W Rosji nastąpiła eksplozja małego reaktora nuklearnego

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

W zeszłym tygodniu, na terenie Rosji odbył się test silnika rakietowego, który zakończył się niepowodzeniem. Co więcej, zaraz po teście, niedaleko poligonu odnotowano wzrost promieniowania. Choć rosyjskie Ministerstwo Obrony przekonywało, że incydent nie stanowi żadnego zagrożenia, teraz dowiadujemy się o eksplozji małego reaktora nuklearnego.

 

Zdarzenie miało miejsce w czwartek na poligonie badawczym w pobliżu wioski Nionoksa. Nieudany test rakietowy zakończył się śmiercią pięciu naukowców. Następnie władze Sewerodwińska powiadomiły, że poziom promieniowania przekroczył normę 20-krotnie, ale niedługo potem sytuacja unormowała się.

 

Dopiero po czasie dowiadujemy się kolejnych istotnych szczegółów z tego zdarzenia. Wiaczesław Sołowiew, dyrektor naukowy instytutu zaangażowanego w nieudany test rakietowy powiadomił, że naukowcy, którzy zginęli, pracowali nad małym reaktorem jądrowym. Instytut zajmuje się małoskalowymi źródłami energii, wykorzystującymi materiały radioaktywne, do zastosowań militarnych i cywilnych.

 

Rosyjskie władze jedynie potwierdziły informacje o nieudanym teście na poligonie przy wiosce Nionoksa, ale nie wspomniały o reaktorze jądrowym. Ministerstwo Obrony uspokajało, że poziom promieniowania był w normie, a do atmosfery nie przedostały się żadne szkodliwe substancje.

Gdy w mediach pojawiła się informacja o wybuchu i wzroście promieniowania, mieszkańcy okolicznych miast zaczęli gromadzić jod, który pomaga zapobiec absorpcji radioaktywnych cząstek przez tarczycę. Po zdarzeniu, Norwegia rozpoczęła monitoring pod kątem promieniowania, ale nie wykryła niczego niepokojącego.

 

W rosyjskich mediach spekulowano, że na poligonie odbywał się test rakiety manewrującej z napędem jądrowym, o której w 2018 roku mówił Władimir Putin. Pocisk ten znany jest jako 9М730 Buriewiestnik (SSC-X-9 Skyfall w klasyfikacji NATO) i podobno posiada nieograniczony zasięg, dzięki czemu może uderzyć w dowolny cel na Ziemi.

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.7 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika kolo21

A Unijna mapa radiologiczna,

A Unijna mapa radiologiczna, jest wyłączona. Czyli Zachód w pełni i z premedytacją działa z Rosją. Co od zawsze wiedziałem. A skoro ją wyłączyli, to nie jest za dobrze. A znając życie, to zgonią to na Polskich kopciuchów. A PIS z uniżoną pokorą na kolanach z łokciami na ziemi, zapłaci kary z naszych kieszeni.

kolo21

Portret użytkownika euklides

Ministerstwo Obrony

Ministerstwo Obrony uspokajało, że poziom promieniowania był w normie, a do atmosfery nie przedostały się żadne szkodliwe substancje.

Podczas eksplozji jądrowej do atmosfery nie przedostały się żadne szkodliwe substancje... Ta ruska technologia niekontrolowanych wybuchów jądrowych jest lepsza niż myślałem.

Portret użytkownika baca

"Nieudany test rakietowy

"Nieudany test rakietowy zakończył się śmiercią pięciu naukowców. Następnie władze Sewerodwińska powiadomiły, że poziom promieniowania przekroczył normę 20-krotnie, ale niedługo potem sytuacja unormowała się."

nie wiem jak to rozumieć ale chodziło chyba o to że wystąpiła anomalia kiedy aż pięciu naukowców znalazło się na malej powierzni i dopiero jak oni umarli liczba naukowców na metr kwadratowy powróciła do stabilnej normy.

 

Skomentuj