Kofeina może być cudownym panaceum na nadwagę

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Na podstawie nowego badania, które przeprowadzono na szczurach, stwierdzono, że spożywanie kofeiny może zrównoważyć niektóre konsekwencje niezdrowej diety. Czy wobec tego osobom regularnie pijącym kawę lub herbatę mniej zagraża otyłość? Szczegółowe wyniki opublikowano w czasopiśmie Journal of Functional Foods.

Naukowcy z Uniwersytetu Illinois karmili szczury dietą obfitującą w tłuszcz i cukier. Następnie gryzoniom podawano kofeinę syntetyczną lub wyekstrahowaną z yerba mate oraz kawy. Części zwierząt nie przyjmowała żadnego rodzaju kofeiny. Badania wykazały, że szczury, które spożywały kofeinę pozyskaną z yerba mate, przybrały na masie o 16% mniej (w tym o 22% mniej tkanki tłuszczowej) od gryzoni niekarmionych kofeiną. Podobną zależność odnotowano także w przypadku syntetycznej kofeiny lub tej pozyskiwanej z kawy.

 

Organizmy gryzoni przyjmowały ilość kofeiny będącą równowartością wypicia 4 filiżanek kawy w ciągu doby. Po 28 dniach badania zaobserwowano wyraźną różnicę w beztłuszczowej masie ciała pomiędzy gryzoniami przyjmującymi suplementy z kofeiną, a tymi, które kofeiny nie spożywały. Badając komórki szczurów, naukowcy odkryli, że kofeina może zmieniać ekspresję niektórych genów. Zdaniem naukowców zmieniła się tendencja organizmów do magazynowania tłuszczu. Tendencja ta zmalała od 20 do nawet 41%, niezależnie od rodzaju kofeiny.

 

Odkrycie badaczy może przyczynić się do powstania kolejnych badań na temat wpływu kofeiny na walkę z otyłością. To również kolejny dowód na prozdrowotne działanie naturalnie pobudzających naparów z kawy, herbaty oraz liści yerba mate. Ostatnia alternatywa stale rośnie na popularności i coraz szerzej znane są jej właściwości wspomagające układ odpornościowy oraz układ krążenia.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Easy Rider

Artykuł pomija jedną istotną

Artykuł pomija jedną istotną kwestię - czy chodzi o kofeinę pochodzącą z kawy zielonej, czy palonej? Bo przecież nie mogą to być takie same substancje, gdyż inaczej musielibyśmy uznać, że w procesie palenia kofeina jako substancja organiczna nie ulega żadnym przemianom chemicznym.  Czy to jest w ogóle możliwe? Czy tak naprawdę wiemy, co spożywamy w kawie palonej i czy nie jest to (nomen-omen) coś w rodzaju "dopalacza"?

Natomiast co do kawy zielonej i jej roli w przeciwdziałaniu otyłości - jest to informacja znana nie od dzisiaj. Kawa zielona posiada również inne walory zdrowotne, chociaż nie posiada takich walorów smakowych jak palona. Jest kwestią indywidualnego wyboru, czy komuś zależy bardziej na smaku, czy na zdrowiu.

Głosuj za
8

Skomentuj