Open Source Ecology - czyli jak ograć „System” i być od niego niezależnym

Kategorie: 

Źródło: Internet

Choć władza robi bardzo wiele, żeby zmusić obywateli do bezwzględnego posłuszeństwa, a biznes chce, byśmy za wszystko musieli płacić, to jednak są jeszcze na świecie inicjatywy, które dają nadzieję na to, że można być wolnym od reguł, które zostały nam podyktowane.

Jednym z takich projektów jest Open Source Ecology.  To internetowa sieć skupiająca farmerów i inżynierów, pracujących wspólnie nad „Zestawem Konstrukcyjnym Globalnej Wioski” .

Inicjatywa działa od 2003 roku, a jej twórcą jest pochodzący z Polski amerykański fizyk z doktoratem z fuzji - Marcin Jakubowski.

Chodzi w niej o to, aby w duchu idei Open Source, tworzyć narzędzia rolnicze dla małych, samowystarczalnych gospodarstw domowych.

Open Source Ecology rozwija maszyny przemysłowe, które można wyprodukować za ułamek kosztów komercyjnych. Projekty tychże maszyn są udostępniane za darmo na stronie inicjatywy. Motywacją dla jej twórców jest stworzenie wydajnej gospodarki, zwiększającej innowacyjność dzięki otwartej współpracy.

Główny cel tego ruchu, to zbudowanie 50 maszyn przemysłowych od podstaw, które składają się na „zestaw początkującej cywilizacji”. W skład zestawu wchodzą:

mikrodom, mikrokombajn, silnik elektryczny/generator, turbina wiatrowa 50 kW, wiertnica, spawarka, wirnik uniwersalny, zasilacz uniwersalny, ciężarówka, wymiennik ciepła, nowoczesny silnik parowy, szpadel, liniowy koncentrator słoneczny, siewnik uniwersalny, tartak wielowymiarowy, pręt i młyn druciany, prasa, przecinarka plazmowa, peletyzator, baterie niklowo-żelazne, precyzyjna maszyna wielofunkcyjna CNC, walcownia metali, robot przemysłowy, piec indukcyjny, silnik hydrauliczny, zgrabiarka, przecinak do siana, palnik gazowy, mleczarnia, CNC młyn obwodowy, rębak/młyn młotkowy, mikser cementu, samochód, buldożer, wytłaczarka bioplastyczna, belownica, piec piekarniczy, skaner 3D, ekstraktor aluminium z gliny, mikrotraktor, kostka zasilająca, wycinarka laserowa, drukarka 3D, koparka łańcuchowa, stół do palnika CNC/routera, koparka, ślusarka, agregat uprawowy (rototiller)/zgniatacz gleby, prasa CEB i traktor.

Nie wszystkie schematy konstrukcyjne zostały już opracowane i udostępnione. W 2010 roku z obranych 50 maszyn i urządzeń udało się zbudować 8, w tym prasę do wypalania cegieł, mikrotraktor wózkowy z opcją modyfikacji do orki, koszenia lub cięcia; traktor wielozadaniowy LifeTrac (hybryda koparki z ciągnikiem rolniczym), prototyp wiertarki, kosiarkę i rozdrabniacz ziemi. W 2014 roku 12 z 50 maszyn zostało już zaprojektowanych i prototypowanych, a cztery z nich przeszły do etapu dokumentacji. W 2018 roku projekt osiągnął 33% ukończenia.

Open Source Ecology łączy fascynatów z całego świata. Na stronie organizacji dostępne są dokumentacje, projekty 3D, schematy, nagrania instruktażowe oraz szacowany budżet. Średni koszt wytworzenia maszyn własnymi rękoma jest około 8 razy niższy, niż w przypadku kupna jednego egzemplarza u producenta przemysłowego.

Gdyby ruch ten zyskał na globalnym znaczeniu, mógłby dokonać radykalnej metamorfozy światowego przemysłu, a ludzie zrozumieliby, że nie są skazani na łaskę lub niełaskę politycznych i biznesowych elit.

Marcin Jakubowski został wyróżniony tytułem Człowieka TED roku 2011. Pozostaje mieć nadzieję, że uda mu się zrealizować zamierzone cele z korzyścią dla całej ludzkości.

 

Źródło: https://www.opensourceecology.org/

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika tubylec

Narzędzia ciekawe i zapewne

Narzędzia ciekawe i zapewne dla wielu przydatne ale to za mało żeby "ograć system" .. jak system będzie chciał to przyjdzie i zabierze ci te narzędzia i co wtedy? System rozciąga swoje macki wszędzie i wszyscy jesteśmy od niego uzależnieni .. jak ktoś uważa że nie jest to zaraz mu zdejmę klapki z oczu. Tak naprawdę im mniej posiadasz tym mniej łakomym kąskiem jesteś dla systemu .. ale nawet jeśli byś nic nie posiadał i tylko sobie zwyczajnie istniał to i tak przedstawiasz wartość dla systemu .. bo można cię zgarnąć i pokroić na części do przeszczepów, i wtedy jesteś wart milion dolarów. Mało to nie wyjaśnionych zaginięć, dorosłych lub dzieci? Dzieci dodatkowo można sprzedać do burdelu, na farmę adrenochromu, do adopcji dla pedofili .. dzieci to złoty interes. Z tych i z paru innych powodów nie mam dzieci .. uznałem że tak będzie lepiej na ten trudny dla ludzkości okres. Powiedziałbym że dzisiaj w lepszej sytuacji jest ogarnięty bezdomny który zmienia miejsce pobytu niż preppers-gadżeciarz ze stałym miejscem zameldowania. Inwestować trzeba w umiejętności, bo tych ci nikt nie zabierze, a nie w gadżety które możesz łatwo stracić .. bo nawet nie system a sąsiad ci je ukradnie. I przede wszystkim inwestycja w psychikę .. żebyś się nie rozjechał z żalu jak stracisz to czy tamto, albo jak twoja rodzina pójdzie się zaszczepić i umrze. Temat jest szeroki i wart uwagi więc w wolnej chwili postaram się dopisać coś jeszcze. Jak ograć system? W pas się pokłonię temu kto poda idealny plan.

Portret użytkownika Grigorij Perelman

Zgadzam się że wszystkim, ale

Zgadzam się że wszystkim, ale faktycznie idealnego planu nie ma(może jest, ale to musiałbym się zrodzić naturalnie i podłuższych poszukiwaniu rozwiązania ..), jednie prawdziwe wspólne działanie może pomóc wygrać z systemem.

Jednak obecnie społeczeństwo jest tak rozproszone i podzielone, że naprawdę trzeba by jakiegoś wielkiego wydarzenia aby obudzić społeczeństwo które by musiało zrozumieć że tylko wspólne działanie ma szanse na wygraną że systemem.

Wiele filmów jest o tematyce apokalipsy zombie, ludzie mówią że to nie możliwe żeby taka apokalipsa zaistaniała, otóż nic bardziej mylnego. Żyjemy w czasach gdzie ludzię mają głowy w smartfonach, siedzą w interniecie, oglądają non stop tv, ogrom ludzi jest poddana praniu mózgów, przez władzę,media, i religię(chociażby balwochwałstwo itp).

Wystarczy że zabraknie prądu i mam apokalipsę zombie, system wychodował ludzi którzy są tak wpatrzeni w niego i gdy i My im  się go odbierze,  zderzeniu z rzeczywistością będą zachowywać się jak oszalałe Zombie, bez wody, prądu jedzenia i wszelkich wygód, ludziom totalnie zdziczeją i człowiek nie uwierzy do czego jest zdolny Człowiek.

 

Bardzo mała ludzi(szczególnie w Europie Zachodniej) potrafi sobie radzić lub żyć w świecie bez prądu( jak ludzie którzy żyli 100 lat temu), i faktycznie umiejetności przetrwania w cieżkich warunkach bardziej się przydają niż nawet najbardziej zaawansowany sprzęt(nie ma sprzętu Człowiek przestaje istnieć?!).

Powinnyśmy umieć żyć z prądem i bez prądu ale coraz mniej ludzi żyję w dwóch światach( elektroniki prądu itp i natury), i uczyć nasze dzieci i siebie samych radzenia sobie w różnnych sytuacjach kryzysowych o raz umiejętności survivalowych oraz życia z naturą.

Narzędzia uważam za przydatne, i powinno się robi takich wiele, jednak masz rację że powinnyśmy umieć sobie radzic bez narzędzi gdzię naszej wyobrażni i kreatywności( jak czynniono to 100 lat temu).

 

Pozdro 

 

 

Głosuj za
2
Portret użytkownika Tom73

To ja zadam pytanie, gzie

To ja zadam pytanie, gzie będziesz TY kiedy twoje ciało zostanie pokrojone na cześci do przeszczepów? ... Od razu odpowiem niecierpliwym, tam gdzie chcesz być, Smile Nie przywiązujmy się do tych ciał, dziś jest jedno jutro drugie i tak niewiele sie od siebie różnią :). Tworzyć i oddawać siebie jest o wiele latwiej i przyjemniej niż chować się w strachu jak mysz w mysiej norce. Panie i Panowie nie jesteśmy myszkami tylko ludźmi, więc doceńmy inucjatywę rodaka. PIĘKNY PROJEKT, ja w to wchodzę :). PS jak widzisz pedofila albo farme tego adrenocośtam to rozwal to dziadostwo albo przynajmniej daj cynk gdzie to jest takim co to rozwalą, pracuj nad sobą i swoim otoczeniem i pomagaj innym którzy to robią stale i bez wytchnienia. Tak żeby czuc stróżki potu cieknące po dupie a pewnego dnia spojrzysz na to co stworzyłeś i zapłaczesz z zachwytu i poczujesz że Bóg nie opuszcza swoich dzieci.

Głosuj przeciw
-1
Portret użytkownika Przerywa milczenie i juz tak nie wygląda

No i znaleźli sobie dobry

No i znaleźli sobie dobry sposób na dojenie naiwnych. Zupełnie jak w kawale o tym jak zarobić nic nie robiąc: wystarczy zrobić takie szkolenie i zebrac kasę, a potem powiedzieć "właśnie tak".

Co do takich inicjatyw może warto poszukac danych o ICCPC z Małopolski. Dowiecie się, że to nie tak prosto Smile

Skomentuj