Hiperinflacja i „złoty bochenek chleba” dla Ukraińców

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Inflacja na Ukrainie znacznie przekroczyła oczekiwania rządu. Oficjalne dane to 10%, a planowane 7,3%. Wzrost cen na Ukrainie jest najwyższy od czterech lat. Wskaźnik ten był wyższy tylko w 2017 r. i osiągnął aż 13,7%. Koszt koszyka żywnościowego na Ukrainie wzrósł o 13,3%. Przede wszystkim wzrosły ceny oleju słonecznikowego, jajek, cukru i chleba. Koszt alkoholu i tytoniu wzrósł o prawie 10%.

 

Głównymi przyczynami wysokiej inflacji są gwałtowny wzrost cen gazu i rekordowy wzrost cen producentów przemysłowych. Innym ważnym powodem jest tzw. efekt covidowy, który wywołał światowy kryzys gospodarczy.

Oleg Ustenko, doradca prezydenta Ukrainy ds. gospodarczych, powiedział, że w tym roku należy spodziewać się dalszego wzrostu cen żywności o 10-20%. Urzędnik zwrócił uwagę, że wzrost cen ma charakter globalny i dotknie nie tylko Ukraińców.

Wysokie ceny energii w Europie nie omijają Ukrainy. Doprowadziło to do rekordowego od ćwierćwiecza wzrostu cen produktów przemysłowych. W przemyśle wydobywczym ceny wzrosły o 150,6%, w zaopatrzeniu w energię elektryczną i gaz – o 185,4%, w rafinacji ropy naftowej – o 118,4%, w produkcji żywności – z 17 do 23%, w przetwórstwie – o prawie 30%. Ponadto wzrost kosztów zasobów energetycznych nieuchronnie prowadzi do wzrostu kosztów produkcji, co ponownie wpływa na inflację. A taryfy bezpośrednie dla konsumentów nieuchronnie rosną.

Ze względu na znaczny wzrost cen żywności, władze kraju rozważają różne możliwości pomocy najbardziej wrażliwym grupom ludności. Najprostszym mechanizmem, o którym mówił Oleg Ustenko, mogłoby być wprowadzenie kartek żywnościowych poprzez system Diya. Ponadto władze mogą skorzystać z dotacji bezpośrednich i zlikwidować lub obniżyć podatek VAT od szeregu towarów. Jednak taki ruch jest uważany za niepożądany.

Mechanizmy regulacji cen są już stosowane w celu ograniczenia wzrostu cen energii, ale każda z opcji wymaga znacznych nakładów budżetowych. W tej chwili nie ma podstaw do obniżania inflacji. Światowe rynki żywności pokazują tylko rosnące ceny. A biorąc pod uwagę fakt, że większość wydatków Ukraińców przeznaczona jest na żywność, cios inflacyjny w nowym roku może być poważny.

Jednocześnie ekonomiści ostrzegają przed kolejnym problemem, z którym nasz Ukraina zmierzy się na wiosnę. To żniwa. Aby zebrać duże plony, potrzebne są nawozy, do produkcji których bardzo ważny jest gaz. A jeśli do i tak już wygórowanych cen dodamy koszt paliwa do kampanii siewnych i żniwnych, co bezpośrednio wpływa na koszty produkcji, to cena bochenka chleba może dosłownie okazać się „złocista”.

Autorstwo: Timoschuk
Źródło: WolneMedia.net

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika oswiecony77

ktos chce tej wojny Jesli

ktos chce tej wojny Jesli rosja pojdzie na ukraine Bliski wschod tez upadnie chiny czerwony smok tylko na to czeka UFO fatima ma racje  Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel - kto czyta, niech uważa  39 Potem zmalała ich liczba i podupadli
pod naciskiem niedoli i utrapienia.
40 Lecz Ten, który wylewa wzgardę na władców
i każe im błądzić przez puste bezdroża12,
41 podniósł nędzarza z niedoli,
rozmnożył rodziny jak trzody.
42 Pobożni widzą to i radują się,
a wszelka niegodziwość musi zamknąć swe usta.

Psalm 18.29  „Ty zaiste zapalasz pochodnię moją; Pan, Bóg mój, oświeca ciemności moje

Portret użytkownika Lommo

Nie mogę znaleźć danych na

Nie mogę znaleźć danych na temat wysokość stóp procentowych ustalanych przez bank centralny na Ukrainie, ale są dane o oprocentowaniu lokat gdzie jest to poziom 14%. Czyli poziom stóp musi być tego samego rzędu. I to właśnie kładzie na łopatki narrację różnych ekonomistów że podwyżki stóp są w stanie opanować inflację. Efekt podnoszenia stóp procentowych w krajach III świata na obniżenie poziomu inflacji jest śladowy. Kraje wysokorozwinięte emitują gigantyczne ilości mocnych walut jak Dolar USA i Euro , i ściągają żywność, paliwa , i inne towary z całego świata ogałacając inne rynki. Jeśli chodzi o Ukrainę to w rolnictwie na ten przykład wszedł tam model taki że wielcy obszarnicy krajowej czy zagranicznej proweniencji przejmują produkcję rolną poprzez to że tamtejsze władze wykończyły podatkami drobnych rolników zaopatrujących lokalne targowiska. Ma to na celu przejęcie i tych drobnych areałów. Zresztą takie coś zrobił reżim bolszewicki w przedwojennym ZSRR kiedy okroił znacznie działki i prywatne kołchoźników dostarczających produkty na bazarki, celem było zwiększenie eksportu. Wszytko to co obecnie jest to w historii gospodarczej już było : jak na zachodzie w 1929 wybuchł Wielki Kryzys to była światowa deflacja i wszelkie kraje broniły się przed importem cudzych towarów. Już po 2 -3 latach kryzysu banki centralne z najbogatszych państw zaczęły dodruk w celu ożywienia koniunktury co od razu włączyło system zasysania towarów z biedniejszych rynków (to wtedy był Wielki Głód na Ukrainie , Powołżu , Kubaniu , bo zboże pojechało za drukowane na zachód w zamian za drukowane papierki. Podam taki inny przykład jak działa zachodni system zasysania towarów za ich mocne waluty: w zeszłym roku w Polsce na wiosnę nastąpiły skokowe podwyżki cen materiałów budowlanych. A na drogach było widać jak już nie tylko ciężarówki ale i lawety do przewozu aut jechały na zachód załadowane polskimi materiałami budowlanymi. Tak że te kraje III świata jak Ukraina , i w gruncie rzeczy także Polska, mogą sobie włożyć między bajki koncepcje walki z inflacją poprzez wzrosty stóp procentowych na swoich lokalnych rynkach w sytuacji gdy towary krajowej produkcji swobodnie są zasysane przez bogaty zachód, a surowce energetyczne też trzeba kupować po cenach światowych windowanych przez bogaty zachód. Tak że propagandystom rządowym przykładowo z Ukrainy czy z Polski dalej zostanie tylko celebrowanie "wspaniałych wskaźników eksportu" , za to ich obywateli wraz z każdą wizytą w sklepach będzie ogarniał wkurw z powodu patrzenia na wysokość wydruku z kasy.

Portret użytkownika Rafał Reperowski

Ciekawe po co mieli by to

Ciekawe po co mieli by to robić. Rosja pokazał jak działa w kazachstanie. W ciągy 1 doby już wjechali, załatwili sprawę i szykują się do powrotu. Nie mają żadnego interesu w bawienie się w hakowanie jakichś stron. To zrobili albo sami Ukraińcy, żeby podgrzewać atmosferę, albo któreś służby specjalne, które mają w tym interes.

Portret użytkownika zdzichu

Lepiej napisz jaka inflacje

Lepiej napisz jaka inflacje zrobili te lajzy pisowskie w polsce. Dopiero poczatek tak ze ukrainska inflacja to bedzie pikus do pisowskiej.

Ale jak sie bydlu daje kase za picie po klatkach to tak musi sie skonczyc.

Strony

Skomentuj