dlaczego człowiek daje się zniewalać?

Fora: 

Dlaczego człowiek daje się zniewalać mimo posiadający dużej wiedzy naukowej i dowodów przeciwko systemom i doktrynom religijnych. Dlaczego człowiek nie ufa swojemu głosówi wewnętrznemu i posiadanej mądrości? Człowiek potrafi logicznie myśleć i ma sumienie, pragnie dążyć do prawdy a zarazem nie chciał by żyć w iluzji to dlaczego wybiera życie w kłamstwie, iluzji i najlepiej szuka na własne życzenie jakiegoś pana/właściciela na nad swoim życiem w postaci księdza, premiera lub guru jakiś tam sekt? Ja rozumiem od małego było się strasznym piekłem itp karami za nieposłuszeństwo i miało się odcięta drogę do wiedzy ale i przykładowo ja mimo nabytych zaprogramowanych głupot religijnych i społecznych wyszłam i ja z tego -mój wewnętrzne ,,prawdziwe ja,, wyprowadziło mnie siebie z tego ideologicznego piekła co nie skończyło mi się pobytem w ośrodku dla obłąkanych. Po prostu miałam wewnętrzny prawie fizyczny ból swojej duszy. Czy ludzie nie czują w sobie tego bólu. Głosu w sobie które jeszcze krzyczy ,,religie to trucizny i szkoły dla niewolników żeby nawet nie mieli marzeń?!''. Mimo braku dostępu wiedzy wychodziłam. Ale mam problem ze zrozumieniem prawie całej ludzkości która ma dostęp do wiedzy religijnej historycznej i psychologii a boi się księży biblii lub jakiś dla przeciwieństwa do wierzących są i nie wierzący którzy też ślepo wierzą w ,,naukowcom,, i ich dogmatów (nie wiele się różnią) i ślepo wierzą też lekarzy, prezydentów i się im ślepo podlegają . Podlegają chorym prawom przepisom politycznych i religijnych które są nie tylko nieżyciowe to jeszcze zabiją w człowieku dobro radość z życia a zarazem odbierają jemu i innym życie (zamachy religijne, przepisy które trzeba złamać żeby ratować ludzkie życie). Mało tego jeszcze ludzie oglądają takie syfy w tv że mamy idiokracje. jeszcze miałam dużą ale naiwna nadzieję że teorie spiskowe są trochę zaolbrzymianie ale za dużo przypadków. Mam dziwne przezczucie że żyjemy w czasach postapokalipsy tylko takiej goownianej postapokalipsy. Apokalipsa zniewolenia po przez ogłupianie społeczeństwa w celu zniewolenia religijnego i politycznego. A jakie wy macie wrażenie? Ja mam częsty żal do ludzi co robi ze swoją przyszłością (oddawanie naiwnie pod opiekę niezrównoważonym osobom opiekę nad losem swoich dzieci, wierzenie naiwne korporacji farmaceutycznym).

Portret użytkownika Bartek_94

Też się nad tym ostatnio

Też się nad tym ostatnio zastnawiałem. Człowiek zachowanie większości uznaje za normę, no bo przecież "wszyscy to robią" - to mnie najbarsdziej demotywuje. A gdzie są ci "wszyscy" w dzisiejszych czasach? W telewizji, współczesnej religii. Uwielbiam, gdy ktoś zaczyna rozmowę od "Bo mówili ostatnio w telewizji...". I się pytam Kto? Jaki program? Jakie argumenty? Padają jakieś wykrętne odpowiedzi ale, "tak mówili w telewizji, więc tak musi być." Wyłącz telewizor włącz myślenie, ten slogan bardzo ładnie oddaje skalę problemu. 
Czemu Kościół manipuluje wiernymi (poddanymi)? Bo niemal nikt nie czyta Biblii. Czyli nieczytanie jako wola większości jest normą, kto czyta jest już inny. Gdzy rodzina zauważyła, że czytam skwitowali to słowami "A po co ci to?" Nie znają wiary, więc dają sobą manipulować. Podobnie z lekarzami. Sytuację w moim otoczeniu można określić tak: Każdy wierzy w lekarzy, nikt nie wierzy w leczenie. "Jest lekarzem, to CHYBA się zna." Zgadzam się, ale czy lekarzowi na tym zależy? Pewnoci mieć nie można.
Ludzie niestety kierują się mentalnością zbiorową. Samodzielne myślenie jest już nawet źle postrzegane. To wynika albo z ułomności ludzkiej psychiki, albo z tego że w jednostkach od początku jest tłumiony indywidualizm jako odmienność od normy. Normy rozumianej jako zachowanie większości. 

Portret użytkownika Pulsar

@Bartek_94 Masz słuszną

@Bartek_94
Masz słuszną rację.
W Biblii już dawno napisano: "Nie wolno ci iść za tłumem w złych celach, nie wolno ci też tak składać świadectwa w spornej sprawie, by pójść za tłumem i wypaczyć sprawiedliwość."

Czasem odnosi się wrażenie, że wszyscy mają to samo zdanie na jakiś temat, ale czy to znaczy, że my także musimy je podzielać? Obiegowa opinia nie jest niezawodnym probierzem prawdy. W ciągu wieków najrozmaitsze poglądy cieszyły się powszechną akceptacją, mimo to później je obalono. Jednak skłonność do podążania za większością pozostała.
Uświadomienie sobie, że racja nie zawsze jest po stronie większości, dodaje odwagi, by myśleć inaczej, choć nie zawsze jest to łatwe. "... mąż odznaczający się zdolnością myślenia jest nienawidzony." (Przysł. Sal. 14:17)

Zdrugiej strony, nie brak dziś ludzi, którzy chcieliby nas omamić przekonującymi argumentami. Dlatego gdy jakaś argumentacja wydaje się nam przekonująca, powinniśmy zadawać pytania.
Przede wszystkim zastanówmy się, czy przekazywane treści nie są tendencyjne. Co chcą osiągnąć ich autorzy? Jeśli dany materiał został nafaszerowany krytyką, ogólnikami i pochlebstwami, jaki jest tego cel? Jaki zasadniczy przekaz kryje się pod maską słów? Jeśli to możliwe, spróbujmy też dowiedzieć się czegoś o ludziach udzielających tych informacji. Czy znani są z mówienia prawdy? Jeśli powołują się na „autorytety”, to co o nich wiadomo? Dlaczego mamy zakładać, że jakiś człowiek, instytucja lub publikacja to źródło gruntownej wiedzy i kompetentnych wskazówek w danej sprawie? A jeśli zauważymy odwoływanie się do uczuć, zadajmy sobie pytanie: gdyby z tej wypowiedzi wyeliminować emocje, jaka istotna treść pozostanie?

Wypowiedź tę zakończę słowami z Księgi Przysłów Króla Salomona:

 "Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu, lecz roztropny rozważa swe kroki." oraz
 "Niedoświadczeni posiądą głupotę, lecz roztropni będą nosić wiedzę jako nakrycie głowy."

(Przysł. Sal. 14:15,18)

Warto się nad tym zastanowić.

Portret użytkownika MARGO

Pulsar napisał: ...Zdrugiej

Pulsar wrote:
...Zdrugiej strony, nie brak dziś ludzi, którzy chcieliby nas omamić przekonującymi argumentami... Warto się nad tym zastanowić.

__________________
Warto Pulsarze, warto..., powiedziałabym nawet więcej - należy się nad tymi słowami zastanowić...
Zapewne także zauważyłeś - dziwne zjawisko, jakim jest narastająca polaryzacja naszego społeczeństwa...
Wystarczy jedna mała iskierka i natychmiast wubucha nieokiełznany ogień emocjonalnych następstw w postaci kwestionowania wszystkiego, co tylko nie mieści się w ramach światopoglądowych adwersarza...
Czasami odnoszę  wrażenie, że w pewnym momencie,  polaryzacja ta osiągnie apogeum i nastąpi... wyładowanie...

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Portret użytkownika inwigilowany

Człowiek od urodzenia jest

Człowiek od urodzenia jest zniewalany, ograniczany, wyrównany do szeregu. Mówisz o ludzkim sumieniu, tylko powiedz mi kto w dzisiejszych czasach kieruje się sumieniem ?
Jest wiele osób którzy najpierw troszczą się o innych, bliskich, a następnie o siebie, lecz takich niesprawiedliwy los spotyka. Niektórzy się poddają i zatrzymują w miejscu innym wpajany jest spryt, zamiast uczciwość i życzliwość.
Kiedyś, gdy wszyscy byli szczęśliwi był politeizm, przynajmniej kształcili o otaczającym świecie, zjawiskach w przyrodzie, szacunku do wszystkiego co żywe, mądrość płynęła z tamtejszej Wiery. Lecz wszystko naszym przodkom siłą odebrano, narzucając zachodnią wiarę przejmując dawne zwyczaje i święta pogańskie, lecz o Bogach zapomniano, by ich czcić i pamiętać. Kroniki i dawne zwyczaje zniszczono, aby zniszczyć nasz naród zniszczyć trzeba było kulturę.
Myślę że każdy z czasem dochodzi do podobnych wniosków, stosunku do instytucji religijnych, szkół ograniczających indywidualność, każdy doświadcza w życiu chwil by zrozumieć dlaczego całe życie postępował drogą światła, prawości, dobrem innych, sprawiedliwością kierował się w życiu choć dla większości jest to obojętne. Z czasem okazuje się że warto być dobrym człowiekiem, szczęście innych jest cenniejsze, gdy dobrze inni o nas myślą jest jeszcze ważniejsze, dodaje energii i motywuje, to się czuje. Szkoda że zakłamani ludzie nam w tym szczęściu utrudniają. Zgadzam się z wszystkim co napisałaś, jest to złożony proces, społeczeństwo z tym się nie rodzi ale nasiąka tym systemem, chorymi zachowaniami, dyskryminacją indywidualnych osób, a jest ze mną naprawdę źle jako ofiara kontroli umysłu wiele się nacierpiałem i końca nie widać, gdybyś słyszała z jakim śmiechem w głosie upokarzają mnie zdalnie, to uwierzyłabyś w piekło na ziemi. Nie chcę ich za to karać, lecz by tacy ludzie poszli do szpitala wojskowego i naoglądali się porozrywanych, krwawiących ciał, by przemyśleli swoje czyny patrząc na cierpiących i umierających. Mój los jest takim ludziom obojętny, jak nazwać takich ludzi ? jak śpiewał Magik,- świat schodzi na psy, razem z nim Ty, wierzysz mi policzone są twoje dni... Ja już nie wierze w sprawiedliwość, bo jej dla mnie nie ma.

mam przeczucia, że oczyszczanie społeczeństwa nadchodzi, będzie to apokalipsa dla tych którzy mają się doskonale w tym materialnym świecie niewoląc nieświadomych ludzi. Będzie przywrócony porządek, Boskie prawa, harmonia z naturą, odblokowane zostaną umysły i każdy będzie decydował sam za siebie w sposób nie czyniący krzywdy innym. Niewolnictwo z użyciem zaawansowanych technik manipulacji i hipnozy zostanie zatrzymany przez nam sprzyjające, świetliste istoty. Wierze w to, wiele źródeł nam o tym mówi, wiele żyjących osób przewiduje barwną przyszłość kontaktując się z duchowymi opiekunami. Wierzę że system obróci się przeciwko moim oprawcom, zostaną sprawiedliwie osądzeni przez mądrych ludzi. Tymczasem kontrolerzy mną sterują i mają się wyśmienicie, śmieją się z tego co piszę prosto do mojej głowy od strony zachodniej, jakieś wyzwiska za chwilę usłyszę, póki co dyktują moje myśli.

Pozdrawiam, nie ufaj nikomu, rozmyślaj nad własnymi czynami, unikaj tego co innemu niemiłe

Portret użytkownika inwigilowany.

