Niemieccy naukowcy chcą ostatecznie wyjaśnić działanie napędu EM Drive

Kategorie: 

Źródło: Elvis Popovic

Choć koncepcja tajemniczego napędu EM Drive powstała niemal 20 lat temu, naukowcy wciąż nie potrafią wyjaśnić zasady jego działania. Niektórzy twierdzą, że silnik napędzany energią elektryczną nie może generować ciągu, skoro nie emituje żadnego gazu pędnego. Jednak przeprowadzone dotychczas eksperymenty potwierdzają działanie napędu EM Drive. Tymczasem niemieccy naukowcy, którzy sceptycznie podchodzą do tej technologii, przeprowadzą najbardziej rygorystyczny test.

 

Martin Tajmar z Uniwersytetu Technicznego w Dreźnie i jego zespół opracował superczujny instrument, który pozwoli zmierzyć ciąg napędu EM Drive w całkowitej izolacji od czynników zewnętrznych. W ten sposób, naukowcy zamierzają sprawdzić, czy silnik, który podobno łamie prawa fizyki, faktycznie działa, czy może dotychczasowe eksperymenty zostały po prostu źle wykonane.

 

Silnik EM Drive potrzebuje do pracy energię elektryczną i emituje fale elektromagnetyczne, które odbijają się od boków stożka. Podczas testów odkryto, że napęd generuje ciąg i tym samym narusza prawa zachowania momentu pędu. Niemieccy naukowcy uważają, że EM Drive nie ma prawa działać i przeprowadzą swój eksperyment, a wyniki zostaną opublikowane w sierpniu na łamach czasopisma Acta Astronautica.

Źródło: Uniwersytet Techniczny w Dreźnie

Napęd EM Drive mógłby zrewolucjonizować podróże kosmiczne – wyeliminowałby konieczność wynoszenia paliwa w przestrzeń kosmiczną i skróciłby czas lotu na Marsa lub do innych systemów gwiezdnych. Warto dodać, że Chiny nie tylko budują i testują swoją własną wersję silnika, ale zamierzają też wykorzystać go w kosmosie, choć tamtejsi naukowcy nie ujawniają szczegółów swoich badań. Martin Tajmar twierdzi, że kwestia „niemożliwego” napędu może zostać rozwiązana już wkrótce.

 

Ocena: 

3
Średnio: 2.5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Groot

A co to są wogóle te prawa

A co to są wogóle te prawa fizyki? Ktoś sobie wymyślił jakieś "prawa fizyki" i teraz próbuje nagiąć do nich fizykę. A to co się nie da nagiąć mówi, że przeczy "prawom fizyki". Może i przeczy "prawom fizyki", ale nie samej fizyce, gdyż ona nie podlega wymyślonym przez "naukowców" prawom. Według praw fizyki trzmiel nie ma prawa latać. Podobnie silnik napędzany magnesami stałymi, nie ma prawa działać. Ale zarówno trzmiel jak i silnik o tym nie wiedzą i "łamią prawa fizyki".

UNIA MUSI UPAŚĆ.

Portret użytkownika ARTUR

Nie da się wylecieć poza

Nie da się wylecieć poza układ słoneczny na obecnym napędzie gdyż prędkość osiągana przez pojazd musi być większa od prędkości Układu Słonecznego , tak więc może za 100 lat lub wcale nie uda się stworzyć odpowiedniego ciągu przez skostniałe mózgi naukowców . Najszybszą formą poruszania się jest przesunięcie przestrzeni a jeśli będziemy opierać się na nieistniejącym Czasie to do niczego nie dojdziemy .

Portret użytkownika KRNABRNY

Adolf powiedział że "Nie ma

Adolf powiedział że "Nie ma prawa działać!"... naprawdę myślicie że każdy silnik może sobie działać lub nie, jak mu się zachce!? Niee wszystko zależy od tego co powie Adolf. Ten sam Adolf powiedział kiedyś że tylko rasa aryjska MA PRAWO żyć na Ziemi i to też było mądre. Adolf powiedział ostatnio że Polska i Grecja NIE MA PRAWA do reparacji wojennych i to też były wspaniałe słowa samego Adalfa. Wcześniej natomiast Adolf rzekł że U.E. MUSI DZIAŁAĆ!.  

