Do roku 2030 ludzkość może czekać mała epoka lodowcowa

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Globalne ocieplenie wydaje się nam obecnie niemal aksjomatem wiary. Zwolennicy antropogenicznego ocieplenia domagający się opodatkowania i depopulacji ludzkości w celu ratowania planety, daliby się pokroić za to, że w przyszłości będzie tylko cieplej. Tymczasem nie brakuje opinii sugerujących wręcz przeciwny rozwój wypadków. Może nas czekać globalne ochłodzenie!

 

Gdy widzi się ostatnie niesamowite wzmożenie aktywności zwolenników teorii wywoływanego przez człowieka globalnego ocieplenia można uwierzyć w to, że w nadchodzących dekadach będzie tylko cieplej. Tak własnie wieszczą klimatycznie katastrofiści. Fakty są jednak takie, że żyjemy tak zwanym interglacjale czyli okresie między kolejnymi zlodowaceniami.  

 

Wcale nie ma konsensusu naukowego co tego w jakim kierunku pójdą zmiany klimatu i nie brakuje ekspertów, którzy twierdzą, że obecne anomalne zachowanie Słońca zwiastuje raczej nadejście kolejnej epoki lodowcowej, która może nastąpić już w przeciągu następnej dekady. Jest powszechnie znanym faktem, że gdy kończy się interglacjał następuje globalne ocieplenie. Powoduje to roztapianie słodkiej wody, która dociera do oceanu zaburzając prądy oceaniczne. To skutkuje szaloną pogodą i zamrażaniem obszarów wcześniej ogrzewanych przez ciepłe prądy jak Golfsztrom.

 

Główny czynnik wpływający na ziemski klimat to aktywność słoneczna i pozostaje ona teraz na rekordowo niskim poziomie. Rozbłyski słoneczne o klasie większej niż średnia praktycznie ustały a i takie należą do rzadkości. Jedyne burze magnetyczne wywoływane przez Słońce są powodowane przez dziury koronalne, które od czasu do czasu pokazują się na tarczy słonecznej. Oczekiwane jest zakończenie tej flauty, ale nikt nie wie kiedy to nastąpi. Spekulue się o roku 2020.

 

Jednak obecne Słońce praktycznie nie zachowuje się już w sposób cykliczny i można sie sposdziewac wszystkiego. Dotychczas można było mówić o 11 letnim okresie aktywności słonecznej, charakteryzującej soę wzrostem i spadkiem aktywności, ale ostatni 25 cykl jest bardzo dziwny, z licznymi okresami pełnej flauty, praktycznie bez jakichkolwiek plam słonecznych. Zdaniem grupy ekspertów z Northumbria University prezentujących swoje ustalenia na spotkaniu astrofizyków w Walii, zaszły powazne zmiany na Słońcu i nie będzie ono w stanie nas ogrzewać tak jak czyni to dotychczas.Czeka nas zatem radykalne ochłodzenie.

Ostatnia mała Epoka lodowcowa miała miejsce między 1645 i 1715 rokiem. Spowodowała ona w Europie dramatyczny spadek temperatur. Na przykład londyńska Tamiza zamarzała w zimie co obecnie się nie zdarza. Są to czasy kiedy zamarzał również solidnie cały Bałtyk, umożliwiając podróżowanie do Szwecji. W połowie drogi między Polską a Szwecją budowano nawet tymczasową drewnianą karczmę, która funkcjonowała tam przez kilka miesięcy gosząc wędrowców.

 

Przyczyną wystąpienia tak radykalnie niskich temperatur na Ziemi było wtedy zjawisko zwane Minimum Maundera. Przez kilkadziesiąt lat Słońce wyglądało i zachowywało dokładnie tak jak obecnie. Praktycznie nie było na nim plam ani nie obserwowano żadnej sensownej aktywności. Oznacza to, że być może teraz, po walce o dziurę ozonową i promocją weglofobii, będziemy się musieli zmierzyć z powaznym ochłodzeniem.


 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Portret użytkownika minoduesp

W zamierzchłej przeszłości

W zamierzchłej przeszłości ziemi był taki okres gdy cała planeta pokryta była grubą warstwą lodu i nigdzie nie było ciepłego miejsca .. Ziemia wtedy przypominała lodową planetę Hoth z " Gwiezdnych Wojen " a stan taki trwał ponoć 25 mln lat - to dopiero było zlodowacenie ! Gdyby jednak dzisiaj nastała taka "normalna" epoka lodowcowa to problem przeludnienia sam by się rozwiązał - bo szansę na przetrwanie mieliby jedynie buszmeni ,aborygeni , indianie oraz eskimosi a po białym człowieku i jego cywilizacji pozostałyby jedynie bielejące w słońcu kości. Zapewne nie raz już tak było i jeszcze nie raz będzie.. 

Portret użytkownika r.abin

Aktywność Słońca (być może),

Aktywność Słońca (być może), determinuje (nieregularne) cykle 100 i 1000-letnie. Cykl 100-letni, jest obecnie w maksimum, a 1000-letni - zbliża się do I ćwiartki (trygonometrycznej). Czeka nas 200-400 lat ocieplenia o 2-3K (plus wpływ CO2). Glacjały (wg Milankovica) - są głównie uwarunkowane kosmiczną konfiguracją Ziemi i (ew.) zlodowacenie - mogłoby wystąpić za ok 26000 lat. Wg Milankovica - powinno się już ochładzac, a jak jest - "każdy widzi". Mamy, jakieś 500-1000 lat, odroczenia od lodowca (może nawet na dłużej)

Portret użytkownika baca

wahadełko siejące strachy na

wahadełko siejące strachy na Lachy znowu się chyba gibnęło... całe dekady powojenne straszono ludzkość epoką lodowcową a jak temat się wypalił rozpoczęto bełkot o globalnym ociepleniu... teraz znowu jadą ze zlodowaceniem bo ocieplenie się wypala...

a tymczasem jdyna katastrofa jaka naprawdę zagraża ludzkosci to globalne zażydzenie

 

Portret użytkownika Marek Wasilewski

Dla mnie rozważania czy

Dla mnie rozważania czy będzie ocieplenie czy oziębienie jest bez sensu. Problemem naszej planety jest ludzkość. To nowotwór niszczący wszystko dookoła i samych siebie. Bez ograniczenia populacji ludzie sami się wygubią bez udziału czynników zewnętrznych. Przejmujemy się jakimiś zmianami klimatycznymi, a nie bierzemy pod uwagę faktu że wskutek naszej działalności wymiera setki gatunków zwierząt rocznie, Coraz większe problemy są z wodą pitną, Mała dygresja. Jak chodziłem do szkoły ludzi na Ziemi było ok. 4,5 mld, teraz już dobijamy do 8 mld. Można sobie policzyć co będzie za 20 -30 lat.

Głosuj przeciw
-8
Portret użytkownika qantex

Weżcie się wreście

Weżcie się wreście zdecydujcie, jednego dnia mówią topnieją czapy lodowe i czeka nas globalne ocieplenie a drugiego dnia że czeka nas epoka lodowcowa. Wy sami nie wiecie jak bedzie, pleciecie bzdury co wam ślina na jęzor przyniesie.

Strony

Skomentuj