kontrola umysłu przy użyciu mikro implantów w hipnozie na odległość, schizofrenia, broń psychotroniczna, piski w uszach, PSI

Fora: 

 

Edit: 25.12.2013 Postanowiłem założyć bloga o Kontroli Umysłu na swoim przykładzie oraz wzorując się na innych bo uważam że czytelniej opisują zjawiska zachodzące w głowie niż ja.

 

e:31.10.13 23:23

Ofiara broni psychotronicznej, społecznego przyzwolenia osób komunikujących się syntetyczna telepatią ze mną, w sposób niehumanitarny sprawują nade mną totalną kontrolę bezpośrednio w mojej głowie z użyciem czarnej magii (nie liczcie na dowody bo nierealne jest takowe zdobyć) oraz zaawansowanych nano technologii, świadomość manipulacji nie nadąża za podrzucanymi sugestiami bezpośrednio do podświadomości i myśli z tego wynikające które mogą ciągnąć się w nieskonczoność np opisujące sposób w jaki by się zachowała osoba widziana w telewizji sugerują w mojej podświadomości że myślę jak o sobie. Stymulują jakis odruch np mówią "kaszel" ledwo słyszalnie, zakaszlę i uświadamiam się ze to stymulowali bo naglę łaskotało mnie w gardle (botem) i po uświadomieniu blokują dalsze myśli słowem "kaszlał" myślę coś dalej, logicznego lub bez sensu bo zmuszają mnie bym coś myślał i znów werbalna blokadę słyszę jak rozkaz "zwolnij" "domyślał" "po co" ciąglę mówią, kontrują moje myśli blokadą, często szybko zmieniają myśli sugestiami że nie wiem o czym myśleć, nie dają czasu na zastanowienie o co chodziło, czemu o tym pomyślałem, opisują sytuacje werbalnymi tagami, które mam skojarzone gdy coś mówią wracają wspomnienia te upokarzające myśli które towarzyszyły sugestiom.

 

Często podczas blokowania moich myśli czuję ucisk na głowie, drętwienie okolicy czoła powodowane wibracjami mikro robotów. uczucie że manipulują nimi pod skórą na całej głowie, głównie na twarzy poruszają bym czuł, pod włosami tylko punktowo powodują świąd, często powracający zaraz po drapaniu.

Wiem że wibrowanie może wpływać na myślenie, zakłuca fale mózgowe bym przestał myśleć gdy gadają, wszystko komentują, wszystko dyktują, ciągle się powtarzam bo nie pozwala mi się zastanowić, co ważnego powinienem napisać.

Mogę gadać, a oni dalej będą mruczeć pod nosem, sterować mną nawet z pokoju obok, nie ma po co im tego mówić bo i tak wszyscy zaprzeczą, jeszcze uznają mnie za wariata gdybym na głos gadał z nimi, Oni mogą ja nie, sterować mną gadając werbalnie. Tylko się co chwile zmieniają, to nie jest ten sam głos, oni gadają a ja słyszę bo mają wmontowane tak jak ja mikrofony w przegrodzie nosa. Nie zwariowałem, ale z tymi objawami które piszę trudno jest niewtajemniczonemu zrozumieć, a  ci którzy wiedzą, za wszeklą cenę chcą ze mnie zrobic wariata, chorego psychicznie, paranoika. Trudno jest kogoś przekonać jeśli musi się opierać głównie na wierze w moje z życia wzięte opisy. Nieważne jak niewiarygodne, najważniejsze że piszę o sobie i wiem co piszę, upubliczniam mój problem podczas gdy wszyscy wśród mnie milczą, kłąmią w prost, wszyscy któzy mają ze mną kontakt (w głowie) skonspirowani by zrobić ze mnie wariata i tak też robią.

Ja sam, z załozonymi blokadami vs. bydlaki w każdym wieku i płci, mieszkańcy mojej miejscowości i okolicznych, wszędzie znajdzie się ktoś kto zdalnie steruje, bez sumienia i odwagi by przywrócić mi wolność, by powiedzieć "NIE, ja nie będę dublował jego myśli", tylko raz się spotkałem z odmową, ale zrobiło się jej mnie szkoda, by po jakimś czasie zmuszono ją by brutalnie mnie traktowała, sterowała, wyzywała itd wszystko oczywiście zdalnie. Wszyscy zachowuja sie bezwzględnie, nie mają powodów by mnie tak traktować, wyżywają się na mnie, ja jeszcze nikomu za to nie odpłaciłem, gdy widzę kogoś z nich na ulicy jakoś o tym nie myśle by się odpłacić, sterują w inny sposób. Ale gdy jestem w domu wyprowadzają mnie z równowagi niemal z każdym słowem które słyszę.

Co jakis czas muszą sprawić mi fizyczny ból, nie wyobrażasz sobie tego! i to bez wylewu krwi, wszystkie fizycznie zadawane bóle polegają na silnych impulsach elektrycznych w okolicy nerwu, wibrowaniu jednocześnie z impulsami blisko kości np uda by siedzenie sprawiało mi ból. Nikogo nie ma w pobliżu a jednak torturują i to bardzo dotkliwie, myśli mam ograniczane do słuchania co mają mi do powiedzenia, o czym każą mi myśleć, cały miesiąc to samo, nie da sie tego wytrzymać, nie da się normalnie funkcjonować, steruję czynność jednocześnie pustka w głowie, gdy zacznę myśleć posterują ciałem, gdy się przebudzę posterują wzrokiem i tak cały dzień. Blokują komputer, zawieszają kiedy im się zachce, wszystko zdalnie, polem EM zawieszają, spowalniają urzadzenia elektryczne, nawet radio na akumulator. Wszystko raz jeszcze powtózę, dzieje się w niewidzialny sposób, mam jakies 1mm roboty w sobie i manewrują najczęściej w miejscach intymnych by mnie wkur, dosłownie wszędzie takim botem wchodzić jak psychopaci którym nigdy dość słyszanych cierpień, złości, jestem bezradny to ich wyzywam ale oni wciąż wibrują, świąd, ukłucia elektryczne, pulsują polik pod okiem tak długo jak im się chce, oni mają coś z głową, muszą być chorzy na brak empati, wszystko co pisze jest prawdą, ale nie uwierzysz, nie jestes w stanie mi pomóc, Oni sa wszędzie, a każdy z nich zrobi ze mnie wariata. Nawet nie mam siły wołać o pomoc, kto mi uwierzy ?!

Psychopaci dookoła chodzą wśród nieświadomych zagrożenia ludzi, ich ofiar. NWO, ale to ludzkie bydło na to pozwala, dopuszcza się przestępstwa i nie poczuwa się do odpowiedzialności. Bierne Goje, dajcie mi broń a się zabije, bo na nich szkoda kul, bydła jest tak dużo że nie ma kto z nimi walczyć, w czasie wojny pierwsi podniosą rękę, przejda na strone wroga, tak zmanipulowane jest to bydło, tylko będąc w mojej sytuacji dostrzeżesz jeśli ci na to pozwolą. Chore społeczeństwo, wymaga oczyszczenia, mam nadzieje że nie będę musiał długo czekać, zmarnują mi życie, rozpleniło się sługusów całe pokolenia. A ja w transie i wszyscy moga się bawić, wyżywać torturując, blokując myśli bo nic z tym nie robią. Jeśli zaakceptujecie prawdę którą piszę (w co wątpie, wy nie możecie myśleć, macie być sługusami czyli reagować jak większość, nie wolno wam współczuć, wyrażac chęć pomocy) to zaczniecie się bać, zrozumiecie że nie jest bezpiecznie nawet za kratami, bunkrze, może trafić na ciebie, ale wyłączą w tobie myślenie, będziesz ograniczony do myślenia o czym gadają. Nie ma przyszłości dla mnie, wytne te pluskwy albo się poddam, wyjdę z tej chorej gry, jestem tu ofiarą, nie ja podejmuje decyzje.

 

http://forum.wspolczesna.pl/bron-psychotroniczna-t42858/?p=514125 - coś o pisku w uszach

e:23.09.13

"Kiedy 5-cio mikronowy mikroczip, gdzie średnica ludzkiego włosa wynosi 50 mikronów, zostanie umieszczony w gałce ocznej, pozwoli to na ściąganie neuroimpulsów mózgowych odpowiedzialnych za węch, dotyk, mówienie, widzenie danej osoby. Raz tylko ściągnięte do pamięci komputera poddawane są przeprogramowaniu i retransmitowane są do mózgu poprzez ten sam czip. Używając RSM, operator takiego super komputera ( jestem przekonany ze w dzisiejszych czasach i na swoim przykładzie odbywa sie to na poziomie ludzi, myśli przesyłane z mózgu do mózgu kontrolera) jest w stanie wysłać elektromagnetyczne instrukcje do dowolnie wybranego zaimplantowanego mózgu. Dla przykładu, zupełnie zdrowy człowiek może nagle zacząć słyszeć „wewnętrzny” głos w swojej głowie. Każda myśl, reakcja, sygnał dźwiękowy czy obraz wywołuje specyficzne sygnały neurologiczne." 

Cytuję fragment znaleziony w internecie ponieważ może to być jeden ze sposobów inwigilacji zastosowany u mnie ponieważ mam często miałęm obrazy przed oczami jak zdjęcia wyobraźnia jak to mogło by wyglądac a kontrolerzy widzą to samo wiem to po ich reakcji i że sami taki obrazy we mnie wywołują. Widzę punkty, bardzo małe kropki gdy skupię wzrok przed przedmiot na który patrzałem, jakbym robił zeza ale delikatnie. Wspominałem o nich poniżej, punkty są bardzo małe, często bezbarwne jakby znak wodny, jakby pływały przed oczami ponieważ te kropki w liczbie kilkunastu poruszają się za wzrokiem, pogorszyły mój wzrok, widzę je lewym jak i prawym okiem. Często jak jeszcze zwracałem na nie uwagę widziałem je jakby z czarnym wypełnieniejm, były bardzo widoczne, ale takze kontrolerzy je kamuflują, sprawiają że rozmyty jest obraz w miejscu tych "kropek". warto dodać że jak kropki są wypełnione na czarno lub biało to przed oczami poruszając oczami widać czarną mgiełkę  lub więcej poruszających się także za wzrokiem, jak dym ale widać wyraźnie gdy ruszam oczami lub nie muszę ruszać ale kontrolerzy chcą żebym je widział jak przemieszcza się w punkt widzenia, gdy ta mgiełka się nie rusza a ja patrze tylk przed siebie to staje sie niewidoczna, jedynie gdy ruszam oczami ja widać jak podąża za wzrokiem.

e: 21.09.13

|| potwierdzeniem mojej tezy o podtrzymywaniu mnie w hipnozie werbalnej przy uzyciu elektroniki jest fakt że zanim np ścisze muzykę pomyśle o tym że jest za głośno, wtedy kontroler mówi "ściszy" itp wtedy dopiero ściszam nigdy przed kontrolerem, jakbym nie mógł niczego zrobić czuję wewnętrzne opory do póki się nie ocknę ale zwykle kontroler się odzywa zanim się przebudzę. Zastanawiam się czemu ściszyłem przecież nie było głośno a ściszyłem tylko trochę, dosłownie za dużo ruchów które niczemu nie służą, dzieje sie to cały dzień, czytając moje myśli wiedzą co chcę zrobić, uprzedzają mój ruch werbalnie a ja wykonuję to często bez zastanowienia. Wyłanczam myślenie o tym co robie bo się uświadamiam ze sterują mną i np sypię cukier do herbaty chociż pije gorzką itp podświadome manipulacje trwają nieustannie, bardzo szybko zapominam o tym co myslałem przed chwila, urywa się film, dziura w czasie, bardzo często jak słucham muzykę przez chwilę jakbym nie skupiał sie na tym że słucham wtedy mówią do mojej podświadomości jakieś instrukcję jak mam się zachować, podrapać się, o czym pomyśleć, często te zaniki w słuchaniu muzyki trwaja tyle co wypowiedzenie jakiegoś wyrazu, jest to bardzo wyraźne odczucie, powtarzają jakiś wyraz z moich myśli, robią jakby mapę moich skojarzeń z konkretnymi myślami, zachowaniem, ruchem, przedmiotem w stanie hipnozy i co z tego że sie budze jeśli mnie podtrzymują werbalnie... jest sposób na cofnięcie tego hipnotycznego programu? bez złośliwości ||

e:

Witam, pisze w dośc nietypowej sprawie ale jakże trudno znaleźć w sieci odpowiedzi na moje pytania, a mianowicie mam w swoim ciele kilka elementów które zostały mi wszczepione pod skórę m.in w kanałach słuchowych mam bezprawnie zainstalowane mikro-słuchawki (telefony) które wprowadzono mi będąc w głębokiej hipnozie bez mojej zgody, które piszczą prawdopodobnie aby mnie inni ze słuchawkami nie słyszeli ani ja ICH, ale też dzięki którym jestem sterowany zdalnie na poziomie mojej podświadomości tzn nie musze słyszeć ani orientowac się w danej chwili bo o tym co powiedzieli będę wiedział gdy za chwile będę myślał lub wykonywał. Jakbym był w transie (MK-Ultra?), programuje się mnie na poziomie skojarzeń z różnymi wyrazami, dźwiękami, przedmiotami na które patrzę.. słuchawki te są niezbędne aby ludzie którzy mnie otaczają mieli nade mną kontrolę psychiczną, dodatkowo w karku mam zainstalowane także podskurnie wzmacniacze sygnału dla każdej słuchawki z osobna które wstawiono mi aby miec ze mną kontakt (sygnał) gdy zapuszczałem się do lasu (?). Mam problem ponieważ dążę do tego by je zniszczyć bo z wyjęciem bez uzgodnienia tego z hirurgiem jest niemalże niemożliwe... Czy jest jakiś sposób by sie tego pozbyć lub wyłączyć bez obecności lekarzy bo podkreślam jestem z całą pewnością programowany, mój wpływ na to jak sie czuję jest niewielki a kontakt z ludzmi jest bardzo nieprzyjemny gdy słysze głosy przez owe słuchawki które powtarzają moje myśli które sami nakierowali bo trwa to już od początku 2013r ale pewnie wcześniej bo od stycznia zdałem sobie z tego sprawę co się ze mną wyprawia gdy zacząłem dostrzegać kilkukrotnie jak coś ze mną biega ale się ukrywa, tylko czasami udawało mi się kogoś dostrzec gdy nie zdąży się schować, gdy jezdziłem na rowerze z psami, bardzo szybko się porusza, jest widzialne gdy jest w ruchu, dla mnie to science-fiction ale wiem co widze jak czarną postac(z daleka) ale przeważnie jest biała bez wyraźnych rysów jak duch ok metrowego wzrostu raz widziałem jak przechodziła przez zamknięte drzwi, wiem że to ktoś z ludzi którzy mnie otaczają i od początku gdy chciałem żyć normalnie w zgodzie z natura zaczęli ingerować w moją psychikę nie ukrywając tego. Do tej pory nie wiem jak to się dzieje i w zasadzie jest mi to obojętne gdyby dali mi wolę wyboru bo wolał bym się spakować i gdzieś na stałe wyjechać niż być w ten sposób inwigilowany... Jak by tego było mało mam także wstawione pod skórą ruchome, wielkości ok 1mm jakieś nano roboty z mikro silnikami które wibrują, zmrażają, poruszają się po całym organizmie, stymulują układ nerwowy itp w ilości kilkunastu sztuk rozlokowane po całym ciele nawet na głowie wibrując utrudniają myślenie i sprawiają wyraźny ból, jakby rozlokowane przy czaszce wibrowały przy kości, czesto tak się dzieje gdy tylko staram się myśleć w jaki sposób tej elektroniki pozbyć, lub pisze tego typu opisy. Inwigilacja jaka sie na mnie przeprowadza jest nie do zniesienia, została mi odebrana wolność, nawet pracy nie moge podjąć gdyż wiem że szybko się zakonczy kompromitacją zwłaszcza że wiem jak mnie zaprogramowano... Mam wiele pytań na które nie znam odpowiedzi bo po chwili zapominam, zresztą nie życzę nikomu tego co się ze mną wyprawia, nawet potrafią mnie w nocy wybudzać puszczając muzykę, nawet sny są wizualizacją ich słów, swoim gadaniem i sterowaniem nie dawali mi często zasnąć do rana, skłaniało mnie to wszystko nawet do myśli samobójczych w środku takiej nocy, wujście na rower o 4-5 nad ranem ale w transie mogą mi wszystko wmówić a zwłaszcza zniechęcić... Prosił bym o pomoc lub kontakt do osób które znają się na elektronice, nanoinżynierii lub wiedzą jak zneutralizowac implanty zwłaszcza te nano-telefony w kanale słuchowym abym mógł wrócić do normalnego życia bo nawet gdybym chciał wyjechać, zmienić otoczenie które mi to zrobiło to wiem że zasięg tych nadajników jest naprawdę daleki, nano-roboty poruszające się pod skóra są ładowane polem elektromagnetycznym lub poprzez odebranie połączenia telefonicznego które trwało w nocy gdy spałem, (raz obudziłem się z telefonami przy głowie chociaż przeważnie zostawiam je daleko zwłaszcza podczas snu). Ładowano połaczeniami na tel kom gdy zacząłem unikać wszelkich źródeł pola elektromagnetycznego i wiem że jest to skuteczny sposób by nie stymulowali mnie botami gdybym postanowił oddalić się w kierunku normalnego życia zdala od linii energetycznych. Wiem także że w nocy byłem wprowadzany w hipnoze podczas której umieszczano w moim ciele różnego rodzaju elektronikę, nawet wycięto fragment paznokcia na kciuku (wyraźne cięcie czymś ostrym) jednak rany nie było, na skroni mam okrągłą bliznę bo zdrapałem strupa który powstał po pewnej nocy w połowie grudnia 2012 mam zdjęcie jak wyglądała świeża rana, kilka lat wcześniej także na prawej dłoni w okolicy kciuka miałem ranę jakby wypalona teraz jest jedynie blizna, prześwietlałem tą ręke ale nic nie wykazało. Próbowałem skonstruowac proste urządzenie generujące EMP (electromagnetic pulse) impuls elektromagnetyczny z kondensatora z aparatu jednorazowego ale niestety słuchawki nadal działają, spróbowłem z silnym magnesem neodymowym ale nie przyniosło zamierzonego efektu, impl;anty ani boty nie reagują. Jestem bezradny a chodzi tu o moje przyszłe życie, odosobniony w tej walce, całe otoczenie które do tej pory znałem bierze w tym udział, jakby wszyscy mną sterowali nie zwracając uwagi że to MOJE życie, dla nich to najwyraźniej zabawa, bezwzgledny obowiązek, mogą się wyspać, pracują, rozmawiają z innymi, nikt nie czyta im w myślach, nie dekoncentruje, dubluje myśli które już raz pomyślałem za kolejnym razem (sugerowane werbalnie) stają się bezsensowna kompromitacją. Nie wiem jak to nazwac ale bezprawie to mało powiedziane, nie udam sie z tym nigdzie chociaż same wzmacniacze sygnały są wyczuwalne pod skórą, sam bym sobie ich nie wstawił ale nie wierze w wymiar sprawiedliwości, musze na własną rękę się tego pozbyć lub z pomoca dobrych ludzi którzy rozumieją mój problem dodatkowo znają jakiś sposób by zniszczyć RFID, bio-chip, nano-słuchawki, okrągłe roboty wielkości ok 1mm poruszające się pod skórą których nie da się zlokalizować dopuki ich nie poczuję. Prosze o wsparcie, rady, nawet kontakt na adres [email protected]

 

zdjęcie rany na skroni którą odkryłem pewnego dnia rano, zrobili to ludzie którzy przychodzili do mnie najczęściej w nocy gdy wprowadzali mnie w hipnozę, co ciekawe ci ludzie (wiem że to trudne do zaakceptowania) prawdopodobnie nie przyszli do mnie przez drzwi ale przełażą przez ściany, są niemal "niewidzialni" na pierwszy rzut oka bo przybierają postać jakby duchów (OOBE?) dla których materialne przedmioty nie stanowią przeszkody, pływają przez ściany, często obserwują mnie wychylając tylko głowę znad mebli, komunikują się ze mną przez słuchawki ich mowy nie słychać, fizycznie jakby znajdowali się na ulicy przy moim oknie. Mozna ich zarys dostrzec, są ok metrowego wzrostu, unoszą jakby grawitacja ich nie obowiązywała, przenikaja nawet przez grube mury usłyszeć wtedy można kliknięcie jakby kapslem od Frugo, obserwują mnie nieustannie, piszę chaotycznie ponieważ do tej pory nie wiem jak to sie wszystko odbywa wszystko opisuję na podstawie swojej wiedzy jako ofiara ale nie zmyślam. Stymulują wśród siebie zdolności PSI, mam wrażenie że dla siebie są pozytywnie nastawieni, w odróznieniu do tego jak mnie potraktowali.

 

 

 

 

 

 

 

edit:

wszystko zaczęło się w ogromnym szoku ok 12.01.2013 gdy jadac samochodem jako pasażer nagle zorientowałem się UŚWIADOMIŁEM że padłem ofiara kontroli umysłu, czytałem tez jakiś czas wcześniej Projekt Greenbaum co mogło mieć wpływ na to olśnienie, szok był na tyle duży że wysiadłem z samochodu i postanowiłem dalej pójść na piechote, przerażony jak ludzie z którymi jade mówią rzeczy których sie spodziewałem się z ich strony sam będąc ledwo przytomny jakby uśpiony, w pewnym momencie zaczęłem słyszeć głosy ludzi którzy klną jak szewc tyle że nie było w promieniu kilkunastu metrów w około nikgo, jakbym słyszał ich rozmowe w myślach, jeszcze bardziej zszokowany gdy zaczęto się ze mną kontaktować mianowicie na śniegu leżała mała kartka z jakimś napisem, przeszedłem dalej, słyszałem w głowie dwa sygnały, zatrzymałem się automatycznie, wiedziałem żeby podnieść kartkę, usłyszałem jeden sygnał, dziwne to było ale teraz już wiem ze jak ktoś jest do mnie podłączony tzn widze czarną smugę jakby zawieszoną kilka cm przed oczami (która mogą schować w koncie oka ale nadal można zobaczyć szybko poruszając oczami na boki patrząc np w niebo) to mogą widzieć to co ja widze (domyślam się że punkty, małe kropki które jakby znajdowały się na rogówce oka, jest ich kilkanaście i kontrolerzy moga przybierac nimi różne układy, moga być rozproszone lub połączone w jeden ciąg, skupić wszystkie wjednym pukcie stwarzając wrażenie komuflowania)... Wyłączyłem chwile później telefon i zaczeły się wyzwiska w moją stronę po co mi telefon itp, zobaczyłem jak ktoś mnie śledzi, dosłownie ponieważ kilkukrotnie po tym wydarzeniu widziałem tą osobę jak mnie obserwuje, kiedyś też go widziałem jak mnie obserwował, dziwnie nie wiadomo czemu skojarzyłem go z nazwiskiem (zupełnie przypadkowym podkreślam. po prostu widzieli to co ja lub obserwowano mnie z innej perspektywy jak czytam to nazwisko) z kartki podniesionej z chodnika, mógł miec w tym udział ale pewnie sterował moim zachowaniem był jednym z kontrolerów, kumulował we mnie strach połączony z niewiedza tego co się ze mną wyprawia, to były moje początki w rozumieniu tego co się ze mną wyprawia, czułem jakbym wybudził się z hipnozy która trwać musiała na długo wcześniej.

 

ok 4 lata temu - na zewnętrznej stronie dłoni w okolicy kciuka, tam gdzie oficjalnie wszczepia się bio-chip ładowany zmianami temperatury także dostrzegłem okrągłą ranę, podobna do tej na skroni

w 2012 ale raczej wcześniej zaczęłem zwracac uwagę jak cos poruszało mi sie pod skóra ale nie szukałem odpowiedzi co to może być, nieświadomy tego co ci kontrolerzy ze mna wyprawiają..
pod koniec 2012 kolejna blizna tym razem na skroni udokumentowana zdjęciem, okrągła, ewidentnie od igły którą wprowadzono RFID lub nano roboty które do tej pory posiadam pod skóra, możliwe że stopniowo były wstawione kolejne
pod koniec 2012 w uszach zaczęło piszczec, czyszczenie sprawiało ból ponieważ z niewiadomych przyczyn miałem strupy w kanale słuchowym i ewidentnie mogłem wyczuć że coś mi wstawiono w ściance kanału słuchowego od strony polika, zgrubienie sie pojawiło i do tej pory jest
pod koniec 2012 i początkach 2013 w nocy kilkukrotnie przebudziłem sie sparaliżowany, nie potrafię tego opisać ale się szarpałem chociaż nie mogłem sie poruszyć, tzn słyszałem, myślałem, ale nie byłem w stanie przez kilka sekund się ruszyć, paraliż, przerażające uczucie jakbym był niewładny w dodatku majstrowano wtedy przy mnie, pewnego razu przebudziłem się sparaliżowany a do pleców jakąś klemrę próbowano mi przymocować do skóry, po nich zostawały tylko dwa niewielkie punkty wielkości główki od szpilki, montowali je głównie wzdłóż kręgosłupa ale także na kolanie, łokciu...
tymi mikro-robotami wielkości ok 2mm wibrowali w kręgosłupie na odcinku lędźwiowym nie wiem w jakim celu ale bolało i ani przez myśl mi nie przeszło by się obrucić, do tej pory nie potrafię sobie tego wyjaśnic,
mniej więcej przed wakacjami 2013 wstawiono mi kolejne słuchawki, nie wyjmując poprzednich, podobno z tego co mówili silniejsze nie wiem w jakim aspekcie, ale ból trwał kilka tygodni po umieszczeniu , w prawym uchu zmniejszyła się średnica kanału słuchowego bardzo wyraźnie, w odróżnieniu od lewej strony,

poźniej zorientowałem się że coś mi wstaiono w kark i jest wyczuwalne pod skórą we włosach, z drutem (anteną) wmontowane po zewnętrznej stronie ścięgien na karku,
wmawiano mi podświadomie, a nawet nie zabraniali cieszyć że dominuje w tym co ze mną robili, że to niemożliwe by mogli ingerowac tak mocno w moje myśli, duzo jezdziłem do okolicznych lasów jednocześnie oni poruszali się razem ze mną właśnie tymi duchami często we dwuch lub więcej, nie wiem jak to nazwać ale mają po przybraniu tej postaci ok 1,20m wzrostu, poruszają się bardzo szybko i bezszelestnie, obserwowali mnie z każdej strony, wspinali się na drzewa ale najdziwniejsze że jakby pływali w powietrzu, niewiarygodne nawet dla mnie, z daleka widac ich wyraźniej, raz widziałem jak z ambony mnie obserwowano od strony wejścia, z daleka na szarych deskach widać było jedynie jak ktoś tam kuca, po chwili jakby zapada się w podłogę! materializują się nawet w małe okrągłe o czarnej barwie obiekty średnicy ok 40cm, nie miałem wtedy jeszcze tych wzmacniaczy sygnału w karku tymczasem swobodnie programowali czego efekty odczuwam do tej pory, ale z drugiej strony nie szukałem pomocy bo nie wiedziałem ze programowanie przbierze takie skutki co więcej nie wiedziałem że wszyscy z mojej małej wioski i okolicznych bedą brać w tym udział i będę słuszał ich mowę jak powtarzają moje mysli (dosłownie czytają mi w głowie)
co wiecej niejednokrotnie słyszałem jak puszczano w radiu lub telewizji jakby rozmowę z moją podświadomością (ze mną) w czasie rzeczywistym, dosłownie słyszałem w głośniku chociażby sąsiada zza cienkiej ściany działowej, specjalnie puszczano żebym wiedział jak bardzo poniżają mnie bezpośrednio bez mojej zgody na ten proceder, poczatkowo używali syntezatorów mowy jakbym rozmawiał sam ze sobą tyle że zmnieniali osobe zadającą pytania na głos kobiecy, później już nawet tego im się nie chciało i słyszałem swoją mowę, czy ktośmi odpowie skąd mieli taką technologie ?
wiem też albo raczej sie domyślam że te mikro-roboty mogą być sterowane jakimś programem na telefonie kom, ale tego nie wiem bo jestem TYLKO OFIARĄ, nawet jeśli wiedziałem to zapomniałem bo to jest także elementem tego transu, pytają (programują) mnie na poziomie podświadomości, często nawet nie słyszę o czym mówią bezpośrednio przesyłają myśli do głowy ale wiem że jest coś nie tak nie mam koncentracji, nie mogę się zastanowić nad czymś dłużej bo zmieniają moje mysli
nie ma dnia bez stymulowania układów nerwowych tak aby poruszyć mimowładnie np łydką, potrafią pulsować mięśniem stymulując ścięgna tak długo aż wyjdę z siebie i zacznę ich obrzucać obelgami ale to nic nie daje, walka z wiatrakami, nawet wyzywam ich wyuczonym schematem za to co ze mną robią, rzucą wyraz i myślę zdanie z tym wyrazem chociaż nie mam żadnego powodu by osobiście myśleć w tym kontekscie...
nawet potrafią sterować wzrokiem tzn patrze tam gdzie oni chcą zebym spojrzał, pisze to prostym językiem żeby mnie zrozumiał ten kto to przeczyta ale wiele rzeczy sam nie rozumiem, wiem że czytać nie mogę bo czytając w myślach tak jakbym gadał, słyszą mnie wtedy wszyscy, ale najważniejsze że czytam bez zrozumienia a jak by tego było mało obracają niektóre wyrazy przeciwko mnie poprzez skojarzenia z czym to sobie kojarzę, czytając mi w myślach sprawiają że zapamiętuję złe skojarzenie do niemającego nic z tym wspólnego wyrazu, dla ciebie moze bo byc niezrozumiałe trzeba tego doświadczyc, nikomu tego nieżyczę ale do Ciebie też ktoś mógł przyjść w nocy usypiając wcześniej w głęboką hipnoze, wstawić implanty i poddawać podobnym eksperymentom tylko dlatego że w ułamku sekundy potrafisz dostrzec zdarzenia które cię otaczają że są sztucznie wykreowane, orientujesz się ze padłeś ofiarą jakiegoś prześladowania od X czasu i robią z Tobą podobne eksperymenty nawet jeśli o tym jeszcze nie wiesz, nie dostrzegasz, jeśli wcześniej nie brałeś w czymś podobnym udziału
nie będziesz dawał wiary w to co pisze, specjalnie moga ci wmawiać że to co czytasz jest niewiarygodne, co więcej szybko zapomnisz to co tu przeczytałeś, ale są też tacy którzy wiedza o co chodzi bo sa owymi kontrolerami ale wiedza tylko tyle ile mają wiedzieć potrafią tylko powtarzać moje myśli najszęściej ostatni wyraz, często nie zachowując kultury osobistej, reszta dzieje się sama, tzn jakbym miał wgrany pewien model zachowań w połączeniu ze skojarzeniami itp, nawet jeśli wiem że cały czas jestem pod czyjąś kontrolą, czasem zapominam o tym w czym biorę udział, jest to bardzo męczące kontrolerzy zmieniają się a ja musze wciąż z tym walczyć, dlatego proszę jeśli ktoś zna sposób przepalenia elektroniki, zna kogoś kto mógłby skonstruować urzadzenie generujące IMPULS elektromagnetyczny niech napisze na [email protected] skuteczny sposób pozbycia się sygnału, zagłuszacz, gdybym jeszcze wiedział na jakiej częstotliwości te słuchawki pracują... wiem że przechodząc obok telewizora z anteną nawiemną pokojową robiły się wyraźne zakłucenia sygnału telewizyjnego, jakby sygnały kolidowały ze sobą ale mogło to być mylne spostrzeżenie.

edit 13.09.2013 20:20

Ciekawe a jednocześnie przykre jest to ze potrafią słowem sprawić że wyraźnie czuję zapachy, ale oczywiście przeważnie te nieprzyjemne i bardzo intensywne czuję je gdy oddycham nosem, tak przeplata się to programowanie z drapaniem w miejsca gdzie implantami (mikroidy) poruszą w sposób aby swędziało w różnych miejscach na ciele jest to bardzo irytujące gdy skóra na głowie boli cie od drapania, nozdrza od przecierania a oni dalej swędzą, symulują odruch wymiotny (nie raz już wymiotowałem stymulowany), zgaga nagle pojawiająca się, stosują także bardzo męczace duszności (kiedyś przez to przechodziłem, chorowałem na oskrzela) zmrażają oskrzela by zwężać iśrednicę co prowadzi do bolesnych duszności, bolą mięśnie miedzy żebrowe i przepona, poci się człowiek trudnością oddychania i inne reakcje organizmu, jak w takim wypatku mógłbym zachowywać się spokojnie i tą technologie tolerować a Wy nie potraficie tego przyjąć do wiadomości... ?
Potrafią tymi małymi implantami stymulować nerwy blisko oka, nawet wchodzili w powieke co boli podczas mrugania...
nawet PC jest w jakiś sposób sterowany tzn zawieszają go gdy jest włączony, restartują, zawieszają że nie potrafię go uruchomić stale sie restartuje chwile po uruchomieniu, swego czasu gdy unikałem urządzeń elektrycznych generujących silne pole elektromagnetyczne majstrowali przy lodówce że włanczali ja zdalnie gdy znajdowałem sie w pobliżu (wbudowany programator obeszli i nie dało się wyłączyć chyba że wtyczką z kontaktu) aby naładować implanty (mikro-roboty) gdybym teraz unikał elektryczności pewnie znów w nocy ładowali mnie promieniowaniem z komórkowego telefou itp
Nie zanosi się aby to przerwali więc jeśli sam sobie nie poradzę z pomocą dobrych niezależnych ludzi to ten proceder może trwać przez resztę mojego życia a w międzyczasie ktoś z was także może zacząć brać w tym bierny udział, zerkam już spontanicznie na plamy słoneczne czekając na silne CME w kierunku ziemi bo uważam że najlepiej przepalic układy w tych implantach co do tej pory mi się nie udało.
potrafią sterowac mimiką twarzy, zachowaniem, wywołać niczym nie przewidziany gniew że lepiej nie wchodzić mi wtedy w drogę... wykonuje czynności które każą robić np zaciskam pięść,drapie,łapie za nadgarstek itp podczas gdy czytam tekst (lub coś innego) i próbuję sie skoncentrowac na tym co czytam oddzielić myśli podrzucone bandy kontrolerów od tego co czytam i tak stale mi przeszkadzają, nie chcę ich obrażać ale trudno się kontrolować gdy jest się kontrolowanym.
W jaki sposób powinienem udowodnic istnienie mikro-robotów rozlokowanych na moim ciele pod skórą, bo stale zmieniają położenie, jeśli jest ktoś bystrzejszy to prosze o sugestie ???

zmrażają nimi pęcherz lub cewke moczową mikroid'ami że częściej oddaje mocz, w zasadzie kiedy im się zachce...
Nie potrafię sobe znaleźć zajęcia bo ten ICH program wymaga ciągłego myślenia gdy gadają lub gdy cisza budze się że jestem przecież sterowany staram się myśleć pozytywnie i znów gadają, nakierowują, nie dadza mi chwili spokoju nawet stojąc w kolejce, patrze tam gdzie chcą nie potrafię tego wyjaśnić dzieje się to mimowolnie, nie mam na to wpływu mogę jedynie spojrzeć w inne miejsce ale myśl już ruszy i zaraz skojarzenia, uświadamiam, zapamiętuję tzn zapisuje, taki schemat mniej więcej wpoili do podświadomości, dzieje się to bardzo szybko, ucieczki nie ma bo krąży myśl już o czymś innym, męczące ale chyba przyzwyczaiłem sie że nie będzie już nigdy lepiej, wyłączę lub ktoś mi to wyłaczy odczuję różnicę tak jak wyłanczając telefon 12.01.2013, poczuję się wyjątkowo dobrze chociaz nic się nie wydarzy, bardzo mi brakuje wolności choć obecna wiedza podpowiada mi że nigdy jej nie miałem,
przez resztę życia będę z tym walczył czy się to komuś podoba czy nie, moje los musze wziąść we własne ręce chociaż próbować się od tego uwolnić, kontroler mi mówi przez słuchawki schizofrenia i inne schorzenia po tym jak czytałem wasze komentarze, ale nie widzą w tym swojego udziału że musze walczyć z wiatrakami z góry skazany na porażkę, są tylko od jednego, empatie odstawili na dalszy plan, bardzo we mnie ingerują, są wolni ale tego nie doceniają, powinni sie zająć własnym życiem, przykrę że jeszcze niektórzy ludzie zamiast uwierzyć w moje słowa stawają po stronie kontrolerów czyli pełna ignorancja, psychiatryk potrafią zdiagnozować na podstawie niewiedzy, braku doświadczenia z takimi ludźmi...

 

e: 24.09.13

Przedstawie kolejny schemat myślowy chociaż trudno to opisać: kiedy myślę, wymuszają na mnie zastanowienie o czym pomyślałem bo z regóły głupie rzeczy potrafią wmówić w międzyczasie powtarzają moje myśli werbalnie, wtedy się uświadamiam że to hipnoza/"budzę" się i znów wracam myślami że przez tą chwilę gadali mi coś wprowadzając słowem lub raczj kontynuują hipnozę z której mnie przecież nie wybudzili i myślę tak jak oni chcą, to jest na prawdę hipnoza z tym że wgrali mi kilka miesięcy temu wrażenie żebym czuł sie normalnie, obudziłem sie jakby nic się nie stało, zapomniałem że programują dopuki sie nie odezwali a program był juz zupełnie inny dało się to odczuć po tygodniech naprawdę upokarzającego programowania włączając w to zmiany osobowości... czułem że sam myślę chociaż ciągle zmuszają mnie do myślenia, steruja zachowaniem,stanem emocjonalnym, wzrokiem, nawet ciałem werbalnie sterują że nie myślę wtedy co robię dopuki się nie ockne . W skrócie, gdy oni /kontrollerzy/ gadają to w pierwszej kolejności blokują myślenie o tym czym bym 'chciał' myśleć jako pozornie wybudzony, zatrzymują tok myślowy do którego mógłbym czasem wrócic ale nie wiem o co mi wcześniej chodziło, na rzecz ich słów, jestem zmuszony ich słuchać i nic poza tym, nawet muzykę wyciszają w myślach gdy gadają, powtarzają moje słowa które chcę powiedzieć ale najpierw sam mysle co chcę powiedzieć. Mówią jakieś logiczne (lub złośliwe) zdanie którego treść po krótkim czasie powtarzają bo pomyślałem o tym co mi mówili w ułamku sekundy cała myśl pomiedzy tymi zdaniami powróciła ale głównie ta którą sugerowali i znów zapominam bo ktoś coś powiedział, gdy gadaja zapominam i nie potrafię sobie łatwo przypomnieć. 

 

Edit: 25.12.2013 Postanowiłem założyć bloga o Kontroli Umysłu na swoim przykładzie oraz wzorując się na innych bo uważam że czytelniej opisują zjawiska zachodzące w głowie niż ja.

 

Portret użytkownika Cosiek

Inwigilowany, przede

Inwigilowany, przede wszystkim jak widzę doświadczasz m.in. OOBE, ale według ciebie to jacyś kontrolerzy się pojawiają i gadają do ciebie. Poza tym te głosy jak sam mówisz, próbują cie uspokoić. Ja włączam do tego jeszcze tylko tą drugą możliwość, że jasnosłyszysz i masz jakieś zdolności.
Poza tym to raczej ty szukasz dziury w całym, nie my - ponieważ nie masz dowodów na to, że ktoś cie kontroluje. A to że czujesz przepływ krwi pod skórą i inne różne doznania płynące z ciała, to też nie znaczy że masz nanoroboty wszczepione.
 
Ciekaw jestem co mówią ci kontrolerzy, bo jakoś nie dajesz przykładów. Piszesz tylko, że gadają głupoty, przynajmniej według ciebie.

Portret użytkownika inwigilowany

Dasen napisał: Inwigilowany,

Dasen wrote:

Inwigilowany, przede wszystkim jak widzę doświadczasz m.in. OOBE, ale według ciebie to jacyś kontrolerzy się pojawiają i gadają do ciebie. Poza tym te głosy jak sam mówisz, próbują cie uspokoić. Ja włączam do tego jeszcze tylko tą drugą możliwość, że jasnosłyszysz i masz jakieś zdolności.
Poza tym to raczej ty szukasz dziury w całym, nie my - ponieważ nie masz dowodów na to, że ktoś cie kontroluje. A to że czujesz przepływ krwi pod skórą i inne różne doznania płynące z ciała, to też nie znaczy że masz nanoroboty wszczepione.
 
Ciekaw jestem co mówią ci kontrolerzy, bo jakoś nie dajesz przykładów. Piszesz tylko, że gadają głupoty, przynajmniej według ciebie.

 
Kontrolerzy (realni, żyjący, znani mi ludzie) w postaci "duchów" mnie nieustannie obserwują, nie mówię że ciagle jeden i ten sam. Gadają/sterują gdziekolwiek się znajdują, zachowują się jakby obserwowali mnie gdziekolwiek jestem, wiedzą na co spojrzę w drugim pomieszczeniu zanim wyjdę z pierwszego, planuja mój ruch/myśl na jeden krok do przodu.  Dźwięk mikrofalowy lub jakieś fale EM to nie jest dar a udręka. Nie pomagają mi komntując wszystkie moje myśli lub manipulując nimi by skomentować na swój podły sposób.
 
Nie mam dowodów bo już rozwijałem ten temat nie udowodnię że usypia się mnie jak hipnozą by miec nade mną kontrolę podczas snu, budzi się mnie już kontrolowanego, bardzo rzadko wstaję sam przebudzony normalnie to głosy towarzyszą że sie budzę, nagle budza mnie ze snu bez powodu wplatując mnie wcześniej w kontrolowany sen. W jaki sposób miałbym udowodnić? Jak TY @Dasen udowadniasz jasnowidzenie? jak udowodnisz że miałęś paraliż senny? Jak udowodnisz że to krew? jeśli sposoby w jaki wykorzystują boty by mnie torturować są wkomponowane w ten program kontroli umysłu. Nie będę się bronił bo nie ma dowodów ? To mam wam Tobie Wierzyć jeśli nawet nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem o czym pisałęm, wszystkoCi się miesza lub celowo sprowadzasz do mojego bezsensownego tłumaczenia się z tego co już wielokrotnie pisałem.
 
Najpierw wyprowadzają z równowagi, wściekły że nie mówią mi tego wprost tylko zdalnie znęcają się nad moją spokojną duszą. Te ich lekceważące i głupie odzywki "Taak..?" kiedy jestem wściekły jeszcze bardziej wkurzają, gadają jakieś bezsensowne "uspokój" i niby działa ale po jakims czasie, gdy wrzeszcze do nich gdy blokują moją mowę w myślach tzn mówię jakbym czytał coś cicho i potrafią zablokowac te moje ciche mówienie, dodatkowo potrafią zablokowac moje myślenie, wkurzają by uciszyć, wściekły się staję by słyszeć "uspokój" coś jeszcze później musi powiedzieć by ta komenda zadziałąła. Sterując teraz musze pomyśleć o czymś by odezwali się jeszcze raz i zapomianm o mojej myśli gdy usłyszałem wcześniejszy wyraz a pamiętam jedynie wyraz i obecnie słyszany. Ja moge pisać jedynie schematy jak to działa w tej mojej hipnotycznej kontroli. Nie rozumiesz tego to nie komentuj ani nie doamagaj wciąż o to samo.
 
Nie ma przykłądów, cytuje wyrazy "tagi" które towarzyszą zaraz po myśli których nie myślałbym bo nikt by mnie nie zmuszał do myślenia co 10 sekund czgoś innego lub powiązanego z poprzedną myślą. I tak tego nie zrozumiesz jeśli do tej pory się nie udało TY nie chcesz zrozumieć prawdy, pogadaj z jakimś schizofrenikiem paranoidalnym którego głosy prześladują, nie mam na Ciebie czasu. Nie wszystko słyszę, mówią bardzo cicho a gdy jest jakaś kompromitująca myśl akcentują głośniej, jakby to ważne było bym się bardziej pogrążał. "lepiej nie, zapomniał, gadać chce?,  głupi, patrzał, śmierdzi, po co, gdzie, ile + opisują to co aktualnie widzę, słyszę, myślę itd" wymuszają na mnie i mojej podświadomości bym myślał lub gadał, ścierwa teraz ruszają tymi botami że aż włosy się ruszają na głowie, bardzo swędzące uczucie, krew? może jakieś robaki? nie chce mi się w kółko tłumaczyć, od początku Twoje namawianie i przekręcanie przypomina mi ludzi którzy to robią, udają że nic się nie dzieje, gadają o mnie z oddali że słyszę i nie moge zareagować bo przecież czytają mi w myślach, słyszą je, blokują myśli zagadując bezsensowymi celowo stymulowanymi. Ciągle pisząc mam pustkę w głowie, nie myślę oni dyktują, zastanawiam się czy ma sens takie pisanie bo nie przekonuję ludzi a kilku którzy odczuwają potrzebę by mnie krytykowac za to co robię komentuje i chcą mnie namawiać że to oni mają rację, nawet nie rozumieją z kim mają do czynienia, jak cięzko jest pisać gdy torturują. Przeczytaj WSZYSTKIE moje komentarze od początku, czy gdzieś zmieniałem wersję? Czy pisze bez logicznego sensu? Czy fakty pisane 2 miesiące temu różnią się czymś co teraz pisze?
Zanim napiszesz bym nie palił poczytaj wszystko od początku, tytoniu nie paliłem praktycznie nigdy, alkoholu unikam mam złe geny nie trawię nadmiaru alkoholu jak 40% azjatów, marihuana  BYŁA jedyną używką z która nie miałem problemu i mam zamiar wrócić wyjeżdzając gdzies za granicę gdy sie od nich uwolnię, póki co nie ma sensu bym gdziekolwiek jechał jeśli bedą mnie tam też sterować.
 
Zanim skrytykujesz lub poddasz w watpliwosć to co do tej pory pisałem UZASADNIJ SWOJE ZDANIE, argumenty bo inaczej będę ignorował takie wpisy.
Jeśli nie masz "dowodów" by mnie tak oczerniać zachowaj zdanie dla siebie i pozwól innym wyrazić swoje zdanie, nie rozsiewaj sceptycyzmu tylko dla tego że nie rozumiesz przez co przechodzę. Sam stawiasz siebie w złym świetle i próbujesz mnie wciągnąc w bezsensowną dyskusję, nie lubię tego a w tym przypadku musze się bronić.

Portret użytkownika Pio'76

Schizofrenia paranoidalna czy

Schizofrenia paranoidalna czy psychoza nie wyklucza wewnętrznej spójności doświadczanych urojeń. Jednak cechą wspólną dla "wariatów" jest uważanie samego siebie za normalnego, a całego otoczenia za nienormalne. Masz wielki problem, polegający na tym, że nie patrzysz na swoją chorobę krytycznie.
Ty nie szukasz pomocy. Szukasz potwierdzenia dla swoich urojeń i tylko zawracasz ludziom głowy. Mam złą wiadomość. Będzie Ci się tylko pogarszać dopóki nie skorzystasz z profesjonalnej pomocy, albo zrobisz coś na tyle głupiego, że zostaniesz poddany przymusowemu leczeniu w zakładzie zamkniętym. Jesteś niestety na prostej drodze do takiego finału.
W temacie wypowiadają się już tylko "sceptycy", bo osoby dopuszczające możliwosć, że to co piszesz może być w jakikolwiek sposób możliwe, uświadomiły sobie czytając kolejne wpisy, że jednak coś jest z Tobą nie tak.
http://www.youtube.com/watch?v=z9nSKMsTPw4
http://www.youtube.com/watch?v=Urtnxe2S1Qg - posłuchaj o DOKŁADNIE swoich objawach z ust profesjonalisty. Tłumaczy doznania, objawy i ich sposób interpretacji. Wszystko pasuje do Ciebie jak kalka.

Portret użytkownika inwigilowany

Pio'76 napisał: Schizofrenia

Pio'76 wrote:

Schizofrenia paranoidalna czy psychoza nie wyklucza wewnętrznej spójności doświadczanych urojeń. Jednak cechą wspólną dla "wariatów" jest uważanie samego siebie za normalnego, a całego otoczenia za nienormalne. Masz wielki problem, polegający na tym, że nie patrzysz na swoją chorobę krytycznie.
Ty nie szukasz pomocy. Szukasz potwierdzenia dla swoich urojeń i tylko zawracasz ludziom głowy. Mam złą wiadomość. Będzie Ci się tylko pogarszać dopóki nie skorzystasz z profesjonalnej pomocy, albo zrobisz coś na tyle głupiego, że zostaniesz poddany przymusowemu leczeniu w zakładzie zamkniętym. Jesteś niestety na prostej drodze do takiego finału.
W temacie wypowiadają się już tylko "sceptycy", bo osoby dopuszczające możliwosć, że to co piszesz może być w jakikolwiek sposób możliwe, uświadomiły sobie czytając kolejne wpisy, że jednak coś jest z Tobą nie tak.
http://www.youtube.com/watch?v=z9nSKMsTPw4
http://www.youtube.com/watch?v=Urtnxe2S1Qg - posłuchaj o DOKŁADNIE swoich objawach z ust profesjonalisty. Tłumaczy doznania, objawy i ich sposób interpretacji. Wszystko pasuje do Ciebie jak kalka.

 
Dzieje się tak dlatego że ludzi marginalizuje sie na podstawie problemów lub daru widzenia rzeczywistości zmanipulowanej lub nasze odczucia są w dużym stopniu zmanipulowane. Schizofrenika się nie wyleczy ale trzeba mu koniecznie wmuwić że jest chory, neuroleptyki czy inne psychotropy nie leczą lecz jeszcze bardziej krępują wolę "ofiary" dla mnie ludzi Ci padli ofiarą czynnej lub biernej zmowy bo Ci ludzie któzy nam to robią także są podzieleni niektózy robią to bez zahamowań inni z przymusu, jeszcze inni czuja się bardziej zdenerwowani ode mnie że kontaktuje i znam wroga ale że jestem bezradny to wykorzystują mnie jak inni.
jeśli mam dowody nienamacalne które tylko Ja moge odczuwać, ataki sa jedynie w moim kierunku nastawione, czemu miałbym się wypierać swojej wersji będąc celem tych ataków bronią psychotroniczną i uwierzyc że moja racja nie jest ważna w konfrontacji ze wszystkimi kontrolerami i osobami którym nic złego się nie dzieje i obojętne jaką łatkę mi przykleją, prawda się nie liczy bo ważne jak ludzie to nazywają. ?
 
Co jeśli tacy schizofrenicy mają rację, widzą i słyszą więcej ? Co jeśli wykorzystuje się nieświadomość istnienia broni psychotronicznych na niczym wyróżniających się ludziach, nie wiem jaki mógłby byc powód, ale chociażby zapoznania kontrolerów z technologią by ją lepiej rozwijać...
 
ja chcem pozbyć sie elektroniki bo nie mam wyboru, ty chcesz mnie skompromitować bo to niesamowicie podważalny aspekt naszej codziennej egzystencji niepopartej dowodami poza ogromną liczbą naszprycwanych schizofreników bez przyszłości w społeczeństwie. Lepiej gdybym siedział cicho a schizofrenicy dalej zmagali z niewidzialnym wrogiem i uważali te głosy za "głosy z zaświatów, wynik wyobraźni i doznawanych ekstremalnie stresowych sytuacji, tortur, omamy itd"

Portret użytkownika Pio'76

Inwigilowany, a czy

Inwigilowany, a czy zapoznałeś się z drugim linkiem, który Ci przesłałem? Bo jakoś się do niego w ogóle nie odnosisz, a jest na prawdę ważny.

Portret użytkownika Santiago88

Wiesz, Inwigilowany, wydaje

Wiesz, Inwigilowany, wydaje mi się, że już wyrobiłeś sobie zdanie o tym, co Cię spotyka, czego doświadczasz i szukasz tu jedynie potwierdzenia swoich teorii a są one na tyle Twoje, na ile utożsamiłeś się z tym, czego dowiedziałeś się o jakichś tam rzeczach, w jaki sposób można sterować ludźmi. Nie chcesz pomóc innym pomóc sobie, ponieważ gdybyś chciał, wykorzystałbyś każdą podpowiedż, jak postepować, probowalbys wszystkiego, a Ty przyjmujesz to, co Ci się podoba, a odrzucasz wszystko to, co Ci nie odpowiada. Chcesz się po prostu utwierdzić w swoim widzimisię.
 
Oszukujesz sam siebie np. na tmt marihuany. Jakie to ona ma właściwości lecznicze. Wiesz, każdy lek jedno leczy a drugie kaleczy. Nie sądzę, żeby w Twoim przypadku była to pomoc.

Portret użytkownika inwigilowany

Wyrobiłem sobie zdanie to

Wyrobiłem sobie zdanie to zbyt mało powiedziane, jestem czegoś pewien bo już wiem w jak wielkim stopniu potrafią zmanipulowac moje własne myśli które uważamy za nasze własne a nie jest to prawda, dowolnie moga nimi manipulować a czujemy je jak swoje włąsne, nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, jedyną naszą obroną są myśli i ŚWIADOMOŚĆ więcy wyobraź sobie co z nami się dzieje gdy ktoś ma nieupoważniony wgląd do naszych myśli i dowolnie nimi manipuluje, w dodatku zdalnie na duże odległości.
W dzisiejszych czasach robią z ludzi biologiczne roboty, bez prywatności, zdolności do kreatywnego twórczego myślenia, wszystko jest możliwe gdy są społecznie akceptowane i zrozumiałe przyczyny pod które można każdego podpiąć jak do schizofrenii. Co więcej gdy jest ciche społeczne przyzwolenie które przy głębszych oględzinach okazują sie przekazywane z pokolenia na pokolenie, niewidzialne, nie mówione głośno prawa do przywłaszczenia sobie praw i sterowania czyimś życiem, losem, umysłem, emocjami itd, to juz dawno za daleko zaszło, wystarczy obejrzeć sobie film http://www.youtube.com/watch?v=azFIinqsyVY i przynajmniej spróbowac całkowicie uwierzyć w 10% co tam mówią, a wg mnie wszystko ma żywe dowody w otaczającym nas społeczeństwie. Masz otwarty umysł, wydaje ci się że myślisz ale nie zadajesz pytań to też jest wątpliwe co w takim stanie umysłu przetwarzasz.
 
Ja żyszył bym każdemu schizofrenikowi by watpił w swoje myśli, bo manipuluja nimi właśnie głosami których nomen omen ne trzeba wcale słyszec, je się czuje gdy blokują rozmyślanie, myśli sa nachalnie wrzucane do głowy, gdyby ktoś postarał by poczuć te różnice odkrył by że też tak ma, ale uzna to za normalne. Tak już jest w tym społeczeństwie, kłamstwa utrwaliły się i będą trwać bez względu na prawdę popartą własnymi cierpieniami wielu osób, wszyscy schizofrenicy mają identyczne powiązane ze sobą objawy, wszyscy są ofiarami kontroli umysły, kontroli sprawowanej przez społeczeństwo milczące i bierne w którego składzie sa ludzie zakłądający blokady (implanty) taka jest prawda bez względu co próbujecie wmówić. Ja już wiem, będę zbierał dowody jeśli się natrafią, znam i wiem kto udostępnia implanty w moim przypadku i nawet to nie stanowi żadnego dowodu. Jeśli moje wysiłki traktujecie jak bajkę to sami przemyślcie co was skłoniło do tego wniosku.
Próbowałbym wszystkiego gdybym miał własna wolę i finanse mi pozwalały, jestem zniechęcany, ludzie wiedza jak ze mną postępować, o ile nie chwalę się że mam objawy jak schizofrenik bo byłbym totalnie zmarginalizowany a moja wiedza uznana za nic nie znaczący bełkot.
Nie wierzycie że jest to szersza wręcz globalna zmowa, wszędzie są ludzie którzy w tym siedzą jako kontrolerzy, traktują jak inny gorszy typ człowieka, wiem że lepszy bo nigdy bym czegoś takiego nie wyrządził drugiemu człowiekowi a mnie traktują jak niepotrzebne ogniwo, nie jestem nikomu do niczego potrzebny, wręcz pomiatają, szydzą bo się wybudziłem i otworzyłem oczy, wszyscy o mnie za plecami gadają i rozeszła się wiadomość po okolicy że mam blokady pozakładane, wiedza jak mną sterować, to jest chore wszystko, tych ludzi nie da się leczyć oni nie widzą w tym nic złego robią to bo im to odpowiada. Mają totalną władzę i mnie krzywdzą we własnym ciele, przed chwilą  jakiś kretyn zaczął wibrować kości udowe że siedzenie sprawia nieprzyjemny ból, torturują mnie i żadnych konsekwencj nie ponoszą siedzą sobie 3 km ode mnie i widzą wszystko to co ja jakby patrzyli moimi oczami ale całą szerokością pola widzenia. Jeśli to miałoby się koedykolwiek skonczyć nie zostało by zbyt wiele osób na wolności, mówię poważnie, wszyscy to tolerują, mam na mysli metody i sam cel kontroli umysłu. Jak odbierzesz co napisałem nie interesuje mnie to, dla ciebie nic nie znaczę, nie pomożesz mi, nie mozesz. Schizofrenik który zaczął leczenie też już nie chce wracac do początku, nałuchał sie i uwierzył że leczenie w czymś pomoże, chyba otłumanic by zapomniał o problemie jakby go nigdy nie było, wciaż jak marionetka.
 
Ja się nie tylko dowiedziałem ale doświadczam sterowania moim umysłem, to ze piszą o tym w sieci i za granicą jest tym dobrodziejstwem, pozytywnym wpływem, że nie działam w odosobnieniu, pozwiliło mi zrozumiec wroga, porównac objawy.
Każda podpowiedź jest cenna jeśli pomoże mi pozbyc się elektroniki, mikro nadajników domowym sposobem, który mógłbym w tani i prosty sposób powielać w razie potrzeby.
Nie chcę słyszeć o schizofreni bo wiem że ta "choroba" która owszem wypływa z głowy, mózg jako organ sterujący wszystkim, to jednak nie dzieje się samo i nie odbywa się w wielokrotnie powtarzany sposób, kolejności, tych samych oczuciach, myśli nie powtarzały by się wielokrotnie te same w odstępie krótkiego czasu tylko dlatego że z tym walczę. Ktoś mający kontrolę nad umysłem, myślami, podświadomością, ma ABSOLUTNĄ władzę nade mną, to powinno być oczywiste dla każdego.
Nie chcę filtrować wpisów, ale pod względem tego co mi robią wiem że muszę bo jest to poważny problem, pozostawiam jedynie te zgodne z moim sumieniem i logiką. Nie wprowadzając kłamstwa do mojego problemu, z racji na skalę problemu (ogólno światowy) nie mogę tolerowac kłamstw, nie wolno mi, ktoś czytający to trafiający tu nie przypadkowo musi wynieść jasne stanowisko, o schizofreni juz wiedza wszyscy a ja zajmuję się czymś innym i mam tą niesamowicie podważalna jak się okazuje, pewność swojej racji. Mam bardzo poważne powody któe odczuwam codziennie że z nimi nie da się wygrać.
Ja sam z odebranymi mi prawami człowieka VS system, ludzie którzy działają przeciwko mnie, policja, jakieś typy zachowujący się jak tajniacy, brak wiedzy w społeczeństwie, usilnie podpinana łatka schizofrenika, tajne eksperymenty, powszechnie uznana za niestniejącą mikro technologia, mikro roboty, nadajniki, syntetyczna telepatia, Cierpienia których nie sposób udowodnic czuję je tylko ja.
W jaki sposób miałbym cierpiąc siedzieć cicho, pozwalać na kłamstwa gdy wiem co się dzieje, a że jest to niewiarygodne to tylko kwestia czasu. Ludzie w koncu przejrzą na oczy gdy sami staną się ofiarą. Będą mówić że to schizofrenia bez względu jak ofiara to odbiera i co ma do powiedzenia.
Bo marihuana ma lecznicze włąściwości, nikogo nie oszukuję, najwięcej maja do powiedzenia Ci którzy nie mieli z nią nic wspólnego. Media głównego nurtu to przemilczą, grają w tym samym teamie co kontrolerzy umysłu, koncerny farmakologiczne itd. Prawda zastępowana jest kłamstwem x 1000 w mediach = prawda. Rozumiesz ?
Główne prawa Archonów, kłąm na potęgę, wprowadzaj dezinformację itd, to się dzieje. W moim przypadku marihuana pomogła by mi i teraz gdyby nie głosy które robią mi mętlik. przynajmniej poczuł bym napływ pozytywnych myśli, całe to torturowanie zacząłbym odbierać w pozytywny sposób aż zaczną mnie celowo poniżać, sprawiać że myśli są upokarzające, w taki sposób mnie traktują od miesięcy.
Wystarczy wbić sobie do głowy że schizofrenia nie istnieje, jest to stan umysłu który jest niebezpieczny dla systemu i kontrolerów, dezinformacji i całego kłamstwa dookoła, schizofrenicy są niebezpieczni dla osób uwikłąnych w ten proceder manipulacji umysłu bo widać to bydło które nami steruje. Nadal byliby "niebezpieczni" gdyby pozbyli się blokad, odstawili otępiającą farmakologię, gdyby autorzy 'głosów w głowie' zostawili ich w spokoju, by żyli w zgodzie z własnym sumieniem. Tylko tyle.  Jedna bomba atomowa 100km nad atmoswerą a odczulibyscię zwolnienie ucisku w głowie, nawet jeśli nie wiesz prawdopodobnie masz pozakładane implanty, ja słysze całymi miesiącami pisk w głowie, poczytaj to :
http://forum.wspolczesna.pl/bron-psychotroniczna-t42858/?p=514125
coś ktoś napisał  o pisku w głowie i jestem w stanie się z nimi zgodzić.
Gdyby lekarze byli godni zaufania powiedziałbym jakiemuś neurologowi, neuro chirurgowi o tym co mi w uszach wszczepiono. W odpowiedzi omijanie tematu jaki bym poruszył, bagatelizowanie i skierowanie do psychiatry. To ma byc pomoc ? Globalny spisek jest nierealny z logicznego punktu widzenia, ale odstwcie logikę na bok, prawda sama przemówi gdy pozbawi się ucisku.

Portret użytkownika Santiago88

Co to w ogóle znaczy mieć

Co to w ogóle znaczy mieć własne myśli? To jest głębokie zagdanienie - myśli. Gdyby myśli były "nasze" potrafilibyśmy bez problemu przestać myśleć, a kto potrafi? Owszem, można myśli ukierunkować, tylko skąd wiadomo, że to jest nasz kierunek myślenia a nie zmanipulowany przez otoczenie, różne odbiorniki? 
Myśli oznaczają naszą wolną wolę - mamy wybór, za którymi myślami podążymy, a tym samym, w jaki sposób bedziemy żyć.
Jeżeli ktoś ma wgląd w nasze myśli, oznacza to, że sami udostępniliśmy drogę doń. Pretensje można mieć głównie do siebie, a nie we wszystkim i wszystkich upatrywać wrogów. Sam zrobiłeś wyłom, sam go zapieczętuj.
 
Moje zdanie na tmt marihuany wynika z doświadczenia. Paliłem kilka lat. Pitolenie, jakie to jest lecznicze jest oszukiwaniem samego siebie.
Na co się leczysz tym zielskiem? Na nudę?

Portret użytkownika inwigilowany

Santi88 napisał: Co to w

Santi88 wrote:

Co to w ogóle znaczy mieć własne myśli? To jest głębokie zagdanienie - myśli. Gdyby myśli były "nasze" potrafilibyśmy bez problemu przestać myśleć, a kto potrafi? Owszem, można myśli ukierunkować, tylko skąd wiadomo, że to jest nasz kierunek myślenia a nie zmanipulowany przez otoczenie, różne odbiorniki? 
Myśli oznaczają naszą wolną wolę - mamy wybór, za którymi myślami podążymy, a tym samym, w jaki sposób bedziemy żyć.
Jeżeli ktoś ma wgląd w nasze myśli, oznacza to, że sami udostępniliśmy drogę doń. Pretensje można mieć głównie do siebie, a nie we wszystkim i wszystkich upatrywać wrogów. Sam zrobiłeś wyłom, sam go zapieczętuj.
 
Moje zdanie na tmt marihuany wynika z doświadczenia. Paliłem kilka lat. Pitolenie, jakie to jest lecznicze jest oszukiwaniem samego siebie.
Na co się leczysz tym zielskiem? Na nudę?

 
http://www.youtube.com/watch?v=azFIinqsyVY
Poswięć 50 minut swojego cennego czasu i obejrzyj film w którym zebrano  wszystkie najistotniejsze fakty odnośnie kontroli umysłu, syntetycznej telepatii, implanów, brakuje tylko dowodów w postaci ofiar, prawda ?
Ale ofiary sie zgłaszają!, Mówią że słyszą głosy, że ludzie nimi sterują, komentują ich wszystkie myśli i zachowania, skarżą się na ciśnienie w głowie jakby ucisk z każdej strony, niekontrolowana agresję i gwałtowne zmiany stanu emocjonalnego itd
Szkoda że te ofiary to schizofrenicy.
Zgłaszają się ze swoimi objawami do niewłaściwych osób, czy może osoby co do których mamy zaufanie (lekarze) celowo posłusznie wykonują swoje obowiązki, są we właściwym miejscu i postępują jak należy, przepisując neuroleptyki ofiarze kontroli umysłu. Nie wiem, nawet nie rozpisuję się bo i tak jest to zbyt niesamowite i staje sie głównym powodem do atakowania mnie, prawda jak bardzo niewygodna się okazuje warto o tym mówić nawet gdy wciąż uparcie powielają kłamstwa i własne odczucia poparte nimi.
Ja jestem przykładem i jak mnie traktujecie ? Jak schizofrenika, chorego psychicznie, który nie ma prawa w ogóle odzywac sie w swojej sprawie, bo tylko prawda mnie interesuje i by do nej przekonać innych. Skąd te opory?
Pio przestań już się wypowiadac w tym temacie, nie masz siły przebicia, argumenty jakie podajesz zna każdy, ja wiem o co ci chodzi, po co TY człowieku się tutaj wypowiadasz ??? Nie odpowiadaj nawet, nie chcę czytac Twojej diagnozy, jakkolwiek inni to odbiorą, przyjmuje do wiadomości jedynie prawdę, nie rubryczki pod które takich jak ja się kwalifikuje.
Będzie wam wstyd (jeśli nie robicie tego celowo) gdy prawda będzie szerzej akceptowana, lub co gorsza sami stwierdzicie że wami ktoś steruje i nie będzie instytucji godnej by o tym poinformować bo skazują do psychiatry. Mam nadzieje że na wstydzie się skonczy.
 
@Santi88 Jeśli wątpisz w lecznicze właściwości to czemu wielu chorych docenia właściwości medyczne, nawet cukrzycy chwalą, oczywiście na zachodzie ? Tak poza tym czy ty paliłęś medyczne odmiany gdzie CBD jest wyższe stężenie? pewnie nie. Czy gdy zachowujesz na jakąś poważną chorobę i jedynym uśmieżającym ból lekarstwem jest marihuana to nie skorzystasz bo "paliłęm i nie działało" ? Na co byłeś chory że twierdzisz że nie działało ? Uśmieża ból, obniża cukier, olejkiem nowotwór skóry można wyleczyć, anorekcję, poczytaj na stronie o medycznych i nie tylko własciwościach, są ich tysące - właściwości oczywiście. A my znamy tylko o tym że to używka lub co gorsza narkotyk. Doświadczenie piszesz a paliłeś chemie i nie masz punktu odniesienia czy mi się wydaje ? NIe obrażaj się tylko, ja tylko prawdą się zajmuję, kłamstwa nienawidzę.

Portret użytkownika Pio'76

Zgodzisz się na rezonas

Zgodzisz się na rezonas mózgu? Może te mikroczipy się uszkodzą, a może wyjdzie, że masz zamiany w mózgu, takie jak przy schizofrenii?

Portret użytkownika Roni Tornado

Pio'76, daj se wreszcie

Pio'76, daj se wreszcie spokój z tą schizofrenią. A Ty Inwigilowany też daj sobie spokój z opisywaniem swoich problemów tutaj ponieważ nie wszyscy ludzie są odpowiedni do rozmowy. Pisanie o nich publicznie jest nieodpowiednie, lekarzy unikaj bo oni są zorientowani na kasę i eksperymentowanie na ludziach, natomiast poszukaj osoby znającą się dobrze na energetyce ludzkiej Smile

Portret użytkownika Cosiek

Roni, ale czy ty nie

Roni, ale czy ty nie zauważasz, że objawy schizofreni paranoidalnej bardzo dobrze pasują do inwigilowanego?
Jeszcze raz zacytuję Pio'76...
 
 

Quote:
- Głosy komentujące - Omamy głosowe komentujące w trzeciej osobie działania chorego

- Głosy dyskutujące lub sprzeczające się - Omamy dwóch lub więcej głosów dyskutujących lub sprzeczających się ze sobą

- Ugłośnienie (echo) myśli - Słyszenie własnych myśli (jako głosów)

- Nasyłanie myśli - Pojawianie się w obrębie własnych myśli odbieranych jako cudze, obce, nasyłane przez inną osobę lub siłę

- Zabieranie myśli - Poczucie, że inna osoba lub siła zabiera z umysłu chorego, wbrew jego woli jego myśli

- Rozgłaśnianie (przesyłanie) myśli - Doznanie, że własne myśli stają się bezpośrednio jawne dla innych osób (rozgłośnione)

- Doznania zewnętrznego wpływu na wolę lub działanie - Przekonanie i przeczucie, że inna siła lub osoba kieruje wolą i postępowaniem


 
Czy to nie pasuje do tego co opisuje inwigilowany? On nazywa to telepatią syntetyczną. Sam wytwarza myśli, jednak się z nimi nie utożsamia, jedynie je zaobserwowuje, gdy się pojawiają, jednak uważa je za obce głosy.
 On sam całkowicie zignorował wpis Pio i będzie to robił w nieskończoność, bo przyszedł tu jedynie potwierdzić swoje paranoje. Sam jestem ciekaw co by wykazały badania rezonansu mózgu. A inwigilowany pewnie ze strachu przed sobą nie podda się badaniu, choćby to miało nawet wyeliminować z jego głowy nanoroboty. Wink Najgorsze dla niego może być to, że jego choroba rozwinie się do takiego momentu, że zacznie mu odwalać i zamkną go w wariatkowie, przykutego do łóżka. Ale cóż, przecież jest zdrowy. A jakimś cudem objawy stale wzrastają od 2012, wcześniej niemal ich nie było.
 
Poza tym absurdem jest, że ci cali kontrolerzy pozwalają mu tu pisać, przecież go kontrolują... Zakłócają jego myśli, zabierają mu myśli. On 'nie myśli' - on obserwuje myśli, dlatego ich 'nie ma', dlatego ma je 'zabierane'? A jednak całkiem sprawnie wychodzi mu pisanie tutaj, wręcz dużo lepiej niż niejednemu zdrowemu, któremu nikt nie zabiera myśli i nikt ich nie plącze. Kontrolerzy specjalnie pozwalają byś pisał o nich?
 

Portret użytkownika Roni Tornado

Dasen, ja cały czas mam

Dasen, ja cały czas mam wzięte pod uwagę to, że on może błędnie interpretować swoje doznania. Na pewno nie można wszystkiego ograniczać do jednego wariantu. Jeżeli w ciele zaczęły się dziać rzeczy nietypowe to niekoniecznie muszą być wynikiem sterowania z zewnątrz przez innych. Wiem z doświadczenia, że człowiek jest w stanie usłyszeć swoją podświadomość telepatycznie,  może też w ten sam sposób usłyszeć duchy. Tak wiec, on doznaje czegoś i może "brać" to coś za coś zupełnie innego.

Portret użytkownika inwigilowany

Osoby które do mnie mówią w

Osoby które do mnie mówią w "mojej głowie" znam, są moimi sąsiadami, mieszkańcmi, przypadkowi ludzie roznoszący rachunki itd wszystkich znam, mówią normalnym swoim naturalnym głosem, jak gdy mówią wprost stojąc przede mną. Nie mówią syntezatorem, choć mają techniczne możliwości co już udowadniali w przeszłości, Oni się nie kryją i mówią też sterując mnie na głos jak gdyby nic się nie działo a mają świadomość w jakim celu słowa adresują do mnie, bo wszyscy działąją w zmowie i wiedzą co robią, stymulują myślenie na swoich warunkach tym gadaniem, przetwarzaniem moich myśli które czytają, wypytują lub podrzucają werbalnie swoje chore pomysły o czym mam myśleć. Nie pozwalają mi skoncentrować myśli na jednej czynności i nie myśleć o niczym innym tzw koncentracja zupełnie mnie tego pozbawili, zawsze myślę jednocześnie o wielu różnych sprawach, opisuję, nie ma sposobu by uwolnić swoje myśli, gadają co chcą a ja zmuszany jestem by mysleć, denerwują mnie bardzo, chciałbym odpocząć od tego to się nie da, muszą dublować moje myśli chwile po ich wymyśleniu z tą małą różnicą że po ich słowach jednocześnie zapominam czemu pomyślałem właśnie w ten sposób, robią mi męlik w głowie bo nie da się każdej myśli opisać słowami a oni to robią używając 2-3 wyrazów więc dalej rozmyślam o co mi chodziło itd. Podrzucają słowa a moja podświadomość i myśli reagują jakby sam to wymyślał, często łapałem sie dopiero gdy używali słów których nie używam a myślałem w ten sposób, coraz bardziej zanika ta bariera gdy byłem jeszcze sobą. Rozumiecie co mam na myśli, modeluja moja świadomość i zachowania na swój sposób i ludzie to tolerują.
 
Jedno jest pewne, ludzie którzy do mnie mówią to nie duchy, nawet nie wiem skąd te pomysły wam przyszły do głowy, mieszacie zdolności PSI z głosami powodowanymi mikro falami czy innymi falami wprost do głowy z użyciem prawdopodobnie nadajników wszczepianych pod skórą
 
Mówię jasno i zdecydowanie, głosy są wytworem ludzi którzy sprawują nade mną, a raczej nad moimi myślami kontrole. Głosy to mowa, wyraźna, ludzka, znam nadawcę tej mowy ale nie widzę nikogo, za to ten ktoś widzi wszystko to co ja widzę, komentuje, opisuje, blokuje myśli zaraz po pomyśleniu, chyba że sami zasugerowali wtedy myśl rozwijają. To jest tak proste do zrozumienia, jednocześnie niezrozumiałe w jaki sposób to wszystko się komunikuje, łączy z innymi itd.
Moje myśli były koncowym etapem programowania, gdy po kilku miesiącach zacząłem myśleć bezwarunkowo w sposób jaki sugerowali werbalnie z oddali, w głowie, czy też niesłyszalnie ale wciąż do podświadomości. Nie jestem chory, czy niepoczytalny żeby móc wypowiadac się w swojej sprawie i być wysłuchanym , a tak traktujecie moje szczere relacje, które wiadomo, są wystawiane na krytykę.
Ale co kogo boli, prawda którą piszę, że wyrzuca z siebie jedynie oklepane diagnozy schizofrenii, co na dobrą sprawę tez powinno być na moją korzyść, bo wiem i pisałem o tym juz wcześniej, że na siłę podpina się nam schizofrenie z tym że ja się nie dam omamić w odróżnieniu do sceptyków których w ten sposób szybko zwodzicie. Mam świadomość że mój problem nie jest jednoznacznie odbierany, ale komu pozwalają wiedzieć tyle co mi, pozwala się wyciągac tak oczywiste dla mnie wnioski, to też jest kwestią rozeznania w temacie gdy większość ludzi posłusznie udaje sie do psychiatry, ja wiem że nie mam czego tam szukać. Jest to dla mnie oczywista decyzja. Jednocześnie nie odnajdę pomocy gdy wszyscy "wolni" od tego spisku ludzie boją się mi pomóc, nie wiem jak ale zniechęca się wszystkich do których pisałem. Nikt nie zna wyłącznika implantów.
Tak na zdrowy rozsądek, gdyby już ktoś postanowił dać szansę temu co próbuję w zdecydowany sposób naświetlać. Wszystko ma pozostać w tajemnicy, nikt nic nie może powiedzieć ludziom niewtajemniczonym, zupełnie jak realia w moim otoczeniu, przy mnie cisza, a za plecami gadają właśnie o mnie patrząc na mnie tępymi spojrzeniami. Gdy ja nawet patrzeć na nich nie mogę po tym co mi robią i nie protestują, jak stado, kilku decyduje reszta pędzi za nimi, czytaja w myślach, słyszą je, co może byc skuteczniejszego ?
Tych doznań jest tak wiele i tak często się powtarzają, są dla mnie jednoznaczne, nawet ludzie którzy się zmieniają mają swój popierdolony (indywidualny) sposób w jaki mnie sterują, że nie pozostaje mi nic innego jak dopilnować by nikt ze schizofreników zanim o mnie nie przeczyta nie uwierzył w diagnoze schizofreni.
Choroba ta jest bezczelnie wpajanym przez ślepe społeczeństwo substytutem Kontroli Umysłu. Nawet lekarze psychiatrzy nie mają innego zdana niż doszukiwanie się choroby w głowie ofiary kontroli umysłu. Tacy ludzie są największym zagrożeniem dla prawdy i wolności wielu uwięzionych we własnej głowie, całkowicie bezkarni oprawcy chodzą na wolności.
Poczytajcie o doznaniach innych ofiar kontroli umysłu, przecież nie jestem sam, są na całym świecie, w Polsce pełno schzofreników, jedni błądzą, inni kompromitują ten problem powodując drwinę, a są tacy którzy dochodzą do bardzo ciekawych wniosków, zbieżnych z moimi. To że jestem świadomy tego co mi robią stawia mnie w ciemnym świetle, za dużo wiem jak na ofiarę, zbyt dobrze opisuję z góry zakładając że zajmuję się pisaniem jedynie prawdy do któej nikt mnie nie zmusza a szczerze licze że komuś się przyda.
Powinniście być świadomi tego, że moje stanowisko będzie potępiane, odgórny rozkaz by szydzić bo broń psychotroniczna tzn zakądanie blokad mózgu muszą pozostac tajemnicą jak najdłużej. Jest potężna armia ludzi którzy się tym pałają, bez wahania zdalnie mikrobotami molestują. Aż wszyscy będą bezpieczni, jedni uprzywilejowani (kontrolerzy) reszcie będa monitorowac myśli, podsyłąć bezpieczne sugestie, gdy bedzie zbyt wiele powodów do niezadowolenia. Ludzie którzy to czytają w koncu zrozumieją o czym piszę, jestem pewien że wielu się zmartwiło rozmachem w jaki zgotowano mi takie życie, to nierealne by nie wiedzieli do czego zmierzają zanim zaczęli, już na kilka lat wcześniej wyraźnie byłem przygotowywany, zupełnie poza moją świadomością wydarzały sie rzeczy które były efektem czyichś nakazów, czy obowiązków wobec takich jak ja. 
Jeszcze raz napisze żeby było jasne, ci uprzywilejowani wiedzą kogo mają nadzorować na długo zanim sam się o tym przekona, jesteś oszaczony z każdej mozliwej strony, twój sąsiad Cię nasłuchuje i ma na Ciebie niewidzialny wpływ, na twoje myśli, plany itd Pod warunkiem, że sam/sama nie bierzesz udziału w nasłuchiwaniu myśli innych. Postaraj się wsłuchać w głosy które dochodzą do twojej głowy będąc na zewnątrz, każdy może zostać "schizofrenikiem" i uwierzyć w chorobę lub być na nią przygotowanym, czujnym, weryfikować myśli zwłaszcza te które przychodzą zdecydowanie i bez powodu, sprzeczne z Twoim sumieniem, które jest jedynym wyznacznikiem jak należy postępować będąc jednocześnie dobrym człowiekiem.

Portret użytkownika Roni Tornado

Inwigilowany, czy Ty myślisz,

Inwigilowany, czy Ty myślisz, że każdy jest inwigilowany bronią psychotroniczną, tak jak Ty ?
-"Jeszcze raz napisze żeby było jasne, ci uprzywilejowani wiedzą kogo mają nadzorować na długo zanim sam się o tym przekona, jesteś oszaczony z każdej mozliwej strony, twój sąsiad Cię nasłuchuje i ma na Ciebie niewidzialny wpływ, na twoje myśli, plany itd Pod warunkiem, że sam/sama nie bierzesz udziału w nasłuchiwaniu myśli innych."
Powiedz, dlaczego nie wszyscy są nadzorowani ? Na przykład, mnie nie obchodzą myśli innych lub sąsiadów i mimo to nikt mnie nie kontroluje, ponieważ ja nie pozwalam aby inni mi się wtrącali do życia. Wiem, że ludzie jednak by bardzo chcieli mieć kontrolę nad wszystkim i nad wszystkimi wegłóg własnego widzimisię. Inwigilowany, a wiesz jak ja postępuję z takimi ludzmi ? Mam 'gdzieś' ich oczekiwania wobec mnie, mam 'gdzieś' ich zdanie na mój temat i nie pozwalam im wtrącać się. Postępuj tak samo.
 -"Wszystko ma pozostać w tajemnicy, nikt nic nie może powiedzieć ludziom niewtajemniczonym, zupełnie jak realia w moim otoczeniu, przy mnie cisza, a za plecami gadają właśnie o mnie patrząc na mnie tępymi spojrzeniami. "
Wielu ludzi ma taką wstrętną naturę, że lubią obgadywać innych za ich plecami - istna obłuda. I dlatego, że większość ludzi jest obłudna - uważaj co mówisz i przy kim, ponieważ ludzie mogą zdobyte informacje wykorzystać przeciwko Tobie.
Ludzie z tego forum nie wiedzą albo zapomnieli, że w historii były ofiary testów broni psychotronicznej - i dla tego należy mieć te zagadnienie pod uwagą.

Portret użytkownika inwigilowany

Chciałbym mieć jakieś

Chciałbym mieć jakieś fizyczne dowody by udowodnić to na co sie porywam. Właściwie to wszyscy są nadzorowani gdy mają kontakt z kimś takim jak JA, czyli kto ma pozakładane blokady, wpływam na osoby znajdujące się w pobliżu w sposób niewytłumaczalny nawet dla mnie. Wszyscy mają pozakładane implanty co najmniej te od syntetycznej telepati, mają mikro-mikrofony w nosie,  pisałem już o tym, to niesamowite jak mało osób o tym mówi, jedynie między sobą o tym co mi robią i odniosłem nie raz wrażenie że chwalili się i śmiali mówiąc "zaraz, bąk/beknie/czknie" itp wiem że to może być śmieszne ale wszystkim sterują, nawet perystaltyką, upodlają mnie mozna powiedzieć pod publikę. Już sam ten fakt że nikt z nich nie chce pomóc nawet przez internet pozwala mi twierdzić że sami siebie nadzorują. Oni patrzą sobie na ręce gdy świadoma założenia mi blokad osoba rozmawia ze mną, słyszą wszystko o czym myslę, słyszą tą osobę i korygują moje myśli gdy w tym czasie próbuję myśleć o swoim problemie. Nigdy nie wiem jak wiele osób mnie słyszy jednocześnie, moje myśli i mowę myślami, z regóły są to 2-3 osoby które ja słyszę, a gdy wychodze na dwór słyszę odniesienie z wcześniejszego dnia, jakby nieustannie mnie słyszeli, pojąć tego nie można, po co mieli by to robić.
Doznając jakby ukąszenia pod skórą, jakby impuls elektryczny (mikrorobotem), miałęm tak często jeszcze w 2011, juz wtedy byłem sterowany nieoficjalnie, nie dawli po sobie poznać. Wszyscy działali w konspiracji i ani razu nie dali po sobie poznać, ani ja nie odczuwałem, chociaż byłęm oczytany w najróżniejszych portalach naukowych nowinek. Może dlatego że nie szukałęm tego u siebie, ale od stycznia 2013 nie miałem wyboru, musiałem poznać więcej lub pozwolić by zmanipulowali moje racjonalne wciąż myśli. Gadają teraz sąsiedzi zza ściany działowej, dyktują myśli któe przelewam w tym wpisie, podrzucają jakieś wyrazy itd.
Można miec wrażenie że myślimy i nikt nam do głowy nie wchodzi z butami, nie wiesz nic o tym co napisałem = dowiesz się w najmniej oczekiwanym momencie, usłyszysz głosy a będą temu towarzyszył silny lęk, strach, nie będzie do ciebie docierało jak to możliwe, stymulują w twoim mózgu niekontrolowane przez ciebie emocje. Praktycznie wszyscy opisują w ten sam sposób początki schizofrenii, bo nie znają innych fealnie udowodnionych możliwości stosowanych przez wtajemniczonych potajemnie. Zwłaszcza gdy masz otwarty umysł, obserwujesz i pytasz, masz intuicję, też wyrażałęm się w ten sposób, nie było przede mna tajemnicy, potrafiłem rozpoznać szczerośc na podstawie zachowań rozmówcy, bez przyczyny interesowała mnie psychologia społczna .
Ja tych ludzi znam już tylko od strony bezprzewodowego sterowania mnie, z tego co powtórzą, co dodadzą od siebie, dla mnie mogli by nie istnieć, ale mnie nie zostawią tylko będą w tym trwać aż sam nie wiem co sie wydarzy, co chcą osiągnąć, wydawac by się mogło że osiągneli ze mną wszystko, blokują wszystko, po co więc wciąż sterują?  Jestem "niebezpieczny" pozostawiony sam sobie, wolny, niezależny, widzący obłudę ludzi wpływających na moje życie czyli jednocześnie mają wpływ na moją przyszłość. To jest dla mnie nienormalne, by robić z człowieka to co ze mną zrobili, niechcący nie zwariowałem i dowiedziałęm się zbyt wiele o ich sposobie działania.
 
Wiem jak postępowałem z takimi ludźmi wcześniej, poważnie, radziłęm sobie wyśmienicie, nieinwazyjnie, nie wracałem do tego samego problemu myślami. Szybko zapominałęm ludzi którzy mówili o mnie coś niemiłego, a oni sterując myślami, sugestiami rozdrapują stare rany. Teraz pominąć po prostu nie można, nie da się, wracają za mnie, mówią moje myśli i nie ma szans by nie myśleć gdy już się odezwie. Ile w ciągu dnia można wymyślać by odskoczyć myślami na bezpieczny grunt, to wciąż powracają sterując moim wzrokiem, sprawiając ból lub mówiąc najzwyczajniej to co mam mysleć jednocześnie o tym co widzę itp Nie da się pominąć myśli, gdy się odzywają jestem jak w hipnozie, nie myślę nic innego, jedynie sytuacja niebezpieczna, oparzenie się, sprawia że odzyskuję na ta krótką chwilę kontakt z własnym sobą. Oni sterują myślami, ciągle słyszę w tle to co piszę, WSZYSTKO zanim napiszę słyszę w głowie, teraz mói sąsiad zza ściany na domiar złego rodzina. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wiele upokarzających sytuacji potrafią mi sprawić w głowie, traktują mnie jak wroga, a nic im nie zrobiłęm. Zupełnie bezpodstawnie, z nakazu by im żyło sie lepiej, programowali mnie w początkowych etapach najbardziej. Kuzyn przełazi przez ściany jako OOBE i obserwuje mnie bardzo często, co to za rodzina ? Pozwolili by mnie torturowano sami mając największy wkład. Gdy ich wyzywam torturują z większą satysfakcją, sprawia im to przyjemność, rozumiesz ? Ich bawi moja krzywda, chcą być normalni, a są bydlakami jakich nie poznasz na pierwszy rzut oka, wujaszek to totalny przygłup, świr, niejednokrotnie mu odpierdalało w przeszłości, wszyscy to wiedzą a się znęca nade mną zdalnie. Wszyscy pozwalają mu sterować. Dziwie się że spokojem bez przeklenstwo potrafię to napisać, tak by był wyraźniejszy wgląd w moją sytuację.
 
Ofiary psychotroniki to mało powiedziane, to jest jak pandemia na wszystkich kontynentach, nigdzie się nie uchronisz znając jeszcze skalę emigracji, chyba wszędzie są polacy.
 
W stanie który we mnie się utrwala z każdym dniem wiem że jestem słysząc czyiś głos skazany do myślenia, nieważne czy tego chcem, nie ja decyduje, wszystko rozgrywa się na poziomie podświadomość - myśli, ja jestem jakby obserwatorem we włąsnym ciele, dopasowuję wyrazy do mojej histori, nawet tej o której nie chciałbym przypominać sobie. Nazywają takie myśli jakoś (tagują) lub gdy nie rozumieją wystarczy że powie "zaraz, powtórzył" dwa wyrazy to dla podświadomości lub programu jaki mam wgrany są dwa rozkazy/pytania lub nawet dwie myśli. Pisałem już o tym ale powtórzę, opisze jak to działa, pierwsze dwie sugestie przeplatane sa moimi myślami chociaż nic nie myślę poza tym co powiedzieli, trzecia myśl jest docelowym wynikiem wcześniejszych sugestii . "często mówią "patrz, co widzisz" i wtedy ja myślę bezwarunkowo, od razu, chociaż często jednocześnie budzę się by tego nie myśleć to jednak NIE DA SIĘ, oni podsycają myśl, dodają coś jeszcze pokierowując moim wzrokiem na jakiś przedmiot nazywając go inaczej, bym sobie skojarzył.
 
Moje myśli nie zależą ode mnie dopóki mam działające implanty/nadajniki, gdyby się nie odzywali byłbym sobą, zapomniałem już jak to jest, wszystko dzieje się z pustką w głowie, kojarzę sobie wtedy że nie mam wyboru gdy się odzywają, mówią co za chwil ezaraz zrobię, oni mówią tagami np "zrobił, wypił, usiadł, uspokuj, zwolnij itd" tylko te tagi mówia wyraźnie i głośno, reszta cicho, ledwo słyszalnie, ale pustka nie pozostawia mi wątpliwości. Mówię w panice spowodowanej upokarzającymi myśloami które celowo jeszcze na głos powtarzają bym słyszał, wiedział że oni wiedzą, mówię wtedy zupełnie bezseensowne wyrazy a właściwie to co oni mi w tym czasie lub ostatnich chwilach mówili w mojej podświadomości, to się nazywa bełkot, nawet gdy nie chcę nic więcej móić mówię wyzwiska też jak papuga wciąż te same wyrazy któe mówią do mnie w czasie rzeczywistym, któe powtarzają na głos jakby pod moim adresem, i znów muszę myśleć jak to się zaczęło lub tłumaczę sobie dlaczego tak się dzieje. Jest to tak zagmatwane że wiem jak może wyglądac choroba psychiczna i ludzie, ci zwyczajni, normalni za tym się kryją, bezpieczni zdalnie sterują mną, podłanczani do mojego układu nerwowego sterują wzrokiem.
 
Niepotrzebnie tyle piszę, ale musze szczegółowo bo jeszcze bardziej wydam się niezrozumiały i nielogiczny.

Portret użytkownika Roni Tornado

Inwigilowany, -"Wszyscy mają

Inwigilowany,
-"Wszyscy mają pozakładane implanty co najmniej te od syntetycznej telepati, mają mikro-mikrofony w nosie," 
A kto zakłada ludziom te implanty ? Kiedyś miałam taki dziwny sen, śniło mi się, że tacy jedni faceci, było ich dwóch, włożyli mi do nosa metalowy pręt, a po co to nie wiem. Jak się obudziłam to zobaczyłam w jednym nozdrzu krew (chyba sama nie mogłam sobie w nosie "wykopać" takiej rany ponieważ miałam paznokcie obcięte do opuszków). W opisach o ufo natknęłam się na informację o tym, że ufonauci także posiadają takie pręty.
-"Gadają teraz sąsiedzi zza ściany działowej, dyktują myśli któe przelewam w tym wpisie, podrzucają jakieś wyrazy itd."
To wygląda jak jakaś paranoja. Ciekawe, czy ci sąsiedzi są tak mocni aby znać na odległość np. mnie ? Język A może oni Cię nie lubią i obgadują bo są plotkarzami i nie mają własnych zainteresowań ?
-"Można miec wrażenie że myślimy i nikt nam do głowy nie wchodzi z butami, nie wiesz nic o tym co napisałem = dowiesz się w najmniej oczekiwanym momencie, usłyszysz głosy a będą temu towarzyszył silny lęk, strach, nie będzie do ciebie docierało jak to możliwe, stymulują w twoim mózgu niekontrolowane przez ciebie emocje."
Mnie raczej nie kontroluje nikt tak jak Ciebie. Jeżeli słyszę coś telepatycznie, to głosy istot niematerialnych z astralu, głos podświadomości lub dochodzi do kontaktu telepatycznego pomiędzy mną a osobą z którą lubię.
-"Praktycznie wszyscy opisują w ten sam sposób początki schizofrenii, bo nie znają innych fealnie udowodnionych możliwości stosowanych przez wtajemniczonych potajemnie."
Ktoś "bawi się" technologią psychotroniczną a gdy ofiara się zorientuje w czym rzecz, zostaje wtrącona do wariatkowa (taki świadomy człowiek jest uznany za niebezpiecznego,władza chce ludzi głupich i nieświadomych niczego) aby nie wydało się na światło dziennne to, jakie pewni ludzie mają możliwości technologiczne i do czego mogą służyć.
-"Kuzyn przełazi przez ściany jako OOBE i obserwuje mnie bardzo często, co to za rodzina ?"
No to masz zdolnego kuzyna jeśli potrafi świadomie wyjść z ciała. Jednak nie powinien on tej umiejętności wykorzystywać do podglądania bo to jest chamskie ! Musisz zastosować przeciwko niemu silną wizualizację obronną, taką jaką się wykorzystuje do obrony przed wrogimi duchami.
-"Moje myśli nie zależą ode mnie dopóki mam działające implanty/nadajniki, gdyby się nie odzywali byłbym sobą, zapomniałem już jak to jest, wszystko dzieje się z pustką w głowie, kojarzę sobie wtedy że nie mam wyboru gdy się odzywają, mówią co za chwil ezaraz zrobię, oni mówią tagami np "zrobił, wypił, usiadł, uspokuj, zwolnij itd" tylko te tagi mówia wyraźnie i głośno, reszta cicho, ledwo słyszalnie, ale pustka nie pozostawia mi wątpliwości. Mówię w panice spowodowanej upokarzającymi myśloami które celowo jeszcze na głos powtarzają bym słyszał, wiedział że oni wiedzą, mówię wtedy zupełnie bezseensowne wyrazy a właściwie to co oni mi w tym czasie lub ostatnich chwilach mówili w mojej podświadomości, to się nazywa bełkot, nawet gdy nie chcę nic więcej móić mówię wyzwiska też jak papuga wciąż te same wyrazy któe mówią do mnie w czasie rzeczywistym, któe powtarzają na głos jakby pod moim adresem, "
Z tym u mnie jest inaczej, choć Tobie może się wydawać, że tak samo. Ostatnio poznałam naukę Huny i postanowiłam zwracać uwagę na swoją pomocną podświadomość. Gdy miałam zjeść coś smacznego usłyszałam głoś podświadomości :"na zdrowie", innym razem gdy byłam znużona pracą usłyszałam : "myśl pozytywnie", czasami podświadomość ostrzega mnie przed niebezpieczeństwem. Podświadomość jest istotą odrębną a zarazem jest częścią nas. Czasami słyszę złożeczenia i mam złe wizje - te rzeczy pochodzą od złych istot z astralu.
Mam też takie drobne zdolności mediumiczne- czasem w danym miejscu wyczówam obecność ducha a w wizji widzę jak wyglądał jak poprzednio żył. Może i Tobie aktywowały się jakieś zdolności paranormalne ? A w jaki sposób widziałeś kuzyna będącego poza ciałem ? Przecież on musiał być wtedy w formie duchowej.

Portret użytkownika inwigilowany

Blokady zakładają wyznaczone

Blokady zakładają wyznaczone do tego osoby, w moim przypadku były to 2do4 osób oczywiście nie wszyscy wszczepiali ale ten kto to robił został dokładnie pokierowany, słuchawki nie do wyciągnięcia w kanale słuchowym w oddatku głęboko, lub schowane we włosach, zrobili to znani mi ludzie którzy byli w tamtym okresie najaktywniejsi i już się nie udzielają w mojej sprawie. Ważne kto udostępnia te implanty, oczywiśce nie za darmo, przynajmniej słuchawki i nadajniki w karku były udostępnione wręcz wymuszone za pieniądze jako pretekst że poprzednie są za słabe. Nie ma szans by się przed tym obronić gdy jesteś usypiany hipnozą werbalną któej nie można wyłączyć, ściszyć ich mowy, nie da się zlekcewarzyć, puszczam głośno muzykę dalej słyszę i wykonuję werbalne polecenia. 
Tak wiele osób słyszy moje myśli, odnosi się do mnie jakby widziała wszystko to co ja widzę, lub patrzy oczyma obserwatora OOBE któy zawsze mi towarzyszy, skrada się, widze czasem kontem oka. Dziwne jest to że u każdego z kontrolerów potrafią uzyskać ten stan, tzn eksterioryzację. Każdy z kontrolerów jako atrybut swojego "poświęcenia" w celu unieszkodliwienia mnie potrafi lub wręcz korzysta z tej zdolności. Jest niemal niewidzialny jedynie w bezruchu. Gdy się porusza wyraźnie widać, jak duszek z filmu, wyraźnie widać twarz, cały jest w mleczno białym kolorze, z oddali w dzień potrafi być czarny, jakby nie miał konkretnego kształtu, był tylko energią. Jestem niemal pewien że to za sprawą implantów które każdy z tych osób posiada, że potrafią wpływać na siebie wzajemnie lub sami mają kontrolę nad swoimi implantami i manipulują sobą w ten sposób. Zdolności PSI, tak to nazywam, nie osiągneli tego stanu wysiłkiem, czy ćwiczeniami umysłu. Oni po prostu to potrafią, obserwują mnie, potrafili przychodzć w kilku z ulicy w tej postaci i obserwowac mnie w ciemności, czasem dało się kogoś zobaczyć.  Dla nich to świetna zabawa, uwierz mi, bawią się wyśmienicie będąc w tej postaci, zagadując mnie a ja muszę tego słuchać, nie słuchają mnie i próźb by zostawili mnie w spokoju. Słyszałem nawet sytuację gdy się schodzili do mnie przed snem, "nie wchodź teraz bo patrzy tam" patrzałęm na ściane, oni to wprost mówili, bez wyciszania mnie na głos mówili co robią bo wiedzieli że i tak na nic mi się to nie przyda. Oni wiedzą że nikt mi nie uwierzy, że to o czym piszę jest nieprawdopodobne. Pisząc jak się ze mną odnosili niczego nie udowadniam, tylko jeszcze bardziej wpisuje się w ramy schizofrenii, chociaż jestem zdrowy. Nie ma możliwości by przekonać kogoś kto MUSI zrobić ze mnie schizofrenika, czego dowodem są komentarze o tej treści. Nie rozumieją tego co napisałem, wiedza tylko jak mi ublizać, jestem niebespieczny bo mną sterują i moga zrobić wszystko na co im moralne skrawki pozwalają. 
Słyszałaś o Robercie Neslund'zie ? jemu wprowadzono przez nos implant do mózgu. Taki tylko przykład podaje, znany dobrze wszystkim obeznanym w temacie, jako jeden z nielicznych wygranych przez ofiarę.
Ja słyszałem szum powietrza w głowie gdy oddychałem nosem, dziwne doświadczenie. Podobne do tego gdy słyszałęm kilkukrotnie w telewizorze czy radiu swoje myśli, słyszałem mowę moich myśli. To jest bardzo istotne, w ten sposób słyszą mnie wszyscy ze słuchawkami i dublują je werbalnie że słysze tych ludzi mówiących moje myśli (bardzo wiele osób ma takie wrażenie, schizofreników zwłaszcza) i co ważne, zawsze gdy się odzywają podświadomość reaguje jakby to były moje myśli. Gdy powtarzają je od kilku miesięcy, działając schematami myślowymi, wplątują mnie coraz bardziej, utrwalają.
Wiem jak łątwo oszukać umysł, w telewizji nawet program leci "puapki umysłu", u mnie wykorzystują te słabości, nie chronione rejony umysłu.
Moje sny są wizualizacją ich słów, zawsze nad ranem dokonują na mnie seansu tzw REM, często jakieś erotyczne, kreują moim umysłem świat, pojawiają się ludzie, miałęm niegdyś przypadek w sumie pamiętam słabo ale rozumiem przekaz jaki kontrolerzy mówili. Dwie osoby były razem ze mną, nie pamiętam jak wyglądali, faceci, staliśmy na skrzyżowaniu, rozmawialiśmy, a sens tej rozmowy skupiał się na tym bym nie interesował się gadoidami, reptilianami. Kontrolerzy wiedzą ze czytałem takie art. więc postanowili to wykorzystać we śnie. Jasno zrozumiałem, bo było przed wybudzeniem. Miałem apokaliptyczne sny, jakiś nalot bombowców na moją okolicę od zachodu. Jakieś dziwne przygodowe sny, rozmawiałęm z ludzmi ale nic nie pamiętam.  Śniłęm jak patrzałęm w niebo a szybko poruszały się gwiazdy jak orbs i pobudka. Oni wiedzą jak ważny jest sen nad ranem.
 
Gdy byłem niebezpieczny jako wolny człowiek, musiałęm posiadac jakieś funkcje których oni nie mają. Nie chodzi tu jedynie o cechy charakteru. Nie sądze by chodziło im tylko na wyzwalaniu we mnie nieustannie negatywnych emocji co ma obecnie miejsce. Byc może posiadam jakieś zdolności o których mi nie wiadomo, to że widze ich jako duchy nie znaczy że nimi są, bo czy duchy lub OOBE potrafią przenosić ze sobą matrialne przedmioty ? ubranie? latarkę ? jakąś aparature z klemami do której mnie podłanczali we śnie ? Oni stosują zaawansowaną technologię, są przygotowani a tym którzy o tym mówią nie daje sie wiary.
 
Pamiętam jak kilkukrotnie uwierzyłęm że ufo przeleciało przy oknie, czemu towarzyszyło dudnienie. WYdawało mi się podejrzane bo wiedziałęm że poruszają się bezszelestnie, a tu jakieś światło blosko okna lub świeciło na górną cześć listwy co widziałęm tylko kontem oka, gdy podeszłęm do okna nic nie było. Oni tworza w moim umyśle tak silne przekonanie ze to ufo, że wybiegłem na zewnątrz. Po którymś razie zorientowałem się że latarka świecił ktoś w postaci ducha.
Pewnego razu gdy już było ciemno, w porywie złych emocji wyjechałem kawałek za miejscowość, uspokoić się bo byłem bardzo zdenerwowany tym ciągłym atakowaniem mnie, nie mogłem się pozbierać, oni wciąż nie mieli dość, szukali prowokacji, nie mogłem myślec zagracali myśli bezsensowną paplaniną. Swiecił ktoś z oddali właśnie latarką, mrugał raczej, był jakieś 100m dalej i na wysokości 30m, nieudolnie udawał samolot przy czym się cieszył jak dziecko, z czego też się chyba śmiałem, nie pamiętam myśli, moje własne myśli, teraz mi cenne sa zapominane.

Portret użytkownika Cosiek

Po ostatnim jego wpisie tylko

Po ostatnim jego wpisie tylko mnie upewnił, że ma schize pomieszaną z eksterioryzacją, która rzeczywiście się odbywa i kilkoma podobnymi sprawami. 

Portret użytkownika Pio'76

Kurde, na prawdę masz ciężko

Kurde, na prawdę masz ciężko i to się rozwija. Zaczynasz tracić kontrolę nad swoim zachowaniem! To co piszesz jest przerażające i na prawdę może doprowadzić do poważnych konsekwencji w RZECZYWISTYM świecie. Jeśli sam się nie zwrócisz po PRAWDZIWĄ pomoc to skończy się to ubezwłasnowolnieniem i przymusowym leczeniem. Pytanie czy zdążysz wcześniej skrzywdzić kogoś lub siebie :/ Wtedy dopiero dowiesz się co oznacza bycie kontrolowanym przez innych.

Portret użytkownika Roni Tornado

Pio'76, przestań chrzanić o

Pio'76, przestań chrzanić o tym psychiatryku, o.k. ?! Właśnie przy takich osobach jak Ty on nie powinien się zwierzać ze spraw niecodziennych. Masz okrojoną wiedzę w temacie i daj spokój już z tą żałosną służbą zdrowia, która zamiast uzdrawiać ludzi, choduje pokolenie przewlekle chorych dla swego nieprzerwalnego zysku.

Portret użytkownika Pio'76

Roni Tornado napisał: Pio'76,

Roni Tornado wrote:

Pio'76, przestań chrzanić o tym psychiatryku, o.k. ?! Właśnie przy takich osobach jak Ty on nie powinien się zwierzać ze spraw niecodziennych. Masz okrojoną wiedzę w temacie i daj spokój już z tą żałosną służbą zdrowia, która zamiast uzdrawiać ludzi, choduje pokolenie przewlekle chorych dla swego nieprzerwalnego zysku.

Roni, jesteś nieodpowiedzialna i zwyczajnie ograniczona, a przy tym zarozumiała. Nie zdajesz sobie najmniejszej sprawy z czym masz do czynienia. To nie jest kolejny z przypadków, gdzie możesz sobie bez żadnych konsekwencji pisać o tym co Ci się wydaje. Jeśli Ty zarzucasz mi ograniczoną wiedzę w temacie, to jest to typowy przykład jak to "przyganiał kocioł garnkowi". Mylisz wiedzę z fantacją i urojeniami. Te opisy są jednoznaczne dla każdego, nawet średnio inteligentnego człowieka, mającego jakiekolwiek rozpoznanie w temacie. Zacznij interesować się światem dookoła to przekonasz się, że jest znacznie bogatszy niż Twoje o nim, skrzywione wyobrażenie.
Nikt poza specjalistą od psychiki inwigilowanemu nie pomorze, a już na pewno nie infantylne głupoty jakie Ty wypisujesz, utwierdzając go w psychozie. Nie jesteś najmądrzejszą osobą na świecie. Raczej można dojść do przeciwnych wniosków znając historię kilku przeprowadzonych na tym forum dyskusji i tego co usiłujesz teraz robić.
Twoja opinia o służbie zdrowia świadczy tylko o tym jak mało interesujesz się otaczającym światem, jak niewielu ludzi znasz i jak niewiele sama doświadczyłaś.
 
PS - uważaj na te złe istoty z astralu. Jeśli mają dostęp do Twojej świadomości to już za wiele mogą wobec Ciebie. Zło nie śpi. Ty spać musisz i nie wiesz co wtedy te istoty robią.

Portret użytkownika Roni Tornado

Pio'76, -"Zacznij interesować

Pio'76,
-"Zacznij interesować się światem dookoła to przekonasz się, że jest znacznie bogatszy niż Twoje o nim, skrzywione wyobrażenie."
A zkąd wiesz ? Siedzisz umnie w głowie ? Mnie interesuje taki jaki jest świat na prawdę, a nie taki jaki kreuje się lemingom w massmediach ! Co Ty sobie myślisz, że istnieje na tym świecie tylko materia ?? Jeśli sądzisz, że tak, to jesteś ograniczonym lemingiem. To już fizycy kwantowi zdołali odkryć świat energii.
-"Twoja opinia o służbie zdrowia świadczy tylko o tym jak mało interesujesz się otaczającym światem, jak niewielu ludzi znasz i jak niewiele sama doświadczyłaś."
Zdążyłam poznać tylu ludzi, że mogę śmiało powiedzieć, że większość ludzi niestety ma ograniczoną świadomość. Ale Ty jesteś niemądry i naiwny ! A mnie przypisujesz takie cechy. Czy Ty nie widzisz o co chodzi koncernom farmaceutycznym ? Przestań wysuwać o mnie błędne wnioski, bo nawet nie wiesz ile osób mi bliskich "poszło do piachu" przez lekarzy ! Bądz tak miły i zapoznaj się z nieoficjalnymi danymi o służbie zdrowia, o umowach między koncernami a lekarzami, itp.
-'Jeśli Ty zarzucasz mi ograniczoną wiedzę w temacie, to jest to typowy przykład jak to "przyganiał kocioł garnkowi"
To może inaczej. Mam wrażenie, że uznajesz tylko medycynę akademicką, a resztę traktujesz jak wymysły. Czy tak jest ?
-"Nie jesteś najmądrzejszą osobą na świecie."
Doskonale to wiem, ale wiedz, że Ty także nie jesteś najmądrzejszy. Wszyscy się mylimy, ale też każdy z nas posiada małą cząstkę prawdy. Każdy ma prawo podzielić się z innymi swoją wiedzą.
 
Jak Ci nie pasują moje posty - to ich nie czytaj ! Proste.
 

Portret użytkownika Santiago88

Trudno powiedzieć, co

Trudno powiedzieć, co przeżywa drugi człowiek. Pio, na czym polega inteligencja, na podstawie której można to stwierdzić?
 
Rośnie sobie drzewo, rzuca cień, jest dość ciemno. Przechodzień widzi węże, które zwisają z rozrośniętych konarów. - oglądał wcześniej film przygodowy, którego akcja rozgrywała się w indyjskiej dżungli.
 
Kolejny człowiek przechodzący obok widzi naturalne liny drzewa, ponieważ kojarzy to drzewo z tym, które zna.
 
Kolejny ludzik ucieka ze wrzaskiem, bo oglądał film, w którym wieszano ludzi na drzewach i dla ostrzeżenia, aby unikać tego miejsca, pozostawiano liny.
 
Podobnie każdy z wypowiadających widzi tę sprawę Inwigilowanego. Jeden naczytał się książek, drugi naogloądał się filmów, kolejny nasłuchał się pierdół, mądrości itd.  żeby spojrzeć trzezwo na problem, należy brać wszystko pod uwagę, nawet to, co nam się nie podoba - to przede wszystkim.
 
Ps. Inwigilowany, zajrzyj na skrzynkę e-mail, tę ktora podales przy zarejestrowaniu się na ZnZ.

Portret użytkownika Pio'76

Santi88 napisał: Trudno

Santi88 wrote:

Trudno powiedzieć, co przeżywa drugi człowiek. Pio, na czym polega inteligencja, na podstawie której można to stwierdzić?
 
Rośnie sobie drzewo, rzuca cień, jest dość ciemno. Przechodzień widzi węże, które zwisają z rozrośniętych konarów. - oglądał wcześniej film przygodowy, którego akcja rozgrywała się w indyjskiej dżungli.
 
Kolejny człowiek przechodzący obok widzi naturalne liny drzewa, ponieważ kojarzy to drzewo z tym, które zna.
 
Kolejny ludzik ucieka ze wrzaskiem, bo oglądał film, w którym wieszano ludzi na drzewach i dla ostrzeżenia, aby unikać tego miejsca, pozostawiano liny.

Nie zmienia to faktu, że rzeczywistość jest tylko jedna i umysł wyostrzony na różnych problemach ma większe szanse na jej dostrzeżenie pomimo filmów jakich się naoglądał. Czy nie jest tak, że po pierwszym skojarzeniu poddanym przez podświadomość pojawia się myślenie, analiza? Po pierwsze pomimo strachu należy się temu drzewu dokładnie przyjrzeć. Jestem na polu w południowej Polsce, więc nie ma tu węży pełzających po drzewach, a przynajmniej na 99,999% być nie powinno. W naszych czasach nie wiesza się masowo jeńców na drzewach. Też odpada. Ok, zostaje nam jedno rozsądne rozwiązanie Wink
Inteligencja to umiejętność wyciągania na podstawie posiadanych danych, wniosków, które sprawdzają się empirycznie. Jednocześnie to umiejętność nie wplątywania swojego umysłu w sprawy beznadziejne czy w oczywisty sposób bzdurne. 
Quote:

Podobnie każdy z wypowiadających widzi tę sprawę Inwigilowanego. Jeden naczytał się książek, drugi naogloądał się filmów, kolejny nasłuchał się pierdół, mądrości itd.  żeby spojrzeć trzezwo na problem, należy brać wszystko pod uwagę, nawet to, co nam się nie podoba - to przede wszystkim.

Możesz mi wierzyć albo nie, ale to drzewo znam nie z książek, filmów, czy opowiadania pierdół przez jakieś przypadkowe osoby. Po prostu znam osobę, która przeszła przez to samo, przy czym wyzdrowiała i obecnie zupełnie normalnie funkcjonuje. Różnica była jedna - wiedziała, że z jej postrzeganiem otoczenia jest coś nie tak. Nie korzystała z pomocy lekarzy, ale włożyła ogrom wysiłku w pracę nad sobą. Metodą pracy była neurolingwistyka. W przypadku inwigilowanego, kiedy swoje omamy bierze za rzeczywistość, bez leków łagodzących objawy nie będzie w stanie rozróżnić świata rzeczywistego od psychozy jaka go dopadła, a tym samym znaleźć drogi do wyzdrowienia. On musi zaufać komuś z zewnątrz, choć właśnie to jest przedmiotem jego zaburzeń, bo sam jest tak tragicznie zaplątany, że nie mam pojęcia jak mógłby pomóc sobie sam.
W jego opisach jest taka masa bzdur, niedorzeczności i poplątania, że gdyby był trochę inteligentny, sam zacząłby wątpić w to co mu się wydaje. To właśnie w jego wpisach mi się "nie podoba", więc nie biorę tego pod uwagę i nie zaburza to obiektywnej oceny jego stanu. Nawet jeśli brać pod uwagę w jego przypadku eksterioryzację, telepatię, jasnosłyszenie itd., to i tak jego umysł jest chory. Dodanie do chorego umysłu zdolności uważanych za paranormalne to jak dolanie do pożaru benzyny. Czytałeś wszystkie jego wpisy? Nie mówię o wklejkach z Internetu, ale o tych, w których opisuje czego doświadcza. Wiem, że to trudna i męcząca lektura, ale z "klinicznego" punktu widzenia warta poznania. Gdyby jego omamy dotyczyły sił duchowych to może kontakt z egzorcystą dałby mu wytchnienie, ale on ma jakieś urojenia hipertechnologiczne.

Portret użytkownika Santiago88

Tak, Pio'76, rzeczywistość

Tak, Pio'76, rzeczywistość jest jedna, ale jak różne jej postrzeganie.
W przykladzie o drzewku chciałem tylko pokazać, że ludzie widzą to, co chcą widzieć, albo raczej postrzegają w WYUCZONY sposób.
 
Po tej analizie, jakiej dokonałeś, uważasz, że pozostaje tylko jedno rozwiązanie. Mozesz się mylić, mogą być inne rozwiązania, których nie wziales pod uwage, nawet nie moglbys ich dociec, ponieważ mysli nigdy nie sprostają rzeczywistości. 
 
"Inteligencja to umiejętność wyciągania na podstawie posiadanych danych, wniosków, które sprawdzają się empirycznie. Jednocześnie to umiejętność nie wplątywania swojego umysłu w sprawy beznadziejne czy w oczywisty sposób bzdurne. "
Ależ umysł głównie zajmuje się beznadziejnymi sprawami, ponieważ tylko w ten sposob moze 'przetrwac': analizujac to, co bylo i na tej podstawie tworzyc przyszlosc.
Jeżeli spoglądam na drzewo, nie musze POMYSLEC: to jest drzewo; zeby wiedziec, ze to jest drzewo. Jednak umysł musi stale cos rozwiazywac, kontrastowac. Zachowuje sie jak rak czy pasozyt.
Można spokojnie pominac proces myslenia, analizy, aby poszerzyc wiedze, swiadomosc, czy przekazac, zobrazowac innym pewna sytuacje.
 
 
Przytoczyłeś przyklad znajomej, ktory moze nie miec kompletnie nic wspolnego z sytuacja Inwigilowanego. Poza tym, co to znaczy, że wyzdrowiala? Co to znaczy być zdrowym?
Dla niektorych okazem zdrowia, sprawnosci jest wewnetrzny monolog czy dialog mysli. Dla mnie jest to chore i odchodze od tego.
Pomoc Twojej znajomej moze okazac sie porazka, kto wie. Mogla tylko stlumic cos, co kiedys wyjdzie jak kurz, brud zamieciony pod dywan.

Portret użytkownika Pio'76

Santi88 napisał: Tak, Pio'76,

Santi88 wrote:

Tak, Pio'76, rzeczywistość jest jedna, ale jak różne jej postrzeganie.
W przykladzie o drzewku chciałem tylko pokazać, że ludzie widzą to, co chcą widzieć, albo raczej postrzegają w WYUCZONY sposób.
 
Po tej analizie, jakiej dokonałeś, uważasz, że pozostaje tylko jedno rozwiązanie. Mozesz się mylić, mogą być inne rozwiązania, których nie wziales pod uwage, nawet nie moglbys ich dociec, ponieważ mysli nigdy nie sprostają rzeczywistości. 
 
"Inteligencja to umiejętność wyciągania na podstawie posiadanych danych, wniosków, które sprawdzają się empirycznie. Jednocześnie to umiejętność nie wplątywania swojego umysłu w sprawy beznadziejne czy w oczywisty sposób bzdurne. "
Ależ umysł głównie zajmuje się beznadziejnymi sprawami, ponieważ tylko w ten sposob moze 'przetrwac': analizujac to, co bylo i na tej podstawie tworzyc przyszlosc.
Jeżeli spoglądam na drzewo, nie musze POMYSLEC: to jest drzewo; zeby wiedziec, ze to jest drzewo. Jednak umysł musi stale cos rozwiazywac, kontrastowac. Zachowuje sie jak rak czy pasozyt.
Można spokojnie pominac proces myslenia, analizy, aby poszerzyc wiedze, swiadomosc, czy przekazac, zobrazowac innym pewna sytuacje.
 
 
Przytoczyłeś przyklad znajomej, ktory moze nie miec kompletnie nic wspolnego z sytuacja Inwigilowanego. Poza tym, co to znaczy, że wyzdrowiala? Co to znaczy być zdrowym?
Dla niektorych okazem zdrowia, sprawnosci jest wewnetrzny monolog czy dialog mysli. Dla mnie jest to chore i odchodze od tego.
Pomoc Twojej znajomej moze okazac sie porazka, kto wie. Mogla tylko stlumic cos, co kiedys wyjdzie jak kurz, brud zamieciony pod dywan.

Santi, nie będę Cię do niczego przekonywał Smile Sam z pewnością wiele myślisz o różnych sprawach, wyciągasz wnioski i rozwijasz się. Robisz to na prawdę, a nie dla małych, tymczasowych satysfakcji. Wątpliwości jakie wyrażasz chyba nie sa usilnym negowaniem systemu, ale starannością w poszukiwaniu prawdy. Uważam, że starasz się rozumieć świat. Nie sądzę, żebyś miał skłonność do błądzenia, a nawet jeśli się coś takiego zdarzy to mam wrażenie, że sobie poradzisz Smile
Pozdrawiam Cię

Portret użytkownika Santiago88

Pio'76, wątpliwości,

Pio'76, wątpliwości, negowanie, analiza, kontrastowanie to środki, które wykorzystuję by czegoś dociec. Inaczej, myślę, nie ma mowy o żadnym wyniku.
Nawet te przyrządy, koniec końców, nie zdają egzaminu, bo w wyobraźni powstają tylko wyobrażenia-obrazy, nigdy one nie uchwycą rzeczywistości. Zawsze pozostaną jedynie jej mętnym odblaskiem. Myśli są tylko PrawdoPodobne, nie zaś Prawdą samą w sobie.
 
Nabłądziłem się niemało Smile Wyrwałem korzenie i delikatnie dreptałem, by czasem ich nie zapuścić w kolejnym bagnie - ozdobionym przez łatwowierność czy zmęczenie pięknymi kwiatkami.
Myślałem już, że niesposób gdziekolwiek zapuścić nowe korzenie. Jednak bez jakiegokolwiek fundamentu odleciałbym przy pierwszym lepszym podmuchu wiatru. Dlatego musiałem znaleźć złoty środek - aby nie odlecieć i by nie wpakować się w kolejne więzy.
 
Swój grunt znalazałem i baczę, aby nie rozsadzić korzeniami tej właściwej gleby. Coś w końcu zakwitnie Wink
 
Pozdrawiam Smile

Portret użytkownika xylotet

:-D ,,,, Hej Roni widzę że

Biggrin ,,,, Hej Roni widzę że jesteś w bojowym nastroju ,,,, jak przed rokiem,,,
chyba  grudzień nadchodzi ,,,, ROFL ,,,, ale fajnie że jesteś ,,,, Biggrin
Hłe ,,, Hłe ,,,, wolna wola .................... :-D 

Portret użytkownika Pio'76

Roni Tornado

Roni Tornado wrote:

Pio'76,
-"Zacznij interesować się światem dookoła to przekonasz się, że jest znacznie bogatszy niż Twoje o nim, skrzywione wyobrażenie."
A zkąd wiesz ? Siedzisz umnie w głowie ? Mnie interesuje taki jaki jest świat na prawdę, a nie taki jaki kreuje się lemingom w massmediach ! Co Ty sobie myślisz, że istnieje na tym świecie tylko materia ?? Jeśli sądzisz, że tak, to jesteś ograniczonym lemingiem. To już fizycy kwantowi zdołali odkryć świat energii.

Chwilę siedzę na forum i na tej podstawie mam pewne wyobrażenie o Twoim poglądzie na świat. Wnioskuję, że nie akceptujesz jego zwykłej, materialnej części (cielesności?), pomimo, że jest ona nam najbliższa i naturalna. Bez materii nie ma w naszym przypadku ani myśli, ani uczuć, ani świadomości. A na pewno nie można ich manifestować, co praktycznie strąca nas w nieistnienie. Większosć ludzi uważasz za obłudnych, podstępnych, ograniczonych. Odpowiem Ci na to, że ogląd naszego otoczenia jest odbiciem wnętrza...
Quote:

-"Twoja opinia o służbie zdrowia świadczy tylko o tym jak mało interesujesz się otaczającym światem, jak niewielu ludzi znasz i jak niewiele sama doświadczyłaś."
Zdążyłam poznać tylu ludzi, że mogę śmiało powiedzieć, że większość ludzi niestety ma ograniczoną świadomość. Ale Ty jesteś niemądry i naiwny ! A mnie przypisujesz takie cechy. Czy Ty nie widzisz o co chodzi koncernom farmaceutycznym ? Przestań wysuwać o mnie błędne wnioski, bo nawet nie wiesz ile osób mi bliskich "poszło do piachu" przez lekarzy ! Bądz tak miły i zapoznaj się z nieoficjalnymi danymi o służbie zdrowia, o umowach między koncernami a lekarzami, itp.

Widzisz, ja z kolei znam ludzi, którzy żyją dzięki współczesnej medycynie. Najlepszym dowodem jest średni czas życia teraz i kiedyś. Znam też przypadki kiedy lekarz skrócił życie komuś z bliskiej rodziny, ale nie można mieszać osiągnieć medycyny jako nauki z partactwem i korupcją.
Quote:

-'Jeśli Ty zarzucasz mi ograniczoną wiedzę w temacie, to jest to typowy przykład jak to "przyganiał kocioł garnkowi"
To może inaczej. Mam wrażenie, że uznajesz tylko medycynę akademicką, a resztę traktujesz jak wymysły. Czy tak jest ?

Mam wrażenie, że uznajesz każdą medycynę poza akademicką Język ?
Mam inicjację Reiki, choć nie jestem z tego jakoś szczególnie dumny. Pwnie tysiące godzin medytacji, brałem udział w ustawieniach systemowych wg metody Hellingera, kurs masażu Qui Gong, wiele sesji regresingu na zajęciach Leszka Żądło, kurs Huny, medytację Zen i przepisywanie na kopmputer rękopisu Kaisena Krystaszka, nocami na zapleczu księgarni przy ulicy Stradom w Krakowie. Więcej "grzechów" tym momencie nie pamiętam, ale z pewnością w mojej "duchowej karierze" coś się jeszcze znajdzie Język
 
Quote:

-"Nie jesteś najmądrzejszą osobą na świecie."
Doskonale to wiem, ale wiedz, że Ty także nie jesteś najmądrzejszy. Wszyscy się mylimy, ale też każdy z nas posiada małą cząstkę prawdy. Każdy ma prawo podzielić się z innymi swoją wiedzą.

Wiesz, biorę pod uwagę, że mogę nie być najmądrzejszy na świecie, ale nie zawracam sobie tym drobiazgiem głowy Biggrin
Quote:

Jak Ci nie pasują moje posty - to ich nie czytaj ! Proste.
 

 
Pewnie nic bym nie napisał, gdybyś nie usiłowała utwierdzać człowieka potrzebującego pilnej pomocy, w jego psychozach.
Zachowujesz się jak znachor, który człowiekowi po utracie kończyny mówi, żeby uważał na chirurga. To zabobon i głupota. Może niech inwigilowany wejdzie do pieca na trzy zdrowaśki to mu te implanty wypali? No po prostu pewnego poziomu nieodpowiedzialności i głupoty nie akceptuję!!!
Czy masz choćby cień wątpliwości, że to co pisze inwigilowany może być rzeczywistością? Czytałaś wszystko co napisał? Czy może tak bardzo szukasz akceptacji, że pochlebiasz najdziwniejszym opiniom osoby, której jak pewnie sądzisz, możesz się akceptacją odwdzięczyć? Z resztą zadajesz inwigilowanemu sceptczne pytania, ale na koniec twierdzisz, że opinia o chorobie psychicznej jest formuowana przez osoby mające jakoby niepełną świadomość... WTF?

Portret użytkownika inwigilowany

Cytat: Pewnie nic bym nie

Quote:

Pewnie nic bym nie napisał, gdybyś nie usiłowała utwierdzać człowieka potrzebującego pilnej pomocy, w jego psychozach.

Dla ciebie psychozy, dla mnie kontrola umysłu. Nie jestes żadnym ekspertem by nazywac mnie chorym, już Ci pisałem, ze swoim poglądem lepiej przemilcz, nie wprowadzaj innych w błąd. Naczytał się teorii i powiela. Włącz indywidualne myślenie, masz z tym coś wspólnego ?
 
Quote:

Zachowujesz się jak znachor, który człowiekowi po utracie kończyny mówi, żeby uważał na chirurga. To zabobon i głupota. Może niech inwigilowany wejdzie do pieca na trzy zdrowaśki to mu te implanty wypali? No po prostu pewnego poziomu nieodpowiedzialności i głupoty nie akceptuję!!!

Twoje porównania są zupełnie nie na temat, zmieniasz sens powstania tego tematu.
Atakujesz osobe która próbuje zrozumieć, lub wyraża chęć zrozumienia. Takich Jak ty powinno się odłączać od sieci, swoimi wywodami jedynie zachęcasz do konfrontacji. Dobrze by było gdybyś nie wypowiadał się w tym temacie, atakujesz ludzi zamiast zagłębiać się w problem kontroli umysłu. Jeśli nie rozumiesz tego przez co przechodze, napisze jeszcze raz, nie wmawiaj choroby psychicznej bo wprowadzasz wszystkich czytających ten temat w błąd! Zachowujesz się nieodpowiedzialnie, chociażby ze względu na istnienie problemu kontroli umysłu na całym świecie, uznajesz wszem i wobec że to jednach psychika mi wysiadła, a wszystko wymyśliłem na poczekaniu, rozumiesz ? Ja wiem, że NIE, więc nie komentuj więcej, obrażasz mnie.
Quote:

Czy masz choćby cień wątpliwości, że to co pisze inwigilowany może być rzeczywistością? Czytałaś wszystko co napisał? Czy może tak bardzo szukasz akceptacji, że pochlebiasz najdziwniejszym opiniom osoby, której jak pewnie sądzisz, możesz się akceptacją odwdzięczyć? Z resztą zadajesz inwigilowanemu sceptczne by safesaver">pytania, ale na koniec twierdzisz, że opinia o chorobie psychicznej jest formuowana przez osoby mające jakoby niepełną świadomość... WTF?

Jaki masz cel w wypieraniu jakiegokolwiek sensu w tym co napisałem ?
Odpowiedz na to pytanie, nawet się nie rozpisuj, napisz o co Tobie chodzi, boli Cię, że prawda choć niesamowita to jednak wychodzi na wierzch ?
Czemu tak zawzięcie próbujesz namawiać wszystkich ze mną włącznie do choroby, po co ?
Teoria o chorobie psychicznej wg mnie jest nachalnie wmawiana nie ze względu na potwierdzenie moich objaw w sieciowych portalach psychiatrycznych i publikowanych schematów czym to się objawia, ale ze względu na to, że bardzo dużo osób z najróżniejszych sfer życia jest w ten bezwzględny proceder zaangażowane. To jest piramida strachu przed pomaganiem oraz jednocześnie nakazu prześladowania przebudzonych duchowo osób przez ludzi z najbliższego otoczenia. Jakby odpowiadali za mnie moi oprawcy, boją się pomagać, bo sa kapusiami, lub co bardziej prawdopodobne, wiedza więcej ode mnie, że pomaóc mi się nie da, nie mogą, nie wiedzą jak, jeśli nie on będzie sterował to ktoś inny. Jeśli nawet rodzinie i wielu więcej osobom jest znana technologia, komunikowanie się i słyszenie moich myśli zdalnie, to ja nie mam żadnych wątpliwości, że technologia ta jest juz od dość dawna, zakorzeniła się wśród osób dla których nie stanowi powodu do zdziwienia. Jedyne co Dla tych ludzi jest nowe, to programowanie mnie od zera, po przebudzeniu intensywne kilka miesięcy, aż zapanują nad myślami, rozpracowali w jaki sposób pozbawić mnie myśli.
Przeraża mnie Twoje wmawianie że jestem chory, Chłopaku, w jaki sposób bym nie pisał i tak jestem dla ciebie chory, nawet nie ma co z Tobą dyskutować. Zacięcie komentujesz jakby ktoś przykłądał ci pistolet do skroni za każdym razem jak przychodzi inna myśl, bardziej 'ludzka' .
 
Quote:

Możesz miwierzyć albo nie, ale wiem o czym pisze iwigilowany nie z książek, filmów, czy opowiadania pierdół przez jakieś przypadkowe osoby. Po prostu znam osobę, która przeszła przez to samo, przy czym wyzdrowiała i obecnie zupełnie dobrze funkcjonuje. Różnica była jedna - wiedziała, że z jej postrzeganiem otoczenia jest coś nie tak.

Właśnie tu leży problem, wszystko co niekonwencjonalne odnośnie mojego problemu to opowiadanie "pierdół"
Mi właśnie takie gadanie, że znam osobę i wyszła z tego nie przemawia.
No właśnie, róznica polega włąśnie na tym, że jedni postrzegają ten matrix i nie wiedzą jak to możliwe, nie akceptują tego ukrywanego przed ofiarami systemu, doszukują sie zaburzeń,
inni za to wiedzą, że to dzieje się na prawde, maski zostały zdjęte, kurtyna opadła. Dochodza do coraz sensowniejszych wniosków których doświadczają, jednak całyczas tkwią w półprawdzie, bo nam nie wolno nic wiedzieć!  do póki nie skonsultują tego z lekarzem który otępi umysł by przestał wątpić w prawdziwość kłamstw.

Portret użytkownika Pio'76

Kontrola umysłu to świetna

Kontrola umysłu to świetna wymówka dla osób leniwych i zbyt głupich, żeby brać za siebie odpowiedzialność. Gdybyś rzeczywiście był duchowo przebudzony, miałbyś nieco dystansu do tego co wyprawia Twój umysł. Niestety palenie marihuany w Twoim przypadku spowodowało spustoszenie w mózgu i nie potrafisz się przyznać przez sobą to tej konsekwencji jaka na Ciebie spadła.
Zapewniam Cię, że jesteś nikim dla możnych tego świata i dla służb, które mogłyby być zainteresowane technikami o jakich wspominasz. Twoi znajomi, którzy rzekomo Cię kontrolują są nikim, osoby, dzieci i zwierzęta w Twoim otoczeniu są niczym dla tych służb. Po chu... te zaczipowane zwierzęta?
Wyjedź z tej cholernej wsi to zrobisz swoich oprawców w ciula. Przecież podobno zaczipowali Twoje otoczenie. Zmień otoczenie nawet na kilka, czy kilkanaście godzin. Wsiać w pociąg i pojedź kilkaset kilometrów od swojej wsi. Proste czy nie?
Tyle, że zaraz znajdziesz tysiąc głupich wymówek, które tylko dla Ciebie mają wartość, żeby nie spróbować sobie pomóc, a tak na prawdę, żeby się nie przekonać, że Twoja choroba pojedzie razem z Tobą. Możesz wyłożyć pomieszczenie w którym przebywasz blachą miedzianą i uziemić ją. Oddzielisz od wszelkich oddziaływań elektromagnetycznych. Przestana Tobą sterować! - Tego tez nie zrobisz. Nic nie zrobisz bo taki już jesteś. Jesteś po prostu beznadziejny :/ Jesteś pierdołą internetową, która tylko patrzy jak zwrócić na siebie uwagę. Na prawdę masz gdzieś co inni piszą niezależnie czy wysyłają cię do lekarza, czy podają sposoby na pozbycie się problemu którym się nam tutaj chwalisz. Proponowałem Ci ten rezonans mózgu. To koszt 300 - 400 zł. Stać mnie na taki gest, a oczekujesz, że taki rezonans miałby rozwiązać problem. Co na to odpowiedziałeś? NIC!
Jesteś narcyzem, który w sobie odbija cały otaczający świat i wszystko odnosi do siebie. Nie bardzo potrafisz sobie wyobrazić, że rzeczy dookoła dzieją się bez uwzględnienia Ciebie. Prawda jest taka, że jesteś drobnym elementem świata tak jak ja, Roni, Santi88 czy Dasen.
Zapewne, gdybym pojechał Cię odwiedzić to również stwierdziłbyś, że jestem zaczipowany i zachowuję się w jakiś zauważany tylko przez Ciebie, specjalny sposób.
Tragedia.

Portret użytkownika Pio'76

inwigilowany

inwigilowany wrote:

 
Właśnie tu leży problem, wszystko co niekonwencjonalne odnośnie mojego problemu to opowiadanie "pierdół"

 
W Twoim problemie nie ma nic niekonwencjonalnego, w sensie, nic co nie byłoby znane medycynie od wielu lat. Są tysiące ludzi mające podobne objawy, ale powiązane z różnymi obiektami. Jedni mają kontakt z demonami, inni z kontrolerami umysłu, jeszcze inni z kosmitami. Każdy może zapewniać, że to absolutna rzeczywistość, jaką dano im ujrzeć. Czy to doświadczenie może być prawdziwe czy absolutnie urojone, pokazuje podejście osoby relacjonującej. W przypadku urojeń część się z tego wyleczy, część nie. Rozbuchane ego i zbytnia pewność siebie nie pomaga w leczeniu takich rzeczy.
Quote:

Mi właśnie takie gadanie, że znam osobę i wyszła z tego nie przemawia.

Do Ciebie w sumie nic nie przemawia. Zbyt sobie cenisz te "doświadczenia".

Portret użytkownika Roni Tornado

Pio'76 -"Wnioskuję, że nie

Pio'76 -"Wnioskuję, że nie akceptujesz jego zwykłej, materialnej części (cielesności?), pomimo, że jest ona nam najbliższa i naturalna. Bez materii nie ma w naszym przypadku ani myśli, ani uczuć, ani świadomości."
Dla mnie ważniejszy jest wymiar duchowy niż materialny. No i co z tego, że miałeś Reiki, medytowałeś, itd, skoro pewnie nic z tego się nie nauczyłeś i nie wzbogaciłeś się duchowo ??
Mózg nie generuje świadomości. Swiadomość jest odrębnym bytem. Mózg jest filtrem nałożonym na świadomość i dla tego, ludzie postrzegają ten wymiar jako wyrazniejszy niż tamten duchowy. Po śmierci ciała mózg nie ogranicza już duszy i świat duchowy staje się tak samo realny jak ten wymiar.

Portret użytkownika Pio'76

Roni Tornado napisał: No i co

Roni Tornado wrote:

No i co z tego, że miałeś Reiki, medytowałeś, itd, skoro pewnie nic z tego się nie nauczyłeś i nie wzbogaciłeś się duchowo ??

Uważasz, że to co napisałaś w ogóle jest możliwe?
Quote:

Mózg nie generuje świadomości. Swiadomość jest odrębnym bytem. Mózg jest filtrem nałożonym na świadomość i dla tego, ludzie postrzegają ten wymiar jako wyrazniejszy niż tamten duchowy. Po śmierci ciała mózg nie ogranicza już duszy i świat duchowy staje się tak samo realny jak ten wymiar.

Nie znam nikogo, kto by to sprawdził, albo na tyle w to wierzył, żeby z premedytacją przejść do tego lepszego, bardziej uduchowionego świata. Na pewno materialność naszego istnienia jest celowa i nie jest więzieniem dla "duszy". Jeśli już to mózg jest instrumentem pozwalającym manifestować się w materialnym świecie.
Osobiście mam wątpliwości, czy po śmierci mózgu pozostaje poczucie ego, czyli "JA". To zbyt naiwne. Świadomość w powszechnym rozumieniu raczej jest funkcją mózgu. Trudno wykluczyć, że jakaś forma energetyczna po nas zostaje, że rodzaj pamięci istnieje, ale pojęcia duszy nie utożsamiam z tym z czym na ogół się utożsamiamy. Wprawdzie są bardzo ciekawe relacje NDE, ale nie do końca da się stwierdzić, że w jakiś sposób nie są powiązane z procesami zachodzącymi w mózgu. Generalnie bez mózgu nie da się niczego stwierdzić, a tym bardziej te stwierdzenia wyartykułować Smile Ciekawym fenomenem jest pamięć poprzednich wcieleń. 

Portret użytkownika Santiago88

Racja, Inwigilowany, nie mam

Racja, Inwigilowany, nie mam punktu odniesienia, jednak wydaje mi się, że nawet medyczna trawka zmienia świadomość, postrzeganie.
Ty paliłeś tę leczniczą? W czym Ci pomogła? Wg mnie takie blokowanie neuronkow wcale w dluzszym dystansie na dobre nie wychodzi - mam na mysli usmiezanie bólu. To jest po prostu ucieczka.
 
Dasen, mnie się wydaje, że Roni po prostu nie ufa psychiatrii. Mnie też wydaje się, że każda choroba ma początek w duchu, a w ciele są tylkmo objawy i leki na nic się nie zdaja, bowiem leczą zwykle symptomy - chyba, że pacjent wierzy w swoje wyzdrowienie i zmienia styl zycia. Juz dzieki nadziei człowieka na wyzdrowienie uwalniane są substancje, które uśmieżają bol.

Portret użytkownika Pio'76

inwigilowany napisał: Pio'76

inwigilowany wrote:

Pio'76 wrote:

Inwigilowany, a czy zapoznałeś się z drugim linkiem, który Ci przesłałem? Bo jakoś się do niego w ogóle nie odnosisz, a jest na prawdę ważny.

 
A czy TY odnosisz się do moich ? a są na prawdę NA TEMAT

 
Jeśli nie zauważyłeś, że tak, odnoszę się do Twoich wpisów, to choroba znalazła sobie w Tobie doskonałe gniazdko do trwania i rozwoju. Nawet proponowałem Ci konkretną pomoc w sprawie, ale to zupełnie olałeś. Pewnie dlatego, że jesteś przekonany o bezcelowości podejmowania jakichkolwiek konkretnych działań, nawet sugerowanych przez Ciebie. Masz swego rodzaju przyjemność w masturbowaniu się swoim chorym stanem i wplątywaniu innych w grę którą prowadzisz z samym sobą i otoczeniem. Jesteś głupi i uparty jak kloc. Całkowicie odporny na wszelką argumentację. Jednym słowem idiota. Każdego, kto usiłuje przestawić Ci obiektywny, zewnętrzny ogląd sprawy masz za wroga. Pieprzysz coś o schizofrenikach, że to osoby poddane niby takim samym działaniom innych osób jak Ty. Schizofrenia została zdefiniowana wraz z rozwojem psychiatrii, czyli w XIX w. Tyle, że nie było wtedy opowiadań o kontroli umysłu, nanobotach itp. więc chorzy w inny sposób tłumaczyli swój stan.
WSZYSTKO CO OPISUJESZ DOKŁADNIE ODPOWIADA ZESPOŁOWI ZABURZEŃ POWIĄZANYCH ZE SCHIZOFRENIĄ

  • urojenia – występują niemal u wszystkich chorych. Najczęściej są to urojenia prześladowcze, które są jednak mało swoiste (występują także w innych chorobach). Charakterystycznymi są natomiast urojenia oddziaływania (zewnętrznego wpływu na chorego, jego ciało, psychikę, myśli lub, przeciwnie, wpływu chorego na jego otoczenie, psychikę i myśli innych ludzi itp.). Do typowych należą też urojenia ksobne, tj. dopatrywanie się związku między neutralnymi faktami i wydarzeniami a osobą chorego. Charakterystyczne są też urojenia polegające na nieprawidłowym odczytywaniu tożsamości innych osób lub poczuciu zmiany tożsamości własnej. Treść urojeń może być jednak niezmiernie bogata, nie ma właściwie tematu, który nie mógłby być treścią sądu urojeniowego. Urojenia schizofreniczne mają pewną strukturę nazywaną paranoidalną, tj. są słabo ze sobą powiązane logicznie i towarzyszy im aura poczucia zasadniczej zmiany świata i tajemniczości.
  • omamy – występują u około połowy chorych. Najczęściej są to omamy słuchowe, „głosy” komentujące zachowanie chorego lub mówiące do niego, czasem rozkazujące. Mogą to być jednak dźwięki proste, piski, szumy itp. Innego rodzaju omamami są węchowe, smakowe, dotykowe (cenestetyczne). Omamy wzrokowe należą do rzadkości, a ich występowanie w schizofrenii bywa nawet kwestionowane.
  • objawy katatoniczne – szczególne zaburzenia ruchu i napędu polegające na zahamowaniu albo pobudzeniu z cechami chaotyczności, niedostosowania do sytuacji, często ruch podlegający niespodziewanym zatrzymaniom, „schodkowany” albo płynnym zmianom tempa ruchu. Zaburzenia te sugerują pojawienie się chorobliwej autonomii procesów ruchowych, w wypadku ich nasilenia, zwłaszcza pobudzenia katatonicznego, mogą być uważane za jawny obraz dezintegracji psychiczno-ruchowej.
  • formalne zaburzenia myślenia – „formalne” tzn. związane z samą strukturą procesu myślenia. Mogą być spostrzeżone i analizowane niezależnie od wypowiadanych przez osobę chorą treści. Należy tu zwłaszcza rozkojarzenie – szczególnego rodzaju niespójność wypowiedzi, ześlizgiwanie się wątków i podążanie za niespodziewanymi dla słuchacza skojarzeniami, a nawet większego stopnia dezintegracja myślenia, bałagan wątków i myśli, zahamowania. Charakterystyczne jest także odsuwanie się w rozważaniach i wypowiedziach od realnych aspektów świata (dereizm) oraz mniejsza efektywność myślenia. Zaburzenia formalne występują u większości chorych.
  • zmniejszenie aktywności (abulia).
  • mniejsza reaktywność emocjonalna (anhedonia), ograniczenie ilości kontaktów z ludźmi.
  • objawy zaburzeń afektywnych – dysforii, depresji, manii.

 
ROZPOZNAWANIE SCHIZOFRENII WEDŁUG ICD-10
- Należy stwierdzić obecność co najmniej jednego z następujących objawów:
- Echo myśli, nasyłanie i zabieranie myśli oraz rozgłaśnianie (odsłonięcie) myśli.
- Urojenia oddziaływania, wpływu lub owładnięcia, wyraźnie odnoszone do ruchów ciała lub kończyn albo do określonych myśli, działań czy odczuć, spostrzeżenie urojeniowe.
- Głosy omamowe (halucynacje) komentujące na bieżąco zachowanie pacjenta albo dyskutujące o nim między sobą albo innego typu głosy omamowe pochodzące z jakichś części własnego ciała.
- Utrwalone urojenia innego rodzaju, których treść jest niedostosowana kulturowo i zupełnie niemożliwa do zaistnienia.
lub obecność co najmniej dwóch objawów z następujących:
- Utrwalone omamy z zakresu jakiegokolwiek zmysłu, jeżeli towarzyszą im zwiewne lub na wpół ukształtowane urojenia bez wyraźnej treści afektywnej, bądź utrwalone myśli nadwartościowe, albo gdy występują codziennie od tygodni lub miesięcy.
- Neologizmy albo przerwy lub wstawki w toku myślenia, prowadzące do rozkojarzenia lub niedostosowania wypowiedzi.
- Zachowania katatoniczne, takie jak pobudzenie, zastyganie lub giętkość woskowa, negatywizm, mutyzm i osłupienie.
- Objawy „negatywne”, takie jak: apatia, zaburzenie wypowiedzi oraz spłycenie lub niespójność reakcji emocjonalnych (należy stanowczo wykluczyć ich zależność od depresji i od leczenia lekami neuroleptycznymi).
 
PIERWSZORZĘDOWE OBJAWY SCHIZOFRENII WEDŁUG K.SCHNEIDERA
- Głosy komentujące - Omamy głosowe komentujące w trzeciej osobie działania chorego
- Głosy dyskutujące lub sprzeczające się - Omamy dwóch lub więcej głosów dyskutujących lub sprzeczających się ze sobą
- Ugłośnienie (echo) myśli - Słyszenie własnych myśli (jako głosów)
- Nasyłanie myśli - Pojawianie się w obrębie własnych myśli odbieranych jako cudze, obce, nasyłane przez inną osobę lub siłę
- Zabieranie myśli - Poczucie, że inna osoba lub siła zabiera z umysłu chorego, wbrew jego woli jego myśli
- Rozgłaśnianie (przesyłanie) myśli - Doznanie, że własne myśli stają się bezpośrednio jawne dla innych osób (rozgłośnione)
- Doznania zewnętrznego wpływu na wolę lub działanie - Przekonanie i przeczucie, że inna siła lub osoba kieruje wolą i postępowaniem
- Doznania zewnętrznego wpływu na afekt - Poczucie, że przeżywane emocje są emocjami innej osoby lub siły, albo przez nią kierowane
- Oddziaływanie somatyczne (owładnięcie) - Doświadczenie głębokiego, obezwładniającego wpływu innej siły lub osoby na swoje ciało
- Spostrzeżenie urojeniowe - Urojeniowa interpretacja prawidłowo spostrzeganego faktu, przedmiotu lub sytuacji
 
Przyczyny niechęci do kontaktu z lekarzem psychiatrą i leczenia mogą być różne i współwystępować ze sobą. Oto najważniejsze z nich:

  • powszechna niechęć do kontaktu z lekarzem psychiatrą
  • obawa przed społecznym napiętnowaniem
  • pragnienie zaprzeczenia, że jest się chorym psychicznie
  • lęk przed lekami psychotropowymi, ich rzekomo fatalnymi skutkami
  • obawy przed leczeniem w szpitalu psychiatrycznym
  • złe doświadczenia z poprzednich kontaktów ze służbą zdrowia
  • sam charakter choroby: treść niektórych urojeń i głęboka zmiana psychiki powodujące odcięcie się od rzeczywistości, interpretowanie faktów w sposób wykluczający własną chorobę, poczucie chorej wielkości nie pozwalające na przyjęcie faktu choroby ani rad osób bliskich
  • występujące już przed chorobą cechy charakteru (egocentryzm, przesadne poczucie ważności swojej osoby) utrudniające akceptację własnej choroby bądź przyjmowanie rad innych osób
  • niewłaściwa forma i sposób, w jaki osoby bliskie próbują namówić chorą osobę na kontakt z lekarzem
  • trudne relacje między członkami rodziny powodujące, że namowy na leczenie wpisują się w dłużej trwający konflikt, są traktowane, nieraz słusznie, jako kolejne przejawy nieżyczliwości, niezrozumienia, zdobycia przewagi itp. 

Masz z połowę tych objawów i wciąż jesteś przekonany, że to nie zaburzenia?

Portret użytkownika Roni Tornado

 Lekarze są jeszcze zbyt

 Lekarze są jeszcze zbyt durni aby zabierać się za umysł ludzki. Niestety głupki już od dawna zajmują się umysłami innych pomimo swoich niekompetencji. Jako ciekawostkę i fakt oczywisty powiem, że człowiek posiada więcej zmysłów niż te podstawowe. Jeśli ktoś ma odblokowane któreś z następnych to uważany jest za chorą osobę. Zakłady psychiatryczne nie leczą nikogo, tylko wyniszczają i eliminują niewygodne jednostki ludzkie, a nawet przeprowadzają na osadzonych tam ludziach okrutne eksperymenty medyczne. Ten kto poleca komuś psychiatryk jest potworem !
Inwigilowany, sterowanie ludzkim ciałem jest możliwe ale powinneś się dowiedzieć o stanach pozacielesnych, np. o wychodzeniu z ciała, o wyczówaniu energii, innych bytów niematerialnych, o jasnowidzeniu, telepatii.

Portret użytkownika Pio'76

Roni Tornado

Roni Tornado wrote:

 Lekarze są jeszcze zbyt durni aby zabierać się za umysł ludzki. Niestety głupki już od dawna zajmują się umysłami innych pomimo swoich niekompetencji. Jako ciekawostkę i fakt oczywisty powiem, że człowiek posiada więcej zmysłów niż te podstawowe. Jeśli ktoś ma odblokowane któreś z następnych to uważany jest za chorą osobę. Zakłady psychiatryczne nie leczą nikogo, tylko wyniszczają i eliminują niewygodne jednostki ludzkie, a nawet przeprowadzają na osadzonych tam ludziach okrutne eksperymenty medyczne. Ten kto poleca komuś psychiatryk jest potworem !
Inwigilowany, sterowanie ludzkim ciałem jest możliwe ale powinneś się dowiedzieć o stanach pozacielesnych, np. o wychodzeniu z ciała, o wyczówaniu energii, innych bytów niematerialnych, o jasnowidzeniu, telepatii.

Roni, ale pierniczysz od rzeczy. Wiele osób bez leczenia psychiatrycznego popełniłoby samobójstwa lub zagrażały innym.
I proszę nie pisz o "faktach oczywistych", bo tego stwierdzenia łapią się tyko osoby niepotrafiące argumentować takich "faktów". Czytałaś co pisze inwigilowany? Jeśli czytałaś to czy zrozumiałaś? Jeśli zrozumiałaś to czy przypadkiem nie zapomniałaś? Odnieś się proszę do informacji o kliku osobach z sąsiedniej wsi, które sobie, nie wiadomo po co, przy użyciu technologii niedostępnej nawet rządom, kontrolują byłego kolegę ze szkoły. Jeśli jesteś gotowa dać wiarę tym bredniom to zacznę się martwić i o Ciebie...

Portret użytkownika Jaśko Korkowiec

Mam przeczucie ,że pewnego

Mam przeczucie ,że pewnego dnia weźmiesz jakąś giwerę i zaczniesz strzelać do ludzi na ulicy... Moja propozycja to zgłoś się do psychiatryka i niech cię tam odizolują póki jeszcze  nie zrobiłeś nikomu krzywdy.

Albo może poprostu załóż jakiś ołowiany hełm na łeb. Może wtedy nie przebiją się "falami do rfid"

____________________________________________________

"Rym cym cym z dupy dym"     F. Kiepski

Portret użytkownika Cosiek

Koleś sam siebie się boi, już

Koleś sam siebie się boi, już nawet nie mówię, że to schzofrenia, ale boi się siebie zwyczajnie i to w cholere.
A to z niewiedzy. Choćbyś facet kuźwa zaakceptował, że istnieje świat po drugiej stronie, którego doświadczasz i nawet te wyjścia z ciała, to nie jest robota kontrolerów. Duszki też nie, duszki to duszki. 

Portret użytkownika Jaśko Korkowiec

Tornado, dla Ciebie wszyscy

Tornado, dla Ciebie wszyscy faceci są potworami... A tak na serio to poczytaj kilka razy co on tu wypisuje, jak zrozumiesz to wtedy  napisz opinię Smile I przemyśl fakt, czemu np. Tobie nikt nie wszczepił rfid? A może masz tylko nie słuchasz "duchów"? A może one Ciebie nie lubią bo nic nie jesteś warta? 
Widzisz... Inwigilowanego "kopnął" ten zaszczyt i one do niego mówią a do Ciebie nie... Módl się tylko o to,że jak będziesz na ulicy ,to nie spotkasz Inwigilowanego ,kiedy on będzie miał już "dzień sądu"

____________________________________________________

"Rym cym cym z dupy dym"     F. Kiepski

Portret użytkownika inwigilowany

Jaśko Korkowiec napisał: A

Jaśko Korkowiec wrote:

A tak na serio to poczytaj kilka razy co on tu wypisuje, jak zrozumiesz to wtedy  napisz opinię Smile

No właśnie, jak zrozumiesz to wtedy cos tu wpisz.
Celowe jest to przekręcanie moich słów ?
 
Nazywam to jak się zachowują i jak wyglądają jako duchy co nie oznacza że nimi są ! BO są to ludzie którzy nie mają żadnych oznak złych zamiarów, zachowują się normalnie ale mówiąc o mnie muszą rozmawiać na temat tego co mi robią, nigdy przy mnie nie mówili, jestem chyba jedynym przypadkiem w okolicznych miejscowościach (małych) nie zdradzali mi nigdy swoich ukrytych obowiązków ani zdolności PSI. Wszystko dzieje się za plecami potencjalnych OFIAR, Oni komunikowali sie syntetyczna telepatią już na długo zanim mnie to spotkało, sprawnie sciszają i podgłaśniają to jak ich słyszę, swego czasu nawet sprawdzali metoda próbi błędów jak cicho moga mówić bym nadal reagował myślami. Teraz nawet ich nie słyszę, bardzo bardzo cicho, często mnie sterują we dwóch że jednego słysze wyraźnie a o drugim zapominam bo gada wręcz niesłyszalnie i steruje na porządany przez nich sposób, wplątując mnie w zawiłe i szybko zmieniane myśli.
Praktycznie każdy gdyby to zobaczył nazwał by to duchem, a mnie obserwują cały czas, zupełnie jakby to coś wyszło ze mnie i ciągle mi towarzyszyło ale pod ICH sterowaniem. Nikt nie trtacił by swojego czasu by mnie obserwować nawet w formie "ducha" tak to sobie tłumaczycie ja też w to nie wierzę co się dzieje ale wiem że jest jak opisuje.
O Implantach nikt z OFIAR nie wie! Nikt ich nie wyczuwa gdy są wmontowane, być może w waszym rejonie w innych miejscach wszczepiają, ale są wszczepiane w całym kraju jak i na świecie. Boty w ciele są chyba jednymi z pierwszych jakie nam wprowadzają zanim się na dobre zaczyna, miewałem różne symptomy na długo przed końcem 2012r, o kilka lat wcześniej, często skarżyłęm się na bardzo zimne dłonie i stopy, wiem już i nie mam ABSOLUTNIE ŻADNYCH wątpliwości że to mikro robotami zmrażają, nie wiem w jaki sposób tak niewielkie 1mm ale to się działo i nadal odbywa tlko jest niesamowicie trudne do udowodnienia a okazuje się że nawet nie potrafię opisując swoje cierpienia przekonać.
Pewnie zapytasz dlaczego stopy i dłonie... otóż ludzie którzy to robią wiedzą co robią! znają miejsca energetyczne człowieka i wiedzą w które miejsca zaatakować by stłumić we mnie właściwości które utrudniają im manipulację lub ma to związek z moimi ujawnionymi zdolnościami. Traktują mnie jak inny typ człowieka który trzeba zwalczać ze względu na niepisane zasady gdy w społeczeństwie, jak walka dobra ze złem, nie widać tego ale dzieje się tu i teraz.
 
Bardzo wielu nie widać ani nie słychać, dzieje sie poza podstawowymi zmysłami. Przynajmniej JA o tym nie wiem co wiedzą i co widzą kontrolerzy, znam ich ogłupiające mnie zamiary ale tylko z doświadczeń jakie juz zdążyłem poznać i trwają w najlepsze. Szkoda że tylko je doświadczając jesteśmy w stanie odrzucić sceptycyzm, brak indywidualnego myślenia i cała masa idiotów żerujących na tym co ma pozostac w tajemnicy, aby ludzie którzy mają w porównaniu do mnie nadprzyrodzone zdolności i funkcje decydujące o mnie samym, sami decydują nad tym co mi zrobili, czemu blokują moje myśli gadając WSZYSTKO co mam na myśli zanim napiszę. Są samozwanczymi kontrolerami naszych umysłów, JESTEŚMY PODZIELENI i każdy może wiedzieć o czym mówię, zwłaszcza komentujący oczerniający moje zdanie bezwartościowym osądem przekręcając moje słowa.
Nie wiesz nic o syntetycznej telepati jest spore prawdopodobieństwo że po cichu jesteś obserwowany, nadzowują Twoje myśli aż do momentu gdy staniesz się "niebezpieczny", nawet nie myślałeś o tym wcześniej, teraz też zaprzeczysz ale nie skomentujesz bo odrzucasz taką możliwość, decyduja za Ciebie w takich sytuacjach. Myśli odczuwasz jak swoje własne ale jeśli nie zadajesz sobie samemu pytania "właściwie to czemu tak a nie inaczej?" trzeba PYTAĆ i w nic nie wierzyć, dopóki samego siebie nie przekonasz. Szybkie odpowiedzi przeczące temu co napisałem bez myślowych argumentów, wykluczając te że to niemożliwe, są błędne i z dużym prawdopodobieństwem nie są waszymi włąsnymi lecz odpowiedzią waszych myśli na sugestię której nie musisz słyszeć. Swoimi wpisami nikomu nie szkodzę, nikogo nie atakuję, jedynie pisze prawdę która szkodzi kontrolerom itp ludziom którzy chcą pozostac anonimowi i aby nadal nazywać takich jak Mnie schizofrenikami, NIEULECZALNIE "chorymi" rozumiesz?
 
Szukam pomocy która nie nadejdzie bo mi nie wolno pomagać, rozumiesz? Tobie wyklucza się taka możliwość, ofiara któa jest sterowana szybko zapomina o tym co myśli, mi np. towarzyszą głównie myśli które są odpowiedzią na ich werbalne sugestię, mowę językiem perswazji, ograniczają się do 2-3 wyrazów a ja myślę właśnie o tym gdy juz zapomnę że pomyślałem by znów pomyśleć o czymś innym. Weź to zrozum, jeśli nie chcesz o czymś myśleć to i tak o tym myślisz, ONI jako że czytają w myślach zrozumieli co pomyślałem i jednym wyrazem opisują tą myśl do której w tej chwili wracam CHOCIAŻ NIE CHCĘ.
 
Te pomioty mają nieograniczoną żadnymi zakazami władzę nad normalnymi ludźmi, którzy w większości mówią że mi, normalnegu człowiekowi nic nie grozi, niczym się nie wyróżniam, po co mieli by mi to robic, jestem zwyczajnym człowiekiem. Tak samo jak ja, jestem normalny a jednak wyalienowany dzień w dzień, pomóżcie schizofrenikom bo oni nie rozumieją że padli ofiarą zmowy społeczeństwa. Wmawia im sie tą samą śpiewkę o chorobie sami nigdy nie będac w takim szpitalu.
Tylko zwrccie uwage na swoje włąsne myśli rozmawiając z osobą która słyszy głosy! to bardzo ważne! Taka osoba może wpływać na wasze zachowanie, myśli, sterowac tobą może kontroler schizofrenika, jest to jakieś niewidzialne połączenie, niewidzialna wymiana naszego stanu świadomości, nie wiem jak to nazwać.. Zapewne też będziecie zapominać o tym o czym pomyśleliście zanim na Ciebie ktoś wpłynął. Takie nieustanne kasowanie wniosków do jakich dochodzicie, waszych odczuc, wykasywanie dowodów, w koncu to broń doskonała i już nie tak bardzo tajemnicza, dlatego zwróccie uwagę na wymuszaną krytykę prawdy która wychodzi na jaw, jezcze raz wkleję link do identycznego przypadku co Mój tyle że jemu uszy zaimplantowano na zewnątrz, moje są w kanale słuchowym, trudno dostępne do usunięcia:
http://musicis2words.wordpress.com/tag/stimoceiver/

Portret użytkownika zuza

jesli szukasz pomocy  zawsze

jesli szukasz pomocy  zawsze możesz poprosić o pomoc Jezusa, nie tego z kościola a tego z ewangelii czytaj i proś szczerze o pomoc a otrzymasz, myślę też ze powinieneś posłuchac rad osób które zalecają Ci konsultacje  z psychologiem chodzi o Twoje życie warto więc próbować, nie bądź uparty,  życzę Ci wszystkieg dobrego "I rzekli: <mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wziety od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba>." Dz 1,11-12,

Portret użytkownika inwigilowany

http://www.youtube.com/watch?

http://www.youtube.com/watch?v=o9bd-B2dqCM
opis filmu z linku powyżej:
"Russia Today have broadcasted this, the best documentary of mind control,
produced by Daniel Estulin, Deste La Sombra (From the Shadows)...

With the original title "Control mental. El sueño dorado de los dueños del mundo" (Mind control. The golden dream of the world's masters) -- broadcasted to some 10 million people -- was one of the biggest victories for victims of implant technologies so far. Thanks to Magnus Olsson, who, despite being victimized himself, worked hard for several years to expose one the biggest human rights abuses of our times - connecting people against their will and knowledge to computers via implants of the size of a few nanometers - leading to a complete destruction of not only their lives and health, but also personalities and identities.

Very few people are aware of the actual link between neuroscience, cybernetics, artificial intelligence, neuro-chips, transhumanism, the science fiction's cyborg, robotics, somatic surveillance, behavior control, the thought police and human enhancement.

They all go hand in hand, and never in our history before, has this issue been as important as it is now.

One reason is that this technology, that begun to develop in the early 1950s is by now very advanced but the public is unaware of it and it goes completely unregulated. There is also a complete amnesia about its early development. The CIA funded experiments on people without consent through leading universities and by hiring prominent neuroscientists of that time. These experiments have since the 50s been brutal, destroying every aspect of a person's life, while hiding behind curtains of National Security and secrecy but also behind psychiatry diagnosis.

The second is that its backside --mind reading, thought police, surveillance, pre-crime, behavior modification, control of citizen's behavior; tastes, dreams, feelings and wishes; identities; personalities and not to mention the ability to torture and kill anyone from a distance -- is completely ignored. All the important ethical issues dealing with the most special aspects of being a by safesaver">free human being living a full human life are completely dismissed. The praise of the machine in these discourses dealing with not only transhumanism ideals but also neuroscience today has a cost and that is complete disrespect, despise and underestimation of human beings, at least when it comes to their bodies, abilities and biological functions. The brain is though seen as the only valuable thing; not just because of its complexity and mysteries, but also because it can create consciousness and awareness. We're prone to diseases, we die, we make irrational decisions, we're inconsistent, and we need someone to look up to. In a radio interview on Swedish "Filosofiska rummet" entitled "Me and my new brain" (Jag och min nya hjärna), neuroscientist Martin Ingvar referred to the human body as a "bad frame for the brain". Questions about individual free will and personal identity were discussed and the point of view of Martin Ingvar was very much in line with José Delgado's some 60 years ago, and its buried history of mind control: we don't really have any choice, we're not really having a free will or for that matter any consistent personality. This would be enough reason to change humans to whatever someone else wishes. For example, an elite.

Another reason for why this issue dealing with brain implants is important of course is the fact that both the US and the EU pour billions of dollars and euros in brain research every single year, a brain research very focused on not only understanding the brain, but also highly focused on merging human beings with machines; using neuro-implants to correct behavior and enhance intelligence; creating robots and other machines that think and make autonomous intelligent decisions -- just like humans do.

Ray Kurzweil, who's predictions about future technological developments have been correct at least until now, claims that in 20 years, implant-technology has advanced that far that humanity has been completely transformed by it. We cannot know right now whether he's prediction is right or wrong, but we have the right to decide on the kind of future we want. I do not know if eradicating humanity as we know it is the best future or the only alternative. Today, we might still have a choice."
 
http://www.youtube.com/watch?v=74Os-iN9J0Q
juz linkowałem ten przypadek, osoba ta ma wszczepiony jakis implant w uchu u podstawy małżowiny, widać na filmie. Twierdzi że niedługo po narodzinach mogli jej go wszczepić.
Moje chrześniaczka (miała niecałe 4 lata), także słyszy głosy ludzi, któzy nią sterują (mówią do niej) gdy jest w moim pobliżu, manipulują nią gdy na nią patrzę, czasem reaguje na moje myśli które zdublowane słyszy od kontrolera. Czasem kiedy coś do niej mówię jest odcięta od rzeczywistości, nie słucha mnie, jest wsłuchana w głosy, ktoś do niej wtedy mówi, kiedyś z nia o tym rozmawiałem gdy jeszcze nie wiedziałem że wszyscy mieszkańcy mojej niewielkiej miejscowości mnie słyszą  komunikują się zdalnie i słysze ich bezpośrednio w głowie. Nie wiem kiedy ją zaimplantowali, być może dzieje sie to już w szpitalu, po narodzinach. Nie jest programowana tak jak ja, ale jest podatna na sterowanie jak każdy w moim otoczeniu, włącznie ze zwierzętami, chodzi być może o fale mózgowe, któe sa przesyłane do mojej głowy przetworzone przez jakiś super komputer do którego jestem podłączony.
Bo jestem pewnie gdzies podłączony, chociażby dlatego że nagrywają dźwięki, muzykę w moim otoczeniu i wielokrotnie moga ją odtwarzać w mojej głowie.
Po wyłączeniu radia którego słuchałem, słysze muzykę jeszcze przez kilkanaście sekund lub nawet kilka minut powtarzają mi krótkie fragmenty bym nucił sobie w głowie.
mam mikrofon w nosie dlatego moga nagrywać dźwięki
 
 
zobacz też to:
EUCACH ORG Magnus Olsson 80% of humanity may have Transhumanist remote neural monitoring implants
http://youtu.be/j2LKjbzeFTs
 
 
Ktoś "bawi się" technologią psychotroniczną a gdy ofiara się zorientuje w czym rzecz, zostaje wtrącona do wariatkowa (taki świadomy człowiek jest uznany za niebezpiecznego,władza chce ludzi głupich i nieświadomych niczego) aby nie wydało się na światło dziennne to, jakie pewni ludzie mają możliwości technologiczne i do czego mogą służyć.
W dodatku potwierdza się to co już od dawna wiadomo, że na najważniejszych urzędach w naszym kraju zasiadają tylko pionki, sługusy w rękach międzynarodowych bankierów itp realizują interesy obcych, agenturalnych służb, których w Polsce nie mało, podobno 6 wg S. Michalkiewicza.
Najgorsze że ten potajemny i z biernym przyzwoleniem, zaimplantowanego społeczeństwa sługusów (tych 'bezpiecznych', uprzywilejowanych do nękania dobrych, niezależnych, ale też niestety nieświadomych ludzi) ma się dobrze, a wszelkie próby jego obnarzenia spotykają się z atakiem na "schizofrenika", unieszkodliwiają w zakłądach psychiatrycznych na przymusowe "leczenia" przy próbie dochodzenia na drodze prawnej swoich praw. Każdego w tych czasach wsadza się na obserwacje jeśli jest niewygodny, a społeczeństwo sługusów nie reaguje bo 'narazie' nic złego im się nie dzieje, są zbyt tempi by dostrzec do czego ich bierność się przysłuża. Najbardziej boli mnie że "bawią się" czyimś życiem, nie mając żadnego pojęcia (nie wyrażają żadnych pozytywnych emocji, nawet współczucia) o najważniejszych wartościach jakie czynią z nas człowieka, jedynie materialne życie, kosztem mojego (czyjegoś) przebudzenia duchowego, dalszego rozwoju. Autodestrukcja ludzkości ? Czy do tego zmierzają elity ?
 
e: 19.11.13 10:00
http://www.aisjca-mft.org/chips-viol.htm
ciekawy link, przrtłumacz sobie w translatorze google niektóre wpisy, mowa jest m.in o mikro wszczepach w uszach lub okolicy, ktoś pisze że ma 2000zdjęć MRI na których widać wszczepy niemal w tych samych miejscach, że na RTG nie widać. Jakieś wszczepy w postaci żelowych implanów wyjęto autorowi książki w której się zmaga z kontrolą umysłu poczytajcie o nim Michael Fitzhugh Bell, a to link do filmu o tym co ten Pan pisze w swojej książce http://www.youtube.com/watch?v=iwLcFo9PAUw
Po przewinięciu do 2/3 paska stanu są zdjęcia MR implantu w kanale słuchowym/uszach.
 
Cytat z tej włąśnie strony, już kiedyś gdzies to czytałem, ale pod tym linkiem są wszystkie powiązane tematy.
"Dobry test, aby udowodnić istnienie wewnętrznych implantów ucha.
Zauważyłem, że kiedy używam "Bose Quiet Comfort 15 słuchawek redukujących hałas, szumy z otoczenia", mam donośne zwrotne zakłócenia/ sprzężenia, powodowane przez moje wewnętrzne implanty ucha. Zapytaj jedną z ofiar, które znasz, aby spróbować tych konkretnych słuchawek w sklepie i użyć urządzenia do demonstracji. Jeśli masz wewnętrzne implanty ucha, po włączeniu muzyki i dociśnij słuchawki dość mocno, do uszu, usłyszysz dźwięk mikrofonu , jak na koncercie plenerowym. To jest kolejny dowód, jak to zdarza się tylko do mnie, a nie innym ludziom."
http://www.bose.pl/PL/pl/home-and-personal-audio/headphones-and-headsets/acoustic-noise-cancelling-headphones/quietcomfort-15-headphones/
-----------------------------------------------------
Edit: 21.11.2013
http://www.youtube.com/watch?v=09mpvscHiKI  - bardzo ciekawy wywiad, proponuję obejrzeć od 16 minuty, od 17.30 zaczyna mówić technikach manipulacji z użyciem mikrofali, oraz jakie symptomy na ciele jak i na umyśle potrafią mikrofalami powodować. M.in mówi o schizofreni, psychoza, paranoja. Takich faktów jest bardzo dużo w internecie, jednak po angielsku.
 
http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.unwittingvictim.com/&prev=/search%3Fq%3Dvictim%2Bmicrowaves%26client%3Dfirefox-a%26hs%3D...
 
 
http://www.objawienia.pl/leary/mc/2yu.htm   WOLNOŚĆ OSOBISTA I UMYSŁOWA, bardzo ciekawy wpis, polecam niedowiarkom jak i osobom których zdążyłem juz zainteresować swoim problemem.
Cyt. "W szerokiej masie społecznej, ten kto wie będzie torturowany i śledzony zawsze, aż do śmierci. Ci którzy ignorują tą sytuację mogą żyć spokojnie, ponieważ są oni nieustannie śledzeni, a więc: będą pod kontrolą umysłu. Jakkolwiek, te spokojne warunki życia potrwają tylko tak długo, jak długo ludzie ci nie zdają sobie sprawy z istnienia maszyny umysłu i nie mają zamiaru opierać się interesom grupy jej używającej."
Ciekawe linki:
http://www.objawienia.pl/leary/mc/1yu.htm
http://monitorpolskislowian.iq24.pl/default.asp?grupa=189708&temat=201182
chyba znany wielu zainteresowanym, oraz poszkodowanym link : http://www.zwiastun2009.republika.pl/
Cytat :
"Wizja Georga Orwella, angielskiego pisarza, który w powieści „Rok 1984" opisuje totalitar­ne społeczeństwo poddane stałemu nadzoro­wi, gdzie nawet najbardziej intymnych myśli nie można ukryć przed władzą, nie jest aż tak odległa. Jednostki niepodporządkowanie obo­wiązującym regułom zostaną najpierw zidenty­fikowane przy zastosowaniu techniki elektro­nicznej. Następnie sklasyfikowane i poddane wyrafinowanym komputerowym metodom stymulacji osobowości. Wszczepi się im pożą­dane wzorce zachowań. W razie potrzeby usu­nie się z ich pamięci niepotrzebne wspomnie­nia, zastępując je nowym zestawem przeżyć.
Czy tak będzie wyglądał Nowy Porządek Świata?"
 
Wg mnie to już teraz sie dzieje, słysząc ludzi w głowie, dyktując moje myśli jak swoje własne, blokując moje prawdziwe myśli bo takie mieli zamiary od samego początku. Oni nie chcą z tym walczyć, bo jest im dobrze, gdy mogą kogoś torturować, a tortury te są niewyobrażalne, nie do opisania. Wielu już jest niewolnikami tego pocederu czując się zobligowani do torturowania i niewolenia sobie podległych osób. Oni nie mają wyjścia, patrzą sobie na ręce, są bardzo złymi ludźmi a wydaje im się że sa normalni, widzisz błąd ? Oni nie przeciwstawiają się bo znają tą technologię, wiedzą do czego sami sa zdolni, poznali techniki i wolą byc skurxxxxxx niż coś zrobić by temu zaradzić, pomagając.
Nie moge sie skoncentrować,
ciągle to samo piszę,
ciągle gadają,
pisze to o czym gadają,
myślę to o czym gadają,
myslę to o czym myślałęm,
myślę to o czym gadali,
pustka w głowie
 
E: 23.11.13 21:55
Zobacz na ten film, przyjrzyj sie temu co na zdjęciu.
http://www.youtube.com/watch?v=dheSDn_xru8

Portret użytkownika Pio&#039;76

inwigilowany napisał:   Moje

inwigilowany wrote:

 
Moje chrześniaczka (miała niecałe 4 lata), także słyszy głosy ludzi, któzy nią sterują (mówią do niej) gdy jest w moim pobliżu, manipulują nią gdy na nią patrzę, czasem reaguje na moje myśli które zdublowane słyszy od kontrolera. Czasem kiedy coś do niej mówię jest odcięta od rzeczywistości, nie słucha mnie, jest wsłuchana w głosy, ktoś do niej wtedy mówi, kiedyś z nia o tym rozmawiałem gdy jeszcze nie wiedziałem że wszyscy mieszkańcy mojej niewielkiej miejscowości mnie słyszą  komunikują się zdalnie i słysze ich bezpośrednio w głowie. Nie wiem kiedy ją zaimplantowali, być może dzieje sie to już w szpitalu, po narodzinach. Nie jest programowana tak jak ja, ale jest podatna na sterowanie jak każdy w moim otoczeniu, włącznie ze zwierzętami, chodzi być może o fale mózgowe, któe sa przesyłane do mojej głowy przetworzone przez jakiś super komputer do którego jestem podłączony.
Bo jestem pewnie gdzies podłączony, chociażby dlatego że nagrywają dźwięki, muzykę w moim otoczeniu i wielokrotnie moga ją odtwarzać w mojej głowie.
Po wyłączeniu radia którego słuchałem, słysze muzykę jeszcze przez kilkanaście sekund lub nawet kilka minut powtarzają mi krótkie fragmenty bym nucił sobie w głowie.
mam mikrofon w nosie dlatego moga nagrywać dźwięki

 
Małe dzieci nie powinny przwebywać w towarzystwie osób chorych psychicznie, ponieważ ich psychika jest bardzo wrażliwa i podatna na różnego rodzaju "nietypowe" wzorce zachowań. Inaczej mówiąc mają otwarty astral i łapią wszelki syf z otoczenia. A choroba psychiczna to syf paskudny. Są też podatne na wpływy telepatyczne osób w jakiś sposób uznawanych za bliskie.

Strony

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem