Wiele samotnych planet przemierza naszą galaktykę

Kategorie: 

Nomadyczne planety - NASA/JPL-Caltech

Bardzo długo uważano, że planety są ciałami niebieskimi występującymi wyłącznie w pobliżu stref oddziaływania grawitacyjnego gwiazd. Poglądy wyewoluowały potem i astronomowie przyznali w końcu, że takie urwane z sił grawitacyjnych samotne planety mogą przemierzać nasza galaktykę.

 

Najnowsze szacunki zakładają, że w Mlecznej Drodze może się znajdować do 100 000 planet lecących przez przestworza bez cyklu znanego nam, jako orbitacja. Wiemy o ich istnieniu dzięki efektowi soczewkowania grawitacyjnego. Astronomowie po prostu obserwują gwiazdy i tranzyty planet na ich tle, które daje się wyłapać dzięki nowoczesnej technice.

 

Najciekawsze odkrycie zespołu z należącego do Stanford, Kavli Institute jest takie, że samotnych planet jest więcej niż układów gwiezdnych, co wskazuje, że nie wszystkie z nomadycznych obiektów pochodzą z naszej galaktyki.

 

Pojawiają się też pytania o możliwość istnienie życia na takich planetach. Wiadomo, że są różne rodzaje planet  i tak jak w naszym układzie są gazowe giganty jak Jowisz i małe obiekty jak Pluton tak samo jest i w naszej galaktyce. Nie można wykluczać, że na jakiejś planecie z cienką atmosferą nie istnieje życie biologiczne.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika colleeman

Już dobre kilka lat temu

Już dobre kilka lat temu naukowcy odkryli i co dziwne na Ziemi mikroorganizmy, których podstawą budowy jest kwarc nie węgiel jak u wszystkich organizmów żywych nam znanych. To, że organizmy żywe mogą być również na bazie innych pierwiastków niż tylko węgiel otwiera cały wachlarz możliwości. Udowodniono, że mikroorganizmy na bazie krzemu są kilkaset bardziej odporne na warunki zewnętrzne niż ich odpowiedniki na bazie węgla. We wszechświecie może są cywilizacje oparte na tytanie albo innym nieznanym nam superwytrzymałym pierwiastku. Pomyślcie - jeżeli są takie inteligentne formy życia, to dopiero muszą być kozacy. Może Transformers, Obcy czy Predator to nie taka odległa fantazja?Tak czy siak przestajemy mierzyć wszechświat swoją miarą i to jest budujące. A co do opini, ze o otaczającym nas wszechświecie wiemy 1% to z całym szacunkiem - nie wiemy nawet setnej promila. Pozdrawiam.

Portret użytkownika mr. nobody

:) wydaje się, że wiemy, gdy

:)wydaje się, że wiemy, gdy odwołujemy się do przeszłości - skarbu wiedzy, którą zgromadziliśmy na drodze ewolucji. Tymczasem życie jawi się wciąż na nowo... i wciąż na nowo jesteśmy jego nieodłączną częścią.Pozdrawiam!

Portret użytkownika Orcus

Nie jesteśmy sami to przecież

Nie jesteśmy sami to przecież oczewiste..Wystarczy pomyśleć że na każdej wśród miliardów gwiazd i mniejszych i większych krążą miliardy miliardów planet a wokół planet satelity na których ewoluują miliony form życia, (w tym rośliny,mikroorganizmy itp) zamieszkujące istoty itp posiadają odpowiednie ciała przystosowane do warunków panujących na poszczególnych planetach i satelitach...i niech mi nikt nie mówi że się mylę bo zrobi z siebie nieskończonego idiote!!Taką idiote jak Ci z NASA i ten jeb any Obama i jego dupolizaki oraz Watykańskie ścierwa... Bo dla Mnie to idioci....a dlatego że wciskają nam że jesteśmy sami we Wszechświecie myślą że takim jak Ja i zdrowo myślącym wsadzą taki żenujący kit.

Wszyscy ludzie z natury pragną wiedzy ...Wiedza jest obrazem prawdy ...

Portret użytkownika nestor

Co do życia na tych planetach

Co do życia na tych planetach ,to raczej są nikłe szance. Przecież te planety nie mają stałego "źródła ciepła", więc temeperatura na nich bliska jest zeru bezwzględnemu i coś mnie sie zdaje, że nie są to odpowiednie warunki do rozwoju życia :p.

Głos rozsądku

Portret użytkownika devoratus

Przeciwnie - taka planeta ma

Przeciwnie - taka planeta ma w środku "reaktor jądrowy", który tak jak w przypadku ziemi dostarcza jej pewnych ilości ciepła. Kwestia polega tylko na tym, czy jest tego ciepła na tyle dużo, by podtrzymać życie na takiej planecie - ale są organizmy, które moga przetrwać w bardzo niskich temperaturach - więc myślę, że może to być całkiem prawdopodobne...

IB Image
 

Portret użytkownika Rasta4Peace

Przyjacielu popatrz na to z

Przyjacielu popatrz na to z tej strony że nawet na naszej planecie żyją mikro organizmy potrafiące przeżyć i rozwijać się w ogromnych temperaturach ujemnych/dodatnich, patrząc na ogrom samej galaktyki wiemy mniej niż 1% o naturze istnienia, dana planetka może leciec pare milionów lat, czy coś nie dało by rade w ten czas ewoluować? lub z pomocą pozaplanetarną? (pobranie dna danego stworzonka i zrobienie z niego istoty takiej jak człowiek?)Powiem ci że na taki ogrom naprawde można sie wszystkiego spodziewać ^_^

Thrive - Wzrost napisy PL - 
ViP  ~~ Victoria is Peace ~~

Portret użytkownika Gość

Taak? A co my wiemy o..

Taak? A co my wiemy o.. życiu?Przepraszam, ale według naszej, tzw. zachodniej kultury, żywy organizm, to nie żywy organizm, tylko taki, jaki my ludzie postrzegamy, jako żywy. Żałosne, ale tak jest. Nawet na tej samej Ziemi, istnieją inne kultury, dla których życie ma o wiele większy zasięg. Więcej, są kultury, które uważają, że wszystko jest żywe, a różnica pomiędzy istotami polega wyłącznie na ich decyzyjności. Słowem.. planeta, gwiazda czy nawet Galaktyka, to też istoty, ba, posiadające świadomość swego istnienia, ale nie posiadające takiej decyzyjności, jak królik, kot czy człowiek.Dołóżmy do tego istoty żywe, żyjące w innych wymiarach (fizyka kwantowa zgadza się dziś z Hinduizmem i Buddyzmem, że mamy 10 wymiarów plus nieliniowy czas - człowiek postrzega z tego trzy wymiary i czas jako liniowy - a więc bardzo mało postrzega.. i to też nie przez 100% tego liniowego czasu, bo kto z nas jest świadom przez 24h/7 i ma oczy dookoła głowy?). Trochę więcej pokory wobec Wszechświata by nam się przydało. Bo tak szczerze, to mało co wiemy.. Każdy matematyk Ci powie, że mając mniej niż 1/3 danych o otoczeniu, nie mamy nic tak naprawdę.A co z bezforemnymi istotami, żyjącymi wyłącznie jako energia? Co to w ogóle znaczy, że na planecie jest życie lub go nie ma? Nawet w najbardziej oficjalnych informacjach NASA przewija się obecnie wątek, że wśród znanych nam form życia na Ziemi mamy takie, które np. żyją obok wulkanów na dnie mórz.. nie widują Słońca, nie oddychają tlenem, żyją w koszmarnym ciśnieniu i temperaturze rzędu +70C, w wodzie pełnej siarki, chloru i innych świńst. Co my wiemy o życiu?? Nic.

Portret użytkownika NIKT

Nic ujac i nic dodac, tak

Nic ujac i nic dodac, tak wlasnie jest ! Dlatego zawsze pisalem ze wszechswiat tetni zyciem, a my szukalismy zawsze takie zycie, jakie my znamy. A to byl blad ! To prawda co napisales... Wszystko TO co widzimy , tez TO czego nie widzimy, ma swiadomosc ! Caly wszechswiat / ty... Jest / sa zywymi organizmami.

Pozdrawiam.

Portret użytkownika Baabette

Życiem tętni Ziemia . To jest

Życiem tętni Ziemia . To jest pewne.  Pragniemy aby we wszechswiecie ono również istniało lecz są to tylko szacunki , teorie , przypuszczenia. Póki co to ludzie mogą "zasiać "życie wysyłając w kosmos różne sondy .Czy pojazdy te są w 100% sterylne ?   

Strony

Skomentuj