Minister spraw zagranicznych Chin powiedział, skąd pochodzi koronawirus

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Wirus został oficjalnie rozpoznany 31 grudnia 2019 roku. Chińczycy jako pierwsi ucierpieli, więc logiczne jest, że wszystkie kraje szukają źródła infekcji w Państwie Środka. Chiny ogłosiły kolejną teorię o pochodzeniu choroby.

 

Wang Yi, chiński minister spraw zagranicznych, zauważył, że epidemię spowodowały osobne wybuchy epidemii w różnych miejscach na świecie. Chiny jako pierwsze stawiały czoła masowym infekcjom.

 

Teoria pochodzenia wirusa w różnych miejscach na planecie jest potwierdzona przez niezależnych badaczy - poinformował minister spraw zagranicznych. Po klęsce Niebiańskiego Imperium specjaliści z tego kraju rozpoczęli własne dochodzenie, aby zidentyfikować patogen i zdobyć kluczowe informacje na jego temat, w tym sekwencjonowanie genomu wirusa.

 

Problem w tym, że Chiny stoją w obliczu zniesławienia i dezinformacji. Politycy z różnych krajów wieszają na wirusie etykiety, które bezpośrednio lub pośrednio kierują go do Chin. Chińskie władze zaprzeczają teorii, że choroba została opracowana w laboratorium.

 

Ocena: 

Średnio: 3 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Eskeetit

Ten plan co wstawiłeś ma

Ten plan co wstawiłeś ma kilka świetnych punktów, jak na przykład dochód podatawowy, rezygnacja z wartości prywatnej i paszporty dla zaszczepionych. Mam nadzieję, że to się spełni!

Głosuj przeciw
-48
Portret użytkownika syriues

Jest jedno wyjście, a to

Jest jedno wyjście, a to wyjście jest jak wyjście z Babilonu.Babilon juz płonie i kazdy kłamie.zostaniemy z niczym jak bedziemy w cieniu.Musimy isc do światła,z Bogiem,na twarzach musimy miec wiarę.

Uda wam sie?wziac nadzieje euforie wiary i milosc międzyludzką i pokazac swiatu o  o nam chodzi?zadajcie sobie to pytanie,a przezyjecie

Niech was Bóg prowadzi

Portret użytkownika 777

Portugalskie władze

Portugalskie władze odpowiedzialne za służbę zdrowia mają wyjaśnić sprawę zgonu pielęgniarki ze szpitala w Porto. Kobieta zmarła nagle dwa dni po przyjęciu „szczepionki” przeciwko COVID-19.

„Ministerstwo zdrowia potwierdziło, że przed rozpoczęciem sekcji zwłok kobiety, zatrudnionej na oddziale pediatrii Instytutu Onkologii (IPO) w Porto, zebrano materiały dotyczące przebiegu szczepienia, któremu poddana została pielęgniarka” – czytamy w serwisie Interia.

Jak głosi oficjalny komunikat, ani podczas zabiegu, ani krótko po zaszczepieniu kobieta nie wykazywała niepokojących objawów.

41-latka znalazła się w gronie 538 pracowników IPO, którzy w przedostatnim dniu starego roku przyjęli dystrybuowany między innymi na terenie Unii Europejskiej preparat produkcji Pfizer/BioNTech.

Strony

Skomentuj