Według obecnie obowiązujących zasad fizyki istnienie białek oraz DNA jest niemożliwe

Kategorie: 

Źródło: Internet

Istnienie podstawowych dla życia składników, takich jak białka oraz DNA, nie jest wytłumaczalne z punktu widzenia obecnie obowiązujących paradygmatów fizyki i biochemii. Co nam to mówi o stanie obecnej wiedzy?

Białka są długimi łańcuchami krótszych jednostek – aminokwasów. Żeby białko „działało” jako sterownik reakcji chemicznych w żywej komórce, jego łańcuch musi mieć precyzyjnie określony kształt, ponieważ w przeciwnym razie będzie ono bezużyteczne jako chemiczne „narzędzie”. Białka tracą swoje kształty, robią się z nich przypadkowe kłębki. Proteiny  zwijają  się  na  niezliczone  sposoby, wybierając  ten  stosowny do kontekstu w czasie  milionowej  części  sekundy. Są cięte  na  mniejsze  fragmenty o nowych funkcjach; łączą się  ze  sobą  ponownie,  znowu  zmieniając  swoje  zadanie;  są  w końcu modyfikowane  przez  przyłączenie niewielkich cząsteczek – i to w wielu różnych miejscach i kombinacjach  równocześnie. Te drobne zmiany często decydują o przeznaczeniu poszczególnych białek. Rodzi to pewien problem, bo gdyby łańcuch aminokwasów formował się na nowo jak zwykły mechaniczny układ, musiałby wybrać właściwy sobie kształt spośród gigantycznej liczby rzędu gugola (10 do potęgi 100) możliwych wariantów. Cząstek w znanym wszechświecie jest około 100 trylionów razy mniej. Gdyby ten proces przywracania kształtu zachodził tak szybko, jak tylko dopuszcza fizyka, trwałby 10 do potęgi 77 lat! (Wg innych oszacowań „tylko” 10 do potęgi 50 lat).

 

Oficjalny wiek wszechświata to niecałe 14 miliardów lat. Zatem, gdybyśmy musieli przywrócić kształt zaledwie jednemu łańcuchowi aminokwasów opierając tę możliwość na aksjomatach współczesnej fizyki, to musielibyśmy to robić przez 100000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000 lat. Należy przyznać, że jest to liczba niewyobrażalna. Inaczej rzecz ujmując praca nad właściwym kształtem jednego łańcucha trwałaby około 100 undecylionów razy dłużej niż istnieje wszechświat. Płynie z tego taki wniosek, że na gruncie znanej dziś biochemii i fizyki, funkcjonowanie białek (i innych biopolimerów, w tym DNA) jest zwyczajnie niemożliwe i niepojęte. Następny wniosek: muszą istnieć prawa przyrody, które mimo to ułatwiają białkom przybieranie ich kształtu.

Pomyślmy sobie o tym, jak wiele struktur powstało przez „zaledwie” 14 miliardów lat istnienia kosmosu? Jak wiele przeszliśmy jako gatunek przez 100 tysięcy lat od pojawienia się Homo Sapiens? I pójdźmy w drugą stronę - jak wiele może stać się naszym udziałem za 100 lat, 1000, 1000000, 1000000000, itd.? Rok ma 31 536 000 sekund. Gdy przemnożymy to razy milion, wychodzi 31 536 000 000 000. Gdy to z kolei przemnoży się przez 10^77, to okazuje się, że tylko na jednym białku zyskujemy około 10^89 lat na rozwój naszej wiedzy, technologii, itd.

Być może więc warto inaczej spojrzeć na powiedzenie: „czas to pieniądz”? Natura wykonuje za nas pracę, której my nie wykonalibyśmy, gdyż przekonania, na których oparliśmy naszą wynalazczość, nie pozwoliłyby nam nawet ruszyć z miejsca. Ba, w ogóle byśmy nie powstali!

Fundament życia w tajemniczy sposób tworzony przez prawa przyrody pozwala naszej cywilizacji startować już z pewnego pułapu. Oszczędzając czas na tworzenie fundamentów istnienia, zyskujemy ogrom czasu na pogłębianie jego sensu. Pomyślmy, ile warte jest wszystko to, co stworzyliśmy dotychczas, ale zastanówmy się też, ile może być warte to, co stworzymy w dalekiej przyszłości.

Pisząc o wartości mam na myśli nie tylko wartość duchową, ale przede wszystkim materialną. Być może rozsądnym byłoby rozważenie projektu systemu finansowego, który wliczałby ten zyskany czas do tabeli globalnych przychodów. Skoro ekonomia opiera się prawie wyłącznie na spekulacji i sprzedaje głównie oczekiwania i marzenia, to nie ma powodu, by ignorować ekonomiczną wartość czasu jako najcenniejszego składnika „nowej ekonomii”.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera


Komentarze

Portret użytkownika Random

Trochę bez sensu rozumowanie.

Trochę bez sensu rozumowanie. Skąd założenie, że białka przybierają kształty losowo "sprawdzając" na ślepo wszelkie teoretycznie możliwe kombinacje kształtu i wybierając jedną z nich?  Dość oczywiste wydaje się, że kształt białka zależy od składników z jakich jest zbudowane plus otoczenia w jakim się znajduje. To, że nie znamy reguł tym rządzących nie znaczy, że one nie istnieją.

Mysle wiec jestem Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

Portret użytkownika Kmieć

Zaro tu przyjdzie jakiś

Zaro tu przyjdzie jakiś nawiedzony szabes-goj i naszrajbi, ze białka, DNA i aminokwasy to "dzieło" "Boga" - w domyśle: żydowskiego, pustynnego demona-ludobójcy jahve, i jego bękarta w trujcy jedynego, po puszczalskiej zydówce - mężatce, zawsze "panience" dziewicy - hahahaha) Miriam, czyli nieroba-włóczykija Joszue, co to był "posłany po zagubione owce z domu Israhella"...

Ta żydowska kliiczna psychopatologia byłaby śmieszna, gdyby nie to, że jest trucizną, która oplotła cały glob ziemski!

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Mysle wiec jestem Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Strony

Skomentuj