Wtrace dwa slowa bo akurat

Wtrace dwa slowa bo akurat znajduje sie w momecie zyciowym ze przewartosciowac muszebcale swoje zycie zeby bylo mi lepiej z wlasnym soba sumieniem.  Do niedawna bylem zdania ze zjadaja nas robaki i tyle.  Nie mnie sie wypowiadac bo bibli nie czytam ale staram sie szanowac poglady odmienne.  Rozumiem droge bo poczulem nie raz uwolnienie od swojego?  nie wiem jak ten stan nazwac gdy naprawde szczerze zblizalem sie do Boga.  Trudno by mi bylo wytrwac w przekonaniu ze warto,  nez tego uczucia nie zrozumialbym swojej malosci wzgledem poznania cierpienia sensu. Dla mnie przedewszystkim to sila napedowa i tak naprawde postrzegalem ja przez wytrwalosc mojej partnerki ktora trwala pomimo wiatru i braku fundamentu. Pogladow jest wiele jak wiele istnien ludzkich i nie mnie sie wypowiadac jednak nawet naukowcy do ktorych sie nie zaliczam nie znajduja wytlumaczenia na czastke boska potrzebna do stworzenia zycia,  to dar ktory zaczynam sie szanowac jak i poglady innych ludzi bo to uwalnia.  W swiecie ktory krzyczy nauczyc sie dawac, przejzec na oczy co tak naprawde jest wazne trudne i gdyby nie diabel ktorego tez dane bylo mi poznac pewnie za wiele bym nie zobaczyl.  Nie wstydzmy sie byc mali ani zamknieci na innych.  Na wiare i slabosci ludzkie.  Bez niego nie bylbym w tym miejscu gdzie jeste. A pomimo wiatru jest lzej.  Dzieki za mozliwosc wypowiedzenia, bo im wiecej w nas zalu i krzyku tym bardziej nieszczesliwi jastsmy.  Nie wstydzmy sie tez swoich przekonan. To nam zostaje w chwilach slabosci i .......

Dopóki nie zaufasz sile ktora Cie stworzyla przegrasz z samym soba.  Znam ludzi ktorzy wyrzadzili wielkie krzywdy w nieswiadomosci swojego postepowania i zagubienia.  Tez bym zwariowal goniony regulami prawami zasadami ktorych nie rozumialem. Zwrocic sie o pomoc gdy nie wiezymy kompletnie w nic to krok pozwalajacy odetchnac,  zmienic sie,  zrozumiec.  Polecam choc nadal mam wiele oporow gdy ktos wskazuje mi droge ktora isc.  Moze kogos przekona lub pomoze. 

Portret użytkownika Roni Tornado

Ludzie dają się zniewalać

Ludzie dają się zniewalać ponieważ nie podejmują samodzielnego myślenia, nie analizują i bo przestali się uczyć. Niebezpieczna jest niewiedza - jest ona bardzo niebezpieczna dla osoby głupiej, jak i też zagraża innym. Aby uniknąć manipulacji należy przez całe życie byś świadomym i podnosić swoją świadomość, należy też całe życie się uczyć - ale uczyć się tej wiedzy, która jest nieoficjalna, należy szukać prawdy samodzielnie i wszystko starannie analizować. Nikomu nie wolno wierzyć na słowo.

Portret użytkownika swiecki45

Religie przyrównał ktoś juz

Religie przyrównał ktoś juz nie pomnę kto do rozerwanego naszyjnika pereł.W wielu znajdziemy tą jedną perłę ale do naszyjnika potrzeba ich więcej.Wielcy mędrcy przekazywali na przestrzeni rozwoju różnych cywilizacji wiele niezaprzeczalnych mądrości jednak ludzie wypaczali ich sens tworzac idiotyczne religijne otoczki.Jest dużo ścieżek prowadzących do jednego celu ale zadna nie jest tą jedyna,najważniejszą,z resztą podąża nimi zaledwie znikoma ilość populacji.

Portret użytkownika Anonim

swiecki45 napisał: Religie

swiecki45 wrote:

Religie przyrównał ktoś juz nie pomnę kto do rozerwanego naszyjnika pereł.

 
Bardzo bym chciała znać autora tego porównania, ale googiel mnie dziś nie słucha-może wyrazy kluczowe źle wymyślam.
Czy jesteś w stanie przypomnieć sobie gdzie to znalazłeś, albo chociaż naprowadzić...?
Pozdr Anka

Portret użytkownika  Mania

Vraiye Temat "sam z siebie"

Vraiye

Temat "sam z siebie" b. ciekawy, ale...
na Twojej "stopce'jest;
"Jesteś swoim jedynym mistrzem, któż jeszcze mógłby nim być…
„Diamentowa Droga” nr 22, s. 28. "

"guru jakiś tam sekt"- TU CHYBA ZASTANAWIASZ SIĘ SAMA NAD SOBĄ, GDYŻ WŁAŚNIE DO JEDNEJ Z TAKICH SEKT NALEŻYSZ I MASZ TAM TAM JAKIEGOŚ GURU, i zapewne jesteś manipulowana, i chcesz manipulować!

-dwa cytaty z netu na temat tejże, i jej Guru;

Autor: basia (---.chello.pl)
Data: 2007-02-11 20:39

ale ty jesteś naiwna natalio i wielu innych
Buddyzm karma kagyu to podstępna sekta a lama ole to jej przywódca , oszust i fanatyk.
moja rodzina rozleciała się przez tą sektę, stosują psychomanipulacje i inne techniki prania mózgu.
Straciłam przez nich kochanego męża i ojca mojej kilkuletniej córeczki.
OSTRZEGAM - Buddyzm diamentowej drogi KARMA KAGYU TO SEKTA
będą tu wypisywać różne wyssane z palca teorie na obronę lamy ole i tego pożal się boże buddyzmu, ale są to spreparowane fakty i bujdy i kłamstwa, błagam nie wpadnijcie w ich sidła, bo jak się to stanie to nawet nie zorientujecie się że ktoś wami manipuluje.

[...]
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=129195&t=129131&v=f

-
15 maja 2012, 15:00
Mezamir napisał(a):Prawdziwe buddyjskie znaczenie umierania, śmierci i odradzania się.
Lama Ole Nydahl opisuje wiele subtelnych doświadczeń związanych z przebiegiem procesu umierania i wyjaśnia, czego doświadcza umysł w stanie pośrednim pomiędzy śmiercią i kolejnymi narodzinami, ...................

a pisze tam jak zabić własną żonę ? :?
ODBYWAŁ MASĘ PRZYGODNYCH KONTAKTÓW SEKSUALNYCH Z panienkami ( swoimi " parafiankami " ) w każdym asramie - w końcu jego oficjalna tego nie wytrzymała . Ja znam od środka ten " buddyzm diamentowej drogi " - sekta i wieeeelka lipa .
[...]
http://forum.przebudzenie.net/post45591.html

Portret użytkownika Santiago88

Mania, zauważyłaś w podpisie

Mania, zauważyłaś w podpisie Vrayie, że podaje cytat z "Diamentowej Drogi", jednak, co dziwne, nie zauważyłaś samego cytatu, więc napiszę go wielkimi literami: "JESTEŚ SWOIM JEDYNYM MISTRZEM, KTÓŻ JESZCZE MÓGŁBY NIM BYĆ.. ", ale Ty widzisz to, co chcesz widzieć.
 
Jeżeli Vrayie traktuje ów cytat jako maksymę, a nie jako pierdołę, to nie podda się żadnej manipulacji.
 
Przykład Basi, jaki przytoczyłaś może być daleki od prawdy. Jeżeli jesteś dość spostrzegawacza i krytyczna nawet wobec siebie, to zauważysz, że ludzie lubią podkoloryzować historię. Nie wiem, czy tak było i w przypadku owej Basi.
Faktem jest, że ludzie którzy zauważają drugie dno, poczynają szukać drogi do Boga, zrywają wszelkie więzy, jakie ich łączą ze spoleczenstwem, nawet z bliskimi osobami. Często ten krok jest głupim impulsem, bo zasłyszane słowo nakierowało człowieka na takie działanie a nie wewnętrzne zrozumienie - mądrość.
Ale.. wracając do Basi. Zastanów się. Odchodzi mąż - ojciec jej dziecka. Jest zrozpaczona. Nie tak zaplanowała sobie życie. Wszystko przewraca się jej do góry nogami. Wówczas pasowało by znaleźć winowajcę. W tym przypadku jest jakiś tam guru. Czyta info w necie o tym guru. Oczywiście najczęściej zauważa opinie o zabarwieniu pejoratywnym, bo przecież, jeżeli znajdzie jakas wzmianke, ze to porzadny gosc, nie bedzie jej to odpowiadała. A więc szuka czegoś, co zdyskredytuje guru. Znajduje. Wowczas ma kozla ofiarnego. Opowiada rodzinie i znajomym, że mąż dał się zmanipulować, odszedł od niej przez to czy owo. Jeżeli z miłości do meza zrodziła się nienawiść to jeszcze nazmyśla, o tym jak ów mąż zaczął się zachowywać w stosunku do niej, odkad idzie "diamentową grogą"
 
Także warto się zastanowić głębiej nad predyspozycjamin zranionego człowieka. a Ty, Manio, zaserwowałaś Vrayie etykietkę, oceniłaś po pozorach i wyczytanych, być może, bzdetach.

Portret użytkownika Vraiye

Bo buddyzm ma fajne metody

Bo buddyzm ma fajne metody oczyszczenia umysłu z indoktynacji religijnej
szczerze mówiąc chciałam inny cytat dać ale stopka ma ograniczenia liczby znaków
W pierwotnie miało nawiązywać żeby nigdy nie brać jako prawda ideę lub informacji tylko dlatego że ją powtarzają autorytety lub święte pisma.

Buddyzm ma wiele rozłamów
jak chrześcijaństwo które ma ponad lub około 39000 odłamów i każda uważa się za jedyną prawdę
tylko buddyzm zmusza do wątpliwości co w mojej sam buddyzm był ostatnim systemem (po gnozie), który był moją drogą z której dawno wyszłam-swoje co mi służyło spełnił.
zostało i ostanie tylko głos mojego serca

tylko rozgarniety o tym wie

A ty jesteś wolny od religii czy ci się wydaje i udajesz że do kogoś się nie modlisz, nie boisz się żadnego boga z świętych ksiąg?

Jesteś swoim jedynym mistrzem, któż jeszcze mógłby nim być…
 „Diamentowa Droga” nr 22, s. 28.

Portret użytkownika do postu #14

do Santiago88 O dzięki żeś

do Santiago88
O dzięki żeś się na de mną pochylił, i zrewidował to jakże uproszczone myślenie!
Czyli ona sie myli, sekty są w porzo trzeba czytać co ktoś delkarował że zrobi, a nie patrzeć co zrobił!
i to że w tym drugim poście ktoś pis5ze że przywódca tej sekty uprawiał dużo seksu z wieloma kobietami to też nie ma mu czego żałować ani tym bardzej zazdrościć(!), widocznie miał takie potrzeby, a to że jego żona tego nie wytrzymała,i targnęła się na własne życie, to też może to nie jego wina, może jej tak nie kazał, a nawet jak by jej i kazał to przecież nie musiała by tego zrobić, nawet jak by ją i zmanipulował,bo tak jak by tak naprawdę tego nie chciała,to by i nie tak nie zrobiła, czyż nie tak?

Ciekawe spostrzeżenia, aż tak bardzo otwarte na ludzi,pozwalalające na równi z uczciwymi kochać i przestępców i złodziei,
tak naprawdę mówiące "polacy nic sie stało", niech żyje miłość do wszystkich po równo i do przestępców też,
(a może nawet i jeszcze bardziej, bo oni są tacy biedni, wszyscy się do nich czepiają, a oni przecież tylko chcą żeby żyło się lepiej, co z tego że chcą tak tylko dla siebie, przecież każdy powinien dbać o siebie!), to co proponujesz to chyba taka demokracja na maxa!

Bo może, tak naprawdę, jak się nad tym tak dobrze zastanowić, to właściwie to ofiara jakiegoś przestępstwa sama sobie jest winna,że coś się złego stało, po co np. była taka głupia, że dała się okraść z czegokolwiek np.i z męża!
To taka nowa jakaś wiktymologia,(nauka o ofiarach przestępsw) że tak naprawdę,to winna jest ofiara przestępstwa, a nie przestępca!
To może byś jeszcze tak poszedł na maxa i założył np. jakieś stowarzeszenie ochrony przestępców od pomówień, zniesławienia i wszelkich innych zagrożeń?

-----------------------------

Kościoły i sekty w Polsce
[...]
Sekty przyciągają uwagę opinii publicznej i licznych instytucji społecznych - w tym także kościelnych, które analizują dokonujące się przemiany. Bardzo często demonizuje się i wyolbrzymia znaczenie sekt, które są na ogół małymi grupami, złożonymi niejednokrotnie z osób zagubionych, poszukujących swej tożsamości społecznej i indywidualnej identyfikacji.

Lecz istota i funkcja sekt tkwi nie w ich wielkości czy zasięgu wpływów, lecz w propagowanych przez nie modelach ludzkich zachowań i odniesień. Stąd nie wolno stracić z pola widzenia społecznego tych niewielkich fenomenów społecznych i religijnych, które mogą stać się dla poszczególnych ludzi, grup a niekiedy i całych społeczeństw niebezpieczną destrukcyjną siłą.

Błędem jest również postrzeganie sekt i nowych ruchów religijnych w zawężonej perspektywie zagrożeń adresowanych do małej grupy ludzi określonej wiekowo (głównie dzieci i młodzież), statusowo (zamożni) czy charakterologicznie (nadwrażliwi, gorliwi religijnie, poszukujący).
[...]
Dotychczasowe spostrzeżenia wskazują, iż niektóre z sekt przyczyniają się do powstawania zagrożenia ładu i porządku publicznego, poprzez:

[...]
- tworzenie się wspólnot grupujących ludzi niezrównoważonych, narkomanów, przestępców, co prowadzi do wzrostu zjawisk z grupy patologii społecznej (wyłudzanie środków materialnych, uzasadniana sakralnie prostytucja, narkomania itp.);
[...]
Mając więc za zadanie charakterystykę zjawiska sekt, niemożliwe było skupienie się tylko i wyłącznie na jednym z jego wątków. Szkodliwość społeczna, bezprawne i niejednokrotnie kryminalne zachowania członków i sympatyków sekt znajdują swoje odzwierciedlenie w poczuciu zagrożenia ze strony polskiego społeczeństwa, o czym świadczą wyniki przeprowadzonych badań opinii publicznej. Poczucie to wzmocnione jest poprzez brak informacji i często bezradność organów ścigania. Nie oznacza to bynajmniej, że organy państwa nie dostrzegają zagrożeń związanych z działalnością sekt w Polsce i nie podejmują żadnych kroków, ażeby im przeciwdziałać.

Ponieważ organy administracji zobowiązane są do zapewnienia przestrzegania porządku prawnego w państwie prawa, jakim jest Rzeczhttp://www.psychomanipulacja.pl/art/koscioly-i-sekty-w-polsce.htmpospolita Polska, państwo - jak stwierdza raport - poczuwa się do obowiązku ochrony swoich obywateli przed tymi zagrożeniami. Jakiekolwiek zmiany w ekipie rządzącej nie powinny wpływać na uchylanie się państwa od tego obowiązku.

http://www.psychomanipulacja.pl/art/koscioly-i-sekty-w-polsce.htm

Portret użytkownika Santiago88

Niezarejestrowany

Niezarejestrowany użytkowniku, nie wiem, czy Mania się myli.
Po prostu pokazałem, że jest inne strona medalu.
To, co zrobiła Mania = pomówienie - ludzie czytają opinie o innych ludziach, nawet ich nie znają z imienia i nazwiska, a osądzają.
To jest dla mnie głupota. Na to chciałem zwrócić uwagę.
W dzisiejszych czasach łatwo zbesztać drugiego człowieka. Wystarczy napisać dość przekonująco o jakichś tam brudach, dolepić kilka etykietek i bezrozumna masa, która nie ma czasu na właśna rękę, czy nawet ochoty, dociec, co jest prawdą - od razu kamienuje.
 
Nie mam pojęcia, jakki jest ten guru. Nie znam go osobiście. Nawet jeślbym go znał od lat, to skąd miałbym mieć pewność, jaki jest na co dzień, gdy nikt mu na ręce nie patrzy?
 
 
Nie mówię: nic się nie stało.
Mówię: niewiadomo co się stało i w najlepszym razie głupotą wówczas jest oceniać człowieka.
 
"Bo może, tak naprawdę, jak się nad tym tak dobrze zastanowić, to właściwie to ofiara jakiegoś przestępstwa sama sobie jest winna,że coś się złego stało, po co np. była taka głupia, że dała się okraść z czegokolwiek np.i z męża!
To taka nowa jakaś wiktymologia,(nauka o ofiarach przestępsw) że tak naprawdę,to winna jest ofiara przestępstwa, a nie przestępca!
To może byś jeszcze tak poszedł na maxa i założył np. jakieś stowarzeszenie ochrony przestępców od pomówień, zniesławienia i wszelkich innych zagrożeń?"
 
 
Uważam, że i ofiara jest winna krzywdzie, która ją spotkała. Dla mnie mówienie o przypadku jest prostym i płytkim wyjaśnieniem i użalaniem się nad nieszczęściem. Oczywiście to WCALE NIE UMNIEJSZA WINY AGRESORA. Ma on wolny wybór. Sam odpowiada za swoje działanie. I w końcu poniesie konsekwencje.

Portret użytkownika Ten....

Ten powyższy wywód, to nie

Ten powyższy wywód, to nie jest ani dowcipny, ani też odkrywczy, gdyż chyba ktoś nie zauważył, że właśnie tak już mamy w naszym kraju, i to już od kilku lat!
To jakiś chyba spóźniony refleks,żeby to proponować, a to że nie ma i nie będzie takigo stowrzyszenia, to chyba ktoś jakiś mocno nieroztropny miał by takie zakładać?
I tak przez cały ten czas przestępcy są dostatecznie chronieni, i włos z głowy im nie spada, gdyż widocznie jest takie zapotrzebowanie społeczne głosującej świadomej większości aby takie właśnie prawo tutaj obowiązywało!
A jak się tokomuś nie podoba, to przecież może z tąd wyjechać, PRZECIEŻ ŻYJEMY W WOLNYM KRAJU! pozdro

Portret użytkownika Cristof

Dostrzegasz wokół siebie

Dostrzegasz wokół siebie ludzi którzy dzięki wierze są szczęśliwsi niż ty - sama . 
 
@Vraiye
 
wez się w garść , 
To grzech oddala od Boga , zawsze tak jest 

Viva Cristo Rey 

Portret użytkownika Santiago88

Co nazywasz grzechem,

Co nazywasz grzechem, Cristof?
 
"Dostrzegasz wokół siebie ludzi którzy dzięki wierze są szczęśliwsi niż ty - sama "
 
Dziecko, które wierzy, że dostanie cukierka też wydaje się być szczęśliwe. Sęk w tym, że obiecana słodycz może nigdy nie trafić w jego dłonie. Wówczas taka ślepa wiara prowadzi do płaczu.. nie ze szczęścia.

Portret użytkownika Vraiye

Cristof napisał:Dostrzegasz

Cristof wrote:
Dostrzegasz wokół siebie ludzi którzy dzięki wierze są szczęśliwsi niż ty - sama . 
 
@Vraiye
 
wez się w garść , 
To grzech oddala od Boga , zawsze tak jest 

z autopsji dzieci są straszone piekłem, wkodowanie poczucie winy i grzechu. Świadomość bycia słaba istotą i naiwną to co innego ale wkrecać grzechy że oddychanie jest grzechem lub jesteś jesteś tak złyże czeka cię piekło to raczej nie uczyniło mnie szczęśliwym wierzącym. Wiara że jest zagrożony potępieniem bo jest się złym wywołało mi w sercu taką truciznę że przez kilkanaście lat czułam tylko emocjonalny i mentalnoy ból. Świadomość istnienia była tylko bólem, wiara nauczyła patrzec na siebie na swoje wnętrze jako istoty prawie demonicznej. Za bólem poszłam bo to ten ból to byłam ja , która pogodziła się że jest potencjalnie potępiona, po co się starać jak i tak pójdę do piekła bo przecież jestem słaba istota i jeszcze kobieta to 3 razy bardziej jestem na przegranej pozycji (religijna nauka że kobiety szybciej ulegają diabłóm, mężczyzno co jest mitem). Poszłam do siebie (zaakceptowałam siebie jaka jestem czym jestem naprawdę tylko mity religijne wmówiły że jestem ciemnością) ale byłam otwarta na nadzieję, intuicja która prowadziła mnie przez zasłonę ciemności. Jak zaakceptowałam że jestem (co było ideologicznym mitem też) zła bo robili testy psychologiczne moralności ludzi, czy legenda o zamknietym księciu w wieży (bo jakąś przepowiednia uczyniła go złym to -dla testu wypuścili księcia na wolmość i wmówili że mu się sni, chłopak wierząc że to sen to dokonywał przestęptwa bo wierzył że mu się śniło a we śnie za nic ani za nikogo nie odpowiadamy-tylko kłamstw o rzeczywistości i ten test ułatwił na spełnienie rzekomej przepowiedni-księcia zamknęli z powrotem w wieży.) To człowiek wierzył że jest zły i psychopatyczny z natury. Ja nastawiona (odrzuciłam wiarę w bogów, autorytetów, prawo czy wmówiona moralność) że zła sprawdziłam jaki jest moje najgłębsze pragnienie z serca co chcę uczynić (nastawiłam się że będę chciała popełnić przestępstwo): ,,chcę prawdziwe kochać, kochać że istnieje i kochać każdego że istnieje”. Mrok zniknął, zostałam tylko prawdziwe ja-bez tych indoktynacji i fałszywych obrazów na temat człowieka. Nie miałam nienawiści do kogość czy do czegoś bo wiedziałam że każdy kto mi robił krzywdę psychiczną lub innym bo sami są w tej niewoli strachu mroku iluzji. Pierwszy raz mogłam prawdziwie wybaczyć z pragnienia samego sobie a nie dlatego że spotka cię kara w piekle lub nagroda w niebie czy tak wymaga. Czułam się niewinnie dziecko bez dziwnych zjawisk duchowych typu kwitnące drzewo, lotosy czy inne cuda tylko że jestem i dziwne uczucie że otaczający świat i ludzie to megahipermarket bo wszystko podlega wymianie korzystnej za to coś tam zrobił zamian:)

Jestem wolnym człowiekiem, chcę być wolnym człowiekiem
i potrafić kochać kogoś lub coś albo wybaczyć naprawdę bezinteresównie, kierować się swoim sercem (bo wiem że nie podpowiada do złego a pragnie kochać i istnieć) i nie bać się swoich uczuć bo ktoś powiedział że jest złe i szanując swoją osobę przed wykorzystywaniem(dawanie siebie eksploatować się innym jest wynikiem silnego poczucia winy wymuszona przez indoktynacji) przez innych jest moją duchową drogą.

A tego bezinteresownego kochania i wybaczania nie uczył Jezus ?

.

Jesteś swoim jedynym mistrzem, któż jeszcze mógłby nim być…
 „Diamentowa Droga” nr 22, s. 28.

Portret użytkownika Vraiye

Tekst mojego komentarza może

Tekst mojego komentarza może być dla niektórych nie zrozumiały bo pisane z androida i mogło mi coś po przenosić:)

Jesteś swoim jedynym mistrzem, któż jeszcze mógłby nim być…
 „Diamentowa Droga” nr 22, s. 28.

Portret użytkownika Cristof

Tylko między nami jest

Tylko między nami jest różnica taka że ja uważam że moja wiara nie jest ślepa , moja wiara jest oparta na fundamencie , więc o prawdziwość to ja jestem bardzo spokojny . 
 
Pozdrawiam 

Viva Cristo Rey 

Portret użytkownika Santiago88

To chyba nie sam Jezus

To chyba nie sam Jezus Chrystus, tylko obrazy jego życia w jakichś ksiegach.
A wiesz, co te same księgi mówią o obrazochwalstwie, co?

