Monsanto musi zapłacić 2 miliardy dolarów odszkodowania parze, która zachorowała na raka przez glifosat

Kategorie: 

Źródło: Internet

Niemiecki koncern biotechnologiczny Bayer, do którego od niedawna należy amerykańska korporacja Monsanto, ma poważne kłopoty. Wszystko przez precedensowy wyrok sądu w Kalifornii, który orzekł, że parze z Kalifornii, która zapadła na raka, należy się aż 2 mld dolarów odszkodowania!

 

Monsanto zostało pozwane przez Alvę i Alberta Pilliod, którzy uważają, że ich problemy onkologiczne zostały spowodowane przez produkowany przez tą korporację środek chwastobójczy Roundup. Produkt ten opiera się na herbicydzie o nazwie glifosat. Został on opracowany przez Monsanto jako część technologii GMO.

Nasiona z serii Roundup Ready są sprzedawane od lat. Rolnicy opryskują pola a potem sądzą nasiona z genem tolerancji glifosatu. Prowadzi to do znacznej eliminacji chwastów. Niestety tak jak w przypadku innego produktu Monsanto-DDT - ostatecznie okazało się, że nie pozostaje bez wpływu na środowisko, w tym i na ludzi.

 

Podobnie mają się sprawy z glifosatem. Zaczęły się pojawiać kolejne opracowania naukowe stwierdzające możliwą korelację między obecnością glifosatu w środowisku a występowaniem raka. 

 

Jak wynika z sentencji wyroku sądu z Kalifornii Monsanto aktywnie zwalczało przeciwników swojej technologii. Mieli nawet czarną listę dziennikarzy piszących niepochlebnie o ich technologiach.   Sąd uzyskał wgląd do dokumentów firmy i stwierdzono, że Monsanto nie było zainteresowane badaniem bezpieczeństwa glifosatu, ale za to nie szczędzili środków na atakowanie analiz naukowych, które zagrażały ich biznesowi.

 

Biorąc pod uwagę fakt, że w USA obowiązuje prawo precedensowe, możemy się teraz spodziewać fali pozwów. Niemiecka firma Bayer, która niedawno kupiła Monsanto za 56 miliardów euro, ma teraz poważny kłopot. Bayer szacuje ilość pozwów na 13 tysięcy, ale jest to chyba myślenie życzeniowe.

 

W tej chwili przedstawiciele korporacji zapowiedzieli odwołanie się od kalifornijskiego wyroku, stwierdzając brak związku przyczynowo-skutkowego między zachorowaniem na raka a stosowaniem Roundupu. Dodają, że glifosat jest dopuszczony przez amerykańską agencję ochrony środowiska EPA. Jednak kontrowersje w związku ze stosowaniem glifosatu narastają i coraz więcej krajów rozważa zakazanie tego herbicydu. Unia Europejska nadal zezwala na jego stosowanie, a jego delegalizacja może nastąpić najwcześniej po 2022 roku. 

 

W międzyczasie w środowisku naukowym trwa spór o to czy glifosat jest rakotwórczy. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem, będąca agendą Światowej Organizacji Zdrowia, WHO, stwierdziła w raporcie z 2015 roku, że glifosat może odkładać się w ludzkim organizmie i "prawdopodobnie jest rakotwórczy". Poza tym liczne badania wykazały zdecydowany wzrost chorób onkologicznych szczurów laboratoryjnych karmionych wyłącznie GMO.

W przekonywanie, że glifosat jest bezpieczny zainwestowano bardzo dużo pieniędzy i postanowiono za pomocą oddziaływania propagandowego, zniwelować negatywne skutki. Przypomina to metodę działania koncernów farmaceutycznych, które sa w stanie sfinansować każde badanie potwierdzające, że szczepionki są bezpieczne i mogą wydać wiele pieniędzy, aby niszczyć naukowców twierdzących co innego, bo nie o prawdę tu chodzi a o interesy.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Abnegat

nio pewnie, pozwolę sobie nie

nio pewnie, pozwolę sobie nie zgodzić się do końca z tym spostrzeżeniem, jako, że wiem, iż niektórzy rolnicy stosują tą truciznę aby uzyskać lepszą cenę na skupie..., w myśl zasady tu rośnie dla mnie a tamto to na sprzedaż

Portret użytkownika Abnegat

nio pewnie, pozwolę sobie nie

nio pewnie, pozwolę sobie nie zgodzić się do końca z tym spostrzeżeniem, jako, że wiem, iż niektórzy rolnicy stosują tą truciznę aby uzyskać lepszą cenę na skupie..., w myśl zasady tu rośnie dla mnie a tamto to na sprzedaż

Strony

Skomentuj