Wynaleziono biodrukarkę, która tworzy skórę bezpośrednio na ranie

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Chociaż wygląd druku trójwymiarowego jest zwykle uważany za innowację w przemyśle, to okazuje się,  że zrewolucjonizował on również medycynę. Inżynierowie z Wake Forest Institute for Regenerative Medicine (WFIRM) opracowali nową biodrukarkę, która może drukować dwie warstwy skóry pacjenta bezpośrednio na ranie. Wszystko po to, aby pomóc w leczeniu dużych ran, które zwykle wymagają przeszczepu skóry.

 

Druk 3D skóry jest rozwijany od kilku lat. W 2014 r. wprowadzono prototypową maszynę, która może drukować duże kawałki ludzkiej skóry, które mogą być następnie cięte i przyklejane do pacjenta bezpośrednio na uszkodzone miejsce. Z biegiem lat technologia przekształciła się w bardziej maszynową wersję, a ostatecznie w przenośne urządzenie, które działa jako dozownik taśmy klejącej.

 

Biodrukarka to znacznie więcej niż urządzenie przenośne, ale nadal przenośne w warunkach szpitalnych. Urządzenie można zamocować do łóżka, a pacjent będzie leżał pod dyszami drukarki podczas pracy. Podobnie jak w poprzednich urządzeniach, nowa drukarka wykorzystuje „atrament”, składający się z własnych komórek pacjenta, aby zminimalizować ryzyko odpowiedzi immunologicznej.

 

Najpierw wykonuje się małą biopsję zdrowej skóry i wyodrębnia się z niej dwa rodzaje komórek, tj. fibroblasty, komórki, które pomagają budować strukturę skóry, i keratynocyty, które są głównymi komórkami w najbardziej zewnętrznej warstwie skóry.

 

Duże ilości tych komórek hoduje się z próbki biopsyjnej, a następnie miesza z hydrożelem, aby uzyskać atrament do biodrukarki. I w tym tkwi sekret różnicy w odniesieniu do poprzednich prototypów. Maszyna najpierw wykorzystuje trójwymiarowy skaner laserowy do zbudowania obrazu topologii rany zamiast po prostu nakładać nową skórę na ranę. Za pomocą tego obrazu urządzenie wypełnia najgłębsze części fibroblastami, a następnie nakłada keratynocyty na wierzch.

 

Ta technika naśladuje naturalną strukturę skóry, umożliwiając szybsze gojenie się obrażeń. Badacze zaprezentowali, jak działa to na myszach i świniach, obserwując, jak nowa skóra zaczyna się formować na zewnątrz od środka rany.

„Jeśli używasz własnych komórek pacjenta, aktywnie wspierasz gojenie się ran, dzięki czemu proces gojenia jest znacznie szybszy” - mówi James Yoo, współautor artykułu. „I chociaż istnieją inne rodzaje technologii gojenia ran, zazwyczaj nie są one bezpośrednio zaangażowane w regenerację skóry”.

Inżynierowie zaplanowali badania kliniczne u ludzi. W końcu nowe urządzenie może być stosowane w leczeniu oparzeń, a także u pacjentów z wrzodami cukrzycowymi i innymi przypadłościami.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn
Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Medium

No to zareklamuję Granuflex,

No to zareklamuję Granuflex, opatrunek hydrokoloidowy, świetna sztuczna skóra - plaster, pod którym wszystko pięknie się goi, nawet rany cukrzycowe i odleżyny.

Nadaje się na oparzenia, a pod Granuflexem nie stworzą sie ściągające zrosty i blizny. Aplikuje sie go na czysta ranę bez żadnych lekarstw. 

Niedawno paskudnie zacięłam się ząbkowanym nożem. Gdy tylko ustało krwawienie przykleiłam kawałek Granuflexu i przez kilka dni bez zmiany opatrunku rana pieknie się zrosła.

Z opatrunkiem z Granuflexu można się kąpać, na palcach jednak lepiej zabezpieczyć zwykłym plastrem, bo może niechcący się zerwać. Chodzi o utrzymanie naturalnej wilgoci, w tym środowisku skóra się pięknie regeneruje.

Dlatego nie mam pojęcia po co te drukarki na rany...

Portret użytkownika Dr Piotr

Moja matka ma cukrzycęi

Moja matka ma cukrzycęi czasem w związku z tym odleżyny....stosowałem granuflex i według mnie to syf, bo z rany odleżynowej tworzy się bagno bez dostępu tlenu, a nie żadne gojenie. Zastosowałem raz i więcej nie zastosuję, 100x lepsza jest maść Solcoseryl i utrzymanie rany w czystości i przewiewie powietrza.

Portret użytkownika Medium

O proszę! Jeśli jest duży

O proszę! Jeśli jest duży wysięk, to opatrunki trzeba często zmieniać i kupować ten grubszy Granuflex. Wtedy leczenie staje się pewnie zbyt drogie, bo plaster 10x10 cm kosztuje 10-12 zł.

Solcoseryl? Tę zdaje się maść sprzedał mi weterynarz do leczenia łapy psa rozciętej szkłem. Kiedy brak było postepów w gojeniu zaczęłam samodzielnie myśleć i zastosowałam Granuflex. Nastapił pozytywny przełom, rana zaczęła się zamykać. Mam dokumentację fotograficzna z datami. Jesli dobrze pamiętam, już czwartego dnia po Granuflexie mogłam wyjść z psem bez opatrunku.

Sam Solcoseryl próbowałam jeszcze zastosować do innych celów, ale wszędzie był do niczego. I uwierz mi, jestem oszczędna, nie wyrzucam nawet przeterminowanych leków, ale maść wylądowała w koszu.

Oto zdjęcia: https://tufotki.pl/zdcHu

10 dni stosowania opatrunków z Solcoserylem pogorszyło tylko stan rany łapy. Po 10 dniach poszedł Granuflex, ostatnie zdjęcie. Szkoda, że nie mogę doszukać się zdjęcia wyzdrowiałej łapy.

Skomentuj