Naukowcy pracują nad pigułką na samotność

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Współczesna medycyna zaszła tak daleko, że większość dolegliwości potrafimy załagodzić lub nawet całkowicie wyeliminować. Dziś mamy do dyspozycji leki na różnego rodzaju bóle, gorączkę, a także problemy natury psychicznej, jak np. depresja. Teraz naukowcy pracują nad lekiem zwalczającym samotność.

 

Stephanie Cacioppo z University of Chicago Pritzker School of Medicine twierdzi, że uczucie samotności pojawia się, gdy chcemy nawiązać kontakty z innymi ludźmi, lecz nasze obawy ostatecznie biorą górę. W przypadku osób cierpiących na lęki społeczne, sytuacja jest znacznie gorsza i prowadzi do odizolowania.

Dlatego Stephanie Cacioppo i jej zespół pracują nad pigułką, która nie wyeliminuje uczucia samotności, ale pozwoli je załagodzić. Naukowcy stawiają na pregnenolon – neurosteroid, który obniża niepokój i percepcję potencjalnych zagrożeń.

 

Nowy lek ma sprawiać, że ludzie obawiający się kontaktu z innymi staną się spokojniejsi i nie będą doszukiwać się niebezpieczeństw, a co za tym idzie, bariery stojące na ich przeszkodzie będą wyglądały na łatwiejsze do pokonania. Skoro mamy już środki hamujące lęki i depresję, wkrótce z pewnością pojawią się też tabletki zwalczające samotność, a chętni na pewno się znajdą.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Kmieć

Naukofcy typu Mengele znowu

Naukofcy typu Mengele znowu próbują "leczyć" objawy i skutki zamiast przyczyn. A jedyne z czego wyleczą, to z zawartości portfeli i prawdziwego zdrowia głupich Gojów.

W "nowoczesnym" demokratycznym świecie, w którym czynnikiem napędzającym "wolnych" niewolników jest wyścig szczurów, "droga do sukcesu", najlepiej po trupach, a miarą tego sukcesu jest ilu "frajerów" dało się "człowiekowi sukcesu" wyru...ać bez mydła, i wynikająca z tego nieufność, czy też wrogość wobec drugiego człowieka (bliźniego - hahaha), te bezczelne koczownicze wielbłądzie boby proponują pigułkę na samotność!
Że też ich jasny szlag nie wydusi na miejscu!!!

Ludzkości potrzebna jest jak najszybciej pigułka na PARCHA! Nic innego.

 

 

"Wybiórczość empatii dyskwalifikuje moralnie."
Internauta Oscar

Portret użytkownika MiamiVibe

Niewolnictwo ekonomiczne,

Niewolnictwo ekonomiczne, ciągły pęd ku zyskowi, liczne nałożone programy u ludzi, życie w ciągłym strachu przed przyszłością i ubóstwem sterowanym przez elity, brak higieny duchowej, na pewno sprzyja pozytywnym aspektom życia społecznego Smile A co do leków i antydepresantów, polecam popatrzyć co Natura oferuje, ona ma na wszystko sposób, wiele z jej dóbr jest zakazanych przez państwowego molocha. Wystarczy wejść na wykaz substancji zakazanych i tam szukać i analizować co i na co pomaga Smile  

Portret użytkownika euklides

Ludzie gonią za pieniądzem, a

Ludzie gonią za pieniądzem, a nie za zyskiem. Ta subtelna różnica powoduje dramatyczne konsekwencje i pcha całe społeczeństwa w objęcia największego w historii oszustwa. Tak to chłopcy z drewna gonią za zyskiem, a ponoszą straty. Najstraszniejsze jest to, że celem tego procesu jest przemiana w osła.

Portret użytkownika keri

Muszę opatentować wzorzec dla

Muszę opatentować wzorzec dla odbicia w lustrze przyklejany obok lustra. Biggrin

Leming spojrzałby w lustro, porównał ze wzorcem jak powinien wyglądać i już wiedziałby na co brać pastylki i inne syfy.

Czyli np. patrzy w lustro i nie widzi swoich ósemek, to znaczy że jest smutny, jak smutny, to samotny albo w depresji, więc najlepiej tabletki na samotność i na depresję.

Ile spojrzeń do lustra tyle nowych potrzeb kolejnych tabletek. Biggrin

Jak nie opatentuję szybko, to mnie wszydy uprzedzą, bo "wzorzec wyglądu" generować może wielkie zapotrzebowanie na syf kosmetyczno--farmaceutyczny.

Portret użytkownika Kam

Pigułka na samotność?

Pigułka na samotność? Niestety wielu ludzi ginie z powodu samotności. Od samobójców, po alkoholików. Czasami uczucie jest tak silne, że odechciewa się jeść, spać, popada się w depresję. Innym razem ludzie popadają w nałogi-pochłaniacze czasu. Od kart, alkoholu, po nowoczesne social-media i jedzenie. Wielu ludzi obecnie przez pokolenia od rewolucji przemysłowej poprzez przemoc uchowało się w strachu wobec drugiego człowieka. Przemoc nie doświadczona w życiu, może być obecna w sposobie wychowania i przekazywanych wzorcach. W pewnym momecie sploty różnych sytuacji i wydarzeń spowodują u części osób społeczeństwa odwrócenie naturalnych skłonności do kontaktu z drugim człowiekiem, w zwrot przeciwny. Niestety mimo dążeń do normalnego funkcjonowania, niezaspokojone ludzkie uczucia biorą górę, przyczyniająć się do rozwoju nałogu, czy depresji.

Pigułka na samotność jest zdecydowanie lepszym rozwiązniem niż antydepresanty, czy doraźne leki. Już wielu badaczy miało okazję zająć się sprawą mdma i jego wpływu na zdrowie społeczne. Psychiatrzy amerykańscy, a także ośrodki w Szwajcarii i Izraelu pracują lub pracowały nad lekiem na bazie mdma.

Biorąc pod uwagę nieodpowiedzialność ludzi, zapobiegawczość i interesy Rządów krajów demokratycznych, innowacyjność w pewnych kwestiach jest wzbroniona. Ludziom chorym na podłożu społecznym wzbrania się walki o normane życie? Jak się wzbrania? Oferując nienormalne traktowanie: człowiek wolny jest dyskryminowany, na rzecz ograniczeń wobec wolności wyboru. Człowiek chory na podłożu społecznym nie może całkiem wyzdrowieć, jeśli człowiek wolny nie jest wolny w 100%. A czemu nie jest wolny? Bo jest głupi. A czemu jest głupi? Te pytanie zostawiam Wam.

Portret użytkownika baca

ta cała Stefania Cacioppo to

ta Stefania Cacioppo to nie jest naukowiec albo lekarz... to tylko psychiatra... są w necie zdjęcia tej pseudolekarki ale nie będę wklejał bo jem obiad...

wygląda jak kurczak z rożna bo przedawkowała solarium no i ten nos jak hamulec od karuzeli... ona jeszcze długo bedzie szukala leku na samotność...

w Holandi mają panaceum dla psychiatrów z depresją - eutanazol forte he he ...

 

Skomentuj