Znaleziono dowody niszczycielskiej słonecznej burzy protonowej z 660 roku p.n.e.

Kategorie: 

Źródło: NASA

Zdarzenie Carringtona z 1859 roku było najbardziej gwałtownym znanym nam zjawiskiem słonecznym, które doprowadziło do najsilniejszej burzy magnetycznej na Ziemi w dotychczasowej historii. Jednak naukowcy odkryli właśnie, że 2600 lat temu, w Ziemię uderzyła gigantyczna burza słoneczna. Nasza planeta doświadczyła burzy protonowej, które było nawet 10 razy silniejsza od słynnego Zdarzenia Carringtona.

 

Słońce może bombardować Ziemię wysokoenergetycznymi cząstkami i powodować zakłócenia w polu magnetycznym. Wtedy na naszej planecie doświadczamy burzy geomagnetycznej, która może niszczyć sieci energetyczne. Przykładowo burza słoneczna z 1989 roku spowodowała wyłączenie sieci energetycznej w kanadyjskiej prowincji Quebec, a jej mieszkańcy przez 9 godzin nie mieli dostępu do energii elektrycznej.

Słoneczne wydarzenie protonowe (SPE - ang. Solar Proton Event) to emisja wysokoenergetycznych cząstek promieniowania, które mogą pokonać drogę od Słońca do Ziemi w ciągu zaledwie kilku godzin. Wydarzenia protonowe, z którymi spotkaliśmy się w czasach nowożytnych nie były na tyle silne, aby spowodować poważne szkody dla naszej planety. Niedogodności sprowadzają się to do czasowych zakłóceń pracy satelitów i pasm radiowych na przykład CB.

 

Naukowcy dopiero od niespełna stu lat analizują burze protonowe, przez co trudno ustalić, jak często dochodzi do takich gwałtownych erupcji słonecznych i jakie szkody mogą wyrządzić. Jednak dziś jesteśmy o wiele bardziej uzależnieni od elektroniki niż kiedyś, a co za tym idzie – jesteśmy o wiele bardziej narażeni na poważne straty.

Szacuje się, że Zdarzenie Carringtona z 1859 roku mogło uwolnić około 10 razy więcej energii od zjawiska, które pozbawiło energii elektrycznej mieszkańców Quebecu w 1989 roku. Uważa się, że gdyby Zdarzenie Carringtona wystąpiło dziś, przerwy w dostawie prądu mogłyby trwać tygodnie, miesiące, a być może nawet lata.

 

Jednak teraz naukowcy odkryli, że Ziemia przetrwała w przeszłości jeszcze potężniejsze zjawisko słoneczne. Obecność radioaktywnych atomów berylu-10 i chloru-36, uwięzionych w lodzie na Grenlandii sugeruje, że wielka burza protonowa uderzyła w Ziemię w okolicach 660 roku p.n.e. i była jeszcze silniejsza od Zdarzenia Carringtona. Podczas wcześniejszych badań pierścieni drzew odkryto również skok węgla-14, który wystąpił w tym samym czasie.

Poprzednie studia wykryły dwie kolejne starożytne burze protonowe – pierwsza miała miejsce w latach 993-994 p.n.e., a druga w latach 774-775 p.n.e. Naukowcy ustalili, że zjawiska, które wystąpiły w roku 660 p.n.e. oraz w latach 774-775 p.n.e. były 10 razy silniejsze od burzy z 1956 roku.

 

Słoneczne wydarzenie protonowe może być wystarczająco silne, aby nadwyrężyć ziemskie pole magnetyczne. SPE z 1956 zmniejszyło natężenie pola magnetycznego Ziemi tylko o 1%, aby załamać pole magnetyczne potrzebna byłaby emisja o dwa rzędy wielkości większa.

 

Okazuje się, że potężne burze protonowe występują cyklicznie. Gdybyśmy dziś doświadczyli takiego zjawiska, na Ziemi prawdopodobnie zapanowałby chaos. Naukowcy twierdzą, że należy prowadzić kolejne badania, abyśmy mogli zrozumieć, jak często występują silne burze protonowe i ewentualnie przewidzieć, kiedy nastąpi kolejna. Ludzkość powinna w tym czasie przygotować się, aby zminimalizować straty.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll
Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika ftahn88

Cała przewaga państw tzw.

Cała przewaga państw tzw."zachodu"(krajów uprzemysłowionych,wysokorozwiniętych idp.) nad całą resztą globu opiera się na szeroko rozumianej elektronice.Kilkuletni (nawet kilku lub kilkunastomiesięczny) brak prądu to dla nas totalna katastrofa.Brak elektroniki sprawi że staniemy się niemalże bezbronni.Biedne i "zacofane",za to gęsto zaludnione, kraje z południa rzucą się na bogatą ale słabą  północ.To będzie jak najazd Hunów , albo Mongołów być może nawet jeszcze gorzej.Prawdziwy armagedon.

NIE MA ŻADNEJ WIRUJĄCEJ KULI...

Broń jądrowa istnieje tylko w naszych głowach. Odstaw fluor = myśl samodzielnie.

5G - wara z tym od Polski!!

Głowy do góry i więcej wiary w siebie!!

NIE MA ŻADNEJ WIRUJĄCEJ KULI...

Broń jądrowa istnieje tylko w naszych głowach. Odstaw fluor = myśl samodzielnie.

5G - wara z tym od Polski!!

Głowy do góry i więcej wiary w siebie!!

Portret użytkownika Alvin

Brzytwa Ockhama dla

Brzytwa Ockhama dla poszukiwaczy krzywizny - WODA NIE KŁAMIE

A tu mamy odpowiedż na te brednie - oraz ciąg dalszy...  

.... szybki dopisek po edycji: 

Dlaczego Kanał Suezki nie ma śluz, a Kanał Panamski śluzy ma? 

Odpowiedź jest tutaj - szybkie googlowanie wyjaśnia temat: 

Geodeci armii napoleońskiej popełnili błędy przy pomiarze, ale niedługo potem wykazano, że poziomy Morza Czerwonego i Morza Śródziemnego nie są istotnie różne. Niewielkie różnice są wynikiem typowych efektów jak przypływy, wiatr spiętrzający wodę itp. Obecny Kanał Sueski jest zwykłym wykopem bez śluz i woda może  swobodnie nim przepływać. Kanały wykopywane w starożytności łączyły Nil z Morzem Czerwonym, więc stanowiły sztuczne ujście rzeki.

Podobnie nie ma istotnych różnic pomiędzy poziomem Atlantyku i Pacyfiku po obu stronach Kanału Panamskiego. Jednak z uwagi na wysokość lądu, wykopanie odpowiednio głębokiego kanału było nieopłacalne. Dlatego Kanał Panamski zawiera system śluz, które podnoszą statki na wysokość ok. 26 m, po czym przepływają one na tej wysokości do drugiego systemu śluz, gdzie opuszczane są znowu do poziomu oceanu. Wodę do systemu śluz pobiera się ze sztucznego jeziora. Gdyby śluzy otworzyć na dłuższy czas, woda z tego jeziora spłynęłaby do oceanów i część kanału zostałaby pozbawiona wody.

oraz drugi powód dla którego są śluzy - ekosystem:

Budując Kanał Panamski budowniczowie nie mogli tak po prostu pozwolić sobie na wydrążenie trochę ziemi tu, trochę ziemi tam i połączenie Oceanu Atlantyckiego z Oceanem Spokojnym, pozostawiając przez nikogo niekontrolowany przesmyk. Nie można było tego zrobić choćby ze względu na ekosystem - wody słone po połączeniu z wodami słodkimi wybiłyby florę i faunę tej drugiej. Dlatego przepływając przez kanał na jego końcach mamy Śluzy Gatuńskie:

Kanał Suezki ma długość163km - źródło.

Kanał Panamski jest znacznie krótszy - długość to niecała połowa Kanału Suezkiego - nieco ponad 80km - źródło

 

Najepszym dowodem, że to jest ruski portal, to ilość artów i komentarzy odnośnie tzw. Fake Moon Landing (Rosjanie przecież przegrali wyścig na Księżyc, mimo początkowych sukcesów) oraz tzw. Płaskie Ziemie - once you go flat - you never come back - takie niszczenie społeczeństwa - ile Rosjan wierzy w płaską Ziemię? 

Płaskoziemcy powinii nosić takie koszulki - łatwiej byłoby się poznać, kto zacz... 

Dam se na luz - z debilami nie wygrsz, tylko sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem w kretyniźmie...  Smile

Portret użytkownika Epiornis

SciFun nie ogarnia tematu

SciFun nie ogarnia tematu Smile

Alvin - jak powinno rozchodzić się odbicie światła od zakrzywionej powierzchni? No jak Alvin?

Alvin - dlaczego Kanał Sueski nie ma żadnych śluz?

Edit - szybki dopisek - co mnie Kanał Panamski interesuje... Sueski nie ma, bo nie musi. Bo nie ma różnicy poziomów wody. Przez 160km nie ma różnicy...

Edit 2 - dasz na luz i nie wygrasz, bo tego nie obronisz, a nie dlatego, że jesteśmy debilami Smile I "Sueski", nie "Suezki" Język

NIE MA ŻADNEJ WIRUJĄCEJ KULI...

Broń jądrowa istnieje tylko w naszych głowach. Odstaw fluor = myśl samodzielnie.

5G - wara z tym od Polski!!

Głowy do góry i więcej wiary w siebie!!

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Gówno prawda... obecność tych

Gówno prawda... obecność tych radioaktywnych pierwiastków, w odniesieniu do odkrywanych aterfaktów starożytnych cywilizacji oraz opisów kosmicznych wojen w wedach świadczy przede wszystkim o nuklearnej wojnie na terenach obecnie lodowcowych pustyń. Takie same ślady występują na Arktyce. Gdyby to była "burza słoneczna" zaatakowałaby strefy planety najbardziej zwrócone do Slońca.

Portret użytkownika wyzdro

Niedawno CI A odtajniła

Niedawno CI A odtajniła bardzo ocenzurowaną wersję  książki traktującej właśnie o przebiegunowaniu.Po co wogóle utajniać taką książkę i dleczego wypszczono po 50 latach nadal ocenzurowaną  ?

Strony

Skomentuj