Zimna Zośka wróciła. Czy globalne ocieplenie zniknęło?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Po kilku latach ciepła w maju do Polski wrócił chłód. Nie jest to jednak żadna anomalia tylko regularne zjawisko występujące w naszej strefie klimatycznej. Czy oznacza to, że globalne ocieplenie się kończy? 

 

Wygląda na to, że alarmiści klimatyczni przesadzali i nasz klimat nie zmienia się tak drastycznie jak tego oczekiwali. Najlepszym tego dowodem jest tegoroczny powrót okresowego ochłodzenia występującego w połowie maja. Zjawisko to jest zwane Zimnymi Ogrodnikami( od imienin św. Pankracego, św. Serwacego i św. Bonifacego), lub Zimną Zośką, od imienin Zofii przypadających 15 maja. 

 

Nie inaczej stało w tym roku i właśnie trwa ochłodzenie, które stanowi wyzwaniw dla wszystkich ogrodników, którzy chcą zachować swoje plony. W niektórych miejscach w Polsce doszło dzisiaj w nocy nawet do opadów śniegu. W wielu przypadkach w nocy wystąpił mróz. 

Opady śniegu w czasie majowego ochłodzenia nie są w Polsce zbyt częstym zjawiskiem. Ostatnio wystąpiły w 2011 roku. Wtedy jednak opad miał miejsce szybciej, bo 3 maja, a nie yak jak teraz, niemal w połowie miesiąca. Śnieg w tym roku zwiastuje, że może nas czekać ochłodzenie klimatu i mokry rok.

 

Z pewnością nie ma co liczyć na kolejne rekordy temperaturowe jak w latach porzednich. Po niezbyt ciepłym kwietniu mamy mokry maj z przymrozkami. Prognozy wskazują, że w Polsce, do niedzieli, słupek rtęci w ciągu dnia nie wzrośnie nigdzie powyżej 18 stopni Celsjusza. 

Opadów jest ostatnio tak dużo, że bardzo szybko może się okazać, że władza, nomen omen, płynnie przejdzie od straszenia ludzi suszą i głodem do straszenia ich powodzią i nadmiarem wody. Tymczasem najwyraźniej klimat się stabilizuje i wkrótce możemy jeszcze zatęsknić za tak demonizowanym ciepłem.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Arek

Drogi Autorze, kiedy byłem

Drogi Autorze, kiedy byłem dzieckiem w wieku szkolnym, różnicę między pogodą a klimatem uczniowie poznawali w 5 klasie podstawówki. Ty jej nie znasz, więc opcje są 3 - albo jesteś dzieckiem przed 11-12 rokiem życia, albo rzucałeś w szkołę kamieniami, zamiast się uczyć, albo dla ciebie słowo "globalny" to twoje podwórko. Tymczasem przypomnę, że Polska to około 0,6% pojęcia "globalny", Europa to ok. 2%. A wystarczy wejść na strony NASA (lub wiele innych) aby jednak się przekonać, że globalne ocieplenie nie wyhamowało, a 2020 będzie na podium wśród najcieplejszych lat w historii pomiarów. Proponuję też nie pisać głupot o opadach w Polsce. Zanim się do tego zabierzesz, sprawdź najpierw sumy opadów. Mamy połowę maja, a na połowie powierzchni Polski opady są MNIEJSZE niż połowa majowej normy. A w kwietniu było to 5-40%. A najlepiej nie brać się do pisania na temat, o którym nie ma się zielonego pojęcia. 

Portret użytkownika mariusx78

Ja pamiętam maj w latach 80

Ja pamiętam maj w latach 80'tych, kiedy słońce pizgało tak ostro, że już się ludzie opalali. Autor artykułu chyba żyje w innej Polsce niż ja, ponieważ Maj to akurat był dość zimy, ponury i chu**wy w ciągu ostatnich paru lat. Nawet lato w zeszłym roku poza bardzo wysokimi temperaturami przez tydzień było tak naprawdę stosunkowo chłodne. Zimy brak i lato w kratkę, tak jest w Polsce od 10 lat, i stopniowo jest chyba coraz gorzej co roku. Nie ma mrozów, rzeki się nie oczyszczają i przyroda się nie resetuje, biedronki w listopadzie bywają, ogółem syf się robi.

Portret użytkownika angie

Prawdopodobnie wróciła, bo

Prawdopodobnie wróciła, bo ruch samolotów mocno się zmniejszył, a także jest dużo mniej chemtrailsów na niebie niż w poprzednich latach. I cyrkulacja powietrza wróciła do swojej normy sprzed 20 lat i wcześniej. Więc lato będzie albo deszczowe, albo bardzo gorące i suche (kiedyś tak bywało naprzemiennie co dwa lata). Jeśli będzie upalne, to wszystkie rekordy ciepła pewnie zostaną pobite:), tylko szkoda, że póki co nie za bardzo jest gdzie i jak jechać na wakacje.

Portret użytkownika kuba8131

Jakiś zimny okres nie oznacza

Jakiś zimny okres nie oznacza braku globalnego ocieplenia, podobnie jak ciepły okres nie musi oznaczać że globalne ocieplenie jest a przecież gdy mieliśmy rekordowo ciepłą zimę to nie widziałem żeby ktoś uważał że to potwierdzenie global warming. Przecież zmiany klimatu to okres wielu lat. Nie można z powodu jednego okresu pogodowego potwierdzać lub zaprzeczać zmianom klimatycznym.

,,Europa albo będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale" - Robert Schuman

Portret użytkownika SurvivorMan

Zimna Zośka wróciła, ale jak

Zimna Zośka wróciła, ale jak sama nazwa wskazuje, ona jest jedynie ZIMNA, a nie ZIMNA i GLOBALNA... I nie jest to (jak sugeruje błędnie artykuł) zjawisko charakterystyczne dla "naszej strefy klimatycznej", a jedynie dla Europy środkowo-wschodniej.
Nie ma więc kompletnie żadnego wpływu na średnią roczną temperaturę całej planety, która według wszelkich danych, czy się to komuś podoba czy nie, stale rośnie...

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Strony

Skomentuj