Brytyjski ekspert proponuje grzebanie zmarłych wzdłuż autostrad

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Wielka Brytania zmaga się z nietypowym kryzysem – chodzi o cmentarze i krematoria, które są niemal przepełnione. Podczas gdy rząd zastanawia się, jak rozwiązać ten problem, jeden z ekspertów zaproponował grzebać zmarłych wzdłuż autostrad i innych tras transportowych.

 

Każdego roku, w Anglii i Walii umiera od 500 tysięcy do 600 tysięcy ludzi. Oznacza to, że już w ciągu kilku lat, wszystkie brytyjskie cmentarze i krematoria będą zajęte. Wielka Brytania nie wie, co zrobić ze zmarłymi.

 

Z niecodzienną propozycją wyszedł John Ashton, były prezes Wydziału Zdrowia Publicznego. Zasugerował on postawienie nowych cmentarzy wzdłuż autostrad, torów kolejowych i ścieżek rowerowych oraz na dawnych obszarach przemysłowych. Jego pomysł nawiązuje również do ekologicznego pochówku, czyli umieszczania szczątków do biodegradowalnych trumien lub urn, z których następnie wyrośnie drzewo.

John Ashton twierdzi, że Wielka Brytania rozwiąże w ten sposób problem przepełnionych cmentarzy i krematoriów, a jednocześnie będzie mogła zasadzać setki tysięcy drzew rocznie. Tak zaczną powstawać nowe lasy i tereny zielone, które złagodzą globalne ocieplenie.

 

W maju bieżącego roku, Waszyngton jako pierwszy stan USA przyjął ustawę, która zalegalizowała kompostowanie ludzkich zwłok. Innymi słowy, od 1 maja 2020 roku, ludzkie szczątki będzie można wykorzystywać jako nawóz dla gleby. Również w tym przypadku kierowano się aspektami ekologicznymi – kremowanie zwłok wymaga zużycia paliwa i przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych, a proces ten jest szkodliwy dla środowiska.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Maxxx

Kolejny etap dehumanizacji

Kolejny etap dehumanizacji człowieka. Rodzisz się, jesteś przyszkalany do zawodu. Potem bieżesz kredyt, który spłacasz całe życie, gdy już nie możesz pracować szybka eutanazja i na gnój. Nawet nie dostaniesz grobu. Nawet dla psów robi się cmentarze a dla ludzi nie ma już miejsca.

Im dalej od Boga tym większe zbrodnie.

Portret użytkownika minoduesp

Nie trzeba od razu traktować

Nie trzeba od razu traktować zmarłych jak "odpady" i chować ich "pod płotem" by rozwiazać problem przepełnienia cmentarzy. Wystarczy tylko porzucić kult zmarłych oraz idiotyczny zwyczaj budowania grobowców z marmuru (!) z pochówkiem w lakierowanej trumnie z drogiego drewna z ozdobami i wyściółką. Gdyby ludzkość przestawiła się na pochówek naturalny czyli taki gdzie zwłoki układa się w płytkim surowym dole (!) o głębokości 1m (by szybko się rozłożyły) w odstępach co ~20 cm , z jedynie małą blaszaną tabliczką nagrobną to miejsca by nie zabrakło a po ok. 10 latach pewnie w tym samych miejscach dałoby się już "świeżych" zakopać. Zaś koszta pogrzebu nie przekroczyłyby 100 zł. Wystarczy odejść o zabobonu i głupiej tradycji.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika minoduesp

Weź tylko pod uwagę ,że

Weź tylko pod uwagę ,że zwłoki to nie papier czy drewno gdyż zawierają ponad 70% wody ! (jak mokra szmata) .I rzeby to spalić trzeba zużyć mnóstwo paliwa produkujac przy tej okazji olbrzymią ilość toksycznych spalin ... za mało ich mamy ?

Portret użytkownika babka

No ale podczas rozkładu zwłok

No ale podczas rozkładu zwłok też powstają związki toksyczne i jeszcze hektary ziemi zajęte są na cmentarze. Chyba  jednak kremacja i rozsypywanie popiołu jest mniej szkodliwe ale przecież nie chodzi o szacunek ani szkodliwość tylko o biznes , który na pogrzebach się robi. 

Portret użytkownika Max 1983

Szczerze??Wiśi mi co będzie

Szczerze??Wiśi mi co będzie jak umrę, a jak się zadusi cała ludzkość to tym lepiej ,ale gdybym przez chwilę miał myślec bardziej altruistycznie to w moim wpisie napisałem że jestem za kremacją, ale jeśli z jakiś powodów(np takich jak ty opisaleś ,nie wiem nie znam się)to nie będzie możliwę to mogą mnie nawet przy torach kolejowych zakopać.Skończmy z tym twierdzeniem że jakośc pochówku ma jakieś znaczenie ,szacunek do ciała itp.Pod ziemią czy leżysz na ładnym cmentarzu ,czy przy autostradzie po prostu gnijesz i żrą cię robale, więc co to za róznica?A bliscy jak chca to moga mi świeczkę zapalić nawet w domu na telewizorze i zdięcie postawić .Zawsze jak chodziłem na cmentarz to się zastanawiałem czy ludzie stojący nad grobem zwłaszcza świerzym ,źle się nie czują z tym że 2 metry pod nimi ciało ich bliskiego zamienia się w jakąś cuchnąca breje???Dlatego jestem za utylizacją zwłok, a jak się nie da to zakopywać to odgrodzić jakimiś płotami od żywych i niech tam to wszystko gnije.Po co komu wielkie cmentarze i odwiedzanie gnijącego truchła!!!

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Strony

Skomentuj