Naukowcy przeanalizują niebadane próbki z Księżyca przywiezione przez astronautów z programu Apollo

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Podczas programu kosmicznego Apollo, amerykańscy astronauci pobrali próbki materiału księżycowego i zabrali je z powrotem na Ziemię. Zaskakujący może wydawać się fakt, że część próbek pozostała nietknięta, choć minęło już prawie 50 lat. Lecz teraz agencja NASA wybrała zespoły naukowe, które otworzą pojemniki i zbadają ten obcy materiał.

 

Chodzi o próbki, pobrane z Księżyca podczas misji Apollo 15 i Apollo 17, które odbyły się odpowiednio w 1971 i 1972 roku. Po sprowadzeniu ich na Ziemię, agencja kosmiczna NASA podjęła decyzję o przechowaniu części z nich. Zbadaniem tych próbek miała zająć się przyszła (obecna) generacja naukowców, mająca dostęp do znacznie lepszych technologii.

 

Agencja NASA wybrała dziewięć propozycji zbadania nieotwartych pojemników z próbkami. Jeden z zespołów naukowych przeprowadzi dokładną analizę materiału księżycowego w poszukiwaniu cząsteczek organicznych, dzięki czemu lepiej poznamy skład chemiczny Księżyca. Inne badania pozwolą ustalić, czy zastosowane dekady temu metody przechowywania były dobre i czy próbki nie zostały zanieczyszczone.

Źródło: NASA

Kolejny zespół, który został wybrany do tego projektu, będzie próbował dowiedzieć się czegoś więcej o historii geologicznej Srebrnego Globu. Badania próbek, które pozostawały nietknięte przez prawie 50 lat mogą dostarczyć nam nowej wiedzy.

 

NASA będzie mogła wykorzystać pozyskane tą drogą informacje podczas przyszłych misji kosmicznych. Amerykańska agencja kosmiczna będzie mogła np. opracować lepsze metody przechowywania próbek, które z pewnością okażą się pomoce podczas badań asteroid i Księżyca.

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll
Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika docent

Masz rację.

Masz rację.
Tłumaczą w google tłumaczu teksty znalezione w Internecie na polski i nawet nie zastanawiają się czy to jest poprawne. A nie mówiąc czy są prawdziwe.

Skomentuj