Utworzono biodegradowalny plastik pozyskiwany z chrząszczy

Kategorie: 

Innowacyjna Holenderka utworzyła materiał biodegradowalny z owadów. Innowacja ma na celu zmniejszenie ilości odpadów z tworzyw sztucznych. Powstały już pierwsze produkty z nowego materiału tj. dekoracje i lampy, podaje Daily Mail.

 

Co roku w Wielkiej Brytanii wyrzuca się około 270 tys. ton tworzywa sztucznego, które nie ulega biodegradacji, czyli około 15 milionów butelek dziennie. Jednak być może wkrótce sytuacja zmieni się na lepsze poprzez rozwój technologii opracowanej przez  Aagje Hoekstra.


Nikt nie wie co popchnęło Holenderkę do prowadzania tego typu badań i stworzenia nowego wynalazku. Zainspirowali ją prawdopodobnie jej koledzy, którzy wykorzystywali owady, jako świetny surowiec do gotowania.

„Zacząłem hodować duże mączniki młynarki (lat. Tenebrio Molitor), aby znaleźć inne pozytywne właściwości owadów. Zazwyczaj są one hodowane dla przemysłu spożywczego i używane jako pasza dla zwierząt. Larwy tych owadów wykorzystują właściciele drobiu i ryb akwariowych. Jednak niewielu wie, że wkrótce po złożeniu jaj chrząszcze umierają i postrzegane są, jako odpady. Postanowiłam zbadać martwe chrząszcze  i okazało się, że ich pancerz zawiera polimer o nazwie chityna, która jest naturalnym rodzajem plastiku.” – powiedziała Aagje.

Ich twarde pancerzyki poddawane są obróbce chemicznej. Otrzymuje się w ten sposób pochodną chityny – chitozan. Substancja ta rozkłada się bez problemu i nie zanieczyszcza środowiska.

„Aby zrobić jeden mały kawałek materiału, potrzebowałem 2,5 tys. skorup martwych chrząszczy. Poddałam je działaniu wysokiej temperatury i ciśnienia. Technologia jest stale ulepszana.  Korzyści z tego materiału są oczywiste. Jest on całkowicie biodegradowalny , bezpieczny i wykonany z odpadów”.

 


Zdjęcia: reallywildbirdfood.co.uk
 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika prof.Salami

znane od lat 70 -tych

znane od lat 70 -tych ub.wieku chityna rzopuszcza sie w zwykłym kwasie octowym, tak rozpuszczona może posłużyć jako substancja błonotwórcza do produkcji foli czy przędzy itp.Wtedy w PRL przerabiano temat odpadów chitynowych z pancerzy po krylach których dużo odławialismy...

Portret użytkownika Roobaczkowa

Nie mają pojęcia o

Nie mają pojęcia o biotechnologii i ekonomii. To takie twórcze chałupnictwo ,,proekologicznych" projektantów. To nie ma prawa być opłacalne. Po cholerę otrzymywać chitynę z chrząszczy jeżeli chityna występuje też w ścianach komórkowych grzybów i niektórych bakterii. O wiele ekonomiczniej byłoby uprawiać grzyby i bakterie dla otrzymania chityny. Tylko na taką chałupniczą skalę szuka się rozwiązań najprostszych (nawet gdy są drogie i absurdalne), a nie tych ekonomicznych i sensownych na dużą skalę. Wiadomo, że im prostszy organizm tym szybszy przyrost biomasy. Po co bawić się czymś tak mocno skomplikowanym jak chrząszcz, zdecydowanie  lepsze są małe prymitywne: jednokomórkowe, kolonijne, plechowe organizmy posiadające chitynę w ścianach komórkowych. Druga pani pokazuje otrzymywanie czerwonego barwnika z owadów. Ten sam barwnik stosuje się obecnie powszechnie do barwienia na czerwono lemoniady. Ale jest to kopia tej samej substancji chemicznej (co u owadów) otrzymywana sztucznie. Ważna jest opłacalność.  Zresztą po co koniecznie chityna? Nie lepsze byłyby wyroby z odpowiednio spreparowanej, impregnowanej naturalnymi substancjami celulozy? To jeszcze bardziej opłacalne, a też się ,,pięknie rozkłada". Nie lepiej wykorzystać resztki: słomy, kory, drewna itd? Wszystko da się wykorzystać na wiele różnych sposobów. Dobra impregnowana papierowa torba może wytrzymać bardzo wiele i wcale nie musi być traktowana jako produkt jednorazowego zastosowania. Z celulozy można robić i opakowania i ubrania i meble. Już to się robi ale jeszcze na zbyt małą skalę i ze zbyt słabą jakością.

Portret użytkownika Q

"i okazało się, że ich

"i okazało się, że ich pancerz zawiera polimer o nazwie chityna" --- delikatnie to ujmując: kretynka.
W dodatku chityna i jej pochodne (chitosan jest od lat w sprzedaży) potrafią bardzo solidnie uczulać.
 
Roobaczkowa - trafiłaś dzisiaj bez pudła Smile

Portret użytkownika SurvivorMan

"Postanowiłam zbadać martwe

"Postanowiłam zbadać martwe chrząszcze  i okazało się, że ich pancerz zawiera polimer o nazwie chityna" - K.rwa, ale odkrycie!!! Chityna jest znana od dawna i od dawna wiadomo, że jest składnikiem pancerzy wielu owadów czy mięczaków!
Już widzę te reklamówki w marketach zrobione z tego polimeru... I buractwo będzie sie wielce szczycić, że wymyśliło kolejny "ekologiczny" produkt... A miliony biednych ŻYJĄCYCH stworzeń, będzie ginąć w imię tej "ekologii"!!! Może sprawdźmy, czy ludzie nie mają jakichś części ciała, które można zamienić w biodegradowalne tworzywa!

Głosuj za
2

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem