Kardamon jako naturalny środek na nadciśnienie

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Nadciśnienie leczy się przede wszystkim poprzez zmianę swojego stylu życia na zdrowszy. Oprócz zażywania odpowiednich środków, lekarze sugerują zwiększoną aktywność fizyczną oraz pełnowartościową dietę. Chorzy muszą ograniczyć spożycie soli, co pomaga obniżyć ciśnienie krwi, jednak istnieją także inne, naturalne środki, które pomogą osiągnąć jeszcze lepszy efekt. Należy do nich kardamon.

 

Kardamon jest powszechnie stosowaną w kuchni indyjskiej przyprawą, która ma słodki, odświeżający smak i zapach. Ziarna kardamonu używa się przede wszystkim do deserów, ale także do nadaniu aromatu niektórym egzotycznym potrawom. Warto jednak wiedzieć, że walory kardamonu są nie tylko smakowe, ale także prozdrowotne.

 

Przyprawa jest doskonałym środkiem wspomagającym trawienie, jak również pomaga w regulacji ciśnienia krwi. Kardamon jest bogaty w przeciwutleniacze, co jest szczególnie przydatne dla osób cierpiących na nadciśnienie. 

Badania opublikowane w czasopiśmie naukowym Indian Journal of Biochemistry and Biphysics dowiodły, że spożywanie kardamonu może pomóc z obniżeniu skurczowego oraz rozkurczowego ciśnienia krwi.

 

Prostą metodą na codzienne stosowanie kardamonu jest dosypywanie szczypty przyprawy do filiżanki herbaty. Lekko cytrusowy aromat kardamonu wzbogaci walory smakowe napoju, a oprócz tego przyprawa jest rozgrzewająca, co idealnie sprawdzi się w jesienne i zimowe dni.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin
Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące.


Komentarze

Portret użytkownika Vocem

Czytam te wszystkie tzw.

Czytam te wszystkie tzw. medyczne porady i ręce opadają. Najpierw o owym soku z buraka. Nie wiedząc jak on i na kogo działa można narobić sobie wiele kłopotów. Sok z buraka zawiera ogrom szczawianów, które maja tendencje do łaczenia się z wapniem i tworzenia konkrementów szczawianowo-wapniowym, bardzo opornych na jakiekolwiek leczenie. Ponadto taki sok jest tak wysoce energetyczny, ze nie mozna go spozywać wczesniej jak po 4 godz. odpoczynku. Nawiążę także do słów odnoszących sie do ograniczania soli, bo rzekomo podnosi ciśnienie. Najgorsze jest powielanie półprawd bez zastanowienia i znajomości tematu. Może należałoby poznać fizjologię i dopiero wypowiadać się? Sól soli nie jest równa- to po pierwsze. Sól kuchenna to laboratoryjny syntetyk połaczenia Na i Cl i nie ma nic wspólnego z solą, oprócz celowo nadanej mu nazwy sugerującej coś czym nie jest. Prawdziwa sól to kompilacja kilkudziesięciu pierwiastów stworzonych przez naturę w odpowiednich do siebie proporcjach (sól polska kopalna czy himalajska). Taka sól nie podnosi ciśnienia a je obniża. Tak, obniża. Aby sprawdzić czy to o czym piszę  jest prawdą wystarczy poczytać Biochemię Harpera albo Bochenka. Sól dla naszego zycia jest kluczowa i stąd organizm ma mechanizm pilnujący jej stężenia w organizmie. Ten mechanizm nazywa się układem RAAS, czyli układem renina-angiotensyna-aldosteron, który ma za zadanie pilnowania soli jak złota. W skrócie wyglada to tak, że jak spada poziom sodu w ustroju uruchamia się mechanizm jego zatrzymywania. Dlatego, gdy spada sód (sól) rośnie renina i ma miejsce wzrost ciśnienia tetniczego. Z tego też powodu stosowanie syntetycznych środków moczopędnych prowadzi nie do spadku ciśnienia, a jego wzrostu, bo wydalamy nadmiar sosu, a to jest zagrozeniem dla organizmu. włącza sie zatem układ RAAS. Ponadto przy odwodnieniu pojawiaja sie obrzęki ... ale to juz inna bajka. Niestety obecna tzw. medycyna jest zaprzeczeniem tej prawdziwej znanej od tysiącleci. Już same nazwy mówiły wówczas czym spowodowana jest choroba. Chociażby zwapnienie tętnic nazywane obecnie miażdżycą, celem ukrycia prawdziwego sprawcy choroby. Przecież już sama nazwa mówi, że wto wapń doprowadza do choroby -zwapnienie- a nie cholesterol, ale wapnia nikt nie bada. Udar niedokrwienny nie ma nic wspólnego z nadciśnieniem, jak to dzisiaj twierdzą medycy, ale z niedociśnieniem, które prowadziło, do niedotlenienia mózgu stąd mądry organizm musiał czasowo podnieść owe ciśnienie, aby chronić móżg, czyli dostarczyć do niego krew. Jednakże obniżanie owego ciśnienia prowadzi do kolejnego udaru i najczęściej śmierci. Ot i takie mamy dzisiaj medyków leczenie

Portret użytkownika hgw

chlorek magnezu spożywczy lub

chlorek magnezu spożywczy lub do analiz chemicznych (można też siarczan magnezu , ale zostawia biały osad) 1/2 szklanki na trochę ciepłej wody w misce i moczę nogi przez ponad pół godziny. Wchłania się spora dawka magnezu. Taka porcja dojelitowo zapewniłaby nieustający pobyt w kibelku chyba przez tydzień, a tak jest OK

Głosuj przeciw
-5
Portret użytkownika Arya

Na nadciśnienie dobry jest

Na nadciśnienie dobry jest sok z buraków. Dwie szklanki dziennie powinny załatwić sprawę. Oczywiście trzeba też zważać na inne czynniki, głównie na to co spożywamy. Jak będziemy się źle odżywiać to być może nic nie zbije ciśnienia. Tabletki działają, ale one tylko sprawiają, że znika objaw, a przyczyna zostaje. Więc.... jest pole do popisu jak ktoś ma wysokie ciśninie. Ja nie mam z tym problemu, mam nie wiecej jak 130/85 a zazwyczaj 120/ 80 a jestem po czterdziestce.

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Strony

Skomentuj