Portret użytkownika Vraiye

który jest ten Jezus Chrystus

który jest ten Jezus Chrystus jest prawdziwy w wśród 39000 chrześcijańskich zbiorów? Za którym jest prawdziwy ? Bo w biblii jest inny niż wszystkie religie jakie głoszą:)

Jesteś swoim jedynym mistrzem, któż jeszcze mógłby nim być…
 „Diamentowa Droga” nr 22, s. 28.

Portret użytkownika refleksja

"Jesteś swoim jedynym

"Jesteś swoim jedynym mistrzem, któż jeszcze mógłby nim być…"

Cytat jest niby w porządku, niezależnie kto to powiedział, bo ma zachęcać do
tego, aby nie dać się zmanipulować. Ale przecież każde tego zdanie może i również służyć do manipulacji, gdyż może służyć do wytwarzania złudnego poczucia omnipotencji i pełnego kierowania własnym losem. i może to być pierwszy łącznik w łńcuchu manipulacji, jakim zamierza się posługiwać dana grupa-sekta, osaczająca swoja ofiarę.
I różni się to zasadniczo, np. od naszego powiedzenia "najgorzej, jak człowiek posłucha cudzego rozumu", które to zdanie próbuje ostrzegać, przed słuchaniem niby "dobrych rad" innych, które nawet mimo dobrych intencji (nie mówic już o złych i prþbach manipulacji), osób doradzających może w konkretnej danej sytuacji przynieść akurat szkodę.

"(religijna nauka że kobiety szybciej ulegają diabłóm, mężczyzno co jest mitem)"
- ten właśnie mit występuje akurat w wielu religiach, i nie tylko że kobieta
łatwiej może ulegać, ale że wręcz często ona może być narzędziem szatana!

Poprzez religie nowożytne, usiłuje się ludzkość zmanipulować i każe się zapomnieć o tym fakcie,i próbuje się sztucznie w sposób nie bardzo jej należny, wynieść kobietę na piedestał, nie bacząć, że zgubi to ową ludzkość!

A przecież każdy wie, a szczególnie kobiety, jakie naprawdę one są, i głaskiwaniem ich , i robieniem z nich aniołków, osiąga się efekty wprost przeciwne, gdyż zwykle potrafią się one posługiwać tylko "odwróconą wdzięcznością" i zwykle, tylko złem za dobro potrafią odpłacać!

i tylko chyba ze strachu , na zasadzie "nie kuszenia złego", usiłuje się nie pamiętać o tym,gdyż kudzkość skazana jest na przychodzenie na ten świat poprzez kobietę, w tak widoczny wręcz spektakularny sposób -
z prawie całkowitym pominięciem i zdeprecjonowaniem inicjującej w tym roli mężczyzny!
(- w naszej kulturze podkreśla się tylko fakt urodzenia się, a nie poczęcia człowieka, -z czego mogą wynikać i faktycznie wynikają, morderstwa dzieci poczętych, -w masowy i zorganizowany sposób -co nie jest karalne,
w odróżnieniu od tych już urodzonych!)

A jeden z przedstawicieli dawnej nie zmanipulowanej jak ta obecna, psychologii uważał, że; "za każdym złym czynem mężczyzny, stoi kobieta, żona, kochanka,czy matka".

A np. Napoleon mówił,że wychowanie człowieka,to trzeba by zacząć na dwadzieścia lat przed jego urodzeniem, od wychowania jego matki, Ale czy w ogóle można jakoś wychować tak niedoskonały obiekt jakim jest kobieta?
i tak właśnie mężczyzna, jest od małego manipulowany przez swoją matkę, gdyż jest od niej życiowo, pokarmowo zależny, a wcześniej ona już zmanipulowała jego ojca, często "wrabiając go w owo małżeństwo",i często dręczącz go później w nim, i stwarzając mu prawdziwe piekło na ziemi,ale w sposób tak sprytnie dozowany, aby od razu od niej nie uciekł, co nie zawsze jednak się udaje.

Także odpowiadająć na pytanie tematu, człowiek dlatego pozwala sobą maniplować i się zniewalać, bo już od małego otaczające go kobiety, do tego właśnie go "wdrażają", i ne są one wcale w zupełnie nie znakomitej większości, niestety, ani szlachetne ani uczciwe, i wykorzystując zależności od nich; pokarmowe i emocjonalne i seksualne mężczyzny, dręczą go od jego urodzenia aż do jego smierci, w domowym zaciszu.,które to "zacisze" może często być zła szkoła dla patrzących na to to dzieci.
I zapewne dlatego właśnie, może być aż tyle zła na świecie.

Dlaczego Bóg dopuścił, aby przez tak niedoskonałe istoty, chwiejne moralnie i emocjonalnie powstawała i miała trwać cała ludzkość?
(niestety, jak można się było spodziewać,tam gdzie dopuszczono kobiety do "pełnej i świadomej" w tym decyzji, jest z tym trwaniem i powstawaniem ludzkości coraz gorzej)
I jest to wielka i podstawowa tajemnica w relacji Bóg-człowiek.

Portret użytkownika Vraiye

refleksjo z jakiego jesteś

refleksjo z jakiego jesteś wyznania?
bo po twoim wpisie widać dla ciebie kobieta jest krótko mówiąc diabłem (co sama wcześniej w to wierzyłam bo wierzyłam fanatycznych mizoginistow) i trzeba zabijać a nawet zniewalać bo one nie są ludźmi są bramami piekieł bo mężczyźni zamiast używać półtorakilogramowego narządu znajdującego w czaszce używać używali małej ,,główki” ale wg nich to wina kobiet bo im rozum w pomiędzy nogi leciał.
Inna rzecz ty mi piszesz że ja czyjeś mądrości używam a ty czyich mądrości czerpiesz że u ciebie utworzył światopogląd polegający na nienawiści do kobiet (ciekawe jaki ty masz stosunek do swojej matki) porównywaniu ich do diablic i ich najlepiej mordowaniu , gnębieniu bo jakiś mizoginista o tytule przed swoim imieniem (i nazwiskiem) miał ,,święty”-jesteś bańkiem obcych idei stereotypów i ludzkiej nienawiści przeciwko wolnej ludzkości, nienawiścią do wolnego człowieka, do wolnego mężczyzny potrafiący kochać innych, jesteś nienawiścią do wolnych fizycznie i mentalnie wolnych kobiet potrafiące kochać innych i nie być obiektem pożądan seksualnych czy do torturowania. Autorytety cię oszukali i tobą manipulują tworząc po przez twoją osobę niewolnictwo w ludzkości.
stopka
bardzo pomaga że wszyscy mizoginiści, hipokryci, fanatycy religijni, i myślący o przejęciu władzy (politycznej czy nad jednostkami) i potencjalni przywódcy sekt sami0się zdradzają.
Dlaczego ci przeszkadza ci takie zdanie jak sam jesteś kopią czyis destrukcyjnych kończące śmiercią i niewolnictwem brakiem praw bycia człowiekiem polowej ludzkości(pół mężczyźni pół kobiety ale w twoim przypadku dla ciebie wg ,,twojego światopoglądu” kobieta nie jest człowiekiem)

Ps. Marzy ci się posiadanie niewolnicy (seksualnej, reprodukcji, służąca) w swoim domu? Bo większość osób o takim poglądzie ma silne pragnienie posiadania nad drugim całkowitej władzy choć jednym człowiekiem.

Jesteś swoim jedynym mistrzem, któż jeszcze mógłby nim być…
 „Diamentowa Droga” nr 22, s. 28.

Portret użytkownika droga

Vraiye refleksjo z jakiego

Vraiye

refleksjo z jakiego jesteś wyznania?
-jestem ze swojego własnego wyznania

"bo po twoim wpisie widać dla ciebie kobieta jest krótko mówiąc diabłem (co sama wcześniej w to wierzyłam bo wierzyłam"
- to prawdziwa szkoda, że przestałaś w to wierzyć, bo to jest święta prawda, widocznie dałaś się komuś właśnie zmanipulować i nie chciałaś w to uwierzyć że możecie być często aż tak strasznymi potworami w ludzkiej skórze.

"fanatycznych mizoginistow)" -nie jest to żaden mizoginizm, staram się maksymalnie obojętnie podchodzić do "tematu".

"i trzeba zabijać" - tu właśnie manipulujesz, bo nigdzie tego ani nie proponowałem, ani nie sugerowałem, i to one właśnie zabijają i to masowo i to swoje własne dzieci,i często są to mordercy seryjni, nie ścigani przez żadne prawo!I pomagaja im w tym ci bezduszni morderczy "naukowcy", aby mogły to samodzielnie i swobodnie robić we własnym domu na sedesie, zupełnie bez żadnego wstydu ani skrępowania , a tym bardziej bez żadnych wyrzutów sumienia, gdyż pewno wcale go nie posiadają, a może nawet też i duszy, a jeśli to tylko chyba diabelską, która w nie weszła w zastępstwie ewentualej ich własnej.

"a nawet zniewalać"- bo ja wiem,chyba nie nie warto tego robić

"bo one nie są ludźmi"- a nie są, są może tylko jakimś "współczłowiekiem"

"są bramami piekieł"
- to prawda, ze właśnie są bramami piekieł i jednocześnie są tajemniczymi bramami życia, przez które ludzkie życie może się pojawić na tym swiecie!
bo jest to jakaś niezbadana tajemnica,i która nigdy na szczęście nie może, i nigdy nie będzie zbadana, przez tych pseudouczonych-głupich-nieuków, którzy w tych swoch fragmentarycznych pseudo "badaniach" chociaż i zdobędą w ich trakcie mnóstwo tytułów "naukowych", to i tak nie są w stanie naprawdę niczego zrozumieć, gdyż nie mogą uznać,że to co badają, jest tylko wtórne, do duchowego obrazu świata, -matrycy.

"ludzkiegbo mężczyźni zamiast używać półtorakilogramowego narządu znajdującego w czaszce używać używali małej ,,główki” "
- pochwa-ła tej głowki! to dzięki niej właśnie, i dzięki współpracujacej z nią pochwą, mogła powstać ludzkość cała!

"ale to wina kobiet bo im rozum w pomiędzy nogi leciał."
- wtedy właśnie mogły być tylko coś (roz)wartymi kobietami, bo nikt ich w tym nie może zastąpić, a jeśli nawet,to wtedy jest to zboczenie, bo nigdy nie może prowadzić do poczęcia!

Inna rzecz ty mi piszesz że ja czyjeś mądrości używam a ty czyich mądrości czerpiesz
- są to moje własne przemyślenia, oparte o poglądy dawnych mistyków i psychologów.

"że u ciebie utworzył światopogląd polegający na nienawiści do kobiet"
-nie czuję do nich nienawiści, staram się nie czuć do nikogo nienawiści w ogóle

"(ciekawe jaki ty masz stosunek do swojej matki)"
- pozytywny, że spełniła swoją nadaną jej przez Stwórcę powinność wobec mnie i mnie urodziła, a np. mogła posłuchać "życzliwych", którzy wtedy czesto się znajdują, i mogła mnie nie urodzić, tylko "usunąć"

"porównywaniu ich do diablic"
-bo często są tego warte, szczególnie jak wstąpić mogła w nie diabelska dusza

"i ich najlepiej mordowaniu"
znów przypisujesz mi wnioski, jake sama widocznie wyciągasz!
Byłoby szkoda, gdyż właśnie tylko przez kobietę może narodzić się człowiek.I nie jestem za mordowaniem nikogo, gdyż wierzę w ludzką duszę

" , gnębieniu bo jakiś mizoginista o tytule przed swoim imieniem (i nazwiskiem) miał ,,święty”."
- niestety obecnie nie czytam już świętych, kiedyś czytałem
"stopka"

-nie wiem o jaką stopkę może chodzić, na dole podsumowałem tylko, to co napisałem wcześniej

"bardzo pomaga że wszyscy mizoginiści, hipokryci, fanatycy religijni, i myślący o przejęciu władzy (politycznej czy nad jednostkami) i potencjalni przywódcy sekt sami0się zdradzają."
-na szczęście nie należe do nikogo z wymienionych, ani nie zamierzam być niczyim przywódcą

"Dlaczego ci przeszkadza ci takie zdanie"
-wcale mi to zdanie nie przeszkadza, sam staram się postępować podobnie, tylko ostrzegam że może ono być, ale nie musi jakimś wstępem do ewentualnej manipulacji, i że wszystko tylko zależy od intencji ludzi nam je podających

"jak sam jesteś kopią czyis destrukcyjnych kończące śmiercią i niewolnictwem brakiem praw bycia człowiekiem polowej ludzkości(pół mężczyźni pół kobiety ale w twoim przypadku dla ciebie"
- staram się nie być niczyją kopią, ani niewolnikiem, ani bym nie chciał , aby były nimi kobiety, ale one same chyba tego pragną, gdyż jest mi przykro jak widzę jak zwykle tylko kobiety dźwigają siaty z zakupami

"wg ,,twojego światopoglądu” kobieta nie jest człowiekiem)"
-ano chyba tak całkiem to nie jest, i nie tylko w/g mojego , ale i pewno w/g Twojego, i wielu innych kobiet i też i innych ludzi

"Ps. Marzy ci się posiadanie niewolnicy (seksualnej, reprodukcji, służąca) w swoim domu? Bo większość osób o takim poglądzie ma silne pragnienie posiadania nad drugim całkowitej władzy choć jednym człowiekiem."
- wcale mi się ani nie marzy, ani nawet bym nie chciał,a pragnienie władzy nad kimś jest mi całkiem obce, bo;

Jestem swoim jedynym mistrzem, bo któż jeszcze mógłby nim być…
Moja Droga nr kolejny, str bieżąca

Portret użytkownika Pio'76

Sam słyszałem niezwykle mocne

Sam słyszałem niezwykle mocne stwierdzenie, nie pamiętam czyjego autorstwa, że "najlepszym co matka może zrobić dla syna, to umrzeć przy porodzie". Jednak uważam to jedynie za pewien obraz zwracający uwagę na negatywną część wpływu matki na przyszłego mężczyznę. Psychologia ma na ten temat trochę do powiedzenia.
Co do agresji kobiet, to fakt, że jest wiele kobiet przepełnionych goryczą, jadem, złością, przewrażliwione, pozbawione dystansu, poczucia humoru, zamknięte w sobie ze swoimi pretensjami, oskarżające otoczenie o wszystkie złe rzeczy jakie spotykają je w życiu (zniszczyłeś mi życie!) i podstawowym celem ich rozgoryczenia są osoby najbliższe. Mąż, chłopak czy kochanek i/lub dzieci. Potrafią całymi dniami, miesiącami i latami obrzydzać życie swojemu facetowi wzbudzając wobec siebie najpierw obojętność partnera, a następnie obrzydzenie. Często są przy tym tępe i zarozumiałe.
Z drugiej strony mamy sfrustrowanych facetów, którzy także potrafią znęcać się psychicznie i dodatkowo fizycznie nad swoją rodziną również obrzydzając życie najbliższym, potrafią doprowadzić bliskich do samobójstwa czy zabójstwa na własnej osobie.
Wnioski? Patologia jest z obu stron. Z obu stron są również osoby potrafiące dawać wsparcie, akceptację i inspirację. Nie każdy potrafi taką postawę dawać, nie każdy potrafi taką postawę przyjmować.
Na temat relacji damsko męskich napisano grube tomy, a życie i tak idzie swoim torem.
PS - Czemu kobiety żyją dłużej? Bo nie mają żon Wink

Portret użytkownika niemizo

Vraiye, Jest mi przykro, że

Vraiye,
Jest mi przykro, że mogłem Ci sprawić przykrość, moimi szczerymi i osobistymi wynurzeniami,("jest to bardzo wkurzajace jak ktoś cię oskarża za zło świata przez wymyślona symboliczną postać")
ale wcale nie było moim celem sprawić Ci przykrość,ani Cię denerwować!
Ja tylko wyraziłem swój pogląd na wasz temat, a Ty przecież nie musisz się aż
tak tym przejmować, bo to i tak niczego nie zmienia ani dla mnie, ani dla Ciebie! Ty przecież możesz być w tej mojej ocenie właśnie jakimś wyjątkiem,
i mniej to wszystko mogło odnosić się do Ciebie!

"przez wymyślona symboliczną postać"
- przecież chyba wszystkie religie mogą tylko opierać się o jakiś symbolizm

"nie wiem co refleksja lub droga (napewno to ta sama osoba) przeszła bo nic nie pisze o jakiejś traumie ze strony matki lub innej kobiety"
- z uporem powtarzasz coś o jakiejś mojej rzekomej traumie,takowej nie było,
a to moje zdanie opieram o moje własne obserwacje spotykanych kobiet, i lekturę odpowiednich dzieł.
Ale jednocześnie słusznie piszesz, że kontakt z wami może prowadzić nieraz i do traumy, i niestety może to wcale nie być trauma,z tzw."zakochania się", tylko niestety wręcz przeciwnie, poznając was bliżej, coraz bardziej można się od was "odkochać",nawet jak wcześniej się was aprobowało, i trzeba bardzo uważać, żeby nie wpaść w tzw. "babowstręt"!

"ale żeby odkrył w sobie żeński pierwiastek będzie u niego sporym problemem"
- nie sądzę , aby taki ewentualne "odkrycie" mogło być dla mnie problemem!
- nie "żeńskość" w kobietach mnie przeraża, tylko ich amoralność, a często wręcz podłość i mściwość i inne nieładne cechy, występujące u nich dużo częściej , niż u mężczyzn. Wskutek bliżej chyba niepoznanych mechanizmów, kobieta stała się takim zlewiskiem złych cech ludzkości w nadmiarze!
Ale najgorsza ma być właśnie ta "amoralność", czyli niezdawanie sobie sprawy z popełnianego zła!To samo w pewnym sensie stara się zbadać uczciwy sąd, czy ktoś miał świadomość popełniania złego czynu, i miało to by w/g tamtego badacza świadczyć, że kobieta stale nie posiada takiej świadomości!
Co mogło by być dużo gorsze niż w przypadku mężczyzny przestępcy, który to świadomie dokonuje złego czynu!

"W takiego mizaginistycznego w boga nie wierze"
-to akurat, może być coś właśnie cenniejszego w tej religii, gdyż jak się okazało, słusznie chyba ona próbowała ostrzegać ludzkość przed nebezpieczeńtwem ze strony zbyt "usamodzielnionych" kobiet, którym obecnie zbyt może beztrosko oddaje się władzę nad światem, nie patrząc na niepowetowane straty, jakie mogą z tego wyniknąć!

"a z drugiej strony jaką miałam bym mieć korzyść wg takiej wiary jestem potencjalnym demonem" - może taką korzyść, aby na ile jest to możliwe starać się być lepszą, nie starać się być domem dla demona, a popełnione zło starać się jakoś wyrównać

"uwodzących"- a co może kobiety nie uwodzą mężczyzn?

"anielskich pełen dobra mężczyzn"-tak, nie zawsze są dobrzy, ale nieraz powodem tego , może być i zły wpływ matki, żony lub kochanki.
(a dlaczego np. na całym chyba świecie, w różnych kulturach i językach, mówi się sk..sn, i odnosi się to tylko przecież do matki, a nie do ojca?)

"to tylko wg nich błachotka)"- nie wojny wcale nie są błachostką, a właściwie to dotąd nie były błachostką, dopóki kobiety na całym świecie nie
zaczęły masowo mordować swoich własnych dzieci, przy czym to wszystkie dotychczasowe wojny to są wobec tego, dziecinną wprost błachostką, bo wciągu ostatnich dwudziestu lat zamordowano ponad pół miliarda ludzi, nie licząc Chin, a tyle to jak dotąd nie zginęło w żadnych "męskich" wojnach

"to z konfrontacja silnego paranoicznego nabytego religijnego mizaginizmu"
- żadne religie na mój stan nie wpłynęły, a tylko znajduję w nich potwierdzenie tego co już od dawna czułem

"może być sporym szokiem zakończonym próbą samobójczą lub leczeniem psychiatrycznego"
- dzięki Ci za serdeczną, prawie matczyną troskę o przyszły stan mojego zdrowia, co mogło by może świadczyć o Twoim mniejszym poziomie okrucieństwa,
a większym może ludzkiego wręcz współczucia

"(sam ksiądz egzorczysta"
-nie bardzo niestety jak dotąd, wierzę w umiejętności księży

"nie wiem co ale któryś raz mam do czynienia z mizoginistą"
już kilka razy pisałem że nie jestem żadnym mizoginistą, a tylko próbuję tak jak mogę, w oparciu o dostępne mi materiały, badać ten skomplikowany problem kobiety, dlaczego nie piszesz o mizoginizmie wśród kobiet, przecież jest on waszą codziennością,a wśród mężczyzn jest raczej sporadycznie

"Ani razu... nie natknełam na mizoandrię...(bardziej nadziać się można na fałszywe ultrafeministki-krety"
- nie wiem np. do krtórej z podanych grup można by zaliczyć naszą Roni Tornado, szkoda że nie zajrzałaś tu wcześniej, to byś zobaczyła jej "klasę" jak miotała wobec mnie nie tylko wyrazy obelżywe, ale też próbowała rzucać przekleństwa! Czyżby była współczesną czarownicą? (wpis ten już został skasowany, zgodnie z regulaminem serwisu)
a gdyby tak miało być, że te objawy w/g Ciebie to miały by niby częściej występować u mężczyzn,a to miało by niby świadczyć, ze to mężczyźni mają być gorsi?

"Twoje posty refleksjo drogo to kopia wiecznych oskarżeń kobiet za wszelkie zło na ziemi a mężczyzna święty. To wy wybieraliście zło bo macie wolną wolę i nikt was nie zmusza do zła. Dziecko każdy potrafi każda istota nawet kwiatki. Gwałcić katówać to kobiet- to kto zmusza, to też wina kobiety?"
-nieraz to kobiety potrafią z mężczyzn przemienić w potwory

"Taka ideolgia to piekło na ziemi"
-własnie nie, to próba postawienia tamy dla złego wpływu kobiety na ludzkość

".inna sprawa kobieta też człowiek i ma prawo osobiwolności"
-no iwidzisz co wynika ztej wolności, nie chca teraz rodzić w ogóle!

"nikt nie ma prawa gwałcić zmuszać do rodzenia dzieci z nienawiśći do kobiet." -chyba zjawiska te nie występują aż na tak masową skalę, jak masowe mordowanie dzieci poczętych, przez owe niby dobre jak aniołki kobiety,
a chyba nie wszystkie one zostały (tylko) poczęte akurat z owej tak usilnie wmawianej przez Ciebie nienawiści do kobiet?

"Mi taki świat chcieli zmusić do życia że ja szatan brama, że niewolik-nie wiara w taki świat uratowało mi życie (wołałam umrzeć niż być przez całe życie być bita, poniżana, więziona bo jestem kobieta plus żyć pod jednym dachem z kimś kto cię nienawidzi-to jest jak piekło katolickie nad tobą ma władze istota która cię nienawidzi.)"
-nie opowiadaj bajek!To jedynie w Starym Testamencie,jest pewien dystans wobec kobiety, w Nowym Testamencie z kolei, może aż za bardzo usiłuje się kobietę wynieść na piedestał, czym chyba niechcący ułatwiono niektórym kobietom podjęcie błędnej decyzji, o źle pojętej ich "wolności",a w tym także niestety i "wolności od dzieci"!Chyba też nie uważasz, że to religia katolicka każe Cię bić i poniżać!

"jestem człowiekiem i nikt mi(i wszystkich uprawnionych kto jest człowiekiem) prawa do człowieczeństwa nikt mi nie odbierze" - a czuj się jak chcesz, nikt nie chce Ci zabierać żadnych praw, przecież masz prawo i nawet zamordować własne dziecko,jak go nie chcesz,i nikt Ci w tym nie przeszkodzi!

, adnych prawani zbok"
-no zbok, to może Ci zabrać dla siebie, i nawet twojego partnera

"ani ideologia."
-zależy jaka ideologia, zła ideologia może Ci rzeczywiście zaszkodzić!

"Wolę umrzeć"-a żyj długo i sczęśliwie

" niż taka ideologia nienawiści i katowania kobiet miała nade mną władzę."
-ktoś musiał cię chyba mocno zmanipulować i zniewolić tą jakąś rzekomo złą dla Ciebie ideologią, którą tak nienawdzisz pozdrawiam

Portret użytkownika Santiago88

Niemizo, tak lekko potrafisz

Niemizo, tak lekko potrafisz pisac o mankamentach kobiet. Jakie to one są złe. Potworne. Zastanowiłes się choc przez chwilę, jakie może byc podłoże takiego zachowania, przyczyna?
Mam dwie siostrzenice w wieku 9 i 12 lat. Spędzam z nimi wiele czasu od ich narodzin. I wiesz co? Urodziły się piekne, czyste, pełne milości, nie chowaly uraz - bo szybko zapominały o tym co złe. W ich postępowaniu nie mozna było wyczuć zlej woli.
Dlaczego kobiety, które wyszły z etapu: dziecinstwo; przeobrażają się według Ciebie w krnąbrne stworzenia? Co ma na to wpływ? Moze właśnie zniewolenie przez mężczyzn, które trwalo tyle set lat i trwa dalej? 
Dlaczego kobiety dokonują aborcji? Myślę, że to przez mężczyzn. Media, filmy, muzyka - wszędzie jest przekaz: kobieto, masz byćpiękna o każdej porze dnia, nocy, w każdej sytuacji. Rób karierę - pojawiają się hasła feministek, które brną w druga skraność. Wszędobylska rozwiązłośc, która jest na rękę facetom, ktorzy chcą w większości przypadków tylko popiescic a konsekwencje pieszczot - dziecko - skad! gdzie! niedojrzałość mezczyzny nie przewidziała jeszcze odpowiedzialnosci za wlasne czyny.
Każdy jest SAM odpowiedzialny za swoje postępowanie i owoce działań. Nawet próba zwolnienia męzczyzny z winy "na rzecz kobiety" jest po prostu żałosna. 

Portret użytkownika Do S...

Do S... Nie zgadzam w

Do S...

Nie zgadzam w imieniu chyba pokażnej liczby kobiet przeciwko takiemu szowinistycznemu ubezwłasnowalnianiu kobiety jakie tu usiłujesz narzucić!
To ma znaczyć że my kobiety już nic same nie robimy, że nawet nie to my same nawet broniąc się przed tym ich małzeńskim przymusem seksu, nie możemy postawić na swoim, i mimo że nas często na siłę i wbrew naszej woli posiądą, nieraz i wykorzystująć swoją zwierzęcą siłę, i chcieli by z tego mieć jeszcze jak najwięcej satysfakcji, a tu figa już my im pokażemy że nic z tego, i ich ukarzemy odpowiednio! Nie tylko że z seksu będą mieli jak najmniej satysfakcji, to nawet jak nas trafią tym swoim nasieniem gdzie trzeba, to i tak im opadnie nie tylko szczęka,jak się dowiedzą że trafienia nie było, bo usunełyśmy tą ich galaretkę, beż żadnych wyrzutów, pigułkami!
A mężczyzna to nic nie wie,czy zapłodnił naprawdę czy nie i dowie się tylko wtedy,jak to MY będziemy chciały mu o tym powiedzieć! I dlatego stanowczo protestuję przed wmawianiem nam, że to on może mieć coś w tym do powiedzenia i miejmy nadzieję, że będzie miał coraz mniej, era męskiej dominacji minęła!
Nasz brzuch, a nawet i nasze podbrzusze należy tylko do nas,i nikt nam nie będzie rozkazywł co mamy z tym robić,i my same też należymy same do siebie,i chcemy być wolne od wszystkiego i od chłopów, a sczególnie od tych ich wcale przez nas niechcianych dzieci, tak jak jak się okazało wcale nam już niepotrzebnych do naszego rozwoju, jak nam dotychczas wmawiano! Wolność nade wszystko i od wszystkiego,bo tylko nasza kariera się liczy, nawet jeśli ona tylko nam się wydaje, to i tak mamy do niej prawo, nawet rezygnując z dzieci, i nie musi nas wcale obchodzić, z kąd one się wezmą! To już nie nasza sprawa! A jeśli już małżeństwo to tylko bez dzieci!

Portret użytkownika John Moll

Ładna wojna płci się nam tu

Ładna wojna płci się nam tu zrobiła.... 
 
"Mężczyźni są tacy a kobiety są takie. Mężczyźni powinni być inni, bo jak są tacy jacy są to nie są mężczyznami, są świniami, a kobiety są takie i owakie i powinny być tam gdzie ich miejsce. Mężczyźni to szowiniści a kobiety to feministki - jedni lepsi od drugich" - to tak w skrócie....
 
Ludzie walczą na tej Ziemi ze sobą przez religię, rasę, poglądy, politykę, kolor skóry, dla pieniędzy i władzy itd. Mało tego jeszcze?!

Portret użytkownika Santiago88

Mało, Dominik, niestety.

Mało, Dominik, niestety. Człowiek, który jest zniewolony chce drugiego posiąść.
Wewnętrzna walka człowieka przenosi się na plan zewnętrzny i o przykre efekty nietrudno.

Portret użytkownika Santiago88

Do S..., wyzwolenie i formę,

Do S..., wyzwolenie i formę, w jakim je widzisz jest kolejnym przykładem zniewolenia, bowiem narzucasz z góry sobie granice. Nie robisz tego z mądrości czy ze zrozumienia, tak myślę, a ze złości. Żółć, którą masz w sobie, wylejesz na 2. człowieka i ani się obejrzysz, a wchłoniesz ją z powrotem w siebie. 
 
Możesz decydować o swoim ciele, owszem, jednak nosząc dziecko już tracisz to prawo. Mimo, że jest ono w Twoim łonie, to nie jest i nigdy nie będzie Twoją własnością. Możesz dać mu dom, ciepło, miłość, ale jezeli zniewolisz, to bacz jak i na Ciebie spadną (już są) kolejne więzy.
 
 
Zauważ, że te niechciane dzieci rodzą się, bądź są mordowane z chorego podejścia przyszłych rodziców. Sama, jak widzę, nie jesteś odeń wolna.

Portret użytkownika lu

lU Ludzie ten wpis Do S...,

lU Ludzie ten wpis Do S..., to chyba jakaś prowokacja, no bo różne mogą być kobiety, ale tu to ktoś już chyba przesadza, ze mogły by być aż takie okrutne, ze nic by nie robiły, tylko usuwały i to jescze własne dzieci! Przecież człowiek-kobieta, jest podobno dobry z natury, to tez wszystko się dzieje chyba tylko z powodu tych niedobrych mężczyzn, tak jak to napisał później mężczyzna, Santiago88, co znów całą winę zwalala na mężczyzn,w czym chyba też może mieć dużo racji,ale też może matka KOCHAJĄCA własne dziecko, (ale niestety wcale nie musi go kochać!), nigdy go nie zabije i nawet grozi za to odpowiedzialność karna!,ale jak tu dalej piszą nie bardzo na to można liczyć, to po co to prawo, i te sądy?Czy tylko poto żeby wszyscy zarabiali na różnych niecnych procederach? * Witam, mam pytanie czy mogę zawiadomić jakiś organ o tym, że były chłopak nakłania mnie do usunięcia ciąży. Sprawa wygląda następująco:...Odeszłam od niego, ale okazało sie, że jestem w ciąży, ... RE: Nakłanianie do aborcji W grę może wchodzić art. 152 § 2 kodeksu karnego. Jeśłi chcesz możesz zawiadomić policję lub prokuraturę w tej sprawie, po czym przeprowadzone zostanie stosowne postępowanie które wyjaśni czy sa dowody na to, że w tym wypadku doszło do takiego przestępstwa. RE: Nakłanianie do aborcji szczerze Ci powiem, że nie masz co liczyć na sprawiedliwość w tym kraju, ... Tak więc na sprawiedliwość w tym kraju mogą liczyć jedynie osoby, które mają dużo pieniędzy, bo w końcu Sąd też musi z czegoś żyć!!

Portret użytkownika Santiago88

Generalizowałem, Lu. Poza tym

Generalizowałem, Lu. Poza tym napisałem o możliwości wpływu na kobietę przez mężczyznę, który ją zniewala. Jednak wina, myślę, leży zawsze po obu stronach. Mężczyzna nie musi powielać zachowań innych mężczyzn, a kobieta ma możność działania wobec każdego postępowania faceta. Wybór jest zawsze.
"Każdy jest SAM odpowiedzialny za swoje postępowanie i owoce działań." -  Nie zauważyłaś tego zdania?
 
Nie jest łatwo udowodnić komuś nakłanianie do przestępstwa. Nagranie rozmowy, wideo to podstawa. Słowo przeciw słowu zatrzymuje w miejscu.
 
 
 

Portret użytkownika tak...

Generalizowałem, Lu. Poza tym

Generalizowałem, Lu. Poza tym napisałem o możliwości wpływu na kobietę przez mężczyznę, który ją zniewala. Jednak wina, myślę, leży zawsze po obu stronach. -po obu, ale chyba trzeba to widzieć jakoś procentowo, zdecydowaną przewagę i decydujący głos, w tym mordowaniu, to mają jednak kobiety. Mężczyzna nie musi powielać zachowań innych mężczyzn, a kobieta ma możność działania wobec każdego postępowania faceta.-no właśnie, a jak mimo to kobieta wybiera zło, jest bardziej winna! Wybór jest zawsze.-nie zawsze bo zawsze, to właśnie jest przymus którejś ze stron. "Każdy jest SAM odpowiedzialny za swoje postępowanie i owoce działań." - Nie zauważyłaś tego zdania?" Teraz znowu się wycofujesz, i sam sobie zaprzeczasz!Jak możesz być taki niestały w swoich sądach? Może prezentujesz sobą postawę jestem za, ale przeciw? lub na odwrót? to bardzo wygodna postawa, O.K.! -no sam i czasem nie sam, jak jest siłą nakłaniany do czegoś! bo przecież i prawdą jest ,że jakaś część mężczyzn, zmusza kobiety do tego "usunięcią", traktując kobietę tylko, jako prawie mechaniczne narzędzie do otrzymywania swojej rozkoszy, a dziecko jest wtedy tylko niepotrzebnym "produktem ubocznym" tejże rozkoszy. Ale niektóre kobiety zrobią i to żeby być przy tym mężczyźnie! Nie jest łatwo udowodnić komuś nakłanianie do przestępstwa. Nagranie rozmowy, wideo to podstawa. Słowo przeciw słowu zatrzymuje w miejscu. a akurat w cytowanym przypadku, było, ale gdzieś zgubił się link, i dlatego nie było wiadomo że takie dowody w tym przypadku istnieją, a mimo to kobieta z podobnym dośiadczeniem nic nie uzyskała w tej sprawie, bo jak pisze sąd okazał sie przekupny! Witam, mam pytanie czy mogę zawiadomić jakiś organ o tym, że były chłopak nakłania mnie do usunięcia ciąży. Sprawa wygląda następująco: po prawie 6 latach związku dowiedziałam się, że mnie zdradza. Odeszłam od niego, ale okazało sie, że jestem w ciąży, z czego mimo wszystko bardzo się cieszę. Gdy zadzwoniłam do niego odpowiedzą było "usuń ciążę". To samo pisał mi na komunikatorze gg oraz mam nagraną rozmowę, gdzie namawia mnie do usunięcia dziecka. Proszę o jakąś wskazówkę... Z pozdrowieniami http://forumprawne.org/prawo-karne/71144-naklanianie-do-aborcji.html

Portret użytkownika Santiago88

Nie zaprzeczam sobie.

Nie zaprzeczam sobie. Brodzisz po płyciźnie chcąc przypisać procentowo którejś ze stron zło. Zarówno mężczyzna, który nakłania do morderstwa nienarodzonego dziecka jak i kobieta, która decyduje się na to, jak i lekarz, człowiek, który OSTATECZENIE dokonuje czynu oraz ciche przyzwolenie wszystkich ludzi, którzy są Za aborcją- o nich zapomniałeś/łaś w swoim przydziale procentów - są WSPÓŁWINNI zabicia niewinnego dziecka.
 
"Teraz znowu się wycofujesz, i sam sobie zaprzeczasz!Jak możesz być taki niestały w swoich sądach? Może prezentujesz sobą postawę jestem za, ale przeciw? lub na odwrót? to bardzo wygodna postawa, O.K.!
 
Jestem przeciw Wszelkiej manipulacji, zniewoleniu, a także sądom i ocenom. Co ja mogę powiedzieć? Nigdy nie stanąłem przed wyborem: pozwolić żyć czy zabić dziecko. Jeżeli już mam kogoś sądzić, to wyłącznie siebie samego. Jakim prawem mam mówić drugiemu człowiekowi, co ma robić? Mogę poprosić, przedstawić swój punkt widzenia.. na ile jest w ogóle mój, a nie zasłyszany. Nie jestem zwolennikiem ani kija, ani marchewki, bo to od tysiącleci nie zdaje egzaminu. 

Portret użytkownika sprzeciw

Jestem przeciw Wszelkiej

Jestem przeciw Wszelkiej manipulacji, zniewolenia, a także sądom i ocenom.
- WŁASNIE TERAZ TYM STWIERDZENIEM MANIPULUJESZ NA MAXA!
Czy tego naprawdę nie widzisz? Czy sobie robisz z z ludzi żarty?
To jest właśnie straszna manipulacja, bo całe nasze życie to jest jedna wielka manipulacja! Poczynając już od Naszego Stwórcy,który też jakoś MUSI nami manipulować, gdyż nie może nam przekazać całej swojej wiedzy,bo percepcja może u nas nie nadążyć, bo jesteśmy tylko marionetkami w jego "teatrze", i chociaż podobno możemy w jakiś bliżej nam nieznany i chyba jednak niewielki sposób kształtować swoje losy, bo podobno istnieją jakieś inne scenariusze równoległe, zależne od naszej woli, ale Bóg raczy wiedzieć, jak je odkryć i uruchomić?I I całe nasze dalsze życie; wychowanie, szkoła, itd, itp, to jedna manipulacja, i nami, i nasza manipulacja naszym otoczeniem!

"Co ja mogę powiedzieć? Nigdy nie stanąłem przed wyborem: pozwolić żyć czy zabić dziecko."
- no bo może jesteś jeszcze singlem.A jeśli nie, to może jednak już dokonałeś tego wyboru, np. nie dopytując się jakiej metody zapobiegania używa Twoja kobieta? Bo np. może wszczepiła sobie spiralkę, nic Ci o tym nie mówiąc, i może już zginęło od tego dużo dzieci? Albo może inną stosuje metodę "zapobiegania", która faktycznie działa tak samo, jak spiralka, np "pigułka po"?

Jeżeli już mam kogoś sądzić, to wyłącznie siebie samego.-nie bądź już taki święty, bo nie uwierzę, to też manipulacja!

Jakim prawem mam mówić drugiemu człowiekowi, co ma robić?
- nieraz to jest i Twój obowiązek nie tylko sumienia, ale nawet i prawny!
znów manipulujesz!

Mogę poprosić, przedstawić swój punkt widzenia.. na ile jest w ogóle mój, a nie zasłyszany. Nie jestem zwolennikiem ani kija, ani marchewki, bo to od tysiącleci nie zdaje egzaminu.

- przedstawiasz tu tylko jakąś utopię, a wiesz przecież, że tak robią wszyscy na całym świecie, bo takie jest nasze życie. Chcesz może powiedzieć,że nie jesteś też i bytem ludzkim? Bo w jakimś stopniu MUSISZ tak postępować, jak i inni!Znów kłaniają wsię PROCENTY!!!

Brodzisz po płyciźnie chcąc przypisać procentowo którejś ze stron zło.
- To właśnie Ty nie tylko brodzisz, ale topisz się po samą szyję, nie chcą widzieć stopni zła w człowieku! W TEN właśnie sposób rozmywasz wszystko!!!
Jak się nie chce tego stopnia winy widzieć, to można zrównać np. seryjnego mordercę, z kimś kto ukradł np. pudełko spinaczy z biura w którym pracuje!
Owszem, jest powiedziane "że kto oszukuje w małym, będzie i dużym oszukiwał"
i już Konfucjusz mówił, że "kto popełnia czyn nieszlachetny, osłabia w sobie siłę moralną",Ale...
Weryfikacja stopnia zła jest podstawowa we wszelkich ocenach!
Nie można bujać w idealistycznych obłokach!!!
Bo to właśnie jest nie tylko znów manipulacja, auto manipulacja, ale i wręcz autosabotaż!

Chyba możesz być niestety mocno zmanipulowany, może i przez siebie samego i tym samym może i nie w pełni świadomie, manipulujesz innymi.pozdro

Portret użytkownika Santiago88

"Jestem przeciw Wszelkiej

"Jestem przeciw Wszelkiej manipulacji, zniewolenia, a także sądom i ocenom.
- WŁASNIE TERAZ TYM STWIERDZENIEM MANIPULUJESZ NA MAXA!
Czy tego naprawdę nie widzisz? Czy sobie robisz z z ludzi żarty?
To jest właśnie straszna manipulacja, bo całe nasze życie to jest jedna wielka manipulacja! Poczynając już od Naszego Stwórcy,który też jakoś MUSI nami manipulować, gdyż nie może nam przekazać całej swojej wiedzy,bo percepcja może u nas nie nadążyć, bo jesteśmy tylko marionetkami w jego "teatrze", i chociaż podobno możemy w jakiś bliżej nam nieznany i chyba jednak niewielki sposób kształtować swoje losy, bo podobno istnieją jakieś inne scenariusze równoległe, zależne od naszej woli, ale Bóg raczy wiedzieć, jak je odkryć i uruchomić?I I całe nasze dalsze życie; wychowanie, szkoła, itd, itp, to jedna manipulacja, i nami, i nasza manipulacja naszym otoczeniem!"
 
Manipuluję tym stwierdzeniem? Jakim sposobem? Zakładasz z góry stwórcę i marionetki. Może to Twoje założenie jest już błędne? Oczywiście, od małego wpaja nam się, jak myśleć, postępować.. jednak można to przerwać, powiedzieć: stop; i odejść od tego - zacząć żyć prawdziwie. To chyba normalne, że muszą istnieć jakieś prawa.. nie wierzę w przypadki i to Twoje manipulanckie podejście.
 
"Jeżeli już mam kogoś sądzić, to wyłącznie siebie samego.-nie bądź już taki święty, bo nie uwierzę, to też manipulacja!
 
Nie uważam się za świętego. Popełniam błędy. Zdarza mi się potknąć o kłodę, ale nie boleję nad tym. Miast usuwać kłody z drogi, co jest bardzo męczące, buduję z nich drabinę. Pracuję nad sobą. Za każdym razem, gdy pokonam w sobie jakąś słabośc, albo mniemam, że tak jest, wypływa na wierzch kolejna, której nawet nie przeczuwałem - nie byłem jej świadom. Człowiek wiele ukrywa przed samym sobą. Staram się naświetlić, prześwietlić siebie. 
 
"Jakim prawem mam mówić drugiemu człowiekowi, co ma robić? 
- nieraz to jest i Twój obowiązek nie tylko sumienia, ale nawet i prawny!
znów manipulujesz!"
 
Jaki obowiązek? Ty to nazywasz obowiązkiem? Może Twoje nazewnictwo jest błędne i sam manipulujesz pisząc jak jest, jak być powinno a ja piszę, jak być MOŻE. Zastanów się nad sobą, nim raczysz dobierać się do czyichś brudów. Nie mierzysz drugiego człowieka inną miarą, jak tylko własną - o ile - jak sam piszesz- jestes zmanipulowany, bowiem manipulacja jest wszedzie i te Twoje mowy o manipulacji i obowiązku sa zmanipulowane a wiec oszukanczy. Obowiązek prawny.. nikt mi nie będzie mówił, co jest moim obowiązkiem, a co nie jest. Ty też przestań.
 
" przedstawiasz tu tylko jakąś utopię, a wiesz przecież, że tak robią wszyscy na całym świecie, bo takie jest nasze życie. Chcesz może powiedzieć,że nie jesteś też i bytem ludzkim? Bo w jakimś stopniu MUSISZ tak postępować, jak i inni!Znów kłaniają wsię PROCENTY!!
 
Nie znam wszystkich. Mogę generalizować a uogólnianie nie wpasowuje się we wszystkich - jest krzywdzące dla tych, którzy patrzą na całokształt, a nie widzą poszczególnych jednostek.
Musze postępować jak inni? Owszem, na początku. Jednak odchodzę od tego. Aby poznać prawdę, należy zestawić ją z fałszem, iluzją. To chyba proste.
 
 
"- To właśnie Ty nie tylko brodzisz, ale topisz się po samą szyję, nie chcą widzieć stopni zła w człowieku! W TEN właśnie sposób rozmywasz wszystko!!!"
 
Skąd wiesz, co jest złe, a co Tobie, zmanipulowanemu człowiekowi, wydaje się być złe? Widzisz we wszystkich tyle zła czy dobra, a nie zauważasz, piszac non stop o wszechwystepujacej manipulacji, że sam jesteś jej ofiarą i Twoje wywody mogą być do niczego - jeżeli skrajnie to określić?
 
Jakim prawem piszesz, że manipuluję drugim człowiekiem? Nie piszę, co ma robić, jak postępowac.. w przeciwieństwie do Ciebie, zauważ..Nie wywieram żadnego nacisku. Nie pisze, co jest dobre a co złe. Manipulacja ma na celu wywrzeć na drugim człowieku wpływ, oszukać go, w pewien sposob zniewolić, aby otrzymac z tego jakąś korzyść.
JAKĄ KORZYŚĆ JA MIAŁBYM Z TEGO? Chyba tylko taką, że chciałbym sam oszukiwać siebie. Pisałem wyżej, że popełniam błędy, jestem świadom wielu więzów, które mnie trzymają i pewnie nieświadomy innych. Cieszę się, gdy znajdę w sobie jakies mankamenty, bowiem nie zamiatam je pod dywan, ale przemieniam. Pracuję nad sobą. Nie żyję marzeniami, utopią. 
A Ty non stop imputujesz, zarzucasz mi jakieś zabiegi manipulacyjne a sam nie jestes oden wolny, bo przecież, jak napisałeś, KAŻDY (??) jest manipulowany. To jakiż sens ma wowczas to, co mi przekazujesz? Sam sobie to Ty przeczysz.
 

Portret użytkownika nie nerw

"kazmirz, nie nerwujsia!" nie

"kazmirz, nie nerwujsia!"
nie miałem zamiaru sprawić Ci przykrości, przepraszam że tylko może byłem nazbyt szczery,i jest to pisane skrótowo,bo musiało by zająć wiele stron!
myślałem, że intelektualnie będziesz trochę wspierał i współgrał...

"Jestem przeciw Wszelkiej manipulacji,"
- może tego nie widzisz, że manipulacja to nasza codzienność, i "bycie przeciw" niej chociaż może i szczytne, niczego nie zmieni,i jest równoważne prawie "z robieniem niczego" w tej sprawie!
to już może lepiej byłoby może próbować wykrywać te manipulacje,ale to znowu
jest sprzeczne z Twoimi poglądami, "bo nie nadałeś sobie prawa nikogo i niczego(?) oceniać! Człowieku,plączesz się we własne nogi!
"zniewolenia," -o tak, chociaż czasem i trzeba zatrzymać człowieka aby nie zrobił sobie krzywdy,np.gdy nie widzi zagrożenia.
"a także sądom i ocenom."-to może zło i dobro nie istnieje, albo są sobie równe?I to ma być taka filozofia?.

"Jakim prawem mam mówić drugiemu człowiekowi, co ma robić? "
taki prawo powinno Ci nadawać własne sumienie,(jesli naprawdę chciał byś się kierować dobrem innego człowieka, a nawet prawa "społeczne",np.kodeks karny)
- jesli byś widział, że człowiek podąża w stronę zła,to jeśli byś miał współczujące z drugim sumienie, to MUSIAŁBYŚ robić wszystko, aby starać się
odwieść go od tego! np. jak te Twoje siostrzenice biegły by pod samochód, nie widząc tego,to też byś nic nie robił? To chyba mam nadzieję, nie zajmujesz się ich wychowaniem, bo już by może nie przeżyły takiej "opieki".
A może jesteś takim narcyzem, skoncentrowanym tylko na sobie?

A co do obowiązku prawnego, to nie słyszałeś np.w zastosowaniu do prawa o ruchu drogowym;
Odpowiedzialność karna za nieudzielenie pomocy
Nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem ...
[ http://www.lex-pol.pl/2012/01/odpowiedzialnosc-karna-za-nieudzielenie-pomocy/ ]

"Skąd wiesz, co jest złe, a co Tobie, zmanipulowanemu człowiekowi, wydaje się być złe? Widzisz we wszystkich tyle zła czy dobra, a nie zauważasz, piszac non stop o wszechwystepujacej manipulacji, że sam jesteś jej ofiarą i Twoje wywody mogą być do niczego - jeżeli skrajnie to określić?"
-to nie są wywody,tylko przemyślenia,oparte o obserwację świata, i dlatego są prawdziwe, w odróżnieniu od Twoich nierealnych!
wszyscy jesteśmy zmanipulowani,tylko problem w tym czy w stronę obojętności wobec drugiego człowieka (którą czasem możemy szczytnie nazywać "wolnością"
dla niego!),czy też zmanipulowani w stronę dobra, i wtedy możemy (a czasem i powinniśmy, jak powyżej) próbować mu pomóc. I wszyscy od małego jesteśmy też "zniewalani", często dla naszego dobra, poczynając już od naszej matki, czy ojca, którzy powinni to nieraz robić właśnie dla naszego dobra!
Więc ja nie rozumię,jak można tego wszystkiego nie widzieć,?
Dlatego mówiłem, że chyba manipulujesz, ale może tego naprawdę nie widzisz,
i wtedy rzeczywiście nie chcesz manipulować innymi,tylko już wcześniej chyba musiałeś zmanipulować sam siebie,żeby tak mysleć? A po co miałbyś tak robić?Może chcesz sie izolować od innych, może chcesz być sam, może to jakiś rodzaj fobii społecznej?
Nie mam zadnych złych intencji wobec Ciebie,ja tylko staram sie to zrozumieć, bo mnie zaskakujesz, nigdy jak dotąd nie spotkałem się z tak dziwnymi poglądami. pozdro

Portret użytkownika Santiago88

Nie zdenerwowałeś mnie ani

Nie zdenerwowałeś mnie ani nie sprawiłeś mi przykrości. ja decyduję jak się czuję, nie Twoje slowa.
 
"to już może lepiej byłoby może próbować wykrywać te manipulacje,ale to znowu
jest sprzeczne z Twoimi poglądami, "bo nie nadałeś sobie prawa nikogo i niczego(?) oceniać! Człowieku,plączesz się we własne nogi!
"zniewolenia," -o tak, chociaż czasem i trzeba zatrzymać człowieka aby nie zrobił sobie krzywdy,np.gdy nie widzi zagrożenia.
"a także sądom i ocenom."-to może zło i dobro nie istnieje, albo są sobie równe?I to ma być taka filozofia?."
 

Jeżeli, jak napisałes wyżej, każdy jest zmanipulowany, to w jaki sposób wykryje inne manipulacje? Może będzie uważał, że to manipulacja, a w rzeczywistości bedzie zgoła inaczej? Przeciez "Twoje" myśli, poglądy, oceny nie sa tak naprawdę Twoje a wpojone przez społeczeństwo, autorytety. Nie tyle nie nadałem sobie prawa nikogo ani niczego oceniać, co POSTANOWIŁEM, ale jeszcze się tego do końca nie wyzbyłem, bo nie jest takie proste. Najpierw należy zacząć kontrolowac - obserwowac myśli. To jest pierwszy warunek. Ale nie będę się dalej rozpisywał, bo nie wiem, czy Cie to interesuje. Bo Ty nie szukasz przyczyn jakichs zachowań, ale z góry oceniasz i szukasz winowajcy.  
Manipulacja to jest wywieranie na kimś wplywu z widokiem na własną korzyść. Jeżeli komuś pomagam, to chyba musze mieć jakąś wiedzę, że czy moja pomoc rzeczywiście okaże się owocna czy będzie tylko pozorną pomoca. Kazdy czyn ma swoje konsekwencje. Jeżeli jesteś zmanipulowany, to skąd masz wiedzieć, jak postąpić? Najpierw musisz wyrwać się z tych więzów, żeby działać czysto. intuicja to podstawa. Tylko tez trzeba się nauczyć, kiedy podpowiada nam intuicja a kiedy wybujala wyobraźnia.
Zlo i dobro istnieją, ale zadaj sobie pytania czym tak naprawde sa? Co ludzi popycha do ejdnego bądź drugiego. Szukaj przyczyny w zachowaniu.
 
 
"- jesli byś widział, że człowiek podąża w stronę zła,to jeśli byś miał współczujące z drugim sumienie, to MUSIAŁBYŚ robić wszystko, aby starać się 
odwieść go od tego! np. jak te Twoje siostrzenice biegły by pod samochód, nie widząc tego,to też byś nic nie robił? To chyba mam nadzieję, nie zajmujesz się ich wychowaniem, bo już by może nie przeżyły takiej "opieki".
A może jesteś takim narcyzem, skoncentrowanym tylko na sobie?
 
Skąd mam wiedzieć, że podąża w stronę zła? Skąd mam wiedzieć, czy mu to na zle nie wyjdzie? Lepiej czasami pozwolic dziecku upaść i nauczyc wstawać, aniżeli nosić na rękach i robić zen kaleke. I znowu kłania się intuicja i mądrośc. A Ty, myślę, postepujesz wg swojego zmanipulowanego pogladu i nawet tego nie zauwazasz
'Mogę kogos próbowac odwieść od tego, co WYDAJE mi się złe, ale nie robię tego wbrew woli 2. czlowieka. Oczywiście, że pomógłbym wowczas siostrzenicom. Działałbym pod wplywem impulsu, intuicji czy nawet prawu zachowania gatunku.
Z góry zakładasz, że brak oceny = brak dzialania.Pomimo tego, co WYDAJE SIĘ słuszne czy to wobec czyichs wyimaginowanych osądów czy prawa karnego, to zawsze JA decyduję, jaka podjac decyzje. Nawet jeśli jestem zmanipulowany, to jednak ja GODZĘ SIĘ na to, by ktoś kierował mną w taki czy owaki sposób. Ale, jak pisałem wyżej, można się od tego uwolnić i działa sam z siebie a nie na czyjąs być może chorą modłe.
 
 
"-to nie są wywody,tylko przemyślenia,oparte o obserwację świata, i dlatego są prawdziwe, w odróżnieniu od Twoich nierealnych!
wszyscy jesteśmy zmanipulowani,tylko problem w tym czy w stronę obojętności wobec drugiego człowieka (którą czasem możemy szczytnie nazywać "wolnością"
dla niego!),czy też zmanipulowani w stronę dobra, i wtedy możemy (a czasem i powinniśmy, jak powyżej) próbować mu pomóc. I wszyscy od małego jesteśmy też "zniewalani", często dla naszego dobra, poczynając już od naszej matki, czy ojca, którzy powinni to nieraz robić właśnie dla naszego dobra! "
 
 
Te "Twoje" przemyślenia sa tak aprawdę Twoje?Pisałes wcześniej, że jesteś manipulowany, sterowany od dziecka. To powiedz mi, czy to rzeczywiście są TWOJE przemyślenia, oceny? Zastanów się. Moje sa na tyle realne, na ile odchodze od tego, co mi wpojono.
No, właśnie, zmanipulwani w stronę dobra? Najpierw musi pojawić się mądrość, aby tę manipulację przeobrazić w wiedzę, ktora mamy przekazać potomnym. ale.. jeśli nie ma mąrdości, to musimy uciec się do takich zabiegów jak.. manipulacja. Bo skąd wiemy, co jest dobre dla naszego dziecka? a Co WYDAJE SIĘ nam tylko dobre? Może błądzimy, choc myślimy, że jesteśmy światli. Albo się więzi drugiego czlowieka i przeobraża na nasz wizerunek poglad, albo daje się WOLNOŚĆ i wspiera na tyle, na ile pozwala rozsadek (który wyplynie, gdy pozbedziemy sie czyich mysli, osadow z naszego umysłu). Spojrz dokoła i powiedz mi, czy wychowywani w dobrej wierze przynosi dobry owoc. Ja powiem za siebie: NIE. Ludzie przerabiają dzieciaki wg ich widzimisie i pozniej dziecko postepuje podobnie do rodzica czy otoczenia w ktorym przebywa. I masz dobro.. pozorne.. widzisz je dokola siebie czy mam jeszcze dokładniej Ci to wylożyć.
 
Znowu piszesz, że to ja manipuluję, a spójrz na siebie. Ja Cię do niczego nie nakłaniam w żaden sposób. Przedstawiam swoj punkt widzenia. A Ty już wywierasz na mnie nacisk emocjonalny, bo piszesz, że myślales, że intelektualnie bede wspolgrał itd.
Belka z oka ci wystaje i nie widzisz drugiej istoty, czlowieku. Usun tę belkę. najpierw zajmij sie tą robotą, potem idź dalej. Bo tylko bedziesz żył "swoimi" domysłami, wyobrażeniami, pogladami, które sa zniekształsone a bierzesz je za rzeczywiste.
 
 

Portret użytkownika Leczciesie

Sprzedam metalową folię

<p>Nie mogę uwierzyć skąd bierze się takie upośledzenie. Normalnie zgrupowanie i wylegarnia poje*ów.&nbsp;</p>

Portret użytkownika Greg Bjorg

Hei alle sammen, da jeg bodde

Hei alle sammen, da jeg bodde hos foreldrene mine, og jeg likte det ikke fordi det var en evig kontroll, men etter at jeg gikk til side

https://campobet.com/pl/, begynte jeg å tjene penger, jeg kunne kjøpe en leilighet for meg selv på kort tid, selvfølgelig, hvis du følger denne linken, så har du det vil definitivt fungere

Portret użytkownika Zhopperg

Witam wszystkich, jeśli nadal

Witam wszystkich, jeśli nadal marzysz, aby żyć oddzielnie od swoich krewnych, ale nie masz pieniędzy na mieszkanie, a następnie przejść do nazwy link

https://cadabrus.com/pl/ tam można zarobić miliony w krótkim czasie jestem pewien, że na pewno się uda, bo kiedyś okazało się pracować u mnie w swoim pierwszym mieszkaniu

Portret użytkownika Cermit

Zgadzam się, że wiele osób

Zgadzam się, że wiele osób nie potrafi samodzielnie podejmować żadnych decyzji i jest im wygodniej, gdy wszystko jest zrobione za nich, a oni po prostu się dostosowują. W dzisiejszych czasach jest naprawdę dużo informacji w internecie, różnych kursów jak https://goit.global/pl/ i nie jest trudno zacząć rozwijać się w dziedzinie, którą się chce, ale nie wszyscy ludzie są gotowi na to, żeby zmienić coś drastycznie w swoim życiu.

Portret użytkownika Cermit

Zgadzam się, że wiele osób nie

Zgadzam się, że wiele osób nie potrafi samodzielnie podejmować żadnych decyzji i jest im wygodniej, gdy wszystko jest zrobione za nich, a oni po prostu się dostosowują. W dzisiejszych czasach jest naprawdę dużo informacji w internecie, różnych kursów jak https://goit.global/pl/ i nie jest trudno zacząć rozwijać się w dziedzinie, którą się chce, ale nie wszyscy ludzie są gotowi na to, żeby zmienić coś drastycznie w swoim życiu.

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem