Ziemia drży na całym świecie

Kategorie: 

stock.xchng

Coś dziwnego dzieje się z tektoniką na świecie i nie mam bynajmniej na myśli dzisiejszego potężnego trzęsienia ziemi o sile 8.9 w skali Richtera. Japonia jest tylko jednym z elementów niepokojącej układanki.

Uspokajanie ludności twierdzeniami, że nie dzieje się nic dziwnego bo Japonia jest obszarem sejsmicznym jest bardzo nieuczciwe. Każdy może sprawdzić, że ziemia drży wszędzie a sejsmografy wręcz oszalały. Widac to dobrze na danych spływających do Live Internet Seismic Server zwany potocznie LISS.

 

W spokojny dzień to co tam zobaczysz to dość prosta linia bez wielu zniekształceń.Gdy gdzieś zdarza się trzęsienie ziemi tylko region trzęsienia jest dotknięty "czernią" sejsmografów. Igły sejsmografów poruszaja się w górę i dół. Dzisiaj mieliśmy do czynienia z  ogólnoświatowym zdarzeniem i to własnie widać w danych sejsmicznych.

 

W tej chwili pod tym adresem http://aslwww.cr.usgs.gov/Seismic_Data/heli2.shtml można śledzić co się dzieje aktualnie i również nasz zapasowy adres czyli http://zmianynaziemi.pl/tresc/live-internet-seismic-server umożliwia podejrzenie co się dzieje w danym momencie ze skorupą ziemską.

 

To jest dowód, że mamy do czynienia ze zjawiskiem globalnym a nie z lokalnym i dochodzi do drgań na bezprecedensową skalę. Nie ma sensu bawić się w przewidywanie co zdarzy się w nadchodzących dniach, miesiącach bo względem natury potrzebna jest pokora i większość naukowców bezradnie rozkłada ręce. Wygląda to na zjawisko, z jakim jeszcze nie mieliśmy do czynienia. A kumulacja drgań na całej ziemi trwających bardzo długo to nie pierwsza tego typu obserwacja w tym roku. Teraz po prostu doszło do eskalacji.

 

Oczywiście najłatwiej tłumaczyć to ruchami tektonicznymi, można pokusić się o efektowną analizę gdzie pęknie ziemia i kiedy ale bardziej istotne niż "gdzie" wydaje się pytanie "dlaczego". Ostatnie doniesienia o dziwnych anomaliach odchylenia orbity księżyca mogą być jednym z elementów tej układanki a odpowiedzią na "dlaczego" może być uzmysłowienie sobie, że może nie dostrzegamy jakiejś istotnej zmiennej wpływającej na tektonikę, tą zmienną może być jakieś nieznane oddziaływanie grawitacyjne wytrącające z równowagi zjawiska sejsmiczne zwykle zdarzające się na Ziemi.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika mario

Ja osobiscie jestem

Ja osobiscie jestem zadowolony z tej strony i powino byc wiecej takich wiadomosci na takie tematy czytalem wiele artykulow zwiazanych z tym co dzieje sie na swiecie mozna tez zagladnac na strone  LosyZiemi.pl i tam sa tez potwierdzenia z tego co dzieje sie na swiecie jak chcecie oskarzac kogos to tylko rzady ze po cichu buduja sobie schrony dla zamorznych ludzi a reszta niech sie martwi sama my jestesmy im potrzebni do placenia podatkow i czarnej roboty ,tylko jak nas potem zabraknie to oni bez nas i tak zgina .Maja slabe perspektywy myslenia pozdrawiam wszystkich i co ma sie wydarzyc to i tak bedzie fajne sa artykuly i warto je czytac .

Portret użytkownika czarny7925

mysle ze czas zeby w koncu

mysle ze czas zeby w koncu cos przyjeba...  bo ile mozna sluchac o tym ile mozna sie martwic sami nie skonczymy zadreczac sie niech wiec cos nam w tym pomorze pozdrawiam wszystkich
 

Głosuj za
18
Portret użytkownika Kigeki

Po przeczytaniu różnych

Po przeczytaniu różnych teorii i informacji na tej stornie zastanawiam
się czy iść jutro do pracy czy już nie ma sensu^^ Może wezmę kredyt na
100 tys. i zabawię się z rodzinką przed końcem Smile A tak na poważnie to
jestem człowiekiem raczej racjonalnie myślącym [mimo to, że jestem
wierzącym chrześcijaninem :)], co prawda niepokoją mnie te wszystkie
katastrofy, które mają miejsce ostatnimi czasy, lecz nie wierzę w ten
cały "konic świata". Czytałem różne teorie od najbardziej pokręconych
jak to, że majowie byli cywilizacją bardziej zaawansowaną
technologicznie od nas, aż chore wizje kobiety która niby jest
reinkarnacją egipskiej kapłanki Ki ;] Będzie potop, czy meteoryt w nas
pierdzielnie mówi się trudno i tak z tym nic nie zrobimy. Jak dożyjemy
do marca 2013 r. (wtedy chyba kończą się już wszystkie teorie i
przepowiednie końca świata) to zapraszam wszystkich tu obecnych na
piwo:p  A jak jednak będzie potop, czy kometa zechce nas odwiedzić to
kupię sobie popcorn, zimne piwo i usiądę sobie na krzesełku na dachu i
pooglądam THE END. W końcu nie często ma się okazję oglądać takie
widoki:) To się nazywa kino 3D Szczesliwy

Portret użytkownika Anonim

Halo Panie i

Halo Panie i Panowie
Przebiegunowanie trwa cały czas - biegun magnetyczny ziemi nie jest stale w jednym punkcie, to miejsce wędruje sobie po naszym globie.
Moim zdaniem nie jest groźne przebiegunowanie (było ich już przynajmniej kilka w dziejach naszej planety) - bardziej grożne są potencjalne spadki siły pola magnetycznego w trakcie tego procesu.
O ile do powolnej zmian biegunów natura zaadaptuje się to zanik pola magnetycznego (nawet na kilka miesięcy) oznacza spore prawdopodobieństwo "game over" dla świata roślin i zwierząt. Promieniowanie kosmiczne (czyli między innymi wiatr słoneczny) zniszczy ziemski ekosystem.
Zatrzymanie / zmiana kierunku rotacji globu....no aniby jak to ma się stać, tak sobie globus nagle stwierdzi że znudziło mu się kręcić z zachodu na wschód i zacznie krecić się w drugą strone. Fizyka się w tym momencie kłania, wirujące ciało o takiej masie (i energi kinetycznej z tym związanej) jak ziemia samo od siebie nie zacznie obracać się w przeciwną stronę. Jedyna możliwa przyczyna gwałtownej zmiany kierunku rotacji to kolizja z jakimś obiektem kosmicznym o potężnej masie - przynajmniej 10 - 20% masy ziemi, czyli komety, małe asteroidy odpadają. Po takiej kolizji zmiana kierunku rotacji nie będzie dla nas problemem - nas już nie będzie....
Z uporem godnym lepszej sprawy niektórzy rozpisują się o zbliżającej się (kursem kolizyjnym) planecie X albo jak kto woli Nibiru którą podobno widać już gołym okiem,"pomęczyłem" jednego takiego "pisarza" z forum xxx i .... załączył filmik z....wschodem Wenus - no comment...
Kolizja z drobnym ciałem typu kometa, asteroida itp... zawsze istnieje ryzyko, obecnie możemy te obiekty śledzić, można ich wykryć na kilka tygodni przed kolizją, łatwiej można wykryć obiekty większe (np. 1000-2000 m) niż 200-300 m. Kiepsko jest z tym co zrobić jak już wykryjemy taki kamyczek (albo kawał lodu) który z wiadomych tylko sobie powodów zechce sobie spaść na jakiś punkt na ziemi. Jakiś tam kilka propozycji to niby istnieje - rakieta z duuuużą atomówką na pokładzie, doczepiane do kosmicznego intruza silniki rakietowe przeznaczone do zmiany kursu, laser...mało prawdopodobne aby udało to się zorganizować w ciągu kilku tygodni, takie są realia.
Co do skutków kolizji z kometą / asteroidą - sporo zależy od wymiarów i budowy (składu chemicznego) intruza
- zapylenie atmosfery + lokalne zniszczenia w miejscu uderzenia ciała lodowo-skalnego
- zapylenie atmosfery + zmiany w jonosferze + duże lokalne zniszczenia dla ciała zelazno-skalnego
- zniszczenie atmosfery + pęknięcie skorupy ziemskiej + potężne trzęsienia ziemi + tsunami + wzmożona aktywność wulkaniczna na całym globie dla ciała o dużej masie (1000 -2000 m) czyli coś co spowodowało wyginiecie dinozaurów.
Tak czy owak jesteśmy tylko małymi pyłkami na naszej planetce.
 
 
 
 

Portret użytkownika admin

Puszczam ten komentarz aby

Puszczam ten komentarz aby zadać pytanie. Patryk Geryl jest astrofizykiem i to on twierdzi, że proces przebiegunowania jest gwałtowny. Wierzysz mu? Przecież to astrofizyk. Mówisz, żeby się inni douczyli a co sobą reprezentujesz? Jaki poziom wiedzy? Co wo ogóle chciałeś wyrazić? A jakie ty masz wykształcenie anonimowy użytkowniku, żeby recenzować innych?

Portret użytkownika admin

@Bartosz Bo to jest tak,

@Bartosz Bo to jest tak, jakiś "mundry" naukowiec powiedział, że przebiegunowanie trwa kilka tysięcy lat i to jest uznawane za oficjalną prawdę objawioną. Analizują zachowanie ferrytów i na tej podstawie wiedzą, że biegunowość się zmienia ale nie są w stanie się dowiedzieć ile ono trwa bo na to dowodów nie ma wiec tu wchodzi kwestia wiary, nie wypada wierzyć inaczej. A to, że są dowody geologiczne na gwałtowne zjawiska związane z falami pływowymi to nic, to nic, że odkryto antyczny statek na Górze Ararat, może ktoś go tam zbudował mówią "mundrzy" a fale pływowe no coż a to się jezioro odetkało a to planetoida czy asteroida zależnie od potrzeby do potwierdzenia teorii. Gdyby jednak doszło do gwałtownego zjawiska to tacy "mundrale" rozłożą ręce i powiedzą filozoficznie, że natura jest niezbadana i niespodzianki się zdarzają. 
 
Podsumowując: takim samym brakiem pokory wykazują się potępiający w czambuł jak i wierzący we wszystko, po to jest ta strona aby zebrać informacje i niech każdy sam oceni co o tym myśleć. 

Strony

Skomentuj