Papież Franciszek przeprosił muzułmanów za "agresję chrześcijan"

Kategorie: 

Źródło:

Pełniący obowiązki papieża jezuita z Argentyny, zwany Franciszkiem, raz za razem zadziwia świat swoimi zaskakującymi teoriami. Wedle najnowszej z nich to chrześcijanie dokonują agresji na muzułmanów a nie odwrotnie. Dlaczego papież Franciszek przeprosił ich wszystkich za zachowanie chrześcijan względem nich, do którego doszło w przeszłości.

 

To zdumiewające że głowa największej religii chrześcijańskiej na świecie zachowuje się tak jakby była przeciwko chrześcijanom i tradycji kościoła, na którego stoi czele. Obecnie trwa właściwie nieformalna wojna religijna, którą wypowiedział chrześcijanom świat Islamu. Papież raczy tego nie dostrzegać i niczym lewicowy polityk, poszukuje wyjaśnienia dla krwawych zamachów.

Nie ma batrdziej dyskryminowanej grupy religijnej niż wyznawcy Jezusa. Rocznie na świecie aż 150 milionów chrześcijan jest w różny sposób prześladowanych, a 100 tysięcy z nich ginie, przeważnie z ręki muzułmanów. Do tych ludzi jezuita z Argentyny nie czuje chyba empatii skoro nagle przeprasza ich oprawców.

"Jesteśmy do tego, by uważać ich za partnerów w budowie pokojowej koegzystencji także wtedy, gdy dochodzi do wstrząsających epizodów z rąk grup fanatyków" –  powiedział papież Franciszek o muzułmanach.

Zresztą za krucjaty i kolonializm, które miał na myśli Franciszek, przeprosił już wcześniej papież Jan Paweł II więc jest to sprawa zamknięta. Po co zatem papież Franciszek znowu o tym mówi i tak bardzo podlizuje się muzułmanom? Może lepiej aby ten papież o duszy marksisty, skoncentrował się bardziej na teraźniejszości i prześladowaniach jakich chrześcijanie doświadczają na całym świecie. W Nigerii pali się ich setkami żywcem w kościołach, a papież stwierdza tylko, że trzeba przeprosić sprawców za to co chrześcijanie robili kiedyś. To chyba nie jest pacyfizm, to raczej szaleństwo albo cynizm lewicowego polityka w białej sutannie.

Można odnieść wrażenie że Franciszek to nie jest papież. To antypapież, jakiś podstawiony człowiek, będący produktem NWO. Wiele osób twierdzi, że prawdziwym papieżem jest Benedykt XVI, który żyje i ma się dobrze. Może kiedyś dowiemy się z jakich to tajemniczych powodów został zmuszony do abdykacji i od tego czasu trzymany jest w odosobnieniu.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Christoff

Mialby jaja ten papa gdyb

Mialby jaja ten papa gdyb powiedzial, ze od milionow lat na te sama modle dymaja owieczki z energii czy to Jezus-Lucyfer czy Mahomet-baphomet jeden ....uj, ale owieczki lubia byc rzniete w pupcie jeszcze nawet wazelinke niosa do swiatyni....

Portret użytkownika MiamiVibe

Chrześcijaństwo i islam są

Chrześcijaństwo i islam są siebie warci, jedni dostaną się do raju za męczeństwo, nadstawianie drugiego policzka i kochanie wrogów, drudzy dostaną się do raju za zarzynanie tych pierwszych, wniosek ? Smile

Ps. Każda religia to najzwyklejsze sqrwysyństwo wobec życia i wszelkiej istoty.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Strony

Skomentuj