Jak więc widzicie u naszych kochanych sąsiadów zza miedzy wciąż i niezmiennie wszystko zależy od tego CO POWIE ADOLF...nawet w kwestii silników:-))

Mysle wiec jestem Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

Portret użytkownika obserwator1111

a żagle słoneczne ? też są

a żagle słoneczne ? też są popychane fotonami, które rzekomo nie mają masy i nikt w tym nie widzi problemu, w emdrive fotony są wytwarzane sztucznie jako fala elektormagnetyczna, nie trzeba fotonom nadawać przyspieszenia, bo na dziendobry mają prędkość światła, nie występuje więc ciąg wsteczny,( przykład z dmuchaniem w żagiel stojąc na tym samym statku - tutaj nie jest porównywalny) ale wytwarza się ciśnienie pola na przednią ściankę, stąd ciąg,

dziekuję Niemcy za chęci, nie musicie się już trudzć z wyjaśnieniem Wink

ps. wiadro + mikrofalówka + panel słoneczny i można śmigać w kosmosie Smile

Portret użytkownika KRNABRNY

"ps. wiadro + mikrofalówka +

"ps. wiadro + mikrofalówka + panel słoneczny i można śmigać w kosmosie Smile"

...i co myślisz że tak bez zezwoleń, podatków, prawa do posiadania pojazdu i jego kierowania oraz bez ubezpieczenia puszczą Cię w kosmos? Jesteś naiwny:-)))  A co jak Ci się coś stanie, na przykład nie wrócisz przez 100 lat bo odkryjesz dziurę czasoprzetrzenną, jak to załatwić mają urzędnicy, kto posprząta po Tobie ten prawny bałagan pozostawiony na Ziemi.... a wiesz co się stanie jak inni pójdą za Twoim złym przykładem, kto będzie płacił na Ziemi podatki?;-)))

Portret użytkownika KRNABRNY

Tutaj im chodzi o coś innego,

Tutaj im chodzi o coś innego, żagiel słoneczny podobnie jak  klasyczny stawia opór, jest POPYCHANY lub CIĄGNIETY. Opiera się to na klasycznym ujęciu fizyki gdzie żeby coś zadziałało musi być OPORNIK i PRZEWODNIK, na tym opierają się wszystkie silniki i rozmaite ich wersje. a dokładnie na różnicy potencjałów między obiektem a otaczającym środowiskiem.

Tutaj mamy zabawną rzecz bo silnik sam dla siebie jest oporem i przewodnikiem, on się nie odpycha od niczego ani nic go nie "ciągnie". Istnieje sam w sobie jako skończona maszyna uniezalezniona od warunków zewnętrznych gdzie na przykład może nie być wogółe jakiegokolwiek oporu, próźnia która wyklucza silniki odrzutowe.

Portret użytkownika euklides

Nie ma w tym nic zabawnego,

Nie ma w tym nic zabawnego, tajemniczego ani ciekawego. Silniki rakietowe działają bez problemu w próżni. Kłania się zasada zachowania pędu. Tak jak strzał z armaty powoduje odrzut działa, bo pęd układu działo + kula jest stały. Dokładnie tak samo działa silnik EM drive, tylko, że pęd nadawany jest strumieniowi fotonów, a nie kuli armatniej czy strumieniowi cząsteczek gazów jak w przypadku klasycznego silnika rakietowego.

Portret użytkownika KRNABRNY

mam wątpliwości szanowny

mam wątpliwości szanowny euklidesie. Otóż wejźmy na to Twój przykład z armatą. Armata jak słusznie zauważyłeś cofa się, ale dlatego że wybuchające wewątrz gazy udzielają jej częśc swojej energii. Mogą to jednak zrobić tylko wówczas kiedy jest jakiś OPÓR. W tym wypadku jest to opór kuli armatniej i powietrza które blokuje jej ruch. Zasada odrzutu jak zauważyłeś.

Ale DZIAŁA TYLKO WÓWCZAS GDY GAZY MAJĄ MOŻLIWOŚC SPREŻENIA POPRZEZ OPÓR. Wyobraź sobie co by się stało gdyby kula nie była CZOPKIEM blokującym to sprężenie? Armata nie przejeła by energii. Zakładając że kosmos to nie próźnia to oczywiście jakiś promil energi zostanie tak przejęty, ale aby wytworzyć wówczas choć MINIMALNY PĘD niezbędne są OLBRZYMIE ILOŚCI PALIWA.  Prosty przykład, popłyniesz kajakiem machając wiosłami BEZ WODY?

Portret użytkownika euklides

Armata uległaby odrzutowi

Armata uległaby odrzutowi nawet gdyby nie była załadowana kulą i znajdowała się w próżni. Załaduj wóz piaskiem, nadaj mu jakąś początkową prędkość, a następnie możesz przyspieszać(!) jedynie wyrzucając z tego wozu piasek łopatą. Nie wierzysz, to sprawdź!

Portret użytkownika KRNABRNY

Nie załapałeś...tylko dlatego

Nie załapałeś...tylko dlatego że jest OPÓR wytwarzany przez zewnętrzne środowisko. Jak środowisko jest gęstsze , takie jak woda zadziałają wiosła aby się odepchnąć, jednak jeśli kajak zostanie umieszczony w rzadszym środowisku jak atmosfera, wiosła już nic nie dadzą, musiały by być OLBRZYMIE. jeśli przeniesiesz to wszystko do PRÓŻNI środowisko będzie wogóle bez gęstości co oznacza że NIE BĘDZIE STAWIAĆ OPORU.

Ja wiem o co Ci chodzi z tym rzucaniem wiosła, tak właśnie działa silnik odrzutowy, ale tylko wtedy kiedy rzucone wiosło narażone jest na OPÓR powietrza, wówczas część tej energii przechodzi na kajak. W przypadku BRAKU OPORU wiosło po prostu odleci. I tak jak pisałem jest to możliwe przy minimalnym choć zagęszczeniu środowiska, ale straty ENERGETYCZNE SĄ KOLOSALNE.

 

Twoja armata w próżni zadziałała by jak race służące do oświetlania drogi, wydzielają światło, widać ogień, mają nawet odrzut, ale jest to tak słaba MOC że każdy to trzyma w ręku i nawet nie czuje tego. Tak wygładała by armata w trakcie eksplozji. Podobnie zresztą jak na Ziemi, proch lezący na kupce spali się tylko, proch ZAMKNIĘTY w przestrzeni dopiero wybuchnie bo będzie miał możliwość sprężenia gazów.

Portret użytkownika euklides

Wiosłując odpychasz całą

Wiosłując odpychasz całą planetę. Tylko dlatego, że planeta ma olbrzymią masę wydaje Ci się, że kajak przesuwa się bez wpływu na planetę. Gdybyś jednak był olbrzymem, a twoja łódź była wielkości oceanu to robiąc odbicie wiosłem cała planeta poleciałaby w kierunku przeciwnym do twojego.

Gdyby tylko proch nie wymagał do reakcji chemicznej powietrza to armata zadziałała by w próżni normalnie. Wynika to z zasady zachowania pędu i trzeciej zasady dynamiki Newtona. Jeśli kuli armatniej nadajesz pęd, to armata ulegnie odrzutowi w kierunku przeciwnym, zgodnie z zasadą pęd armaty + pęd kuli = const. niezależnie od tego czy przestrzeń wypełnia jakiś ośrodek.

W silniku rakietowym pęd nadajesz gazom wylotowym i wyrzucanym z silnika cząsteczkom. Zamiast jednej kuli armatniej jest wiele maleńkich cząsteczek, które małą masę rekompensują tym, że jest ich wiele i mają one dużą prędkość. Znowu pęd gazów + pęd rakiety = const. Gazy wylatują w jedną stronę, a rakieta "odpycha się" od tych gazów(!). Dzięki temu rakieta uzyskuje ciąg. Nie jest potrzebny żaden ośrodek. Dlatego silniki rakietowe działają bez problemu w próżni (do paliwa dodaje się utleniacz). Dlatego także w napędzie EM-drive nie ma nic nadzwyczajnego.

Strony

Skomentuj