Tesla Roadster zbliżyła się do powierzchni Marsa

Kategorie: 

Źródło: Tesla

Wszyscy pamiętamy pewnie jeszcze wielkie poruszenie, gdy w lutym 2018 roku, SpaceX po raz pierwszy przeprowadziła udany test statku kosmicznego Falcon Heavy. Wówczas, wystrzelony został również osobisty samochód Elona Muska. Okazuje się, że jesienią 2020 roku wiśniowa Tesla Roadster zbliżyła się już do Marsa.

 

Od momentu wysłania samochodu na orbitę, jego ruch w przestrzeni kosmicznej jest monitorowany nie tylko przez firmę Tesla, ale także miłośników astronomii. Zauważyli oni, że 7 października 2020 roku, doszło do ważnego wydarzenia. Zgodnie z oświadczeniem firmy na twitterze:

„Star Man, którego ostatnio widziano opuszczającego Ziemię, po raz pierwszy zbliżył się do Marsa - przeleciał w odległości 0,05 jednostki astronomicznej, czyli mniej niż 7,5 miliona kilometrów od Czerwonej Planety” - napisało SpaceX na swojej stronie na Twitterze.

Obecnie, samochód elektryczny znajduje się w odległości około 89,6 miliona kilometrów od Ziemi i od września 2020 roku porusza się z prędkością około 14,5 kilometra na sekundę. Oczekuje się, że Tesla zbliży się do Ziemi 5 listopada 2020 roku - mniej niż 52 000 000 km od nas. W przyszłości, według obliczeń, Roadster zbliży się do Ziemi dopiero w 2047 roku.
 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Portret użytkownika Gayka

To wszystko się kupy nie

To wszystko się kupy nie trzyma. Budują te ludzie rakiety na Marsa, wydają miliardy dolarów, harują jak woły by przezwycieżyć wszystkie trudnośći z napędem itd. A wystarczy tylko pierdyknąć w kosmos jakiś gówniany samochodzik bez samodzielnego napędu  a on po prostu sam sobie na Marsa doleci... Po czym w dodatku wróci... Bo jakimś cudem nadano mu ruch po elipsie od Ziemi, do Marsa i na aborot. 

 

Portret użytkownika emel

W artykule napisano, że

W artykule napisano, że zbliży się do Ziemi na mniej niż 52 mln km. Podejrzewam, że chodzi o niewiele mniej niż ta liczba, więc i tak będzie ok. 50mln km. Uważasz, że zbliżenie na taką odległość to powrót na Ziemię? Do Marsa "zbliżył" się na 7,5 mln km (według artykułu). Dla ciebie to jest to samo, co bezpieczne lądowanie na powierzchni?

 

Gayka wrote:
Bo jakimś cudem nadano mu ruch po elipsie od Ziemi, do Marsa i na aborot.

Bez napędu to byłby faktycznie cud.

Ruch tego samochodu odbywa się po orbicie eliptycznej wokół Słońca (jak wszystkich innych planet). Gdyby narysować tę orbitę, pewnie linia plasowałaby się pomiędzy orbitami Ziemi i Marsa. Naturalne jest, że zdarzają się takie chwile, gdy odległość między starmanem a np. Marsem jest minimalna. I to jest pewnie jeden z takich momentów. Podobnie się zdarza, że starman się zbliża do Ziemi. Zdarza się to rzadko, gdyż zarówno Ziemia, Mars jak i ten pojazd krążą wokół Słońca z różnymi prędkościami, a orbity mają różne okresy -- nie obiegają go w tym samym czasie.

Głosuj za
3
Portret użytkownika Wiertara

NWO nie popelnia bledow i

NWO nie popelnia bledow i wszystko ma sens co robia. Kontroluja twoj umysl co sobie pomyslales ?

To pomysl - samochod elektryczny od Muska  lata w kosmos!!! No to jak nie maja z ciebie wyciagnac 100 tysi na zakup takiego luksusu??? Niech zyje Musk tak pomyslales? Po co rakiety jak mozna za grosze latac... wpierw jezdzic po Ziemi a potem chwalic Muska a przeklinac Boga ze nie ma co sie jesc bo kupil taki samochod ...

Skomentuj