Koreanka poszła do kościoła na mszę i zaraziła koronawirusem 1100 osób

Kategorie: 

Źródło: Internet

Przykład z Korei pokazuje, jak wielkim zagrożeniem może być brak zdecydowanego stanowiska hierarchów kościelnych w sprawie uczestnictwa w nabożeństwach.

Koronawirus w Korei Południowej rozprzestrzenił się z powodu kobiety, której nadano pseudonim "Pacjentka 31”. Po wypadku samochodowym trafiła ona do szpitala w Daegu, gdzie prawdopodobnie zaraziła się koronawirusem. Placówkę medyczną opuściła samowolnie i udała się na mszę do pobliskiego kościoła. Wkrótce jej stan się pogorszył, pojawiły się objawy koronawirusa, takie jak gorączka i kaszel. Kobieta ponownie trafiła do szpitala, lecz mimo objawów SARS-CoV-2, 16 lutego uciekła z niego raz jeszcze i znowu poszła do kościoła na mszę!

Koreańscy lekarze mówili, że zanim pojawiła się "Pacjentka 31”, ich strategia walki z koronawirusem działała. Gdy zaczęła zarażać, została utracona kontrola nad epidemią i zakażeniami.

Służby wykonały badania osób, które brały udział w tych dwóch mszach i okazało się, że "Pacjentka 31” prawdopodobnie zaraziła 1100 osób, a one z kolei zarazili swoje rodziny.

Niektórzy szacują, że kobieta stała się źródłem prawie 60% zakażeń koronawirusem w kraju! Okazało się, że większość przypadków koronawirusa w Korei Południowej została wykryta właśnie w okolicy Daegu. Aż 70% przypadków SARS-Cov-2 w tym regionie było skoncentrowanych w jednej lokalizacji.

To pokazuje do czego może doprowadzić uparte otwieranie kościołów dla wiernych w Polsce.

Tymczasem podejście polskich arcybiskupów jest mało odpowiedzialne. Metropolita częstochowski abp Wacław Depo, broniąc jasnogórskich pielgrzymek, powiedział:

„To gdzie mamy pójść w zagrożeniach zdrowia i życia, jeśli nie przed oblicze Matki, która po swojemu kształtuje nasze życie?”

Z kolei przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki orzekł:

„Szpitale leczą choroby ciała, a kościoły służą m.in. leczeniu chorób ducha. Dlatego jest niewyobrażalne, abyśmy nie modlili się w naszych kościołach.”

Z takim sposobem myślenia pandemii raczej w Polsce nie zahamujemy.

Ocena: 

4
Średnio: 3.3 (3 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera
loading...


Komentarze

Portret użytkownika Max 1983

Konowały to akurat racja, sam

Konowały to akurat racja, sam na sobie przerobiłem że ci mający o sobie wielkie mniemanie lekarze to często imbecyle bez podstawowej wiedzy.Ale akurart pewne rzeczy robi za nich system o ile jest dobrze działający.To choćby kwestia podłączenia do respiratora ,zakładam że nawet konował to umie ,ale najpierw musi posiadać respirator!!!Skoro wiesz że Polscy lekarze gówno potrafią, a pis dobił i tak już słabą służbe zdrowia, to czego chcesz imprez zbiorowych na ulicach i wzajemnego zarażania sie??Nie masz matki ojca ..dziadka???Jesteśmy krajem trzeciego świata i jedyny ratunek by nie było bardzo źle to siedzieć w chatach ,wtedy szpitale się nie zapchają w jednym momencie i jakoś to będzie.Ale niestety jeden z drugim ma w dupie i sobie balange zrobią bo co tam w końcu tylko starzy umierają(ich zdaniem ,ale co jakiś czas słychać o młodszych)Kary moga już wynosić do 30 tysięcy złotych i to akurat jedyna dobra rzecz która ten rząd zrobił od dawna.Oczywiście nie mówię by ludzie nie mogli iść na spacer ,chodzi mi o takich kretynów jak dziś chyba w Lublinie o ile pamiętam, co sobie 18-tke w jakimś barze wyprawili.....30 tysięcy i do paki za narażenie życia i zdrowia innych ludzi.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika Arya

jedyny ratunek by nie było

jedyny ratunek by nie było bardzo źle to siedzieć w chatach 

To jest bardzo złe rozwiązanie problemu. Jak wszyscy będziemy siedzieć w chatach, to  za chwilę gospodarka runie totalnie. Miliony ludzi zostaną bez pracy. Nie będzie jedzenia w sklepach, bo nie będzie miał go kto wytworzyć i dowieźć. W rezultacie umrze dużo więcej osób, niż z powodu wirusa. Teraz jest w Polsce ponad 1000 zarażonych, to kiedy restrykcje cofną? Jak będzie 10 tysięcy, a może jak 100 tysięcy? Który polityk podejmie taką dedycję? I to się nie tyczy tylko Polski, ale wszystkich krajów. Jedyne sensowne rozwiązanie to takie, jakie zastosowano w  Korei, czyli masowe testy i izolacja osób zarażonych.

Inna sprawa to, że nawet jeśli to, co robią, przyniesie jakieś efekty, to wirus prawdopodobnie wróci jesienią lub zimą. I co znowu kolejne restrykcje? Na jak długo? 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Max 1983

Arya zacznijmy od tego że nie

Arya zacznijmy od tego że nie ma dobrego wyjścia sytuacji ,trzeba szukać mniejszego zła.Po pierwsze nie 1000 a pewnie 10 tysięcy a może i 100 tysięcy.Ty wiesz że kwarantanna po Polsku to jaja są ??Inteligentny jesteś jak mało kto tu więc ci nie będę już przykładów mnożył tego jak ona u nas wygląda.W tym sensie faktycznie nie ma ona sensu, bo co z tego że ja w autobusie powiedzmy usiąde trzy siedzenia od najbliższego pasażera, jak za chwilę wchodzi 2 obcych ludzi i siadają obok siebie mimo że autobus nie mal pusty!!!???.Liczba zarażonych jest więc pewnie kilku albo kilkunastokrotnie większa niż podawania ,ale że nie robi się testów i brnie do wyborów no to wiemy to co wiemy.Tak samo bawi mnie ta pseudo odpowiedzialność wielu osób znanych które zamykają się w domu na 2 tygodnie...a co dalej??Wyjdzie po tych 2 tygodniach spotka pierwszego lepszego chorego i łapie gówno.Jeśli w ogóle da się wytępić takiego wirusa do zera to tylko w modelu Chińskim ,cały naród siedzi w domu a kto wyjdzie to kula w łeb!!!Dlatego w naszym Polskim modelu ,chodzi nie o wyeliminowanie ryzyka ,a tylko zmniejszenie go ,by choć trochę ulzyć służbie zdrowia ktora zaraz wybuchnie.Dlatego akceptuje spacery ,rowery itp ,ale nie akceptuje imprezy na kilkanaście osób i za to bym walił 30 tysięcy i do paki!!

Tak więc po zastanowieniu przyznaje ci pewną racje, bo skoro zdyscyplinowanie calego narodu nie jest możliwe to fakt że ja będę uważał nic nie da ,ale wiesz mam 68 letnią mamę którą kocham i szczerze  jesli się zarazi i umrze to nie chce nawet przez moment pomyśleć że to akurat moja nie uwaga mogła sprawić.Nie jest też tajemnicą że nie tyle walczymy o wygranie z wirusem co o to żeby szpitale się nie zakorkowały w jednym momencie ,z czasem(powoli bo rządza nami nieudacznicy,a powoli zaczynam ich nazywac ludobójcami)pewnie też będzie co raz więcej odpowiedniego sprzetu w szpitalach, choćby respiratorów co da większe szanse tym którzy źle zniosą zarażenie.

Jeśli państwo by runeło po 2-3 tygodniach zbiorowej kwarantanny (takiej wersji Chińskiej)to co to za państwo??To pier...ć te wszystkie daniny składki ,i na barykady a potem do lasu i niech każdy sobie szałas zbuduje i żyje jak chce i marzenie Euklidesa się spełni!!!

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika Arya

Max moja matka jest w tym

Max moja matka jest w tym samym wieku co twoja. Oczywiście trzeba zakazać wszelkich imprez masowych, zachować wymagane odstępy itp, ale nie wolno wstrzymywać gospodarki, bo to tylko pogorszy sytuację. Weź jeszcze pod uwagę to, że służba zdrowia praktycznie przestała się zajmować osobami, które nie mają koronawirusa. Część z tych osób może umrzeć. Takie coś nie powinno mieć miejsca. Dobrego wyjścia z sytuacji nie ma, ale są takie, w których ilość zmarłych będzie mniejsza. I nie chodzi tu tylko o ilość zmarłych z powodu koronawirusa, ale o całość. Jak dopuścimy do zawalenia się światowej gospodarki i nie będzie jedzenia, to zdesperowani ludzie zaczną zabijać innych za trochę jedzenia. 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Max 1983

Troszkę wyżej napisałem o

Troszkę wyżej napisałem o sytuacji z sąsiadami i sprzedawaniem kwiatów.Wiem że czasem pisze zbyt ostro, a słowa które wypowiadam i życzenia jakie kieruje do takich ludzi prawdopodobnie odbierają mi bilecik do raju(no bo ludzi trzeba kochać)...ale innaczej nie umiem.Strzelał bym do tępego bydła a potem jeszcze siekiera dobijał.Co innego popadać w skrajną panikę i być na smyczy władzy, a co innego po prostu myśleć i zachowywać sie rozsądnie w tej trudnej sytuacji.

Tak wiem coś o tym że inne choroby są obecnie olewane ,mam swoje problemy jak wiesz i chwilowo mi powiedzieli że moge się pomodlić by mi się nie pogorszyło.Mało tego nawet recepty na lek nie mogę dostać bo te konkretne wypisuje tylko jeden lekarz (poradnia leczenia bólu)a oni teraz się zamkneli.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika 3plabc

Cwanie to sobie szatan

Cwanie to sobie szatan wymyślił na początek Apokalipsy z tym korona-wirusem. Przykład osłabienia kościoła katolickiego przez odcięcie ludzi, którzy jeszcze praktykują murem strachu przed infekcją od możliwości uczestnictwa w żywym życiu kościoła i modlitwie. Zamykając kościoły uderzył w fundament chrześcijańskiej wiary i wspólnoty... Agape(uczta miłości)- których współcześnie kontynuacją są Msze Święte, gdzie wszyscy wierni wspólnie się modlą, a zarazem umacniają w duchu... co więcej przystępują do sakramentów, niezbędnych dla wierzących, czy może dla samej duszy do ochrony przed "złem". Przez szkiełko ekranu telewizora, czy radio to już tak nie działa jak modlitwa we wspólnocie! Kontaktu twarzą w twarz nic nie zastąpi. Tak jak to znajomy kiedyś mi powiedział, na odległość dusza, duszy nie rozpozna... miał zresztą stuprocentową rację, co potwierdzam własnymi doświadczeniami! Ps. Sam rzadko praktykuję jako katolik, ale jestem przerażony tym co obecnie się wyprawia, a co dostrzegam! Bez wspólnoty wierzących, bez kościoła nikt Apokalipsy nie przeżyje i Królestwo Boże na ziemi nie zaistnieje! Mniejsza o przeżycie ciała, ważne żeby dusza nie trafiła do piekła zwiedziona, czy opętana przez Bestie i inne takie.... olać już to śmiertelne ciało.

Portret użytkownika Max 1983

Diabeł by nie rozpoczynał

Diabeł by nie rozpoczynał roboty od rozwalania swojego domu(kościoła)moherze.On kocha to zakłamaną pełną pedofilii ,przekrętów finansowych ,gejostwa ,rozpasania bogactwa i historii pełnej mordów i wojen instytucję.To jego największe dzieło!!

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika Felipesku

„Gdzie dwóch albo trzech

„Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20) ... nie ma mowy, ze musi byc kosciol, kosciol to nie budynki ale wierni. Niech modla sie w domach dwojkami.

nie ma

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Strony

Skomentuj