w tą ciemność którą widzisz. Z czasem pojawi się mrowienie ciała, pisk w uszach, szum w głowie i pełen odlot...to będzie oznaczało, że jesteś blisko. Daj się temu ponieść i nie bój się tego. Jesteś bezpieczna, nawet jeśli będziesz czuła ,że jest inaczej. Jeśli nie uda Ci się wyjść i zaśniesz, to wiedz że jest duża szansa, że będziesz miała świadome śnienie i teraz będzie tutaj tylko kwestia na ile będziesz w nim przytomna. Kiedy Cię budzik obudzi z rana wstań na chwilę, podejdź do okna, albo leć za potrzebą i wracaj do wyrka. O tej porze są zwykle sny, więc to jest ten czas aby to wykorzystać na sposób klasyczny. Powtórz dokładnie to samo, co wieczorem wpatrując się w ciemność za powiekami a gwarantuję CI, że z czasem odlecisz i będziesz miała latanko pełne wrażeń :)   

Portret użytkownika emma57

Bardzo  Ci dziękuję, kochany

Bardzo  Ci dziękuję, kochany Dominiku. Z pewnością nie tylko ja skorzystam z przekazanych przez Ciebie informacji. Na pewno będę próbowac - aż do skutku - ale nie zawzięcie- rozumiem, co mówisz - że to ma nastąpic naturalnie, bez wysilania na siłę.No to idę do łóżeczka, całuski

Portret użytkownika Andrzej111

Witajcie ! Jak najbardziej

Witajcie ! Jak najbardziej popieram Margo, bo kieruje się logika serca, o czym to świadczy, ze znajduje się na właściwej drodze rozwoju. Logika rozumu zawsze prowadzi na boczny "tor", natomiast logika serca jest prawdziwą drogą. Pozdrawiam. 

Pilus - Fałsz, obłuda i zakłamanie jest szybka droga do sukcesu, ale zarazem "epitafium" na duszy.

Portret użytkownika MARGO

Bardzo również ciekawie

Bardzo również ciekawie opisuje bieg wydarzeń dr Richard Sauder, który tak pisał w artykule:  "Horyzont zdarzeń - nadciąga i to szybko ! "Zwróćcie uwagę na datę powstania artykułu..."...Biologowie populacyjni wiedzą, że gatunek, który zanadto wykorzysta swoją nisze ekologiczną igra z ryzykiem nagłego wymarcia. Czy taki będzie wkrótce los gatunku ludzkiego na ziemi?Być może. Być może nie. Nikt nie wie na pewno. Ale z pewnością wiemy, że jest to jedna z największych nieznanych zmiennych okresu chaosu, w który właśnie wkroczyliśmy. Chaos i niepewność właśnie się zaczęły - tyle wiemy na pewno zarówno ci, którzy są przebudzeni jak i ci, którzy ustawili się na pozycji managerów świata. Jeśli nastąpi załamanie populacyjne oczywiście chcą spaść na cztery łapy. Chcą to kontrolować jeśli to możliwe. Jest oczywiste, że mogą nawet chcieć to zainicjować i tym kierować lub próbować to robić.Istnieje natomiast starożytny kalendarz Majów. Kapłani Majów byli obsesyjnymi strażnikami czasu. Odmierzyli ogromne odcinki czasu z zadziwiającą precyzja. Kiedy odcyfrowano ich starożytne napisy na budowlach wówczas odkryto, że linia czasu przyszłego kończy się w grudniu 2012 r. Grudzień 2012 nastąpi za 9 lat, to już niedługo. Cóż więc Majowie takiego przewidzieli? W konsekwencji przewidzieli pewien przełom w ludzkich doświadczeniach w niedalekiej przyszłości.Czy Majowie trafnie przewidzieli nasza teraźniejszość? Czy wielka zmiana czeka za rogiem? Czy zmiana jest tak wielka, że wkroczymy w nowa erę naszej historii?http://quantumfuture.net/pl/horyzontzdarzen.htm

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika ananasxxx

Ziemia nie wytrzyma takiego

Ziemia nie wytrzyma takiego obciążenia i jeśli w porę nie obudzi się określona ilość osób to marnie będzie wyglądała nasza przyszłość.Ja tylko dbam o swoich ...............robie wszystko by być człowiekiem.Wpadłem w alkoholizm z którego ledwo wyszedłem psychicznie i fizycznie i to niedawno.Prawie już byłem w piachu. Transformacja to dobry czas żeby innych naprowadzać na dobrą drogę. Co do linku Margo to wszystko zależy od Ziemi.:) dobrze wiedzieć że moje starania mają jakiś sens :)  

 
Wybralliśmy drogę życia dla sposobu w jaki poznamy Boga.

Pozdrawiam serdecznie

Portret użytkownika MARGO

[quote=ananasxxx] ...Prawie

[quote=ananasxxx]...Prawie już byłem w piachu. Transformacja to dobry czas żeby innych naprowadzać na dobrą drogę.Co do linku Margo to wszystko zależy od Ziemi.  :) dobrze wiedzieć że moje starania mają jakiś sens :)_________________Ananasku, to pocieszające, że zdołaleś wykaraskać się z takiego >doła<, naprawdę Co zaś się tyczy Ziemi to myslę, że Ona sobie poradzi bardzo dobrze... Pytanie tylko brzmi:  Czy my także poradzimy sobie i za Nią nadążymy ?

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Roni Tornado

Ananaskuxxx, czyżby na tym

Ananaskuxxx, czyżby na tym obrazku był Bóg rozpaczający nad złem tego świata, podłością ludzi i przepełniający ( czarę goryczy ) kalderę wulkanu swoimi łzami ? Wulkany wybuchają bo zbyt dużo zła nogromadziło się na Ziemi i nadmiar zła musi być zniszczony, usprzątnięty, ?

 
Wybralliśmy drogę życia dla sposobu w jaki poznamy Boga.

Pozdrawiam serdecznie

Portret użytkownika MARGO

[quote=Dominik82] Żeby ziemia

[quote=Dominik82]Żeby ziemia wytrzymała i by ten cały proces katastrof się odwrócił należy zacząć programować spokój i wolność ludzi._________________W jakim celu ?Czy nie pragniesz zmian ?Czy dalej chcesz tkwić w takim, jak obecne szambie ?Czy tak bardzo Ci się Dominiś tu podoba ?Czy nie widzisz jak straszliwie zniszczyliśmy niemal wszystko to, co było piękne ?Obawiam się, że teraz jest już za późno na programowanie spokoju i wolności... Czas na tego rodzaju działania został zamknięty.  Bezcelowe jest teraz takie działanie, tak jak bezcelowa jest próba zmiany tego świata... Ten świat nie jest gotowy do zmiany, ponieważ stanowi skutek - a nie przyczynę... Na przełomie wielu setek lat,  nasza głupota, ignorancja oraz bezmyślność i pazerność bezkarnie królowały, usilnie tworzyliśmy to, co teraz najchętniej chcielibyśmy zniszczyć, to czego sie boimy, nienawidzimy i atakujemy...  A teraz,  kiedy Matka Ziemia w końcu powiedziała  b a s t a,  to my  nie checmy wziąść na siebie odpowiedzialności za własne chore działania ???...Uważam, że jedynym i najlepszym dla nas teraz działaniem jest działanie z poziomu serca, ono wie najlepiej, że podstawą wszelkiego strachu jest - strach przed śmiercią lub strach przed zmianami... Ja pragnę zmian...           "W głuszy Ziemi         tam gdzie złożone zostały kości przodków         zaczyna rozpalać się ogień         ryczy cyklon wolności         rozgniewany pożar         naciera na nasze serca         i próbuje obrócić je w popiół.         A z drugiej strony         rozpala się jeszcze jedna szansa         z Łaski Boga        Jego miłość staje się jak ocean         i wznosi naszego ducha         ku wyzwoleniu." 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Dominik82

MARGO napisał: W jakim celu

MARGO wrote:
W jakim celu ?Czy nie pragniesz zmian ?Czy dalej chcesz tkwić w takim, jak obecne szambie ?Czy tak bardzo Ci się Dominiś tu podoba ?Czy nie widzisz jak straszliwie zniszczyliśmy niemal wszystko to, co było piękne ?Obawiam się, że teraz jest już za późno na programowanie spokoju i wolności... Czas na tego rodzaju działania został zamknięty.  Bezcelowe jest teraz takie działanie, tak jak bezcelowa jest próba zmiany tego świata... Ten świat nie jest gotowy do zmiany, ponieważ stanowi skutek - a nie przyczynę...Na przełomie wielu setek lat,  nasza głupota, ignorancja oraz bezmyślność i pazerność bezkarnie królowały, usilnie tworzyliśmy to, co teraz najchętniej chcielibyśmy zniszczyć, to czego sie boimy, nienawidzimy i atakujemy...  A teraz,  kiedy Matka Ziemia w końcu powiedziała  b a s t a,  to my  nie checmy wziąść na siebie odpowiedzialności za własne chore działania ???...Uważam, że jedynym i najlepszym dla nas teraz działaniem jest działanie z poziomu serca, ono wie najlepiej, że podstawą wszelkiego strachu jest - strach przed śmiercią lub strach przed zmianami... Ja pragnę zmian..
 Margoś, nigdy nie jest za późno. Globalna świadomość może zalać ten system dzięki temu, że jesteśmy jednością. Wystarczą jednostki programujące, aby to zaczęło opanowywać "światopoglądy" globalnej świadomości w sposób falowy.Zadałaś mi pytania. W jakim celu? W takim celu, aby system niewoli się zakończył oraz żeby istoty w nośnikach fizycznych, jakim jest ludzkie ciało były wreszcie wolne od blokad. Ziemia akurat ładną planetą jest i nie narzekałbym, abyśmy z naszą kochaną planetką odzyskali to co nam się należy. Musimy sami sobie pomóc i wyjść jak te krowy z rzeźni. Jednostki otwierają drzwi, a od całej reszty zależy czy będą chciały przekroczyć ich próg na wolność.

Portret użytkownika MARGO

[quote=Dominik82] ...Jednostk

[quote=Dominik82]...Jednostki otwierają drzwi, a od całej reszty zależy czy będą chciały przekroczyć ich próg na wolność._________________Alleluja Jeszcze tylko do powyższego bym dodała, że otwieranie drzwi przez jednostki polega nie tylko na tym by gadać, pisać i programować, lecz przede wszystkim - by działać i tak się właśnie zachowywać w codziennym życiu... na zasadzie przyciągania podobnego przez podobne...Emmo, nie zastanawiałam się nad uwarunkowaniami skafanderka w kontekście grupy krwi i ładnej buzi... Być może to słuszne spostrzeżenie, jednak wydaje mi się, że jeśli - duch panuje nad materią - to nawet jeśli, przypadł nam w udziale skafanderek drapieżcy, jesteśmy w stanie przeobrazić go w ... co tylko zechcemy... Decyzja i wybór należą do nas... 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Strony

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem