Słowiano - Aryjskie Wedy

Fora: 

Czym są Słowiano - Aryjskie Wedy ?

Odpowiedź na powyższe pytanie w niewielkiej części udziela filmik 

 

 

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Dasen...- cyt "Zaczynasz coś

@Dasen...- cyt "Zaczynasz coś pisać, czyli 'nie jest tak' ale nie piszesz jak jest. ;)"
Wybacz - robie to z premedytacją - po pierwsze dlatego, że mam mało czasu a bardzo urozmaicone zycie, po drugie dlatego, że przedstawiając moje wnioski i badania narażam sie na tzw "dyskusję": a to o mojej wiedzy, a to  o niedouczeniu, a to ktos ma inne zdanie, albo czytał coś innego...  Ja nie mam ochoty prostowac wszystkich scieżek i nawet nie mam ochoty na dyskusje - wole ten czas poświecac na badania właśnie, a że trafiaja do moich szuflad to tylko oszczędność energii dla mnie :-) 
No powiedz, po co mam dyskutowac 'na internecie'? Przecież wystarczy, że napisze co myślę; dyskusje mi niepotrzebne, bo sprowadzają się do przerzucania argumentami, a jak ich brakuje to do inwektyw (czesto z sekciarskim zacięciem).
 
Wolę krótkie odpowiedzi na pytanie. Jeśli nie wiesz o co pytać, to proponuję zacząć poznawanie tej kultury od przeczytania legend, basni i bajek; zarówno naszych jak i wszystkich kultur osciennych. Potem wersje historii wg starych kronikarzy.  One wszytskie sa STARE, a to wazne, bo np Ksiega Welesa czy inne teksty raczej stare nie są.
 
A skoro pytasz o przewodnictwo: to nie jest mozliwe, bo przewodzić można tylko baranom. Człowiek zawsze ma jakies tam zdanie i oczekuje "wymiany poglądow". A to strasznie pochłania czas Smile
Niemniej czuje sie doceniony i dziekuję za zaproszenie Smile
 
 
 

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Lord - pisząc o Koperniku

@Lord - pisząc o Koperniku nie przejęzyczylem się. "Obroty" wydał u schyłku zycia, ale nad ostatnim rozdziałem sie wahał i nie dodał do ksiegi z powodu treści tego tekstu. Gdy "w dziwnych okolicznościach" dokonał zywota jego pierwszy uczeń (juz ścigany) uciekł z tą ksiegą do Pragi. Tam dosiegly go sztylety Bractwa.
Zresztą tego samego, które ma na rekach krew imć Twardowskiego. 
Pisząc o innych mialem na myśli choćby twórcę "Orloy'a". Poszukaj, poczytaj.   ...ale też wielu bezimiennie spalonych i utopionych za posiadanie różnych ksiąg i manuskryptów. Np taki "Czarny Albert".   Ale to odbiega od ved oczywiście Smile
 
cyt. "co skutkuje zamianą miejscami biegunów geograficznych. Ma to swoje potwierdzenie w dokumentach.
Egipski Papirus Harris, datowany na okres panowania Ramzesa III z XX dynastii, opisuje regularnie powtarzające się globalne katastrofy, przy czym użyte słowa nie mogłyby już być bardziej precyzyjne: „Cykl katastrof jest wywołany odwróceniem biegunów magnetycznych, co powoduje odwrócenie biegunów geograficznych"
"
Znam te opisy. Ale z ostrożności 'procesowej' się do nich nie przychylam :-)  Po pierwsze ze wzgledu na dosłowność tłumaczenia starego tekstu. To zbyt doslowne, by było wiarygodne; szczególnie w odniesieniu do obrazkowych papirusów.
Po drugie - Odwrocenie biegunów magnetycznych jest proste, oczywiste i łatwe do wytłumaczenia jeśli się wie jak wirują i skręcaja się wstęgi energii w ruchu (galaktyki, itp). Dlatego piszę o odwróceniu biegunow magnetycznych Pn-Pd i wyraźnie oddzielam od sytauacji gdy odwróceniu ulega połozenie obserwatora wzgledem Rubikonu, a jeszcze wyraźniej od sytuacji odwrócenia biegunów geograficznych.
To ostatnie dlatego, że z punktu widzenia fizyki jest to karkołomne:
1. zatrzymanie masy bezwładnej wiekosci ziemi jest wręcz niewyobrażalne z punktu widzenia mechaniki a jeszcze bardziej niewyobrażalne z punktu widzenia naprężeń w skalach i warstwach tektonicznych; tak więc wizja zatrzymania i ruchu wstecz jest raczej niemądra.
2. mozna popatrzeć na sprawę inaczej - nie dochodzi do zatrzymania planet i ruchu wstecz, ale do sztywnego odwrocenia calej ziemi na "sztywnej" osi geograficznej (jak odwrócenie do góry nogami wirującego globusa trzymanego za ośkę).  Takia sytuacja jest bardziej wiarygodna, bo globus nie zatrzymuje się, on wiruje dalej, i tylko niewielka część energii jest wyzwalana na przekręcenie sztywnej osi. Dochodzi więc do zniszczeń nie w stycznej do równika lecz w stycznej do plaszczyzny rotacji biegunów. Zniszczenia sa więc nieporównywalnie mniejsze, bo dobywaja sie nie równoleznikowo lecz poludnikowo.
Pkt 2 ma jednak wadę - nie wydaje się, by ziemskie pole magnetyczne było sztywno uwiązane do biegunów a w szczególności do biegunów geograficznych. Dlatego kaskada fikołek magnetyczny -> fikołek geograficzny nie jest sensowna.
2a. Bardziej sensowna jest kaskada żyroskopowa, w której fikołek geograficzny jest skutkiem fikołka całego sztywnego POLA w otoczeniu ziemi. W tej sytuacji osią zyroskopu nie jest os ziemi lecz oś ziemia-słońce.
Sytuacja 1 i 2 opisuja zdarzenie : słonce wschodzi nad japonią, a po akcji nad ameryką.
 
3. obserwator (kronikarz) porusza się wraz z Ziemią, jest więc obserwatorem wzglednym. To wyklucza jego możliwość zweryfikowania które ze zdarzeń miało miejsce (1 czy 2). Wyklucza też możliwość stwierdzenia czy kompas pokazuje odwrotnie, bo skoro i magnetyczny i geograficzny biegun fiknęły to nie ma punktu odniesienia na samej Ziemi. Pozostaje odniesienie względem Słońca a najlepiej gwiazd.
 
A teraz o jedynej możliwej wg mnie możliwosci zajscia zjawiska 2a, bo tylko ono ma jakies podstawy bytu:
...cykl o którym mowimy ma trajektorię ósemkową (klepsydra rysowana na podwójnym leju, ktorego czubki sa połaczone).  Takie fiknięcie wykonuje tylko jedna znana mi figura - petla mobiusa ...ale ona robi to plynnie, a opisy mówią o zdarzeniu gwałtownym.
Dlatego widze tylko jedną możliwość aby księgi opisywały fakt: ten cykl jest pozornie mobiusowy tzn identyczny z "tańcem lassa" tzn z ruchem jaki wykonuje pętla lassa (orbita ziemi) wokól głowy tancerza (slońca), gdy ten raz ma petle lassa nad głową, a raz stoi wewnatrz pętli.  Jest wtedy krótki moment, gdy poprzez ściagnięcie liny poniżej punktu ciężkości (w te i nazad; ruchem ósemki) gwaltownie dochodzi do zmiany biegunowosci zarowno magnetycznej jak geograficznej. Po 'akcji' ziemia krązy dalej, ale po przeciwnej stronie leja zataczanego przez linkę.
 
I to są właśnie powody mojej ostrożności jeśli chodzi o powazne traktowanie odwrócenia geograficznego, bo jeżeli ruch ziemi na orbicie posiada cechę tańca lassa, to okazuje się że nawet model elektryczny jest za cienki. Należy go uzupełnić o dodatkowe cechy wynikające z teorii węzłow (tzn węzlów wyzszego rzedu, wymuszających ów ruch ósemkowy "liny").
taki model jest dopiero własciwy, ale wolę uważać, że mówimy o zwykłym odwroceniu magnetycznym, bez skutkow geograficznych.  Nie uśmiecha mi się armageddon.
 
copyright by Lem Jaskiniowy; reszta jak zawsze Smile
 
 
 

Portret użytkownika cierń

tak tylko dodam bo nie

tak tylko dodam bo nie chciało mi się przedzierać przez cały temat. Jakiekolwiek przebiegunowanie jeśli może mieć miejsce ( nie wiem jaki mechanizm mógłby je wywołać, uważam, że nikt tu nie zna takiego mechanizmu a jedynie snuje słabe domysły ) ma się nie jak do obrotu Ziemi wokół własnej osi. Aby bryłą sztywna zaczęła kręcić się w drugą stronę musi zadziałać na nią moment siły. Cóż, Ziemia to spora masa , jaka siła wywołałą by zmieną jej kierunku obrotu? Zapewne coś w stylu Wenus (nie wiem czy wiecie, ale Wenus kręci się odwrotnie niż reszra planet w naszym układzie). Uważa się że kiedyś coś w Wenus walnęło i to coś musiało być duże. Taka kosmiczna katastrofa sama w sobie wyczyściła by powierzchnię naszej planety. Sama z siebie Ziemia nie zacznie obracać się w drugą stronę, więc spokojnie :D @Lem Jaskiniowy , neistety. Etruski ma się nijak do słowiańskiego. Znam te słabe teroie któe doszukują się słowiańskowći wszędzie . Pan Białczyński tak szaleje i jego wyznawcy. Niestety , jest to tylko fantazja. Nie ma żadnych dowodów na nasze pismo, mimo to jestem pewny że przynajmniej w pewnej fazie Słowianie pismo mieli.Co do indoeuropejczyków, nie ma żadnych danych archeologicznych mówiących o reliktach słowiańskich sprzed IV - V wieku. Przeczytaj sobie trochę więcej o Indoeuropejczykach ( Hetyci, Aryjczycy) zanim zaczniesz pisać, za przeproszeniem głupoty tego typu , że wywodzą się oni od Słowian.Słowo boh to bóg i miało takie znaczenie (oczywiście nie chodzi tu o żydowskeigo monoboga a o bogów jakich wyznawali Słowianie , nie było tam monoteizmu a typowy politeizm). Zgadzają się z tym wszyscy badacze religii Słowian (Gieysztor, Szyjewski, Moszyński i wielu innych). Tak więc po prostu przestań :D Ja wiem, że to forum skupia ludzi wszędzie widzących 5 i 6 dno oraz kosmitów. Jednak tutaj warto po prostu poczytać dobre książki. I tak, wiemy z każdym rokiem coraz więcej. Jeszcze nie tak dawno uważało się , że nie zostały żadne mity a dziś znamy corac więcej chociażby poprzez badania folkloru i mitologię porównawczą. Więc znowu się mylisz. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Słowianach daj znać, podeślę ci miejsca skąd zacząć edukację.

Portret użytkownika LordOfTheBots

Lem Jaskiniowy

Lem Jaskiniowy wrote:
pisząc o Koperniku nie przejęzyczylem się. "Obroty" wydał u schyłku zycia, ale nad ostatnim rozdziałem sie wahał i nie dodał do ksiegi z powodu treści tego tekstu. Gdy "w dziwnych okolicznościach" dokonał zywota jego pierwszy uczeń (juz ścigany) uciekł z tą ksiegą do Pragi. Tam dosiegly go sztylety Bractwa.
Prawdę mówiąc to jest bez znaczenia i stanowi jedynie odwracanie uwagi, z czym zapewne się zgodzisz. Ta wiedza nic mi nie daje, nie sprawia, że będę wiedział jak żyć, jak postępować, jak rozumieć świat i otoczenie, a tym samym jest bezużyteczna. To jedynie ot, taka ciekawostka.
Lem Jaskiniowy wrote:
piszę o odwróceniu biegunow magnetycznych Pn-Pd i wyraźnie oddzielam od sytauacji gdy odwróceniu ulega połozenie obserwatora wzgledem Rubikonu, a jeszcze wyraźniej od sytuacji odwrócenia biegunów geograficznych. To ostatnie dlatego, że z punktu widzenia fizyki jest to karkołomne (itd...)
Myślę, że to wynika z niepełni wiedzy fizycznej, astrofizycznej oraz ograniczeń wyobraźni naszych fizyków i astrofizyków. Ale mniejsza o większość. Zechcesz obejrzeć poniższy film na YT? Tylko 2 minuty. Myślę, że obraz jest wystarczająco jasny, by ewentualna bariera językowa nie stanowiła problemu https://www.youtube.com/watch?v=tqjtULiRP4k
cierń wrote:
Etruski ma się nijak do słowiańskiego. Znam te słabe teroie któe doszukują się słowiańskowći wszędzie . Pan Białczyński tak szaleje i jego wyznawcy. Niestety , jest to tylko fantazja. Nie ma żadnych dowodów na nasze pismo, mimo to jestem pewny że przynajmniej w pewnej fazie Słowianie pismo mieli.
http://www.rcin.org.pl/dlibra/docmetadata?id=5654&from=pubindex&dirids=25&lp=487http://eczytam.com/ksiazka/Wojciech-Cybulski/O-runach-slowianskich,F695DFA2EB?gclid=CKPKt7Tb0LICFVMbtAodm3QAmwDodatkowo zainteresuj się wykopaliskami na Ślęży chociażby.Teoria o braku pisma, zacofaniu i tak dalej lansowana jest przez zachód, a zwłaszcza przez Niemców, którzy do dziś roszczą sobie prawa do ziem polskich twierdząc, że to oni są tu pradawnymi gospodarzami. Tym czasem odkrycia archeologiczne jak i choćby badania genetyczne Y-DNA oraz haplogrupy udowadniają coś zgoła innego. Germanie to naród wymyślony. Nie są żadnymi pradawnymi gospodarzami lecz, pisząc językiem hodowców - kundlami. To mieszańcy; genetyczny kogel-mogel. Głównie słowian i ras nordyckich. Germanie to stosunkowo młoda nacja. Nie mniej jeśli przyjrzymy się ich dążeniom oraz temu, że współczesną europą zarządzają właściwie Niemcy oraz UK, jasnym staje się, że nie na rękę są im publikacje wyników tych badań.Dlatego też nadal lansują swoją niczym nie popartą teorię, a Ty Cierń powielając te informacje - popierasz ich stanowisko automatycznie występując przeciw prawowitym gospodarzom tych ziem - dawnym Polakom, a właściwie... Lechitom, gdyż nazwa "polska" też została wymyślona przez "kulturę zachodnią".A tak w ogóle to... wszystkiego najlepszego w 7521 roku wilkaWszystkiego najlepszego

Wolność polega na tym, że ludzie nie boją się śmierci. Ani w ogóle niczego.

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Kotenina -- wyglada to na

@Kotenina -- wyglada to na stępel odlewniczy lub coś podobnego, czyli jakies logo.
Chyba nie powinno byc starsze niż 100 lat, bo strzałki są współczesnym wymysłem.
 
Pozdro,
LJ
 

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Lord - czy odwracanie uwagi?

@Lord - czy odwracanie uwagi? chyba nie do końca tak stanowczo należy to widziec. Pytaleś o moje zdanie nt kalendarza; to jest fragment jego historii, który pokazywal, ze wladza wiekszy respekt miala do "magii" kopernikowskiej i ewentualnych zamieszek w narodzie na tel "końca", niz do potrzeby doprowadzenia kalendarza do zgodności astronomicznej Smile
Nie wiem też czy jakakolwiek wiedza jest użyteczna w każdych okolicznościach i dla kazdego po równo. Myślę, że piekarz moze odnieść większy sukces (i być szczęśliwszy) niż inżynier z pięcioma doktoratami. W tym samym czasie inny piekarz umrze z głodu.   Ale poruszyłeś wg mnie ważny aspekt - wiedza (domena umysłu) chyba niewiele ma wspólnego z Życiem.
 
...owszem to wynika z niepełni wiedzy i ograniczeń (nawiasem dziękuję za filmik; on pokazuje mniej więcej to, o czym napisałem - ów ósemkowy cykl; widzę, że ktoś podszedł do tego tematu). To jest właśnie ta teza, którą - choc z oporami - byłbym skłonny rozważac poważnie. Przy czym opór nie jest z powodu niemożliwości tego procesu, bo ja go umiem wykoncypować, lecz z powodu wprowadzania do modelu dodatkowych "stopni".
 
A nawiasem: gdy cos tu pisuję, to pisuję od siebie. To nie sa cudze badania, którymi się "interesuję", dlatego czasem mozna mnie zaskoczyć takim chocby filmikiem Smile
 
 
 
 
 

Portret użytkownika LordOfTheBots

Lem Jaskiniowy napisał: czy

Lem Jaskiniowy wrote:
czy odwracanie uwagi? chyba nie do końca tak stanowczo należy to widziec. Pytaleś o moje zdanie nt kalendarza; to jest fragment jego historii, który pokazywal, ze wladza wiekszy respekt miala do "magii" kopernikowskiej i ewentualnych zamieszek w narodzie na tel "końca", niz do potrzeby doprowadzenia kalendarza do zgodności astronomicznej :-)
Tematem są Ariowie, Słowianie oraz to, co z nimi związane czyli prawa, zasady jakimi kierowali się, wiedza, kosmologia, mity, itp. Zagłębiając się w tematy "kopernikowskie" odchodzimy od sedna i miast dzielić się informacjami w ramach tematycznych tego topika - szybko okazałoby się, iż całkiem odeszliśmy od niego zagłębiając się w problemy historii władzy, religii i tępienia wiedzy jakie miały miejsce w przeszłości, a i dziś jest to nagminnie stosowane. To miałem na myśli pisząc o "odwracaniu uwagi". Jak wolisz nazwę to offtopem :)Owszem, dygresje będą się zdarzały, lecz niech będą to dygresje, nie zaś główny nurt tematyczny.Wracając do kalendarza, okazuje się, iż chyba jestem na tropie "spiskowej teorii dziejów". Zapewne większość słyszała powiedzenie "czekać ruski miesiąc" w odniesieniu do długiego okresu oczekiwania. Czy zastanaliście się skąd jest to powiedzenie? Dlaczego "ruski", a nie "chiński" lub jakiś inny?Odpowiedź jest prosta. Kalendarz, który dziś nosi miano "bizantyjskiego" niewiele miał wspólnego z Bizancjum i był znacznie starszy nie tylko od Bizancjum, ale i od państwa rzymskiego, gdyż był to kalendarz... Aryjski! Rok w tym kalendarzu składał się z 9 miesięcy - 4 czterdziestodniowych i 5 czterdziestojednodniowych. Stąd właśnie powiedzenie "ruski miesiąc", gdyż był o 10 dni dłuższy od tego, do którego się przyzwyczailiśmy. Ponadto kolejne lata były połączone w cykle 16-to letnie zwane nowoleciem, a każdy rok w nowoleciu był poświęcony innemu zwierzęciu. Obecny rok, to rok wilka. 9 nowoleci tworzyło krąg życia wynoszący... 144 lata.Liczba 144 miała wyjątkowe znaczenie wśród prasłowian. Ta sama liczba pojawia się także w Objawieniu Jana. Zbieg okolicznoś[email protected] - wcześniej pisałeś, że każdy kalendarz rozsynchronizowuje się. Kalendarz Aryjski jest pozbawiony tej wady. Niestety, jeszcze nie znam pełnego mechanizmu, gdyż mimo, że kalendarz ten był stosowany w Rosji do roku 1700, wiele carskich ukazów było datowanych za pomocą tego czasomierza, to dziś w internecie zarówno na stronach polsko jak i anglojęzycznych brak jest informacji na ten temat, co właśnie uważam, za "spiskową teorię dziejów".Informacje są na stronach rosyjskojęzycznych lecz pełny opis zasady działania kalendarza w formacie pdf umieszczony został na serwerach hostingowych, które bardzo źle traktują "innostrańców", dlatego szukam takiej strony, z której swobodnie będę mógł pobrać Коляды Даръ, Да'Арийский Круголетъ Числобога.Jednocześnie zastanawiam się czy i na terenach przedchrześcijańskiej Polski był używany ten właśnie sposób określania lat i cykli kosmicznych. Wydaje mi się, że tak. Wskazują na to nazwy dni tygodnia, które pasują jak pięść donosta. Poniżej moja analiza logiczna:Poniedziałek - bo po niedzieli*Wtorek - bo jest wtórny, powtórzony*Środa - w środku? Coś mi tu nie pasuje. Albo tydzień miał 5 dni, albo... coś jest nie tak.Czwartek - czwarty dzień tygodnia*Piątek - piąty dzień tygodnia*Sobota - hmm... ni jak mi nie pasujeNiedziela - nie podzielna, nie dająca się podzielić**) moim zdaniem te nazwy dni tygodnia pochodzą z kalendarza starorosyjskiego (aryjskiego); pozostałe 2 czyli środa i sobota... nie mam poję[email protected] - co myślisz o tym, co wyżej?

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Lord - najpierw odpowiem

@Lord - najpierw odpowiem Tobie; poźniej Margo, bo mam dla niej coś co wywraca historię na pysk i musze to sklecic w tekst, bo od kilku tysięcy lat nikt tego nie wypowiedzial ze wzgledu na pewne zdarzenia.  Sama sie prosiła, trzeba było nie ruszać  :-)
 
Po kolei: 
Jestem zwolennikiem trzymania się tematu. Ale! gdy widzę coś ważnego, to napomykam, by mozna było to rozwazyć. Muszę tez Ci pokazać, że w sumie kręcimy sie wokół jednej sprawy tzn fałszerstwa przeszłosci.  Sam przeanalizuj zresztą swój własny tekst:
1.    "odchodzimy od sedna i miast dzielić się informacjami w ramach tematycznych tego topika - szybko okazałoby się, iż całkiem odeszliśmy od niego zagłębiając się w problemy historii władzy, religii i tępienia wiedzy jakie miały miejsce w przeszłości,"
i 2:  "Wracając do kalendarza, okazuje się, iż chyba jestem na tropie "spiskowej teorii dziejów"."   ...i tu juz patataj, patataj...
 
Trochę mnie to rozbawiło, bo jak sam widzisz nie upłynął jeden akapit i sam zapetliłeś z powrotem na "problemy historii władzy, religii i tępienia wiedzy". Widzisz to?  Smile
 
Wytłuszczę więc: problem Ariów i Słowian to problem "historii władzy, religii i tępienia wiedzy".  Nie uciekniemy od takich offtopów, bo właśnie w offtopach tkwi porządek tego tematu.
 
wracając do "topu":   po pierwsze fajnie, ze ruszyles ten temat Lol
Wg mojej wiedzy główny kalendarz Aryów (Ar-Ya  znaczy Boski-Ia'm /bogiem zrodzony'm/ )  był 12to miesięczny, a dokładnie 360cio dniowy, bo taki musiał pierwotnie być. Wiem też, że inaczej w tym kalendarzu liczono czas (sekunda była 3 x krótsza niz obecna, ze względu na odwrócony podział doby i minut w godzinie tzn doba miała 60 godzin, godzina 24 dzisiejsze minuty, minuta 60 dawnych sekund). Układ zaś 12 miesięcy x 12 lat dawał też 144 lata Smile
Nie moze być głownym uklad 9 x 16, bo taka matryca nie jest wzorcem dla Wszechświata. Wzorzec jest pełny i dwunastkowy (liczony na TUZy) oraz powiela się w układzie  72 (połowa matrycy);  144, i kolejne cztery krotnosci.
poczatek dygresji:
Zauważ, że system egipsko-żydowski (10 liczbowy) jest ograniczeniem 12 liczbowego. Masz to narysowane w postaci hermetycznej na obrazie bodajze "Mojrzesz", gdzie imcpan gniewnie trzyma dwie tablice: na jednej masz 6 praw, na drugiej ...4 (dwa ostatnie wymazane z tablicy). To jest obraz-przekaz od naprawdę Wtajemniczonego Smile
Ten obraz pokazuje "Mojrzesz oszukał swój naród; sfałszował tablice". (koniec dygresji)
 
Wracając do 9x16  -- jak widzisz 9x8 to 72, czyli polowa cyklu, zaś  2 x 9x8 to dwie polowy (co dopowiada 2 x 12 x 6).
Podany przez Ciebie Cykl 9x16 jest więc cyklem "meskim/słonecznym" i służył do rachuby życia (astrologii)  mężczyzn.
Żeńskie cykle mają w bazie "7" i są Lunarne (i sam rok jest lunarny).
poczatek dygresji:
Fragmentem kalendarza Arya są kalendarze Asyryjsko-Babilońskie z bazą 5 x 12 czyli 60-kowe. Ich wcieleniem jest stary kalendarz astrologi babilońskiej, kultywowny przez Chazarów i Żydów.  Nowa astrologia juz pracuje na trochę innych danych. (koniec dygresji)
 
O objawieniu Jana juz gdzieś tu pisałem: to babiloński tekst astrologiczny skradziony przez żydów podczas ucieczki z babilonii. Przechowywany był na dworze Józefa Ciesli (Józefa Wielkiego Architekta Świątyni; Cieśla to dawny skrót tej nazwy).  Tekstem opiekował się Jan (astrolog nota bene).  144 w tym tekscie to zadna magia, to liczba 12x12 czyli wyliczenie Logosów (MahaDevów) we Wszechświecie.  Jak widzisz kólko się zamyka cały czas w obrębie astronomii Aryów.
 
Kalendarz 9x16 z rokiem 4x40+5x41 jest tak samo asynchroniczny jak kazdy inny, bo cykl 365 tez jest niedokładny. Ten kalendarz był dokładny w pewnym okresie historii (mozna się pokusic o obliczenie kiedy to było jeśli wprowadzimy roczne opóźnienie ruchu Ziemi wokół Słońca).
 
 
Ruskiego pdf-a możesz ściągnąć TORem (zapodając węzeł tora w rosji).
 
 
Nasze dni tygodnia:
1 po-niedzielnik (niediela znaczy nie-dziełać, czyli nic-nie-robić )
2 wtornik (wtoroj to drugi)
3. srieda (srodkowy)
4. czietwiortek (czwarty, ale i dzień Czarta; niedobra liczba :-)   )
5. piatok (piaty)
6. subbota (sabbat; dzień nieróbstwa w kulturze judaizmu ---- widać pomieszanie obu kalendarzy   ale i dzień zgromadzeń modlitewnych u slowian (sabatów) <--- pomieszanie jest więc spontaniczne)
7. nie-dielać (dzień nieróbstwa --- w kulcie żeńskim Lunarnym -- poprawnie, bo odpoczynek przynależy do "żeńskości", do "duszy"; zresztą badania nad cyklem odpoczynku potwierdzają, że powinien to być 7 dzień.)
 
Jak widzisz tydzien "roboczy" ma 5 dni. Dwa ostatnie to dzień modlitw i dzien odpoczynku.
 
 
copyright by Lem Jaskiniowy; wszelkie prawa zastrzeżone; kopiowanie z podaniem autora i źródła.
 
Pozdo, LJ
 
 
 

Portret użytkownika MARGO

Lem Jaskiniowy

Lem Jaskiniowy wrote:
..poźniej Margo, bo... Sama sie prosiła, trzeba było nie ruszać  :-)... to tyle w prezencie od Lema :-)   
_____________________Lemie, bardzo Ci dziękuję za ten prezent chociaż... ciagle płyną mi z oczu łzy... Szczerze mówiąc - nie wiem dlaczego, ale chyba moje wnętrze dotknęło coś, czego - przynajmniej na razie - nie potrafię sobie w pełni uświadomić...

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika edmund

@Margo - tak; dotknęło

@Margo - tak; dotknęło Smile
 
Na tej planecie są prawie wyłącznie "opuszczeni" przez Boga :-)  Taka jej rola i ...przywilej.
To daje niesamowite mozliwości rozwoju Smile

Portret użytkownika LordOfTheBots

@Lem - wybacz, lecz Twój

@Lem - wybacz, lecz Twój sposób rozumowania całkowicie wymyka się mojej zdolności rozumienia i pojmowania. O jakiej "pętli" piszesz? Zwrot "teoria spikowa dziejów" miał brzmieć jak żart, a jednocześnie prztyczek w kierunku tych, którzy opierają się na tzw "oficjalnych wersjach" oraz "autorytetach". Ja tu nie dostrzegam żadnej pętli, lecz kontynuację wcześniejszej wypowiedzi oraz poparcie jej kolejnymi wypowiedziami. To, że fakty, nie tylko historia, ale wszelkie fakty są naginane lub przerabiane tak, by służyły określonym "grupom wpływów" jest oczywista i chyba większości znana. A skoro coś jest oczywiste, to jaki jest sens rozmowy o tym? Po za tym... jaki byłby sens tracenia przeze mnie czasu na poszukiwanie i filtrowanie informacji, dociekanie i analizowanie wszystkiego, gdybym nie powątpiewał w prawdziwość "jedynych i słusznych" prawd ;)

Lem Jaskiniowy wrote:
Fragmentem kalendarza Arya są kalendarze Asyryjsko-Babilońskie z bazą 5 x 12 czyli 60-kowe. Ich wcieleniem jest stary kalendarz astrologi babilońskiej, kultywowny przez Chazarów i Żydów.
Absolutnie nie! Czy gdyby Babilon w jakiś sposób był pod wpływem Ariów, to czy nie przyjąłby jakiś, choćby najskromniejszych elementów ich światopoglądu, a co za tym idzie - wierzeń? A czy są takie?Owszem, kalendarz 12-to miesięczny z 30 -dniowymi miesiącami plus 13-tym miesiącem wyrównawczym, podział ekliptyki co 30 stopni, znaki zodiaku, 12 godzinna doba, godzina podzielona na 60 minut, podział koła na 360 stopni, etc to wymysł Babilończyków.Skąd więc pomysł na system dwunastkowy? Bo może na takim systemie opiera się matematyka najeźdźców, naszych oprawców, tych, którzy kilka tysiącleci wcześniej chcieli zniszczyć całe życie na Ziemi? Czy to nie babilończycy czcili złotego cielca Morduka? Syna Ea-Enki, który z kolei był bękartem Anu?Światopogląd i wierzenia babilończyków były skrajnie różne od wierzeń i postępowania Słowian, a tym samym Arian. Babilończycy, podobnie jak judaizm czy inne religie judeopochodne, takie jak katolicyzm czy islam to czciciele wrogów ludzkości, naszych oprawców, a więc zdrajcy własnej rasy. Dominującym w nich elementem są cechy, które zarówno Chrystus jak i Słowianie tępili; którymi gardzili. Jest tak, gdyż to były/są religie stworzone dla niewolników, a Słowianie szanowali wolność "waszą i naszą".Jeśli koniecznie chcemy poszukiwać związków Bliskiego Wschodu ze światopoglądem Słowian, a tym samym z Ariami, to zajrzyjmy do... Kabały.Nie mam pojęcia czy kalendarz starorosyjki jest kalendarzem Arian. Wiem natomiast, iż nie jest kalendarzem solarnym czy lunarnym, a... galaktycznym (muszę to porównać z danymi astronomicznymi i potwierdzić lub obalić). Ponadto, co znamienne operuje na systemie szesnastkowym czyli tym, który doskonale znany jest współczenym informatykom oraz ludziom blisko związanym z informatyką. Opiera się także na algorytmach!!! Już samo to, jest dość znamienite.Ponadto inna ciekawostka. Doba była podzielona na 16 godzin, godzina na 144 cząstki (minuty), cząstka na 1296 udziałów (sekund), udział na 72 momenty, moment na 760 chwilek, chwilka na 160 sigów, sig na 14000 sansigów, co daje nam 1 sansig = 000000003305s, a tym samym stanowi to równowartość 30 drgań atomu cezu, który wykorzystywany jest między innymi jako wzorzec czasu we współczesnych zegarach atomowych.Jeśli to nie był kalendarz Arian lecz dawnych Rosjan, to po co był im w początkach naszej ery aż tak dokładny podział czasu oraz tego rzędu jednostki?Z drugiej strony... ten ich kalendarz bardzo mi się podoba :Dponiedziałek - trudzimy sięwtorek - trudzimy siętrójek - pościmy i odpoczywamyczwartek - trudzimy siępiątek - trudzimy sięszóstek - pościmy i odpoczywamysiódmek - trudzimy sięósmek - trudzimy sięniedziela - dzień odwiedzin, spotkań, pieśni, uczt i zabawy.2 dni pracy, 1 dzień leniucha Biggrin Nie podobałby się i Wam taki tydzień? ;) Po za tym... ciekawe jest nazewnictwo miesięcy:Ramhat,Aylet,Beylet,Geylet,Daylet,Elet,Veylet,Heylet,Taylet. 

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

Lordzie - wymyka się? chyba

Lordzie - wymyka się? chyba nie. Po prostu Ty sobie żartnołeś i ja sobie żartnołem.  Jeśli zartów nie traktujemy personalnie, to nic sie nie wymyka Smile
 
Czy Babilon był pod wplywem Ariów? Był. Był też Egipt. Kultury wymieniały się nie zawsze tym czego my oczekujemy. Np Polacy i Żydzi długo w Polsce mieszkali obo siebie nie wymieniając sie kulturą, a był to jeden kraj, a nie dwa oddzielone pustyniami.
To samo diaspory chińskie na zachodzie - istne enklawy.    Ale to poboczny wątek.
 
System dwunastkowy jest po prostu najbardziej uniwersalny wśrod innych i opisuje pewne uwarunkowania rządzące geometrią wszechswiata. Zawiera dużo liczb pierwszych, a sama 12tka ma najwiecej podzielników (1, 2, 3, 4, 6, 12). Zadna inna liczba tego nie "umie".  System szesnastkowy w informatyce jest marginalny; właściwie zanika jako schemat kodowania.
 
Nie zastanowiło Cię, dlaczego żydzi mojrzesza zaraz pod jego nieobecność wytopili złotego cielca? Byli przeciez z ...Egiptu, bliżej im było do wyobrażeń Sobka, Bastet, Ptaha.   Piszesz, że cielec był babiloński. Jak widzisz kultury są dziwnymi tworami. Opieranie się na starych tekstach trzeba starannie ważyć.
A w szczególnosci - skoro ruszyłeś temat Cielca - zauwazyleś, że nasi Trzej Królowie wedrują w towarzystwie Diabła, Anioła i Cielca (Tura)?  Więc czyj był Cielec i co oznaczał?  Dlaczego kreteński (enklawa!!!)  Mino-Taur to zlepek słów minos (kopalnia, tunel) i ...Tur?  Dlaczego zabić go mogła jedynie dziewica (ów 'grek", który go zabił musiał się za laskę przebrać, by kapłani go do labiryntu wpuścili)?
Dlaczego słowo bohater (boh'a tur) zawiera słowo Tur? ...i dlaczego to słowo występuje nawet nad Bajkałem?
Jest wiele wątków w historii Aryów; niektóre tak pojechane i niewiarygodne , że spawiają wrażenie schizofrenii. Naprawdę trudno je brać na serio; a jednak są serio.
Dlatego osobiście unikam wartościowania innych ludów i kultur. W szczególnosci dotyczy to np takich zwrotów jak "słowianie szanowali wolność naszą i waszą"  -  wiesz, to chyba nie jest prawda. Wg mnie bylismy postrachem świata do lat 900setnych n.e.  Jeszcze Jaroslaw kniaż Czerwonorusi zebrał pół miliona konnicy i całkowicie zrównał z ziemią niezwyciężone państwo Chazarskie  ("Kroniki Rusi Czerwonej"). To my kulismy najlepszą stal na szable.
Nasza historia pelna jest zagadek...
 
"
Jeśli to nie był kalendarz Arian lecz dawnych Rosjan, to po co był im w początkach naszej ery aż tak dokładny podział czasu oraz tego rzędu jednostki?
"
Po nic. Nie dysponując chronometrami tej rozdzielczości same obliczenia zamieniają się jedynie w Kosmologię. tak wiec jest to scheda po dużo dawniejszych czasach, w których taka czułość obliczeniowa była użyteczna.
 
 
 
 

Portret użytkownika MARGO

cierń napisał:  @Lem

cierń wrote:
 @Lem Jaskiniowy ... Przeczytaj sobie trochę więcej o ... ... zanim zaczniesz pisać, za przeproszeniem głupoty tego typu...Tak więc po prostu przestań...Ja wiem, że to forum skupia ludzi wszędzie widzących 5 i 6 dno oraz kosmitów...Więc znowu się mylisz.  
___________Słuchaj cierń, jeśli temat Tobie nie pasi to nie musisz w nim uczestniczyć..., wierz mi jednak, że naprawdę nikogo nie interesują Twoje niestosowne i niegrzeczne uwagi personalne...Jeśli zaś chcesz w nim uczestniczyć - zaprzestań trolowania i obrażania ludzi. Pozdrawiam 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Anonim

powitac -- i jak zwykle pan

powitac -- i jak zwykle pan Cierń wie wszystko bo przeczytal uznanych dla systemu badaczy Smile ok ciekawe na jakiej podstwawie uznajesz ich Gieysztora  Szyjewskiego i tych wielu innych za autorytet w slowianszczyznie ? bo ich opracowania sa na pólkach w ksiegarniach ? Smile Czytalem nie tak dawno ksiazke S. Tabaczynskiego i A. Buko Sandomierz starozytnosc i wczesne sredniowiecze ,p.Tabaczynski -profesor w instytucie historii materialnej PAN archeolog  jego kolega Buko tez ma pare tytulow magistrow doktorow -- obaj  acheolodzy obaj brali udzial w wykopaliskach w Polsce i na Swiecie -Francja Egipt Wlochy  i  wiesz co pisza ? ze znak swastyki i pare innych na glinianych garnakach znajdowanych w ich wykopaliskach to logo producenta :)  :)  . Panie Ciern czytal pan C.Milosza << Zniewolony umysl >>  ? Polecam moze w koncu przestaniesz lykac wszystko to czym cie karmia . Do badania historii trzeba miec wolny umysl bez nalecialosci blednych teori i ksiag ktore w obecnym czasie nijak sie maja do badan halergrup  krwi . Badanie te dowaodza ze historia slowian jaest calkiem inna niz ta uczona do tej pory , i co profesorowie  zmienili swe zdanie ? czy dalej ucza po staremu . Masz jednak racje Ty nie widzisz 3, 4 , 5 dna  nie uruchamiasz wyobrazni , wiec twe podejscie do tematu jest sluszne po lini partii Smile Smile . Archeologia w wykonaniu obecnym jest na uslugach wszystkich tylko nie wiedzy .

Portret użytkownika MARGO

Anonim napisał: ...

Anonim wrote:
... Archeologia w wykonaniu obecnym jest na uslugach wszystkich tylko nie wiedzy.
_______________Na całe nasze szczęście jest kilkoro archeologów oraz innych badaczy na świecie, dla których prawda ważniejsza jest niż stołki, profity etc...Oki, wracamy do... naszych Szanownych Przodków - Słowian... Wiedza Legend... o Smoku...   Cyt. (Lata od 203 p.e.ch. a latami 800 e.ch czyli lata epoki Stolimów (rok 999 epoki to 796 e.ch.)Między legendą bajką historią a Prawdą...''Dlaczego usypano Wandzie Kurhan? Bo tak u nas ''czczono jej nadludzki (czyli boski) majestat'' (tak pisał np. o Wandzie Kadłubek).W MHP Kaźmira Szulca przeczytamy tezę, że Wanda i Krak to były bóstwa, a nie ludzkie postacie historyczne, kompromisem niesprzecznym z tymi dwoma sprzecznymi opiniami, jest teza, że byli żywymi bogami władcami typowymi dla Scytów ~ Chrobatów, tak identyfikowanym narodowo ze względu na usypane im Kopce ~ Kurhany.''...Nikt nigdy nie zabił żadnego smoka który by się czołgał na swym brzuchu do wodopoju, bo takie smoki nie istnieją i nie istniały. Pokonać armię która posługiwała się sztafażem armii zmarłych czyli smogiemdymami, się kiedyś zdarzyło, ale mogło się to wydarzyć tylko przy pomocy bratobójstwa, zdrady i trucicielstwa, wojny domowej...O zamku Lyscu i Łysej Górze "Na tym zamku pani iedna przedtym mieszkaiąca, podniowszy się w pychę, iż była poraziła wielkiego Aleksandra pod tą gorą, kazała się za Boginią Dianą chwalić...Jeśli by tą panią, Boginią była Wanda, a Wielki Aleksander-Karolem Wielkim, to zamek Lysiec byłby wielką Awarską twierdzą-światynią dziewięciu kręgów-ringów-pierścieni która została zniszczona przez Frank-ów, było to w 796 roku, po sześciu latach ciężkich wojen z wrogiem i bunt-ującymi się chrytianami, świątynię pomógł zniszczyć Frankom, zdrajca Moimir książę południowych Croatów, którzy się przechrzcili, gdyby nie zdrajcy, truciciele i nasze grzechy, pewnie nie upadło by państwo Obrzymów Światogorów z Świętych Gór..."Wiedza z Legend o... Wężu...  Węże są gadami niezwykle pożytecznymi, jako drapieżniki utrzymują w ryzach populację różnych gryzoni łącznie z szczurami i myszami które potrafią być prawdziwą plagą, jednak w powszechnej urobionej przez chrystianiazm opinii, są zwierzęciem wręcz demonicznym stąd budzącym lęki i niechęci, w chrześcijaństwie wąż jest uosobieniem szatana czy diabła, węże jadowite są rzeczywiście niebezpieczne, ale nie atakują nie sprowokowane, często ostrzegają syczeniem lub grzechotką, odczep się ode mnie jestem dobrze uzbrojonym wojownikiem.Jednak dawniej w Polsce, Europie jak i starym świecie, stosunek do węży był bardziej wyważony, jak wiadomo w Grecji wąż był uznawany za wcielenie duszy zmarłego uczynienie krzywdy temu zwierzęciu wróżyło wielkie nieszczęścia i było naganne, jako znieważenie zmarłych, tak samo u Bałtów przez szacunek dla zmarłych hodowano w domach węże które były domownikami tak jak dziś pies czy kot, podobnie było i u nas wąż był wcieleniem duszy (tożsamy z duszą) mężczyzny wojownika, a często symbolicznym ojcem władców, ojciec Piasta to Chościsko (hasićska-wąż czeskie), zaś Wolga Busławlewicz był synem Węża NiczaGory i Marfy Wsiesławewny... W polskich mitach czy raczej już tylko logice słowotwórczej, Żmij Ogieny pierwotnie był wojskiem które broniło granic, wały obronne nazywano Żmijowymi, a w Żmigrodach stacjonowało owe wojsko, pierwotnie wąż był w raju żydowskim jako istota w pełnej swej krasie i bliski Bogu, po buncie Adama został wypędzony z raju, Mojżesz kazał zrobić wizerunek węża Żydom i kazał wpatrywać się w niego chorym, a co ich uzdrawiało, w Manicheizmie Eden był więzieniem przygotowanym przez Króla Ciemności, a Jezus przekazał tę wiedzę pod postacią węża, Adamowi i Ewie będącym w Raju-wiezieniu...Też wąż jest świętym zwierzęciem Asklepiosa-Eskulapa syna Apoliona, (laska Asklepiosa jest opleciona wężem), boga lecznictwa wskrzeszającego zmarłych, kaduceusz Merkurego też oplatają węże, można węża też uznać za tożsamego z duszą (hinduizm), bowiem gdy zmarł brat Kriszny Balarama, to nieśmiertelny Wąż Śesza wyłonił się z jego ust i odleciał na powrót do oceanu mahadewa (wielkiego boga) Wisznu, czyli zachował się jak dusza ulatująca do nieba, niebo-ocean.Księgi mówią, że wąż jest też dysponentem mądrości SarpaVidyja to Weda ~ wiedza wężów, w grece filo'zOphia-ophin-wąż, filozof jest więc miłośnikiem węży(węzów), łacińskie Serpens-węże odpowiada sanskryckiemu Sarpa i naszemu Serb, sierp, serpentyna, coś wężowego kształtu poruszające się wężowym ruchem, nazwa Serbów więc od węży tak jak Syryjczyków (Asyryjczyków) których słowo Ilu-Siru, znaczyło bóg wąż, którego wizerunki w Babilonii i Asyrii umieszczano na słupach granicznych oraz u bram świątyń by zabijał napastników i odpędzał demony (często pod postacią zwierząt i innych węży), porównaj też naszą trumnę Chrobrego, nasz słowiański Żmij Ogienny, walczący błyskawicami i piorunami ze smokami, demonami i czarownicami, też należał do tego rodzaju czystych dobroczynnych sił, był obrońcą wód i zasiewów, sprowadzającym życiodajne deszcze, co jest dzisiaj zacierane i przeinaczane..Wąż, jaszczurka, żaba, były namacalnym dowodem odradzania się czy zmartwychwstania, więc siłą rzeczy wąż, ten często zamieszkujący kamienne kurhany oraz wygrzewający się na kamieniach zwierz stał się duszą przodka, dlatego też często te węże na rysunkach i rzeźbach z tamtych czasów, mają starcze brody czyli brody naszych przodków-dziadów, np. Etruski Anioł V wiek p.e.ch. Wierzenia i religie to w zasadzie antyczne kosmologie wyjaśniające w sposób naukowo podobny mechanizmy i strukturę świata według ówczesnej wiedzy.Naukowcy podważający systemy tej wiedzy, byli narażani na ataki dogmatyków (ortodoksów-bałwochwalców) danej religii, dlatego chciano spalić na stosie Galileusza czy też umieszczono na indeksie ksiąg zakazanych dzieła Kopernika, bo podważali oni dogmaty naukowe chrystianizmu czy biblii, cóż biblię kompilowali jacyś grecy dla których pasek Oriona był czymś zadziwiającym, przez co i niezmiennym dla boga judejskiego który nieźle znał się na greckiej Mitologii i Zodiaku (k.Joba), bóg (czy grek) ów mówi też coś o filarach na których jest osadzona ziemia, o jej kamieniu węgielnym, drzwiach morza itp. Taka wizja ziemi jest sprzeczna z wiedzą naukową i ta wiedza dowodzi też ignorancji proroków boga biblijnego więc musiała być bez wątpienia wiedzą bluźnierców, bo mówiąc wprost i bez ogródek konsekwencje tych naukowych poglądów dowodziły fałszywości panującej religii.Paradoksem tej religii "ludzi jednej księgi" jest to, że człowiek osądzony przez rzymian i przy aplauzie żydów przez rzymian maltretowany i stracony, który winien według nich był bluźnierstwa czyli herezji wobec religii żydów czyli według prawa oraz wyroku rzymian, bluźnił on przeciw tej samej księdze i religii przeciw której bluźnił Galileusz, Kopernik i inni paleni już na stosach heretycy, czyli został w istocie złożony na krwawą ofiarę na ołtarzu bałwanów religii żydów i ołtarzu bałwana prawa rzymian, więc paradoksem ludzi religii jednej księgi jest to, że został on dla jakiejś części tych rzymian Wielkim Bogiem. Cóż faryzeusze-bałwochwalcy zawsze stanowili większość, bo przecież to chyba nie Niebiosa chcą ofiary krwi i cierpienia ofiar, tych czy innych bohaterów tylko szatan okryty rozdzieranymi szatami, sukniami, togami - faryzeuszy, inkwizytorów, sędziów, sprawiedliwych tego świata umywających ręce po złożeniu krwawej ofiary na ołtarzu tak naprawdę głupoty i ciemnoty tego świata, kuglarstwem i pseudoprawem uzurpującej sobie władzę i tak naprawdę są oni z wyznania chryzokratami czyli czcicielami złotego cielca, nędznymi kupczykami sprzedającymi krew i ciało swoich ofiar... I jakiego boga wzywał Jezus na krzyżu "Eloi, Eloi lama sabaht'ani (są też zapisy "Eli, Eli lama sabachtani)?" bowiem nie znali tego imienia żydzi myśląc, że Eliasza wzywa, więc chyba nie był to bóg znany żydom, czy "Eloi~Eli... sabaht'ani" ma jakiś związek z naszym Ileli, Eli i słowem sabat, - samo Eli~Eloi tłumaczy się jako bóg lub pan, miało by wiec dokładnie takie same znaczenie jak nasze słowo Eli, bo u nas Ileli, Leli, Eli to imię boga (pan'bóg) z Świętej Góry, wiec czy sam Jezus wymyślił imię Eloi~Eli czy znał je skąd indziej..." Cytaty pochodzą z Ksiegi popiołów... http://www.wykop.pl/ramka/56562/ksiega-popiolow-prawda-kurhanow/ 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika tropheus

czesc Margo :)   Anonim

czesc Margo :) Anonim napisał:... Archeologia w wykonaniu obecnym jest na uslugach wszystkich tylko nie wiedzy._______________Na całe nasze szczęście jest kilkoro archeologów oraz innych badaczy na świecie, dla których prawda ważniejsza jest niż stołki, profity etc...Oki, wracamy do... naszych Szanownych Przodków - Słowian... Wiem ze sa jeszcze ludzie ktorzy dażą do prawdy  ponad zaszczytami itp. lecz ciezko sie im podzielic swymi wnioskami z szersza publicznoscią . W obecnym swiecie gdzie dochodzi juz do takich absurdow w wiekszosci dziedzin zycia , gdzie prawda prawie nie istnieje bo nie sluzy mamonie , w sadzie za prawde dostajesz wyrok za klamstwo uniewinniaja , -- naprawde to juz jest koniec :)  Zwracam honor tym uczciwym badaczą :)pozdrawiam .

Portret użytkownika MARGO

tropheus napisał: czesc

tropheus wrote:
czesc Margo :)... naprawde to juz jest koniec Smile  
________________Cześć Rybko  !W Twoim poście powiało... smutkiem ? Ejże... mam nadzieję, że się mylę !Ja nie sądze, że to koniec, a jeśli już - to koniec  kłamstwa, obłudy, nienawiści etc, etc... I mam nadzieję, że jak najszybciej...Myślę Rybko, że to dopiero początek..., że to  Ś W I T ...

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Margo - bardzo trafne wpisy

@Margo - bardzo trafne wpisy zapodałaś. "Węże" fajnie opracowane; hodowano je tu kiedyś tak jak dzisiaj koty; reszta też wycelowana.
Wątek Diany jes bardzo ważny!!!.
Nawiasem pozdrawiam Autora Księgi Popiołow; to umysł wyprzedzający swój czas.
 
Wanda. To imie jest tym samym co ...Banda, nota bene winne być pisane przez V.  Słowo banda nie było kiedyś pejoratywne (tak jak Mordavec/Mołdawiec nie oznaczało mordercy).  Skoro juz wiemy, że nie była to jedna osoba lecz GRUPA z liderką o imieniu Vanda, to mozemy się zastanawiać nad dalszą częścią tej legendy.....
 
Legenda 2: Smok zjadł truciznę i wszedł do rzeki - to opis zdrady, po której kapłani (czyli Banda) "napiła sie wody". Prawdopodobnie cała załoga Wawelu była juz otruta, gdy wrzucano ja do Wisły. Aspekt zeńskiej liderki jest tu dość prosty - badania w Krakowie pokazywały, że Vavel (Babel) był świątynią, zaś twierdza/zamek była osobnym obiektem w miejscu dzisiejszego placu Dominikanów.  Jeśli w to zaufać, to żeńska liderka swiątyni (bogini wcielona) jest bardzo na miejscu; w końcu to była swiątynia Ducha Serca, więc formy żeńskiej.  Otruto ich najprawdopodobniej barankiem ofiarnym, składanym w swiatyni.
 
Z drugiej strony: w Krakowie stało jeszcze do czasów rozbioru 40 kurhanów w tym conajmniej jeden podwójny (Kraka) symbolizujący Bliźnięta/Związek.  Kurhany rozebrali Austyiacy budując swoje bunkry w ich miejscach.
Nie zabudowali jedynie kurhanów vandy, biskupskich oraz Chorągwicy, bo nie pasowały do planu obrony  :-)
Dokladne plany kopców i to co było pod nimi jest opisane w archiwach wiedeńskich.  Bunkry łączą się ze soba; ostatnie widowiskowe przejscia urządzili austriacy w tunelach na Orlej i w tunelu Piaski/Wieliczka.
 
***
 
a teraz do rzeczy, bo to wyżej jest mało istotne wobec ponizszego:
cytuję Ciebie : "
I jakiego boga wzywał Jezus na krzyżu "Eloi, Eloi lama sabaht'ani (są też zapisy "Eli, Eli lama sabachtani)?" bowiem nie znali tego imienia żydzi myśląc, że Eliasza wzywa, więc chyba nie był to bóg znany żydom, czy "Eloi~Eli... sabaht'ani" ma jakiś związek z naszym Ileli, Eli i słowem sabat, - samo Eli~Eloi tłumaczy się jako bóg lub pan, miało by wiec dokładnie takie same znaczenie jak nasze słowo Eli, bo u nas Ileli, Leli, Eli to imię boga (pan'bóg) z Świętej Góry, wiec czy sam Jezus wymyślił imię Eloi~Eli czy znał je skąd indziej..."
"
Tego nikt nie wypowiedział od ...bardzo dawna:
 
Dawno temu był Lud stworzony prze bogów do bardzo ciężkiej pracy pod ziemią. Matka jego była "smoczyca" Lili (Lilia; biała lilia - symbol czystości); ojcem był Anu Eli. Lud ten w książkach zwie sie więc LuluAmelu zupełnie niepoprawnie, bo imię jego jest LiliAnuEli (zrodzeni z Lili i Boga Eli).  Lili-Anieli to skrót od Lili-AnuEli; słowo Anioł, Aniela (czysty; wzniosły  <--- bo tak Bogowie ich uraczali swą łaskawością) jest bezpośrednio od tego słowa.
Lud ten miał zawsze za liderke pleć zeńską i czcił zmienną Lunę. Cechowała go jednak niepomierna inteligencja i zdolność do uczenia się, co przeszkadzało Bogom w używaniu ich do morderczej pracy w kopalniach. Lud ten zbyt szybko się usamodzielniał i potrzeba było stworzyć "nową rasę"; bardziej głupią i korną (podatną emocjonalnie).
...
Było tak, że Lilia posłuszna byla swemu Panu, ale to się skonczyło. Lud poszedł za zwą Panią, zaś Eli przeklął Anioły (de facto rogatych ludzi rasy LiliAnuEli; znacie te rogi, miał je zarówno Zeus, jak Mojrzesz, jak wielu innych przewodników ludzi).
 
Kiedyś wywyższany za swe boskie pochodzenie i umiejętności; obdarowywany przywilejami, brany pod pioro Lud AnuEli z dnia na dzień został postawiony twarzą w twarz ze swoimi "następcami", czyli rasą ArYa.
Na początku uczyli nas, byli nam starszymi braćmi. Mieli jednak coraz mniej łaski w oczach Panów. Ktoregoś dnia Arya otrzymali polecenie przyprowadzenia na postronkach Ludu AnuEli i poderżnięcia im gardeł. I tak się stało. Miliony niewinnych dało życie za kaprys Bogów. Po prostu stali się zbędni.  Ich serca nigdy nie zrozumiały "dlaczego".
 
Po tym fakcie Lilith i jej lud uciekli na bagna południowe; reszta zaś schronila się w podziemiach, tunelach i starych kopalniach, które sama tysiące lat budowała dla swych Panów.
Na pamiątkę tego zdarzenia każde dziecko Ludu AnuEli od kołyski ma śpiewaną kołysankę, by nigdy nie zapomniało o "łasce" Bogów. Kołysanke tą znamy jako starosłowiańskie jodłowanie (ono nie jest niemieckie) - to była ostatnia rzecz jaką Lud AnuEli nas nauczył; niejako widząc swój koniec.
 
Eli, Eli, Eli ma, Eli ma, Eli ma;
Eli Lili, Lili ma, Lili ma, Lili ma;
 
Eli, Eli, ma Eli, lem-a'h sabahtani
.......
 
Znacie to?  Melodię i słowa znacie na pewno: przechowała sie w kulturze naszych Górali i przez długi czas Kosciół zabraniał tego spiewać w Swieta. Dość niedawno Górale wygrali i w Swieta słyszycie pewną melodię śpiewana nad kołyską dzieciątka.
 
To właśnie mówił Jezus (wyznawca wiary nie-żydowskiej; wiary zrodzonej na ziemi Persów): Panie, Panie, Panie mój ...czemuś NAS opuścił.
 
sabahtani (s'Abba' ah t' Anu) = pozbawiony ojca.
 
to tyle w prezencie od Lema Smile
copyright by Lem Jaskiniowy; wszelkie prawa zastrzeżone; kopiowanie wyłącznie z podaniem autora i źródła.
 
 

Portret użytkownika inquiring

Przepis na rzewną historykę

Przepis na rzewną historykę by Lem:Wziąć odrobinę mitów sumeryjskich, akadyjskich, babilińskiich oraz jeszcze kilka innych, wrzucić do jednego wora, doprawić do smaku hebrajkim i własną wyobraźnią, dobrze wstrząsnąć, serwować na gorąco :P"Eli, Eli, ma Eli, lem-a'h sabahtani" przechowała sie w kulturze naszych Górali i przez długi czas Kosciół zabraniał tego spiewać w Swieta"Akurat. Górale śpiewają po hebrajsku :P. Fonetyczny zapis w j. hebrajskim pochodzący z 22 Psalmu, werset 2. Nie będę opisywać jak trafił do Ewangelii bo to zupełnie inna historia.Lulu Amelu - sumeryjski zwrot tłumaczący się "do ciężkich prac". Hybryda genetyczna stworzona przez Enkiego i jego siostrę po buncie Annunakich. Nieprzydatna, wadliwa. Została zniszczona i zastąpiona inną hybrydą, która także okazała się porażką. Lulu Amelu nie przypominała smoka lecz konia z ludzkim torsem. Wspomnieniem tego są legendy o centaurach.Dużo informacji na ten temat znajduje się w egipskich papirusach.

Portret użytkownika tropheus

temat robi sie goracy :)  i

temat robi sie goracy :)  i bardzo dobrze bo jak wiemy kazdy ma swa historie , ale kolego inquiring , sposob w jaki wlaczyles sie do wymiany widomosci ,pogladow,wiedzy  nie jest w dobrym stylu , zaczynajac komentarz w ten sposob  atomatycznie sam stawiasz sie w zlym swietle Smile (podwazenie przez wysmianie ) Z checia poznalibysmy Twa historie , osobiscie ma wiedza na temat Lulu amelu itp. jest zadna wiec bylbym wdzieczny i nie tylko ja abysmy ograniczyli sie tylko do wymiany lub podzielenia sie swa wiedza bez podtekstow . :)  cyt. <<Wziąć odrobinę mitów sumeryjskich, akadyjskich, babilińskiich oraz jeszcze kilka innych, wrzucić do jednego wora, doprawić do smaku hebrajkim i własną wyobraźnią, dobrze wstrząsnąć, serwować na gorąco :P>Prosze zaserwój nam swe  danie Smile bez urazy , Piszesz Lulu Amelu -stworzeni do ciezkich prac ,przecierz to to samo co pisal Lem stworzeni do pracy Smile wiec mimo wszystko piszecie o tym samym Smile danie moze miec rozny smak i kucharzy ale cel jest jeden ma smakowac Smile posilajacemu sie :)  a gusta sa rozne .pozdrawiamKazdy z nas wybierze z talerza co mu smakuje do wlasnego dania :) 

Portret użytkownika LordOfTheBots

@Tropheus - z przykrością

@Tropheus - z przykrością muszę stanąć w opozycji do Ciebie. Osobiście wolałbym, by Lem zajął stanowisko do wspomnianej wypowiedzi. Nie mniej zadałem sobie odrobinę trudu i... ze smutkiem potwierdzam, przynajmniej pierwszą część wypowiedzi @inquiring. Rzekoma kołysanka to faktycznie fonetyczny zapis 22 psalmu z księgi Daniela. Polska kołysanka zaś to "luli, luli, luli laj" nucona dawniej podczas kołysania i była równie popularna co "aaa, kotki dwa, szarobure, szarobure obydwa".Tym samym mamy tu do czynienia z włożeniem żydowskich słów w polskie usta i wkomponowanie w to wszystko mitów sumeryjskich oraz chińskich. Totalny kogel-mogel, z którego wyszło coś nowego, nowa historia, nowy mit, który nigdy wcześniej nie istniał, a którego autorem jest Lem, inni zaś najwyraźniej bezkrytycznie łykają to jak młode pelikany... to smutne :(Ale niestety, tak właśnie tworzy się historię...Szkoda, że później wychodzą takie kwiatki jak opisane w tym artykule http://www.mediarp.pl/swiat/wedlug-amerykanow-polsce-spiewamy-dzieciom-kolysanki-29779,0509.html;(

Portret użytkownika tropheus

czesc Lordzie :)  trochu zle

czesc Lordzie :)  trochu zle mnie odebrałes :)  co do Inquring Smile    jak pisalem chce poznac i nie tylko ja , wszelkie mozliwe historie tu przedstawiane ,  nie odrzucam ani tez akceptuje wszystko co tu piszemy :)  (Twoj podpis ) a co z tego dla mnie wyjdzie to troche musze poczekac az zostanie to przerobione i ulozone w bani :)  Co do kolysanki Smile nie czulem ze to w jakims stopniu wazne tylko ciekawe Smile . Co do linku to przyznam ze czytajac tego typu wiadomosci slabo mi sie robi , ale z drugiej strony utwierdza mnie to w przekonaniu co do wiecznego ataku na nas , przez reszte ze tak powiem swiata . Wszyscy sie pchaja na te ziemie obiecana  Smile .pozdrawiam :)jak to spiewal pewien artyst de facto byl zydem --do nieba najblizej z Polski  

Portret użytkownika MARGO

LordOfTheBots napisał:

LordOfTheBots wrote:
 Osobiście wolałbym, by Lem zajął stanowisko do wspomnianej wypowiedzi.... Polska kołysanka zaś to "luli, luli, luli laj" nucona dawniej podczas kołysania... Totalny kogel-mogel, z którego wyszło coś nowego, nowa historia, nowy mit, który nigdy wcześniej nie istniał, a którego autorem jest Lem, inni zaś najwyraźniej bezkrytycznie łykają to jak młode pelikany...
_____________________Witaj Lordzie  Ja z kolei uważam, że prześmiewczy ton i sarkastyczna forma wypowiedzi nie zarejestrowanego użytkownika @inquiring nie zasługuje na żadną odpowiedź...Natomiast nie ukrywam zaskoczenia i dziwię się Twojej wypowiedzi w formie "podsumowania" tego co pisze Lem, zważywszy na fakt, że to właśnie Ty prosiłeś Lema o podzielenie się swoją wiedzą i w poście # 13 napisałeś: "..Widzę, że Kolega mi imponującą wiedzę. Czy jednakże zechciałby się odrobinę nią podzielić objaśniając w miarę wyczerpujący sposób czymże jest ROD i RODOBOŻE? Jak należy rozumieć te pojęcia i co właściwie oznaczają. Nie ukrywam, że jest wiele kontrowersji odnośnie tych terminów"Doprawdy - szkoda słów ...Co zaś tyczy się kołysanki " Gdy Śliczna Panna", którą mnie nauczyła moja mama ponad 40 lat temu, a która śpiewana była przez naszą rodzinę przy wigilijnym stole z dziada - pradziada brzmiała:  " Lili lili laj...etc.."Pozdrawiam

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Cosiek

Co zaś tyczy się kołysanki "

Co zaś tyczy się kołysanki " Gdy Śliczna Panna", którą mnie nauczyła moja mama ponad 40 lat temu, a która śpiewana była przez naszą rodzinę przy wigilijnym stole z dziada - pradziada brzmiała: " Lili lili laj...etc.." Dobrze, że zwróciłaś na to uwagę, bo właśnie nie pasowała mi tamta wersja. Teraz wszystko gra. To pasuje do kołysanki, a tamto to pieśń religijna.

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Lord i @Dasen i pozostali -

@Lord i @Dasen i pozostali - co ja mam Wam tutaj wyjasniać?   
Więc może wyjasnie podstawy, bo tu sie gubicie przyjmując sztywną postawę:
1. język sumeryjski nie jest jeden; jest to kilkadziesiąt "dialektów", z czego poznany jest JEDEN i to nie ten najwazniejszy i pierwotny , ale ten późny i dobrze zachowany;  W szczególności oznacza to, że odczytane teksty to tylko jedna z interpretacji.
2. język akadyjski (używany w starej biblii hebrajskiej) przez dobre 3 tyś lat współistniał z sumeryjskim; w tym czasie był zapisywany pismem sumeryjskim.  Pomyślcie nad konsekwencjami społecznymi i literackimi tego faktu. W szczególnosci nad tym, ze historię akadu tworzyli ...sumerowie oraz kapłani akadu biegli w sumeryjskim.
3. w szczególności oznacza to, że stare psalmy wyciągane z hebrajskich tekstów akadyjskich (nie hebrajskich) NIE MAJĄ ustalonego pochodzenia jako hebrajskie ! - tak jak sama biblia hebrajska jest dość wierna kopią tekstów sumeryjskich, tak też hymny/psalmy są pościagane. Akadyjski był językiem glównie mowionym, liturgia była w sumeryjskim.
 
4. od sumerów ściągali wszelkie teksty też babilończycy i egipcjanie , tak więc hebrajczycy mieli dwa źródła tekstów sumeryjskich (akad i babilon) oraz jedno pomocnicze (egipt). 
No i gdzie jest tutaj Daniel, David, czy Salomon ze swoimi madrościami???  Powiem Wam, jest w ...Sumerze.
 
To chyba tyle wyjaśnień meritum.  Dodam jedynie, że w tym samym miejscu jest historia Sarmatów, Chazarów i innych Słowian.
 
Umieszcając mój tekst z góry liczyłem się z gwałtownymi reakcjami, bo to co napisałem dotyka pewnej bardzo głęboko zakorzenionej wiary. Wiary we WROGA. W dodatku przypomnialem pewną zakazaną opowieść, która jeszcze dość niedawno była równoznaczna ze stosem.
Niewielu z tu bywających ma dość odwagi, bo do Wroga podejść i zauważyć, że to cień wymalowany przez Rzeczywistego Wroga, tego który tak starannie manipuluje historią i ....podręcznikami.
Prawie wszyscy tu bywajacy (oprócz tych bywających z zawodowego obowiązku :-)  )  mówicie o sobie, że chcecie poznawac świat alternatywny, nieopisany w podręcznikach i wolny od doktryn. Gdy pojawia sie jednak wpis alternatywny, to od razu walicie do źródeł akademickich i tam szukacie tez pod swoje poglądy. 
Dlaczego więc miałbym z takim podejściem dyskutować?
 
Luli, luli   czy tam Lili, Lili  to jedynie wariacje tego samego przekazu.  Lili znaczy ..niania (matka zastepcza) i mozna to wymawiac zaleznie od dialektu w różny sposób, w szczególnosci Luli, Luli.
 
A co do "nowego mitu" Kolego Lord: chyba po łebkach czytałeś choćby Sitchina. On nawet tabliczke z wizerunkiem Liliputów (bo tak ich w naszej kulturze zwaliśmy) w swej twórczości zamieszczał. Jego komentarz niewiele odbiegał od tego co tu napisałem (był ostrożniejszy). 
W sumie kolego Lord, chyba naduzywasz zwrotów typu 'pelikan'.
 
Jeśli nie rozumiesz historii, to zawsze zadawaj sobie pytanie "dlaczego". Wtedy zauważysz prostotę manipulacji:
Lilipuci kaprysem lub nieuwagą 'bogów' dostali dar dociekania, uczenia się i inteligencji.
ArYa tym samym kaprysem mają przesunięty punkt ciężkości w kierunku emocji i energetyki.
Wnioski (jeśli umiesz wyciągać): ponieważ to energetyka jest źródłem boskich możliwości wystarczy dobrze otumaniac ArYa (czego nie da się robić z Liliputami), by nigdy do niej nie doszli. Liliput co prawda do mocy boskich nie dojdzie, ale może ...uczyć otwierania energetyki. 
A teraz pomyśl, co się dzieje z bogami jeśli Lilipuci sprzymierzaja sie z ArYa?  To koniec panowania. 
Właśnie za to LiliAnuEli dali gardła - usiłowali nas uczyć ...medytacji,  wiedzac że to jedyna droga.
 
Popatrz na katarskie i inne (greckie, rzymskie, ...) obrazki :  zobaczysz tam Rogatego a wokół niego ludzi. On ich uczy, a nie nabija na widły.
 
I wlaśnie tego nie wolno Ludziom wiedzieć.
 
Reszta Szanowni Czytelnicy to kwestia Waszej odwagi.
Margo i Ola chyba poczuły "coś" więcej . Ale Kobiety zawsze szybciej docierały do przekazu.
 
 

Portret użytkownika MARGO

Lem Jaskiniowy napisał: Ale

Lem Jaskiniowy wrote:
Ale Kobiety zawsze szybciej docierały do przekazu.
____________Co potwierdzają współczesne badania naukowe... Podobno Aleksander von Humboldt powiedział, że naukowość zaczyna się od zapisu obserwacji...Obserwacje zewnętrzne prowadzone prze całe stulecia przez mężczyzn, bo tylko im wolno się było bawić w naukę, doprowadziły do wniosków, że kobieta to tak się różni od mężczyzny, że aż stanowi innego rodzaju istotę i to niższego rzędu...Platon uważał, że kobieta to nawet duszy nie ma… I ten pogląd o inności pokutuje do dzisiaj – zwłaszcza, gdy się okazało... że różnice płci zaczynają się już w sposobie podejmowania decyzji, czyli  od receptorów - zmysłów...Cyt. Zasadnicza różnica to: spontaniczna tendencja i wrodzone predyspozycje kobiece by żyć bardziej w świecie osób, podczas gdy mężczyźni bardziej w świecie rzeczy. Kobieta widzi więcej, lepiej, szerzej, barwniej i jaśniej. W siatkówce z tyłu gałki ocznej znajduje się u niej więcej światłoczułych pręcików i czopków, przez co łatwiej dostrzega wiele szczegółów (ujawnia się to m.in. w harmonijnym zgraniu kolorów, gustownym doborze ubrań). W świecie osób to konieczne. Widzi też lepiej psychicznie (dostrzega minimalne zmiany w układzie ust, mimice twarzy).Kobieta posiada też lepszy słuch (np. z drżenia głosu mężczyzny rozpozna stan emocjonalny), lepszy węch i smak oraz bardziej wyostrzony dotyk. Badania amerykańskie dowiodły, że spośród osób losowo wybranych najbardziej wrażliwy dotykowo mężczyzna był o niebo mniej wrażliwy od najmniej wrażliwej kobiety. Świat osób zakłada wysoką wrażliwość, świat rzeczy raczej nie.Mózg mężczyzny – co pokazują najnowsze badania - charakteryzuje się większą specjalizacją poszczególnych ośrodków kory mózgowej, a mózg kobiety działa bardziej całościowo.U kobiet obie półkule są ze sobą o wiele lepiej powiązane połączeniami neurologicznymi (dzięki tzw. ciału modzelowatemu, które jest u kobiet grubsze). Posiadając mózg bardziej całościowy, kobieta lepiej sobie radzi z bardzo złożonymi informacjami intelektualno-emocjonalnymi (tu tkwi tajemnica tzw. intuicji kobiecej). Lepiej rozpoznaje skomplikowane informacje, np. emocjonalne odcienie głosu, gestykulacji, mimiki.. Łatwiej jednocześnie kojarzy informacje werbalne, wizualne i emocjonalne. Mózg mężczyzny ma większą specjalizację i łatwiej mu o precyzyjne analizowanie mniejszych i prostszych jednostek informacyjnych. Opierarąc się na współczesnych badaniach, można by przytoczyć tu wiecej różnic i stworzyć cały elaborat naukowy ale po co ?Rozwój i dojrzałość mają prowadzić do tego, by zarówno mężczyźni jak i kobiety potrafili mądrze i kompetentnie żyć zarówno w świecie osób jak i w świecie rzeczy...

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Michalxl600

inquiring napisał: Przepis na

inquiring wrote:

Przepis na rzewną historykę by Lem:
Wziąć odrobinę mitów sumeryjskich, akadyjskich, babilińskiich oraz jeszcze kilka innych, wrzucić do jednego wora, doprawić do smaku hebrajkim i własną wyobraźnią, dobrze wstrząsnąć, serwować na gorąco Język
"Eli, Eli, ma Eli, lem-a'h sabahtani" przechowała sie w kulturze naszych Górali i przez długi czas Kosciół zabraniał tego spiewać w Swieta"
Akurat. Górale śpiewają po hebrajsku :P. Fonetyczny zapis w j. hebrajskim pochodzący z 22 Psalmu, werset 2. Nie będę opisywać jak trafił do Ewangelii bo to zupełnie inna historia.
Lulu Amelu - sumeryjski zwrot tłumaczący się "do ciężkich prac". Hybryda genetyczna stworzona przez Enkiego i jego siostrę po buncie Annunakich. Nieprzydatna, wadliwa. Została zniszczona i zastąpiona inną hybrydą, która także okazała się porażką. Lulu Amelu nie przypominała smoka lecz konia z ludzkim torsem. Wspomnieniem tego są legendy o centaurach.
Dużo informacji na ten temat znajduje się w egipskich papirusach.
  wreszcie ktoś to dostrzegł :)    .
Dodam,że  według Sidorowa (  cała masa  wykładów na You Tube , początkowei wstawki polityczne i fascynacje Stalinem radzę pominąć ) Pieczarowie czy teżJaskiniowe Lwy porywały Słowiańskie kobiety . "Ludzie z psią głową " , " Psiogłowi "Wobec nich nie było "przebacz" . Zasadą było  zabić.  Osobniki  z głową psa  spotykane są na starych rycinach

Portret użytkownika inquiring

"Dodam,że  według Sidorowa ( 

"Dodam,że  według Sidorowa (  cała masa  wykładów na You Tube , początkowei wstawki polityczne i fascynacje Stalinem radzę pominąć ) Pieczarowie czy teżJaskiniowe Lwy porywały Słowiańskie kobiety . "Ludzie z psią głową " , " Psiogłowi "Wobec nich nie było "przebacz" . Zasadą było  zabić.  Osobniki  z głową psa  spotykane są na starych rycinach"
Naziści starali się odtworzyć te eksperymenty, w tym Mengele. Organizacja Anenerbe i obozy koncentracyjne to były "zasoby genetyczne", materiał. Tak naziści postrzegali dzieci w sierocińcach Anenerbe oraz więźniów w obozach koncentracyjnych, zaś Thule i Vril zajmowały się zbieraniem informacji o Annunakich. Eugenika to właśnie wymysł nazistów. Wiele informacji przedstawia Dariusz Kwiecień w swych prelekcjach na temat Riese, nazistów, ich eksperymentów, a dokumentowanych przez NTV. http://www.google.com/search?client=ubuntu&channel=fs&q=ntv+kwiecie%C5%84&ie=utf-8&oe=utf-8#hl=pl&gs_nf=3&pq=ntv%20kwiecie%C5%84&cp=12&gs_id=2j&xhr=t&...
Strona Kwietnia http://moje-riese.blogspot.com/

Portret użytkownika MARGO

Lem Jaskiniowy napisał: ...

Lem Jaskiniowy wrote:
... Matka jego była "smoczyca" Lili (Lilia; biała lilia - symbol czystości);
_____________Lemie, czy "smoczyca" Lili może mieć coś wspólnego z... Lilith - pierwszą żoną biblijnego Adama ?A w ogóle co rozumiesz przez określenie "smoczyca" ??? 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Margo - właśnie mi

@Margo - właśnie mi uswiadomiłaś, że żeczy oczywiste potrafią być nieoczywiste; niby wiem to doskonale, ale znów zostałem uświadomiony.  To mój błąd, jak zwykle zamiast dokładnie uzgodnić punkt startu poszedłem o krok dalej Smile
Tak, Lili i Lilith to to samo pojęcie, z tym że należy je doprecyzować:  Lili (jako obiekt kultu) to zwierzchniczka - matka przełożona, później utożsamiana z różnymi wersjami Czarnej Madonny; samo rodzenie i wychowywanie powierzono zaś pomniejszym "opiekunkom" (matkom zastepczym).
Mamy wiele ras ludzi,  bo wiele było owych zastępczych "macic"; wiele było wariacji głównego kodu. Doszukiwanie się odmienności pochodzenia np żółtych, czarnych czy białych nie ma większego sensu. Wszyscy mamy podobne mity, podobny kod genetyczny i podobne pochodzenie. Mamy jedynie różne "specjalizacje" czyli cechy rasowe. Z psami chocby jest podobnie, jedne rasy są opiekuńcze, inne agresywne, jeszcze inne lubią ...pływać.
Mamy z psami wspólną cechę hodowlaną - potrzebujemy mieć Pana i dla Pana zrobimy wszystko; łącznie z mordowaniem innych 'psów'. Szczególnie nienawidzimy 'psów' biegających luzem; wtedy ujadamy najgłosniej. To jest nam wdrukowane, wiec nie dziwi mnie totalny i gwałtowny opór przed jakimkolwiek usamodzielnieniem - większość z ludzi traktuje to jak ostateczną traumę i broni się do ostatniej krwi.  Ludzie musza miec Pana i religię.
 
Teksty sumerów wspominają o wielu zastępczych matkach; więc tych żon Adama było sporo.  Mówią też, że owe matki zastepcze były wszystkie z ras bogów (smoczyce).  Do dzisiaj mówi się smoczek na zastępczą pierś umocowaną na butelce - to echo narodzin rasy.
Z punktu widzenia esotery ma to dalekie konsekwencje - wiąże nas energetycznie i nieodwołalnie do "macicy" narodzenia jak psa do budy. Dlatego można nas energetycznie doić w każdym pokoleniu.
Ma też konsekwencje genetyczne: małżeństwo przyrodniego rodzeństwa, które miało różne matki jest bezpieczniejsze niż takiego, które miało różnych ojców. Wiele rodów królewskich to wykorzystywało, a jest to skutek tego że żeńskie geny sa bardziej rozproszone (było naprawdę wiele matek zastępczych; w każdej rasie tysiące).
 
Margo:
Zwróć tu uwagę na rzecz dużo bardziej istotną: na legendę o Ablu i Kainie.  Ta legenda mówi bardzo duzo o naszym pochodzeniu; więcej niz cała spuścizna biblijna. Mówi o tym czyim dzieckiem był Abel i czyim Kain.....
To w tej staranie omijanej opowieści znajdziesz odpowiedzi.
 
 
A Vedy? ----  bardzo wielu przyrównuje je do Biblii, bo tak nam sie to "wyobraża", ale jest inaczej. Przekaz Ved był śpiewany przez tysiące lat i to bez zmiany jednej sylaby czy intonacji melodii. Indie dalej to kultywują w specjalnych zakonach.
Wersja pisana jest dość nowa i niestety spłycona.
Dodatkową trudnością jest fakt, że ksiąg Ved jest tysiące. To nie jest jedna opowieść.
 
Z moich informacji wynika, że Słowianie zapisywali swoje księgi w postaci TKANYCH, kolorowych zwojów (Dev'anów); węzeł (jego budowa) odpowiadał znakowi.  Księgi wisiały więc na ścianach świątyń. Ved-russ je czytał, profan widział obrazki.
Te devany dobrze się paliły, niestety. Choc pewnie w vatykanie kilka leży nierozpoznanych, bo wszyscy szukaja "książek"  :-)
 
 
 
 

Portret użytkownika Ola

@ Lem Jaskiniowy Mam jeszcze

@ Lem JaskiniowyMam jeszcze jedno pytanie, które od dawna nie daje mi spokoju. Czy widzi Pan, to co ja widze?... Moje pytanie jest swego rodzaju prowokacją intelektualną :)1) rosliny- zwierzeta – czlowiek          GEN 1 !!!2) czlowiek – rosliny- zwierzeta          GEN 2 !!!Trzeba patrzec oczami dziecka, nie komplikować co proste, chodziaż jako dorośli bardzo to lubimy. Jeżeli i Pan nic nie widzi, to pewnie przyjdzie mi kiedyś samej siedzieć w „ bąblu”... z pełnym brzuszkiem.. jak Kubus :)Pozdrawiam, Ola 

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Ola - dla bezpieczeństwa

@Ola - dla bezpieczeństwa odpowiem "oczywiście, że widzimy to samo"    Smile
A powazniej: uważam, że każda forma życia (łącznie z kamieniami) posiada Świadomośc i umie reagować na energię, np na niszczenie tego życia.  Okiem jasnowidza każdy nieuszkodzony kamień ma centrum energii, zupełnie jak kazdy inny organizm.
Dlatego oddaję honor budowniczym megalitów, piramid i cyklopowych murów (kimkolwiek byli), bo mieli tego świadomość. Byli budowniczymi żywych budowli.
 
Myslę, że identycznie jest z implikacją rośliny-zwierzęta-człowiek  -- ten uklad jest naturalny i żywy.  Wzajemnie wymieniamy się informacją, pokarmem i ...genami.  Tworzymy wspólny organizm na powierzchni innego organizmu (Ziemi). Człowiek może się żywić pokarmem niekrzyżowanym, niemodyfikowanym, dziko rosnącym i byc w pelni zdrowia. Tak zyją ludy pierwotne.
Układ człowiek-cała reszta  jest dla mnie zagrozeniem istnienia. Zresztą nawet biblia (choc nie lubie jej cytować) wyraźnie wspomina, że Elohim postawili Adamu na straży Ogrodu. Tzn uczynili go ogrodnikiem; plantagenetem.  Miał dogladac tego co jest, a nie bawic się w boga.
Fakt -  ci sami Elohim zapaskudzili ziemię roślinami mającymi stanowić pokarm dla "nowego" czlowieka, ale - o dziwo - wyszło im to dość zgrabnie.
 
A teraz jeszcze poważniej: wszelkie życie reaguje na siebie nawzajem w sposób pozytywny, tzn stara się nadążyć za potrzebami innych organizmów. W mitologii Aryów wyraża to 'zając', który sam skoczył w ogień by nakarmić inne zwierzęta. W ten sposób realizuje się idea, że każdy organizm pracuje dla wspólnego dobra, poswięcając na któryms etapie swe siły i zycie dla podtrzymania innego zycia. 
Możesz np zauważyć, że rośliny rosnące na bagnach leczą choroby bagienne, a te z pustyni choroby pustynne,  itp.
 
Jeżeli więc dobrze zrozumialem Twój rebus, to zgadzam się:  są dwa rodzaje genów. Ten naturalny wynikły z samodopasowania i ten drugi, wciśnięty naturze siłą.
 
ps
Zauważasz analogię na polu religii?  np  Chrzescijaństwo wyjęło to jedno prawo (poswięcenie) spośrod innych i "wsadziło" je w "ideę Jezusa". Z jednego! prawa uczyniono religię.  I wszystko byłoby w porządku, gdyby to działało.
Ale prawo wyjęte z kontekstu jest jak "leczenie syfilisu pudrem".
Gwoli uczciwości to każda religia operuje na systemie okrojonym, bo tylko wtedy mozna uzasadnić jej potrzebę.
 
Pozdrawiam,
LJ
 
 
 
 
 
 

Portret użytkownika Ola

@Lem Jaskiniowy  Dziękuję za

@Lem Jaskiniowy Dziękuję za odpowiedź;... także nie lubię się na nią powoływać, a jest to nawet niemożliwe, ponieważ jedna strona oczekuje padnięcia przed nią na kolana, a druga dostaje epilepsji słysząc tylko jej nazwę.Ja osobiście przeczytałam ją z ciekawości i uważam ją za, co najmniej... interesujaca. W każdej kulturze są wzkazówki dla nas o naszej przeszłości. My musimy je tylko odczytać. A nie to robić co umiemy najlepiej, się kłócić. Dlaczego  lubimy wszystko komplikować? A natura jest tak doskonała, gdy przychodzi czas wszystko nabiera swojego biegu i sensu.  Jeżeli czegoś nie potrafie zrozumiec zawsze probuję to sobie wyobrazić na zasadzie: jak w mikrokosmosie tak i w makrokosmosie. Tak zrozumiałam różnice miedzy np. Ojcem  a Panem. Nigdy nie usłyszysz od ojca aby wołał: Czuj się winny! Nie. Ojciec powie:uwolnij się, bądź wolny, czuj się lekki, żyj w radości bytu. I bądź panem samego siebie!Ojciec nauczy dziecko pływać," pan" da mu koło ratunkowe, od ktorego robimy sie zależni, bez którego boimy sie wejść do wody.... bez którego toniemy.Wszystko jest  takie proste.Jedyne co nas ogranicza to brak wyobraźni. Ilu z nas widząc pestkę z jabłka widzi w niej poteżne drzewo, z silnymi korzeniami, dziesiatkami galezi, setkami jablek i wieloma, wieloma nowymi pestkami.Jak przyszliśmy na ten swiat? Gdy pewnego dnia jest tak daleko wszystko nabiera swojego biegu. Bez GPS, bez drogowskazów, harmonijnym, spiralnym ruchem przechodzimy z jednego świata do drugiego.  Mam nadzieję, że  kończy sie czas...  kosmicznej nocy, trzeciej gęstości, kaliyoga czy jak kto woli i napewno jeżeli tak jest to  i tym razem natura nas pokieruje. Po prostu musimy przestać sie szamotac, rozgladać za pomocną reka, bo mozemy tylko kolejny raz wpaść w czyjes macki.Największą plagą naszej cywilizacji sa specjalizaje. Skupiamy sie na punkcie nie widząc całości. Swiat jest jeden i ...Absolut jest jeden a reszta jest .... kłamstwem. I ufność niewinnych jest dla niego pokarmem. Smutna to prawda; dawno temu mądry ustapił głupiemu i tym samym utorował głupocie droge do opanowania świata. Pozdrawiam OlaPs. Pocieszajace, ze chodziaż Pan widzi „to samo”, a byłam już krok od tego, aby sama sobie ułożyć stos i wymierzyc kare za herezje :) 

Portret użytkownika MARGO

Ola napisał: Największą

Ola wrote:
Największą plagą naszej cywilizacji sa specjalizaje. Skupiamy sie na punkcie nie widząc całości. Swiat jest jeden i ...Absolut jest jeden a reszta jest .... kłamstwem.
___________Nie wiem Olu jak u Ciebie, ale u mnie jest tak, że od jakiegoś już czasu odczuwam niesprecyzowane bliżej myśli, energie...Budzi się we mnie – jeszcze co prawda nieśmiała ale jednak – nadzieja, że już niebawem powrócimy do stanu pierwotnego, zamierzonego przez Źródło czyli do dziedziny ludzkiego bytu jako:- dominacji prawej nad lewą półkulą mózgu ...- równości mężczyzny i kobiety ..- intuicji nad intelektem ..- rozsądku nad siłą ..- treści nad formą ..- uniwersalności nad specjalizacją ..- łączenia nad podziałami ..- syntezy nad analizą ? etc…Rozmyślania nad tym powodują, że ulega polepszeniu moje samopoczucie, pomimo ogromu niebezpieczeństw, strachu, traumy i bólu  serwowanym nam przez mendia...   Cyt. Dlaczego człowiek jest niedoskonały, skoro został stworzony na podobieństwo swojego stwórcy?Ponieważ to co doskonałe jest niezmienne, nie potrzebuje się już rozwijać, tworzyć ani uczyć się czegokolwiek nowego.Tymczasem Wszechbyt uczy się, poznaje siebie przez swój przejaw, czyli przez ludzi, którzy najpierw stają się naśladowcami- współtwórcami, a potem twórcami kontynuującymi dzieło kreacji wszechświata.

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika Cosiek

A wie ktoś jaki jest skład

A wie ktoś jaki jest skład murarski, skład spoiwa murarskiego z średniowiecza i lat wcześniejszych? Podobno jest to ukrywana informacja. Była to mocna zaprawa, której podobno nie zbadano do dzisiaj.Ba, podobno około 75 średniowiecznych zamków Polskich nie ma właściciela. Poza tym takie cytaty jegomościa Wulfstana z 890 roku: 

Quote:
Wisła ta jest wielką rzeką i przez to dzieli Witland i kraj Słowian. A Witland należy do Estów. A taż Wisła wypływa z ziemi Słowian i spływa do Zalewu Estyjskiego, a ten Zalew Estyjski jest co najmniej piętnaście mil szeroki. [...] Kraj Estów jest bardzo duży i jest tam dużo miast, a w każdym mieście jest król.
 
Quote:
Estowie mają taki zwyczaj: gdy umrze tam jakiś człowiek, niespalony leży on w swym domu u rodziny i przyjaciół jeden miesiąc lub niekiedy dwa; królowie zaś i inni wysoko postawieni ludzie o tyle dłużej, ile więcej mają bogactw; niekiedy przez pół roku nie są oni spaleni i leżą na wierzchu w swoich domach. [...] A Estowie posiadają taką umiejętność, że potrafią wytwarzać zimno. I dlatego nieboszczyk leży tam tak długo i nie rozkłada się, ponieważ działają na niego zimnem. A jeżeli postawi się dwa naczynia pełne piwa lub wody, potrafią oba zamrozić obojętnie czy jest lato, czy zima.
 Ogólnie tu fajny artykuł na te tematy i inne o zafałszowanej historii:http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/warownie/kazimierz.htm Ogólnie ten blog polecam poczytać, daje do myślenia. http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/tematy.htm

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Dasen... -  stare zaprawy

@Dasen... -  stare zaprawy prawie zawsze zawierały wapno lasowane białkiem (juz conajmniej od 2 tyś lat).
Jaja to drogi element, ale mleko i twaróg były łatwo dostepne. To samo odpadki rzeźne, martwe psy, koty,...
Na moim podwórzu do dziś jest dołek z takim 100letnim "masłem" - masłem, bo to wapno ma taki potem wygląd i jest tłuste.
W polsce zaprzestano tej "magii" niecałe 30 lat temu.
 
Drugim składnikiem zawsze jest dobry piach płukany; piach ziemny nie jest dobry,  bo sie osypuje z zaprawy.
Uzywano też czystego gipsu/szpatu jako zaprawy, lub gipsu w różnych mieszankach.
Do niektórych prac uzywno zapraw z dodatkiem gliny. Głównie do tynków i prac na drewnie lub trzcinie  - takie kupisz do dziś na zamowienie - robią to np w niemieckim Baumicie.
Spoiwami dodatkowymi mogą tez być popioły organiczne, bo same z siebie zawierają tlenki i kaustykalia.
 
 
"Uleszek" jest spostrzegawczy i logiczny - ma sporo, sporo racji w temacie.
 
Co do zamrażania nieboszczykom piwa w dłoni:  metoda przechowywania lodu w sianie w "lochu" jest znana od zarania dziejów. Niektóre kultury zauważyły też, że pewne jaskinie same wytwarzaja  chłód jeśli naa wejście podamy ciepłe powietrze i po drodze kazemy mu sie rozprężyć. Tak działają chłodziarki współczesne.
 

Portret użytkownika Ola

@ Droga MARGO - cyt:” Budzi

@ Droga MARGO - cyt:” Budzi się we mnie – jeszcze co prawda nieśmiała ale jednak – nadzieja, że już niebawem powrócimy do stanu pierwotnego zamierzonego przez Źródło ....”Ja myślę, że wszyscy tam powrócimy. Nie wiem, czy razem, czy niebawem ( jak widze ludzi z ich słabostkami, ich ego,to trochę w to wątpię, ale może sie mylę, bardzo bym chciała się mylić ), ale powrocimy. Czego sie obawiam, to tego, że powroty będą coraz trudniejsze. Coraz trudniej bedzie sie kierować równością, intuicją, rozsądkiem, a tym samym droga bedzie dłuższa i bardziej ciernista.Kto nie wyciąga wniosków z przeszłości, skazany jest na jej powtarzanie.Zródło nie jest mściwe, nie musimy na kolanach przepraszać za nasze winy, ale....musimy ponosić konsekwencje naszych decyzji i czynów.Dzisiaj  w wiadomościach mówiono, że naukowcy zastanawiają się jak  oznaczyć miejsca, w ktorych znajduja sie śmieci radioaktywne, aby było to zrozumiane dla przyszłych pokoleń i cywilizacji, aby były ostrzeżeniem przed prowadzeniem kopalisk w tych miejscach w przyszlosci.Nie świadczy to o tym, że nasza cywilizacja jeszcze jest jak dzieci? Najpierw podpalić, a dopiero potem zastanawiac sie czym gasic. Słysząc tę informację przeleciala mi myśl przez glowe... „ co zasiejemy to bedziemy zbierać”. Logiczne i ...sprawiedliwe. Nikt po nas nie posprząta ,wiec musimy uważac „co siejemy”.Człowiek inteligentny potrafi znaleść wyjście z tarapatów, człowiek mądry nigdy w nie nie wpadnie.A do mądrości nam jako cywilizacji jeszcze ....troche brakuje. Myślę, że jesteśmy bardzo upartymi i krnąbnymi "dziećmi", jako całość. Ciągle zapominamy, że co prawda jesteśmy stworzeni "na podobieństwo stworcy", ale jestesmy w fazie rozwoju, więc niedoskonali i to powinno nas nauczyć ostrożnosci.. A my ledwo nauczyliśmy się chodzić chcemy biegać po schodach i jeszcze dziwimy się, że ciągle spadamy i nabijamy sobie siniaków.I jeszcze jedno zapominamy, a mianowicie „ stworcy”, wiec powinnismy tworzyc, a nie niszczyc. Ale masz rację Margo, coraz więcej ludzi zauważa, że trzeba zmienić kierunek, .Na wyższym szczeblu znajdują się znow wartości duchowe, takie jak : prawda, dobro, piękno, miłość... i to daje nadzieję.   "Być człowiekiem,to czuć, kładąc swą cegłę, że bierze się udział w budowaniu świata. Antoine de Saint-Exupery " Pozdrawiam; Ola  

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Ola - cyt " byłam już krok

@Ola - cyt " byłam już krok od tego, aby sama sobie ułożyć stos" .
Olu - nie wymiękaj na starcie :-))  Jaki start, taki rozpęd    ...i jak mawiają kolejarze:  jakie szyny, taka stacja  "-)
 
Kiedyś - nie pamietam czy de'Mello, czy jakis mistrz karate napisał: był sobie kiedyś wielki mistrz kungfu, był dumny z wielu uczniów i swej slawy. Pewnego razu zaprosił w odwiedziny innego Sifu. Gdy siedzieli przy herbacie powiedział: spójrz Mistrzu ile sandałów mych uczniów przed mymi drzwiami.
Stary Sifu w zadumie odparł:   jakże może być mądrym ten, co stale przebywa z głupszymi od siebie?
 
 nigdy nie wymiękaj - droga którą idziemy drogą Eremity jest  :-)   
Zawsze sam w tłumie ludzi (co nie znaczy, że samotny)     :-)
 
Pozdrawiam,
LJ
 

Portret użytkownika Ola

@ Lem Jaskiniowy Anthony de

@ Lem JaskiniowyAnthony de Mello w swoim dialogu z Buddą.A: Sprawy, o których nauczałeś, panie, nie znajdują się w Świętych Pismach.B: W takim razie, ty je tam umieść.A: Czy pozwolisz zauważyć, panie, że pewne sprawy, których obecnie nauczasz, są wręcz sprzeczne ze Świętymi Pismami?B: W takim razie popraw pisma I jak tu studiować naturę ogrodzenia, co doradza de Mello w swojej opowiesci pt „ Pojmany lew”?( ponieważ Pan wszystko zna nie muszę opowiadać:)) To mężczyźni poplątali wszystko, narobili bałaganu, żeby teraz powiedzieć z uśmiechem na ustach, że  np.zadaniem kobiety nie jest wykładanie pisma. Pan mówi mi o .... starcie, kiedy ja z utęsknieniem wypatruje mety.Zastanawiam sie ile tajemnic  o naszej przeszłosci kryje ...  woda, Jest esencją życia. . Czy to przypadek, że 70 % powierzchni ziemi pokrywa woda? Mozna powiedzieć, że jest ona duszą wszystkiego . Zycie wyszło z wody, naszym pierwszym środowiskiem, w którym sie rozwijamy jest woda. ziemia sklada sie z 70% wody, ciało czlowieka również, Pierwotna atmosfera byla nasycona para wodna. Woda to zyciodajny plyn o którym znaczeniu zapominamy , koncentrujac sie na materii. Woda jest nośnikiem informacji i w zależności od rodzaju i natężenie wpływów, z którymi woda miała w przeszłości kontakt, posiada ona zróżnicowane własności.  Woda mineralna posiada własności lecznicze dzięki zakodowanej wcześniej informacji, którą wchłonęła przechodząc przez skorupę ziemską.Woda dysponuje informacjami o roślinie, z której wyciśnięto sok. Roślina z kolei posiada informacje, które napływały do niej ze świata zewnętrznego: o porze dnia i nocy, o porze roku, o zasobności, strukturze i zawartości gleby, o natężeniu pola magnetycznego, o położeniu słońca i gwiazd, nawet o ludziach, którzy uprawiali tę roślinę itd. Pijąc taką wodę lub sok wchłanamy całą informację . Ta wiedza jest, jeżeli sie nie mylę, filozofia zycia „nowych Słowian”.Ziemski cykl wodny to proces nieustannej odnowy : wodospady, para wodna, chmury, deszcz, źrodla, rzeki, morza, oceany, lodowce. Cykl ten nie ma końca. Na ziemi jest zawsze taka sama ilość wody.Tą samą wodę piły wszystkie nastepujace gatunki.Cząsteczka wody jest jedną z najbardziej niestabilnych. Moze byc w stanie płynnym, gazowym, stałym (zamrozona). Czy my nie jestesmy powoli coraz to bardziej zamrozeni i tym samym oddalamy sie od  zrodla i.... tym samym dajemy sie coraz lepiej formowac?Może Atlantyda nie była zatopiona, lecz był to podwodny świat? Delfiny były naszymi dziesiejszymi pieskami? To by tłumaczyło ich sympatie do ludzi. ... By nurkować z delfinamiw raf cudowne tajemnice.Ludziom święte perły nieść,rozdać się w zachwycie,... W rosie dzisiejszego poranka jest wczorajszy obłok. Wszystko splata wszechobecna zależność.Może uważa Pan to wszystko co napisałam za  piramidalną bzdurę, ale  kiedy jednak głęboko się zastanowimy, to sami dojdziemy do wniosku, że „coś w tym jest” :)I nie zapominajmy, że....Jedynie woda jest w stanie odmienić pustynię. Pozdrawim; Ola ( jestem ciekawa czy wogole  Pan to czyta co ja pisze, bo troche tego duzo, chodziaz bardzo staram sie streszczac :) ale jak przyslowie mowi: mezczyzna –slowo, kobieta- slownik) Smile

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Ola - czytam, ale szukam

@Ola - czytam, ale szukam miedzy wierszami; tam bywa najciekawiej :-)  Człowek ma 3 poziomy: to co pokazuje innym, to co sobie uswiadamia o sobie samym i to kim naprawde jest.  Ja szukam do dna Smile
 
Olu, załóż osobny watek o wodzie, to jest temat wart rozwijania. Woda już chemicznie jest zagadką, a strona ezoteryczna wody to same zagadki.
...
czy jak ktos juz jest "kundlem", to moze o sobie mówic "nowy Słowianin"?   Kundel tez brzmi dumnie :-) 
Ale niech bedzie; pro publico bono :-)
 
A co do naszego zamrożenia - nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale wiele paraliży i bezwładów nie jest wcale z powodu braku sygnału z ukladu nerwowego, ale z powodu zbyt dużej liczby tych sygnałów na raz.  Podajesz pacjentowi lek, który normalnie wysłałby go do bozi (coś jak pavulon), a on z muminka robi się człowiekiem.   Nasze zamrożenie jest chyba skutkiem przebodźcowania i nadmiaru informacji.
Myślę, że aby nie dac sie formowac to w pierwszej kolejności nalezy odrzucic bodźce i informację i ...skupić sie wyłącznie na wnętrzu.      To co? telewizor do kosza?   (ja nigdy nie mialem własnego).
 
Pozdrawiam,
LJ
 
 
 A wracając do wątku słowian i aryów:    "szklane góry" to nie jest legenda wyssana z palca, to slad starej opowieści o naszych hutniczych zdolnościach.   Np Popielici się tym zajmowali. 
Ale jeszcze ciekawsza jest opowieść o podziemnych zamkach na dużej głębokości; np pod Wawelem.  Czy to dlatego Kazio Wielki kazał zabetonowac wszystkie jaskinie pod zamkiem?
 
 
Ponizej twarz Sumeryjska sprzed 3 tys lat: nie wygląda znajomo?  Niech ktos powie, ze to arabka, żydowka, chinka lub mongolka.
 

Portret użytkownika Cosiek

To czyli co? Wychodzi na to,

To czyli co? Wychodzi na to, że już za czasów Mieszka I Słowianie byli dość zaawansowani technicznie, a przynajmniej w porównaniu do tego co nam się mówi?Albo jeszcze wcześniej niedługo przed nimi żyła cywilizacja, która budowała podziemne kompleksy i zamki, które potem za Kazimierza Wielkiego po prostu tylko odsypywano/odkopywano? Co do tych składów zaprawy - a czy to nie dziwne, że skoro taka mocna była, to przestano jej używać? Czy się nie opłacało?

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Dasen - problemem Słowian (i

@Dasen - problemem Słowian (i nie tylko) na tej ziemi w ciągu ostatnich tysiącleci był lodowiec i okresowe zlodowacenia. To one sprawiały, że miasta pokrywał muł i cywilizacja szła w diabły.
Co z tego, że miałeś mur, skoro musiałeś uciekać przed głodem i lodem.
Trzy małe, różne  przykłady do pomyślenia:
1. to co znasz jako np starówkę w Krakowie to sa pierwsze piętra kamienic. Prawdziwy parter jest 5-7 metrów niżej, a pod nim jedna, czasem dwie, kondygnacje dawnych piwnic.  Miejscami uzbierałoby się ze 20 metrów.
2. któryś z naszych królów musiał wygnac Kaszubów na 200 lat z ich ziemi, bo zostawili tylko piach. Dopiero gdy ziemia odetchnęła i wyrosły drzewa to mogli wrócić.
3. już chyba bodajże Krzywousty tworzył rezerwaty, bo tak dewastowaliśmy naturę swoją liczebnoscią i możliwościami.
 
Jest też kronika czeska z okresu przed Mieszkiem, gdzie pisze że czesi po najechaniu ziem sląskich z jednej tylko świątyni sto wozów złota wywieźli.  Umiesz wyimaginować co to jest 100 wozów zaprzężonych w woły? Z jednej świątyni? Czyja to była swiątynia? Gdzie była? Ile tysięcy lat złoto trzeba było płukać w Bobrze lub Złotoryi by tyle napłukać? Kto przetapiał i kuł precjoza?  A jesli to było z rabunków wojennych, to jak daleko watacha się zapuszczała i jak była silna by tak łupić?
 
I najprostsze, najgłupsze pytanie, ktorym położysz trupem kazdego archeologa i historyka: żelazo wytapiano w dymarkach, dlaczego więc do dzis dnia nikt nie był w stanie powtórzyć tego wyczynu?  Nikomu sie nie udało.  :-)
 
Tak, ktos tu lubił budować pod ziemią. Osobiście znam tunele budowane przed Kaziem liczace kilkadziesiąt kilometrów i łączace miasta i osady. Sam sprawdź cztery: Bielsko/Szczyrk, Kraków/Miechów, Wiślica/Busko, Tum/Łęczyca.
 
Zaprawa jest dobra, ale "zbyt prosta" by na niej zarabiać i zbyt długo zdatna do uzycia. Poza tym  słabo spaja stal konstrukcyjną, a cement robi to dobrze. 
 
 

Portret użytkownika Ola

@Lem Jaskiniowy- cyt:”Człowek

@Lem Jaskiniowy- cyt:”Człowek ma 3 poziomy: to co pokazuje innym, to co sobie uswiadamia o sobie samym i to kim naprawde jest. Ja szukam do dna „To co pokazujemy  innym , to niestety coraz częściej to, co inni  chcą w nas widzieć i tym samym niszczmy w sobie to kim jesteśmy naprawdę. To co mówimy jest albo przesiąkniete do głębi hipokryzją, albo naukowym bełkotem.Taki subtelny rodzaj samobójstwa.Ja także szukam dna. ... szukam w głowie, w świecie, w ksiażkach odpowiedzi na pytanie co się we mnie dzieje, kim naprawde jestem . Bo tylko jak poznam odpowiedzi na te pytania to mogę iść dalej,  przestać się kręcić w kołko jak pies który próbuje złapać własny ogon. Rutynę znów zamienić w ciagłość.Zgadzam się z  Panem, że najlepiej jest " skupić sie wyłącznie na wnętrzu" ( telewizor juz jest dawno w koszu:))"Jeżeli widzisz tylko tyle, co objawia światło i słyszysz tylko tyle, co obwieszcza głos - to nigdy nie zobaczysz i nie usłyszysz prawdy. Gibran Khalil Gibran”Może, gdy dosięgniemy dna stwierdzimy ze zdumieniem, że to co uważaliśmy za tak doskonałe, czego tak kurczowo sie trzymaliśmy było iluzja,nasza duma była arogancją. I naszą najwiekszą pomyłką było to, że to czym jesteśmy  to tylko jest faza przejściowa do ...czlowieka na obraz stworcy, w której cały czas obraz stwórcy robiliśmy na.... nasze podobieństwo. Może jestesmy powolną, ociężałą poczwarką dla której świat jest wielkości listka, gdzie domalowywanie  skrzydełek , modły nic nie mogą pomoc. Poczwarka zostanie poczwarką, tak długo jak bedzie myslała,że jest doskonała, jak długo bedzie się bała zamienić w motyla. "Dwoje ludzi gasi światło w pokoju nie tylko wtedy, gdy nie może na siebie patrzeć."Nie do wszystkiego potrzebujemy instrukcji obsługi, pomocy, przyrzadow i wynikow badan naukowych; wyobraźnia, odwaga, intuicja i troche fantazji  mogą nam otworzyć nowe horyzonty i dostarczyć nowych przeżyć i ... i może odkryć co kryje sie na dnie? Pozdrawiam; Ola Ps.  O założeniu tematu o wodzie pomyślę.Czekam na  dalsze, ciekawe informacje na temat historii słowian i aryów, moich przodków ze strony matki. Mój ojciec jest co prawda  Francuzem, a jego matka Niemką, więc ja jestem .. swiatowym kundlem Smile , ale mi to nie przeszkadza. Może dzieki temu jestem bardzo tolerancyjna i ciekawa.  

Portret użytkownika Lem Jaskiniowy

@Ola - Olu, gdy czytam

@Ola - Olu, gdy czytam ostatni post, to widzę że już odkryłaś co należało "-)  Teraz po prostu trzeba to ...zrobić; trzeba zacząć 'byc' :-)     A co do słowian: bizancjum siegało o wiele dalej niż się twierdzi; to raz. A dwa: templariusze byli u nas mocno usadowieni.  Część tych budowli, o których pisze "uleszek" , które "adaptowano" nalezy do nich.   Acha! krzyżacy nie wybudowali Królewca, bo miasto zwało się Kur-Leviec i było siedzibą Kur-Letów.  KurLeviec to to samo co ...Gryf - glowa ptaka, tułów Lwa.    Astrologicznie zas jest to chyba ...Wodnik.  Pozdrawiam, LJ

Portret użytkownika ROD LACH

Szanowny Lemie.    Jeżeli

Szanowny Lemie.
 
 Jeżeli byłoby to możliwe proszę o kontakt  lub podanie kontaktu do siebie.
Mam wiele pytań a z Twoich wypowiedzi jakie przeczytałem na niniejszym forum wnioskuję , że znasz większość odpowiedzi na nie.
Jestem po 50-tce i niestety pytania  jakie powinienem zadawać sobie w młodości  formuuje niespełna 7-8 lat.
Jak mniemam nadal daję sobą manipulować  - ale to jedynie spowalnia poznanie -bo intuicja prowadzi mnie spowrotem na właściwą drogę - logicznie koryguje wczesniejsze bładzenie.
 Z tego co pojmuję to wiem jedynie , że prawda jest hen daleko ... za górami , za morzami.  Ja już jestem w drodze i chciałbym podpytać o wskazanie kierunku.
Czy Olmekowie mają coś wspólnego z LiliAnuEli?
 
Pozdrawiam:
RL
 
 
 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Strony

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem