Magiczny system wyborczy w Polsce, co nas czeka na jesieni ?!

Kategorie: 

Źródło: Twitter

Na jesieni roku 2019 odbędą się wybory do sejmu. Będzie to naszego umęczonego kraju walka ostateczna, bo na horyzoncie widać już niemieckie super państwo, tworzone jeszcze po kryjomu, ale stanowczo, małymi krokami. 24 czerwca 2019 Marek Jakubiak i Piotr Liroy ogłosili wystąpienie z Konfederacji, co jest ogromnym uszczupleniem tego ugrupowania, jeśli nie rozpadem. Gdyby jednak Konfederacja dotrwała do jesiennych wyborów jej szanse będą dużo mniejsze.

Wspomnieliśmy o decydującej jesienne rozgrywce jaka się odbędzie, mogą to być ostatnie wybory, które będzie można jeszcze sprawdzić, bo słyszymy o planie wprowadzenia głosowania internetowego, które prawdopodobnie rozwiąże sprawę polską raz na zawsze: "Nie ważne kto głosuje, ale kto ma serwery i oprogramowanie", jak mawiał wybitny towarzysz. Głosowanie internetowe może mieć sens jeśli jest robione przy pomocy urządzeń typu "totolotek", gdzie wkładamy papierową kartę i otrzymujemy kwitek, z potwierdzeniem swojego typowania, data, godzina, a i przydały by się kamery w miejscach wyborczych.

Mieli byśmy dwie bazy danych, jedna papierowa, w której wyborca by otrzymywał potwierdzenie swojego głosu oraz państwo w postaci papierowego dokumentu oraz dane elektroniczne, natychmiast przetwarzane. W razie problemów wszystko można sprawdzić. Jeżeli system wyborczy będzie opierał się tylko na elektonicznych impulsach to Polska przestanie istnieć. Nie znaczy to wcale, że teraz istniejemy, ale przestaniemy istnieć całkiem, bo teraz jeszcze jest szansa na przeliczenie wyborów, gdyby doszło to totalnego szalbierstwa.

Jeśli chodzi o szanse sporej, bo 10 procentowej grupy wyborców Kukiza i Konfederacji, która pozostaje coraz bardziej osamotniona, albo porzucona przez swoich polityków, to pozostaje nam już tylko nadzieja, a w przypadku chrześcijan: modlitwa do Jezusa Chrystusa. Sytuacja wygląda coraz bardziej niepokojąco, prawdopodobnie już niedługo w Polsce zapanuje system dwupartyjny, albo inaczej system udający demokrację, wirtualny, nie wspominając coraz większej drożyzny jedzenia, czy grożącej nam powyborczej podwyżki cen prądu !

PILNE! Konferencja Marek Jakubiak- Piotr Liroy Marzec wychodzą z Konfederacji!

https://youtu.be/qyPTrMQWxK4

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)
Opublikował: inzynier magister
Portret użytkownika inzynier magister
loading...


Komentarze

Portret użytkownika StopNWO

"Jeżeli system wyborczy

"Jeżeli system wyborczy będzie opierał się tylko na elektonicznych impulsach to Polska przestanie istnieć." Naiwne jest twierdzenie, że Polska jeszcze istnieje, poseł R. Majka oficjalnie zażądał raportu o stanie państwa i co? A no nic, bo poliniacy żrą się o różnicę łajdactwa poszczególnych partii, a po cichu zdemontowano im państwo. Teraz trwa instalacja innego, republiki "Przyjaciół". Jeszcze bardziej naiwna jest wiara, że wybory coś zmienią. Gdyby od wyborów cokolwiek zależało, zostałyby zakazane.

Portret użytkownika 777

"Nie tylko jesienne wybory

"Nie tylko jesienne wybory odwołują tegoroczne wakacje. Pompowana od lat nienawiścią rzesza popaprańców i zaprzańców chce swojego Babilonu już dzisiaj. Obserwujemy więc wzmożenie agresji marksizmu kulturowego w okupowanych przez jego akolitów instytucjach, ale też na ulicach. Nie zapominajmy, że wojna kulturowa trwa. Zwycięstwo PIS-u w wyborach do Parlamentu Europejskiego w żaden sposób tego nie zmienia. Kiedy, jak we Wrocławiu, sztyletuje się księdza katolickiego, w Bydgoszczy usuwa niewygodnego dla biskupa proboszcza, a pod Jasną Górą bluźni Matce Boskiej, to znaczy, że piekło zdecydowało się na szturm frontalny. Bowiem nie tyle o władzę w parlamencie tutaj chodzi, a o nasze dusze. Trzeba więc uderzać w pasterzy, którzy mogliby uchronić owce - i to nie tyle przed wilkami, co po prostu przed rzeźnią.
Cytowanie samego siebie w kontekście tego, o czym piszę, wcale nie sprawia mi przyjemności. A świadomość, że to trochę jak z tym „grochem rzucanym o ścianę”, dodatkowo „dołuje”. A ten groch odbija się nie tylko od ścian małego czy dużego pałacu (czytaj: rząd i prezydent). Nie chcą tego zrozumieć wojewodowie zasłaniający się brakiem prawnych możliwości do realizacji zadań kulturalnych. Nie pojmują roli kultury samorządowcy prawej strony mający władzę w wielu miastach i miasteczkach. Oni doktoryzują się z pozyskiwania środków unijnych i przy tworzeniu budżetów ścigają z lewicą w populizmie. Ponad problemy kultury są marszałkowie województw zaplątani w koalicje i sny o wielkiej przyszłości. I tak upływa kadencja. Tego „nie kuma” także „ostatnia nadzieja białych”, czyli Konfederacja, w której programie nie da się odnaleźć politycznego myślenia o praktyce kultury wyższej. Nawet liderzy tego ugrupowania dziwią się, gdy zwraca się im na ten fakt uwagę, tłumacząc, że po co mówić o kulturze, „przecież to jest oczywiste”. Oczywiste to jest to, że „oni idą po nas”.   http://www.pch24.pl/tomasz-a--zak--ida-po-nas-,69130,i.html#ixzz5rt7WPueE

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Jeżeli tak dalej pójdzie, to

Jeżeli tak dalej pójdzie, to za 50 lat żywi będą zazdrościć umarłym. 

W tym zdaniu tkwi także dylemat losu polskiego narodu. Mamy do czynienia z perfidną wojną talmudycznego syjonizmu z cywilizacją zachodnią. Dla jej ostatecznego podboju jest koniecznością drastyczne osłabienie gospodar­cze głównych „lokomotyw” Unii Europejskiej. Lawina uchodźców spełnia tu rolę żywych tarcz, pędzonych strachem terroru i egzekucji. Kiedy potop już zaleje Europę i umocni się, rozpocznie się masowy terror agentury BRUDU, wojna domową na skalę europejską. Nas Polaków zalewa lawina wypędzonych z domu Ukraińców - i w niczym nasza sytuacja nie jest lepsza od sytuacji francuzów czy niemców - zalewanych afrykańskim brudem.

Portret użytkownika euklides

Raczej głupi na umyśle, bo

Raczej głupi na umyśle, bo widzi 6000 tys. rocznie, ale nie widzi drakońskich podatków i galopujących cen, które odbierają ze 100 tys. rocznie. A, że większość społeczeństwa to matołki to rzeczywiście wygrana POPiSu jest raczej pewna... chociaż cuda się zdarzają i to zazwyczaj niespodziewanie i z zaskakującego kierunku.

Portret użytkownika piotr p

Od czasów Stalina demokracja

Od czasów Stalina demokracja w Polsce niesamowicie się rozwinęła. Obecnie nieważne jest kto jak głosuje, kto liczy głosy lecz kto ogłasza wyniki wyborów. Wybory w Polsce są jawnym oszustwem bo mówi to ustawa Kodeks Wyborczy.

Strony

Skomentuj