Rząd dokręca śrubę i zdelegalizuje chusty, szaliki i przyłbice. Maseczka albo mandat

Kategorie: 

Źródło: twitter.com / MZ z marca 2020

Zgodnie z rekomendacjami Ministerstwa Zdrowia, już wkrótce nastąpią zmiany w kwestii zakrywania ust i nosa. Najprawdopodobniej wszyscy obywatele będą musieli nosić wyłącznie maseczki. Zakazane będzie stosowanie do zakrycia twarzy i nosa czegokolwiek innego w tym popularnych przezroczystych przyłbic.

Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym tygodniu rząd wyda rozporządzenie do ustawy, któe będzie delegalizowało stosowanie do zakrywania twarzy cokolwiek innego niż maseczka. Planuje się zdelegalizowanie wszystkich zasłon, które nie są ściśle przylegającą maseczką. Prawdopodobnie zwykłe szmaciane maski nie zostaną jeszcze zdelegalizowane , ale będzie się zalecało stosowanie kilku na raz a nie tylko jednej.

 

Mamy zatem używać drogich masek które trzeba zmieniać co pół godziny jeśli nie chce się mieć grzyba w płucach.Konstruktorzy pandemii wymyślili, że lepiej będzie gdy każdy będzie nosił konkretnego rodzaju maseczki. Decydentów z rządu nie interesuje, że ludzie będą się dusić i niektórych może normalnie nie być stać na zmiany masek kosztujących kilka lub kilkanaście złotych, kilka czy kilkanaście razy dziennie. Nic się też nie mówi o bonach na maski, co wprowadzono dla emerytów w Niemczech. Tam z kolei bez maski FFP2 lub N95, nie można wejść do komunikacji miejskiej.

 

Na przyłbicach nie możmna było zbić dobrego interesu. Przeważnie kupuje się je raz i potem nosi przez długi okres czasu. Co innego maseczki, one idą "tonami" bo są jednorazowe a to już jest niezły interes. Zresztą poza aspektem pognębienia ludzi i pogorszenia ich zdrowia maskami, prawdopodobnie chodzi o ten aspekt biznesowy. Niektózy się bardzo wzbogacą dzięki represjom rządu.

Przypomnijmy sobie jak to było z tymi maseczkami. Jeszcze w marcu roku 2020 nie polecano noszenia masek tłumacząc to tym, że na masce zbiera się aerozol, a człowiek ma większą tendencę do poprawiania maski niż dotykania twarzy. W konsekwencji dzięki maskom wirus łatwiej przenosi się na palvce a potem  wraz z nimi trafia do innych błon śluzowych człowieka. Nie bez powodu ludzie noszący maski chorują na COVID tak samo jak ci, którzy ich nie noszą.

 

Już w kwietniu odwrócono trend o 180 stopni i mówiono nam, że maseczki są skuteczne, bezpieczne i mamhy je nosić by w zdrowiu doczekać do wynalezienia szczepionki. W grudniu zeszłego roku gdy było już kilka dostępnych szczepionek, móiono nam, że maseczka jest po to, aby w zdrowiu doczekać do szczepienia. Jeszcze w styczniu 2021 argumentowano, że nawet osoby po szczepieniach muszą nosić maseczki bo nie wszyscy są zaszczepieni. W ten sposób docieramhy do wymówki najnowszej z lutego 2021, wedle której musimy nosić specjalne maseczki ze względu na inne mutacje SARS-CoV-2 i inne choroby. Widać wyraźnie, że spirala ucisku rozkręciła się na dobre.
 

 

Co na temat masowego stosowania maseczek mówi WHO? Światowa Organizacja Zdrowia wciąż zaleca noszenie maseczek chirurgicznych lub medycznych jedynie personelowi medycznemu, osobom chorym na COVID-19, a także osobom z objawami tej choroby.Po co zatem ten absurdalny nakaz aby nosili je wszyscy? Nasuwa się przypuszczenie, że jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia.

 "Według mojej wiedzy to będzie funkcjonowało na zasadzie  zalecenia,a nie obowiązującego prawa" - powiedział pełnomocnik rządu ds COVID Mariusz Dworczyk

Jednak żyjemy w kraju bezprawia i takie "zalecenie", może skutkować tym, że policja będzie bezlitośnie karać za jego nieprzestrzeganie. Nikt z rządu ani żaden z jego ekspertów, nie udowodnił, że stosowanie masek w jakikolwiek sposób wpływa na rozmiary epidemii. Są za to liczne dowody wskazujące, że tak nie jest. Gdy porówna się rozwój epidemii w stanie Floryda, gdzie zamaskowanie nie było obligatoryjne, a w stanie Kalifornia, gdzie było na poziomie tej paranoi w Polsce, okazuje się, że dane są porónywalne. To samo gdy weźmie się Szwecję, Białoruś gdzie nie trzeba mieć masek a Polskę, gdzie trzeba, widać jak na dłoni, że u nas w zamaskowanym społeczeństwie jest gorzej niż u nich.

 

Jak już przyznał były szef Sanepidu, pan Pinkas, maski nic nie dają, ale wywołują efekt psychologiczny. Mają nam przypominać, że trwa pandemia i wytworzyć w nas zapotrzebowanie na szczepienie, zapewne z nadzieją, że potem nie będzie się trzeba dusić szmatką czy maską. Nic na to jednak nie wskazuje, aby konstruktorzy pandemii przewidywali taki bonus dla uczestników trwających testów szczepionek przeciw COVID. Przykręcenie śruby z maskami oznacza, że prawdopodobnie na WIelkanoc rząd planuje trzeci lockdown, tak jak zresztą przewidziano w "fałszywym planie pandemii z Kanady". Nadchodzi jeszcze większy ucisk...

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Internet to miejsce gdzie

Internet to miejsce gdzie żadne mośki czy to z lewej czy prawej nie powinny się wtrącać, bo nikt nikogo nie zmusza do korzystania z danych serwisów. Delikwent sam sobie instaluje programy, a potem włazi na te czy inne strony. Jak rząd jeszcze bardziej zacznie to regulować to będzie gówno takie jak telewizja. Będziesz potrzebował koncesję i abonament radiowo-internetowy żeby napisać komentarz na ZnZ....

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Panikujesz. Po prostu

Panikujesz. Po prostu panikujesz.

Mowa jest o karach za cenzurowanie i wolności wypowiedzi. Karach takich, że jak któraś platforma tylko spróbuje cenzurować w/g widzimisię, to zniknie z internetu, a pojawi się w więzieniu. 13,5 mln dolarów, tj. około 50 mln złotych. Za jedną ocenzurowaną wypowiedź. Kilka rozłoży na łopatki każdą z nich. Dociera?

Weź się odcietrzew, bo przestajesz trzeźwo myśleć. Za dużo negatywnych emocji pakujesz w ocenę wydarzeń.

To chcesz, żeby było lepiej, czy tylko chcesz się wyżyć?

 

Portret użytkownika ​​​​​euklides

To ty straciłeś trzeźwość

To ty straciłeś trzeźwość myślenia jeśli myślisz, że PiS robi to po to by strzec wolności słowa. I nie dostrzegasz, że to jest miecz obosieczny. No bo co powiesz jak otworzysz swój własny portal i dostaniesz 13 milionów dolarów kary za zbanowanie użytkownika?

Portret użytkownika inzynier magister

Komisja Europejska

Komisja Europejska przygotowała nowe regulacje dotyczące paliw. Zmieni się ich opodatkowanie i pojawi system certyfikacji uwzględniający ich pochodzenie z OZE oraz niskoemisyjność. O projekcie nowych regulacji powiadomiła estońska komisarz UE ds. energii, Kadri Simson.

Nowe przepisy pojawiają się w następstwie rewizji dyrektywy w sprawie odnawialnych źródeł energii - tzw. „RED II” – mówiła 18 lutego komisarz Simson. Wyjaśniła, że pojawi się „kompleksowa certyfikacja paliw odnawialnych oraz niskoemisyjnych”. Nowe przepisy mają zachęcać do stosowania tych paliw w różnych sektorach gospodarki. Zgodnie z doniesieniami certyfikacja ma opierać się na kryteriach ograniczania emisji gazów cieplarnianych w całym cyklu życia.

Komisja przygotowuje także dyrektywę w sprawie zmiany opodatkowania energii zgodnie z zaktualizowanymi, bardziej ambitnymi celami klimatycznymi UE na 2030 r. Propozycje nowych stawek pojawią się w czerwcu. Simson wyjaśniała, ze nowe stawki będą miały wpływ na ceny różnych paliw. Mają „bezpośrednio wpływać na wybory konsumentów”. Innymi słowy należy spodziewać się wzrostu cen ropy, benzyny i gazu.

Wskutek programu Europejskiego Zielonego Ładu zagrożonych jest 11 mln miejsce pracy. Unijny program grozi pogłębieniem ekonomicznych i społecznych podziałów między wschodnimi i zachodnimi krajami.

UE stawia na rozwój paliwa wodorowego, które miałoby zastąpić inne źródła energii w branżach trudnych do dekarbonizacji. W czerwcu pojawi się pakiet Fit for 55 (chodzi o poziom ograniczenie emisji dwutlenku węgla do 2030 r.), który będzie obejmował kompleksową metodę certyfikacji i gwarancje pochodzenia odnawialnego i niskoemisyjnego wodoru. Będzie on także zawierał zachęty do zwiększania udziału odnawialnych i „czystych źródeł energii” we wszystkich sektorach.

Do końca roku ma zaś pojawiać się regulacja w celu stworzenia funkcjonujących rynków wodoru i gazów zdekarbonizowanych takich, jak biogaz lub odnawialny wodór.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika baca

to wszystko w artykule to

to wszystko w artykule to prawda. przyłbice rzeczywiście są niedobre na grzybicę płuc, bo kupione raz na całe życie nie wspierają gospodarki...
natomiast maseczki medyczne robione i sprzedawane przez kulczyka to co innego... one wspierają kulczyka a kulczyk wspiera tę grzybnię czyli polską gospodarkę...
tylko medyczne maseczki kulczyka zapewniają zdrową grzybnię w płucach...

 

Strony

Skomentuj